Cztery przekonania, przez które stoisz w miejscu. Wyrzuć je z głowy jak najszybciej!
Unsplash.com

Cztery przekonania, przez które stoisz w miejscu. Wyrzuć je z głowy jak najszybciej!

Błędne myślenie jest jak gra w życie na niewłaściwych zasadach. Powoduje frustracje, niepokój, a jednocześnie ogranicza możliwość odniesienia sukcesu.
Sylwia Arlak
28.12.2020

Często wierzymy w coś, co nie jest prawdą, a potem organizujemy całe swoje życie wokół tych błędnych przekonań. Też tak masz? Nie jesteś sama. W końcu przez tysiące lat ludzie myśleli, że Ziemia jest płaska... Mogłyśmy uwierzyć rodzicom, że nie jesteśmy „wystarczające”, a teraz boimy się marzyć. Mogłyśmy sparzyć się kilka razy, a teraz boimy się próbować. Oto cztery błędne przekonania, przez które się nie rozwijamy:

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Nie mogę być szczęśliwa, dopóki moje środowisko i ludzie wokół mnie się nie zmienią

Większość z nas uważa, że szczęście to wynik pozytywnych wydarzeń i doświadczeń. Tymczasem szczęście zależy od tego, co jest w twojej głowie. Zerwał z tobą twój partner, więc wydaje ci się, że już nigdy się nie uśmiechniesz. Straciłaś pracę, masz stany depresyjne. Twój szef był dla ciebie wyjątkowo opryskliwy, więc jesteś zła.

Zamiast martwić się, że nikt inny już nigdy cię nie pokocha, że jesteś niewystarczająca, że dajesz z siebie zbyt mało... odpuść. Poczujesz ulgę. Nie próbuj kontrolować świata zewnętrznego (nie masz na niego żadnego wpływu, wiec to przegrana bitwa), naucz się zarządzać swoimi emocjami. Z każdego doświadczenia wyciągnij lekcję.

Powinnam być gdzie indziej...

...a przecież możesz być tylko tam, gdzie jesteś. Często niepotrzebnie marnujemy energię, wierząc, że powinnyśmy być gdzie indziej. Powinnyśmy były iść na studia, mieć już dom, lepszy samochód, rodzinę, kredyt.

Zapominamy, że każdy z nas zaczyna życie z innego miejsca. Różnią nas doświadczenia, rodzina, genetyka, predyspozycje. Życie nie jest wyścigiem i nie wszyscy startujemy w tym samym czasie. Jedyną osobą, z którą powinnaś się porównywać, jesteś ty sama. Zamiast wymagać o siebie więcej i wpędzać się w poczucie winy, bądź wdzięczna za to, gdzie jesteś.

Czytaj też: Nie bądź taka miła! Kiedy próbujesz zadowolić wszystkich, tylko sobie szkodzisz

To, co myślą inni ludzie, jest ważniejsze niż moja własna opinia

Opinie innych ludzi często stają się ważniejsze niż to, co myślisz o samej sobie. Możesz próbować sprostać ich oczekiwaniom, ale to nigdy nie kończy się dobrze. W końcu i tak spotkasz kogoś, kto nie będzie umiał i  nie będzie chciał cię docenić.

Ważne, żebyś umiała docenić samą siebie. To nie to samo co bycie narcyzem (który z braku poczucia bezpieczeństwa postrzega siebie jako lepszego i nie szanuje innych, dewaluuje ich wartość). Lubiąc siebie, stajesz się tym, kim chcesz być, a nie tym, kim ktoś chce, żebyś była. Kiedy robisz to, co jest dla ciebie ważne, dbasz o siebie, inni ludzie tylko na tym zyskują. Ci, którzy wciąż mówią ci, co jest dla ciebie najlepsze, prawdopodobnie nie potrafią poukładać własnego życia.

Świat jest czarno-biały, dobry albo zły

Wszyscy mamy swoje zadanie co do tego, jak powinien wyglądać świat i jak powinni zachowywać się inni ludzie. To nasz własny zbiór zasad, który opracowaliśmy na podstawie naszych upodobań, pragnień i wartości. Ale to nie oznacza, że ktoś, kto ma inne zdanie, nie ma racji. Po prostu jest inny. Zamiast złościć się na ten fakt czy smucić, obserwuj i nie oceniaj. Szanuj prawo innych ludzi do bycia tym, kim są.

Czytaj także: Czy umiesz stawiać granice? Poznaj 4 proste kroki do większej asertywności

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jakie jest naprawdę twoje poczucie własnej wartości? Odpowiedz na te pytania i sprawdź.

