DDA. Cztery postawy dzieci alkoholików: bohater, błazen, kozioł ofiarny i cień
Adobe Stock

DDA. Cztery postawy dzieci alkoholików: bohater, błazen, kozioł ofiarny i cień

Syndrom DDA może wpływać na całe życie. W rodzinach z problemem alkoholowym dzieci przyjmują postawy w sposób nieświadomy, w celu przetrwania. Potrafią one zaważyć na ich przyszłości. Poznaj cztery główne postawy dzieci alkoholików.
Karolina Morelowska-Siluk
07.11.2020

Dziecko, by przetrwać w rodzinie alkoholowej, przyjmuje pewne wzory zachowania: są to role, które przystosowują do życia w dysfunkcyjnych warunkach. Tworzą one tarczę, są mechanizmem obronnym przed światem, ale jednocześnie to sposób, by ukryć problem alkoholowy przed osobami spoza rodziny. Wyróżnia się cztery podstawowe role, które przyjmują dzieci z rodzin alkoholowych, to: bohater, kozioł ofiarny, cień oraz błazen.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

DDA. Postawa: bohater

Bohater to tzw. superdziecko. Prawie w każdej rodzinie alkoholowej jest taka postać i jej rolę przyjmuje zwykle najstarsze dziecko z rodzeństwa.  Bohater robi wszystko, co w jego mocy, by odwrócić uwagę od rodzinnego piekła, czasem próbuje wręcz zacierać jego wszelkie ślady!  Robi to poprzez ciągłe staranie się, by być „najlepszym”, doskonali swoje umiejętności, by zyskać w ten sposób splendor społeczny, ma to na celu sprawić, by chora, alkoholowa rodzina czuła się dowartościowana. 

Jednak ciągłe, wręcz obsesyjne dążenie do doskonałości niemal na każdym polu sprawia, że bohater płaci ogromną cenę w przyszłości. Bohaterowie wyrastają bowiem na osoby rozżalone, mają poczucie „utraconego” dzieciństwa, bo przeżyły je w poczuciu odpowiedzialności za całą rodzinę. Mają trudności w nawiązywaniu „zdrowych” relacji międzyludzkich, są samotni, często to pracoholicy, perfekcjoniści. Pozostaje im także ogromne poczucie odpowiedzialności za wszystko i wszystkich.

Czytaj także: DDA w związku – jakie pułapki czyhają na dorosłe dziecko alkoholika?

DDA. Postawa: kozioł ofiarny

W rodzinie alkoholowej rolę kozła ofiarnego przyjmuje przeważnie drugie z rodzeństwa, młodsze dziecko. Kiedy w centrum zainteresowania rodziny znajduje się osoba uzależniona, a wszyscy starają się nią „zaopiekować”, dla drugiego dziecka nie ma już przestrzeni. Rola bohatera jest już obsadzona, więc kozioł ofiarny wszelkimi siłami próbuje zostać zauważony. Odgrywa rolę tego „złego”, broi – to „krzyk”, by być dostrzeżonym. Zarówno kozioł ofiarny, jak i bohater walczą o odwrócenie uwagi świata zewnętrznego od pijącego rodzica, od problemu rodziny. Kozioł ofiarny czuje się samotny, odrzucony, kierują nim poczucie krzywdy, ale także poczucie winy,  lęk i złość.

W dorosłym życiu kozioł ofiarny, podobnie jak bohater, ma trudności w nawiązywaniu relacji międzyludzkich, nie jest akceptowany także ze na swoją „czarną” przeszłość. Taka osoba ma również trudności w życiu zawodowym, nie ma motywacji, by coś osiągnąć, nie potrafi pracować w zespole ludzi, dopasować się do zasad i reguł.  

DDA. Postawa: cień

Dziecko-cień trzyma się „z boku” rodziny. Wytwarza sobie kokon i chowa się w nim przed zagrożeniami wynikającymi z faktu alkoholizmu rodzica. Ciągły chaos, brak akceptacji i zrozumienia, życie w iluzji, że rodzina nie jest dysfunkcyjna – bo taką iluzję próbuje wytworzyć cała rodzina – powodują, że cień skrywa swoje uczucia, zamyka się w sobie, staje się „niewidzialny” dla otoczenia.

„Wszyscy z wdzięcznością przyjmują jego wybór roli. W rodzinie, w której uzależniony pije, bohater święci tryumfy, a kozioł ofiarny rywalizuje o uwagę”, pisała amerykańska terapeutka Sharon Wegscheider-Cruse. „Niewidzialne” dziecko samo się sobą zajmuje, zaspokaja swoje potrzeby, nikogo nie absorbuje swoją osobą.

Dorosły cień żyje w swoim świecie fantazji i marzeń, trudno do niego dotrzeć. Zwykle nie ma przyjaciół, nie potrafi budować relacji. Nie angażuje się w nic, bo nikt nigdy od niego tego nie oczekiwał.

DDA. Postawa: błazen

Rolę błazna w rodzinie dysfunkcyjnej przyjmuje zwykle najmłodsze dziecko. Reszta rodziny stara się je chronić, próbuje utrzymywać w tajemnicy problemy rodziny. To powoduje u dziecka-błazna strach, bo jest kompletnie zdezorientowane – nie rozumie, co się dzieje, jednak intuicyjnie wyczuwa, że sytuacja w domu z jakichś względów jest niebezpieczna. Dlatego stara się, na miarę swoich możliwości, okiełznać własny strach, ale przede wszystkim rozładować napięcie, które wyczuwa w rodzinie – wygłupia się, stara się wszystkich rozweselić, za wszelką cenę, na przekór panującej atmosferze wywołać u domowników śmiech. Jednak to wyłącznie gra, bo w środku dziecko błazen jest smutne, cierpi.

W dorosłym życiu osoby, które przyjęły w dzieciństwie rolę błazna, są w centrum uwagi, mają wielu znajomych, ale mało kto traktuje je poważnie. Mimo uśmiechu przyklejonego do twarzy osoby te, tak jak w dzieciństwie, przepełnione są smutkiem, czują się samotne.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
syndrom DDA
iStock

DDA – dorosłe dzieci alkoholików mogą wyzwolić się z przekleństw przeszłości

DDA mają wiele atutów. Są wytrzymałe, zachowują zimną krew w sytuacjach skrajnych, radzą sobie z wyzwaniami. To mocna baza, na której można zbudować siebie na nowo.
Karolina Rogalska
10.09.2020

Dorosłe dzieci alkoholików (DDA) mają w sobie często nieświadomy, silny strach przed porzuceniem. W miłości starają się zaspokoić wszystkie potrzeby ukochanej osoby. A gdy cokolwiek idzie nie tak, wpadają w panikę. Jak sobie pomóc, co zrobić, by życie nie było straszne, tłumaczą psychoterapeuci Anna Maria Seweryńska i Cezary Biernacki. Karolina Rogalska: Umieć kochać i pracować – to najbardziej uniwersalna definicja zdrowia psychicznego, której autorem jest Zygmunt Freud. Dorosłe dzieci alkoholików doskonale radzą sobie w życiu zawodowym. To w miłości zazwyczaj im nie wychodzi. Cezary Biernacki: DDA funkcjonują w modelu skrajności – wszystko albo nic. Jeżeli się uczą, to najlepiej. Zawodowo są perfekcjonistami: ofiarni, lojalni, gotowi do poświęceń, nie boją się podejmowania ryzykownych działań czy pracy ponad siły. Ale pod maską kompetencji kryją się głęboki lęk i niskie poczucie własnej wartości. To emocjonalna huśtawka, balansowanie pomiędzy poczuciem „jestem najlepszy” a „jestem najgorszy, beznadziejny, jestem nikim”. Anna Maria Seweryńska: Jeśli dziecko ma potencjał intelektualny, to prze do przodu. Ale jeśli nie jest zdolne, szybko odłącza się od systemu: rzuca szkołę, kolejne prace. Uważa, że skoro nie jest perfekcyjne, to nigdzie się nie nadaje. Że człowiek jest godny szacunku tylko wtedy, gdy jest godny podziwu. C.B.: Taki komunikat jako dzieci dostały w domu. Dlatego w kolejnych relacjach towarzyszy im lęk, że ktoś je odrzuci. Wszędzie szukają zagrożenia. Żeby poczuć się bezpiecznie, starają się przejąć kontrolę nad relacją miłosną lub przyjacielską. I często jest tak, że gdy już są z kimś blisko, to z lęku przed odrzuceniem sami ją zrywają. Wycofują się, prowokują, żeby wydarzyło się to, czego podświadomie najbardziej się boją. W kółko powtarzają ten...