Niska samoocena hamuje nas przed działaniem, dlatego warto budować prawidłowe poczucie własnej wartości. Jak to robić? Zacznij od uważnego przyjrzenia się sobie.
Sylwia Arlak
12.08.2020

Zawsze i wszędzie: w pracy i w domu, w relacjach z dziećmi, partnerem i z przyjaciółmi, a nawet jeśli chodzi o nasz wygląd — chcemy być perfekcyjne. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo te nasze własne wygórowane oczekiwania wpływają negatywnie na naszą samoocenę. Zdrowa samoocena pomaga nam skupić się na pozytywnych aspektach życia i nas samych. Dzięki niej tworzymy zdrowe relacje. Od czasu do czasu wszyscy doświadczamy chwil zwątpienia. Zaczynamy kwestionować własne umiejętności, wydaje nam się, że każdy poradziłby sobie lepiej od nas. Jeśli jednak stale siebie krytykujesz, prawdopodobnie borykasz się z niską samooceną. Jak to sprawdzić? Odpowiedz na poniższe pytania: Czy masz niską, czy wysoką samoocenę: Czy często wątpisz w siebie i swoje umiejętności? Szukasz otuchy u innych, by poczuć się lepiej? Masz negatywne nastawienie do życia? Doświadczasz nadmiernego wstydu, lęk, smutku? Czujesz się bezwartościowa lub niekompetentna? Masz problem z wyrażaniem swoich potrzeb? Odczuwasz silny strach przed porażką lub złym samopoczuciem? Masz problem z przyjmowaniem komplementów? Wierzysz, że inni ludzie są lepsi od ciebie i w rezultacie wycofujesz się? Jeśli na większość pytań odpowiedziałaś: Tak, nadszedł czas, aby cofnąć się o krok i zmienić sposób myślenia o sobie/mówienia do siebie. Jakie są częste powody niskiej samooceny? Częstym powodem niskiej samooceny jest brak wiary w siebie. U źródła problemu mogą leżeć własne niepowodzenia życiowe, niezdrowe kontakty z innymi, ale też  trudne doświadczenia z dzieciństwa. Rodzice mogli nam stawiać zbyt wysokie wymagania, albo wręcz przeciwnie, wszystko robić za nas. Doświadczenia z wczesnego dzieciństwa Jeśli byłaś zastraszana, znęcano się nad tobą, albo często byłaś świadkiem...

Czytaj dalej
wdzięczność w życiu
Unsplash

Psycholożka Ewa Tyralik-Kulpa: „Doceniaj to, co dostajesz od innych”

Na początek wystarczy przed snem zrobić rachunek sumienia i pomyśleć, za co mogę być sobie wdzięczna. I za co dziękuję najbliższym. A potem – za co czuję wdzięczność tego dnia wobec obcych ludzi.
Anna Zych
02.04.2020

Może zamiast stale za czymś gonić i narzekać, wreszcie nauczyć się wdzięczności za to, co mamy. „Docenianie dobra, którym zostaliśmy obdarowani, podnosi poczucie szczęścia” – tłumaczy Ewa Tyralik-Kulpa, trenerka dobrych rozmów ze Szkoły Trenerów Komunikacji Opartej na Empatii. Anna Zych: Tyle jest rzeczy wokół, za które moglibyśmy czuć wdzięczność, choćby za piękną pogodę za oknem, uśmiech dziecka, dobrą pracę, a my tego nie dostrzegamy… Wolimy skupiać się na tym, co złe, albo na tym, czego nie mamy. Dlaczego? Ewa Tyralik-Kulpa: Z dwóch powodów: żeby przetrwać w świecie pełnym niebezpieczeństw, nasz mózg nastawiony jest na wyłapywanie z otoczenia tego, co nie działa. Dostrzeganie zagrożeń to uwarunkowanie biologiczne. Prędzej zauważymy, że ktoś na nas krzywo spojrzał, niż że się uśmiechnął, bo uśmiech nie był aż tak potrzebny do przetrwania. Mamy też przyzwyczajenia kulturowe: jeżeli coś działa, raczej się o tym nie mówi. Gdy dziecko jest grzeczne i nie sprawia problemów, przyjmujemy to za normę, nie chwalimy za to. Ale gdy rozrabia, natychmiast to wychwytujemy i reagujemy. Poza tym jesteśmy wychowywani w kulturze braku – to kolejne uwarunkowanie. Cała nasza edukacja jest na braku skupiona: naucz się tego, czego nie umiesz, zdobądź to, czego jeszcze nie masz. Czyli to jest biologia?! To teraz trochę psychologii: co nam daje umniejszanie szczęścia, które jest wokół nas? Dlaczego tak trudno nam się cieszyć? Kiedyś było modne w Polsce powiedzenie: cisze budiesz, dalsze jedziesz. W wolnym tłumaczeniu: nie chwal się, bo to niebezpieczne. Dlaczego? Bo spotkamy się z zazdrością i np. ktoś nam będzie źle życzył. Bo ryzykujemy utratę dobrej relacji z osobą, której się pochwaliliśmy – ja mam, ty nie. Ludzie pomogą pani chętniej, gdy jest...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja to choroba całej rodziny. Jak pomóc bliskiemu, który choruje na depresję?