Czytaj dalej
DDA w związku
Adobe Stock

DDA w związku – jakie pułapki czyhają na dorosłe dziecko alkoholika?

„Trudno kochać kogoś, kto tak bardzo nie kocha siebie samego”, w tym zdaniu zawiera się większość pułapek, które czekają na dorosłe dziecko alkoholika, kiedy próbuje budować w dorosłym życiu związek. 
Karolina Morelowska-Siluk
25.09.2020

Syndrom DDA (dorosłe dziecko alkoholika) to zbiór nawyków, schematów działania, które dziecko wykształciło w sobie, by przetrwać w rodzinie alkoholowej i jako dorosły zabiera je ze sobą w dalsze życie. To jak ciężka walizka, którą targa ze sobą w dorosłość dziecko alkoholika. A w tej walizce nie ma nic, co może przydać mu się w podróży, przeciwnie są w niej ciasne spodnie, buty, które uwierają, jej zawartość jest ciężarem, który uniemożliwia dobre życie. A toksyczność tej walizki widoczna jest najjaskrawiej, kiedy DDA próbuje wejść w bliską relację. Często dzieje się tak, że dorosłe dziecko alkoholika nie uświadamia sobie, że między jego trudnościami w życiu dorosłym, w zbudowaniu związku, a niedobrymi doświadczeniami z domu rodzinnego istnieje bardzo ścisły związek. 6 głównych problemów w relacjach DDA  Rodzaj trudności będzie w pewnej mierze zależał od tego, jakie mechanizmy wykształciło w sobie dziecko alkoholika, czyli w jaką rolę weszło, by przetrwać. Najczęściej dzieci wchodzą w jedną z czterech ról: bohatera rodziny, kozła ofiarnego, dziecka niewidzialnego oraz maskotki. Każda rola wymaga odpowiednich mechanizmów, a te DDA zabiera właśnie do swojej „ciężkiej” walizki. Targanie jej „owocuje” nieumiejętnością kochania i bycia kochanym, a ta przejawia się najczęściej kilkoma zasadniczymi problemami: DDA wierzy w spotkanie dwóch połówek pomarańczy. Idealizuje miłość, sądzi, że naprawdę kochający się ludzie porozumiewają się „bez słów”, że jeśli ludzie darzą się uczuciem, nigdy nie kłócą się ze sobą, są zgodni, a wręcz zrośnięci w jedno. Mają skłonność, by starać się o partnera za wszelką cenę, poświęcać się dla niego, myślą, że w ten sposób...

Czytaj dalej
DDA – JAKIE OBJAWY MOGĄ WSKAZYWAĆ NA TO, 
ŻE POWINNAŚ IŚĆ NA TERAPIĘ.
Adobe Stock

DDA – jakie objawy mogą wskazywać na to, że powinnaś iść na terapię dla Dorosłych dzieci alkoholików

DDA (dorosłe dziecko alkoholika) często nie uświadamia sobie związku między tym, co działo się w domu rodzinnym a niepowodzeniami życia dorosłego. Wciąż niewiele jest osób, które rozpoczynają terapię z tego powodu. Jakie objawy są sygnałem do tego, żeby skorzystać z pomocy psychologa?
Karolina Morelowska-Siluk
29.10.2020

DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików, to ludzie, którzy nie doświadczyli w dzieciństwie miłości i akceptacji ze strony najważniejszych dla nich osób. W dorosłym życiu noszą więc w sobie ogromny bagaż negatywnych emocji skrzywdzonego dziecka, co bardzo często uniemożliwia im normalne funkcjonowanie wśród ludzi, a  szczególnie w bliskich relacjach, w związku. Alkoholizm to choroba całej rodziny Jeśli w rodzinie choruje jedna osoba, w tym przypadku jest ona alkoholikiem, chorują wszyscy wokół. A dzieci są wtedy szczególnie narażone, „skazane” na toksyczną atmosferę, wpływ dorosłych, są kompletnie bezradne wobec tego, co się dzieje. Jeśli dorasta się w dysfunkcyjnej rodzinie, nie ma innej możliwości – w dorosłość wchodzi się z rozmaitymi trudnościami. Takie osoby nie radzą sobie w życiu, bo nie posiadły odpowiednich umiejętności. Ponadto bardzo często w dorosłości nadal odgrywają role, których nauczyły się w dzieciństwie. Wyróżnia się cztery postawy dzieci alkoholików: bohater, błazen, kozioł ofiarny i cień. DDA – kiedy konieczna jest terapia?  Scenariusz najczęściej jest taki: bohater w dorosłym życiu będzie zatruwał codzienność swojemu otoczeniu, bo wszystko wie najlepiej i wszystko musi kontrolować, każdy musi bezkrytycznie wykonywać jego rozkazy; błazen nigdy nie dojrzeje, a życie z nim jest wielką niewiadomą; kozioł ofiarny będzie dźwigał swój bagaż win, poczucia odpowiedzialności; cień nigdy nie zyska pewności siebie i nie będzie mógł rozwinąć swoich zdolności. Z pewnością wszystkich będzie łączyło jedno – paniczny lęk przed zmianą, przed nowym. DDA da się pociąć za – oczywiście pozorne, ale jednak – poczucie bezpieczeństwa. Będzie wybierać to, co zna, by „bezpiecznie” odtwarzać schemat z...

Czytaj dalej
Depresja dzieci

„Nie popisuj się, nie wychylaj się, już nie bądź taki mądry” – mówimy do dzieci. A one to biorą do siebie

Pouczamy dzieci, uciszamy, oceniamy. Raport o dołowaniu pokazuje, jak każdego dnia, niewinnymi słowami, czasem dobrymi zamiarami, zmniejszamy w dzieciach ich wiarę w siebie.
Kamila Geodecka
06.11.2020

Akademia Przyszłości na co dzień zajmuje się pomaganiem dzieciom, które mają problemy z samoakceptacją, są zagubione, nie potrafią się odnaleźć w świecie rówieśników. To pozytywna przestrzeń, to pozytywne miejsce. Ostatnio jednak na ich stronie opublikowano „Raport o dołowaniu”. Czyta się go trudno, mimo że strona jest przejrzysta. Czyta się go trudno, bo pokazuje historie dzieci, które zostały zdołowane przez nas, dorosłych. Czasem nieświadomie, czasem nieumyślnie, czasem z dobrą intencją. Żadne usprawiedliwienie nie odda  im jednak  utraconej wiary w siebie. Zdołowane dzieci „Nie popisuj się”, „nie wychylaj się”, „już nie bądź taki mądry”. Większość z nas w dzieciństwie słyszała te słowa wielokrotnie. Skoro my nie mogliśmy próbować nowych rzeczy, nie mogliśmy podważać autorytetu  „mądrzejszych”, nasze dzieci też tego nie mogą robić. A przez to czują się nieważne. „Ja tak wcale do dzieci nie mówię” – pomyślała pewnie część z nas. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Żeby zdołować dziecko, wystarczy, że ciągle będziemy wytykać mu błędy. „Igor ma 10 lat i jest leniem. Tak o sobie mówi i tak o sobie myśli. Jego mama i tata też tak mówią. Igor uważa, że » życie jest straszne i zawsze może być gorzej « . Koledzy rzadko go odwiedzają, bo » nic ciekawego nie ma « . Każde zdanie zaczyna od » nie wiem « . Nawet jeśli wie” – czytamy w raporcie. Zagłaskane dzieci Dzieciom potrzebna jest przestrzeń do rozwoju. Dając im ciągłe zakazy, nakazy i wyręczając je w wielu sytuacjach, wcale nie ułatwimy dzieciom życia. I nie chodzi tu jedynie o nadopiekuńczych rodziców czy dziadków, którzy chcą wykonywać...

Czytaj dalej