Jak pomóc osobie z depresją? Jak nakłonić ją do leczenia i przeżyć z nią bolesny czas powrotu do zdrowia?
Sylwia Arlak
08.07.2020

Kiedy twój bliski: mąż, partner, jedno z rodziców, dziecko cierpi na depresję, czujesz, że tracisz grunt pod nogami. Wydaje ci się, że jesteś bezsilna. I choć nie możesz brać odpowiedzialności za jego życie, możesz mu pomóc, nie raniąc przy tym samej siebie. Depresja to choroba Depresja należy do tzw. zaburzeń nastroju, chorzy na depresję mogą być smutni i nadmiernie drażliwi, tracą zainteresowania i zdolność do odczuwania przyjemności. Unikają innych, odrzucają zaproszenia na kolejne spotkania, anulują plany i ignorują wszelkie próby kontaktu. Mogą denerwować się z powodu błahostek i być bardziej niespokojni, niż wcześniej.  „Przyjaciele albo bliscy osób chorujących na depresję mogą czasami brać te zachowania do siebie, czuć się zniecierpliwieni i sfrustrowani. Często wydaje im się, że się od nich odwracają” — mówi dr Laura Rosen, psycholog kliniczna i autorka książki „Kiedy ktoś, kogo kochasz, cierpi na depresję”, cytowana przez portal „The Cut”. Tymczasem chory na depresję potrzebuje wielkiego wsparcia i wyrozumiałości. Jeśli podejrzewasz, że twój bliski cierpi na depresję, unikaj pytań, które mogą zabrzmieć oskarżycielsko, typu: „Ostatnio byłeś przygnębiony / zestresowany / niespokojny / rozdrażniony… co się dzieje?”.  Eksperci radzą, że lesze są pytania otwarte: „Jak się ostatnio miewasz?”, „Zmagasz się z czymś? Czy mogę ci pomóc?”, „Wszystko w porządku?” „Skoncentruj się na konkretnych zachowaniach, aby twój przyjaciel nie czuł się oceniany” – mówi Valerie Cordero, dyrektor wykonawczy Families for Depression Awareness. – „Nie stawiaj ich w trudnej sytuacji, daj im możliwość odpowiedzi”. Wszystko zależy od...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jak przejść przez rozwód albo zwolnienie z pracy i nie stracić pewności siebie?

Klęski nas osłabiają i to zupełnie normalne. Grunt, żeby po chwilowym osłabieniu, wstać jeszcze mocniejszą – tak samo jak po każdym przeziębieniu stajemy się bardziej odporne na wirusy. Co zrobić, by przejść przez życiową porażkę albo załamanie i nie stracić pewności siebie? Poznaj zasady.
Sylwia Arlak
23.07.2020

Nie uda ci się przeżyć życia, nie doświadczając bólu albo smaku porażki. Będziemy popełniać błędy, doświadczać ciężkich momentów i nieraz każda z nas poczuje, że właśnie jest na samym dnie. Ale po każdym załamaniu przychodzi taki czas, kiedy warto się otrząsnąć i ruszyć dalej ze swoim życiem: bez rozpamiętywania w kółko tego, co było, bez analizowania krzywd i win – z nadzieją, że od teraz będzie tylko lepiej.  Żeby zaleczyć rany, musisz wyciągnąć wnioski z sytuacji, w której się znalazłaś, i skupić się na pozytywach. Jak czytamy na portalu healthline.com, jeśli  będziemy myśleć tylko w kategorii, „co powinno być”, a nie „jest”, utkniemy w martwym punkcie. Żyjesz tu  teraz – nieważne już, jak to się stało, że znalazłaś się w danym punkcie życia. To twój nowy start. Jeśli chcesz iść do przodu po trudnym doświadczeniu, ale nie wiesz jak zacząć, zacznij od tych prostych wskazówek: Stwórz pozytywną mantrę To, jak mówisz do siebie, może sprawić, że pójdziesz do przodu albo utkniesz w miejscu. Stwórz mantrę, którą będziesz powtarzać w trudnych, bolesnych chwilach. Jak podkreśla psycholog kliniczna dr Carla Manly, zamiast powtarzać „Nie mogę uwierzyć, że to mi się przydarzyło!” spróbuj powiedzieć: „Mam szczęście, że mogę znaleźć nową ścieżkę w życiu – taką, która jest dla mnie dobra”. Dystansuj się od trudnej sytuacji Nie raz słyszysz, jak ktoś mówi ci, że powinnaś zdystansować się od osoby lub sytuacji, która cię denerwuje. Według psychologa klinicznego dr Ramaniego Durvasuli to dobry pomysł. „Tworząc fizyczny lub psychiczny dystans między nami a osobą lub sytuacją, która ściąga nas w dół, sprawimy, że...

Czytaj dalej