Wysoka wrażliwość to przekleństwo czy może jednak dar? 
Adobe Stock

Wysoka wrażliwość to przekleństwo czy może jednak dar? 

Brytyjski poeta David Jones napisał, że mocne odczuwanie jest błogosławieństwem i przekleństwem. Ponadprzeciętna wrażliwość to słabość czy moc?
Aleksandra Nowakowska
28.05.2020

Zbyt jasne światło, zbyt szorstka tkanina, zbyt intensywny zapach sprawiają ci dyskomfort? Trudno ci wytrzymać w hałasie? Paraliżuje cię presja czasu i nadmiar zajęć? Często potrzebujesz samotności i spokoju, żeby zregenerować siły? Czujesz onieśmielenie, gdy jesteś w grupie? Od razu wyczuwasz nastrój, jaki panuje wśród ludzi? Kojąco działa na ciebie przebywanie na łonie natury a destabilizująco wśród ludzi, których nie znasz? Galerie handlowe momentalnie wysysają z ciebie energię? Często słyszysz: „Nie przejmuj się tak bardzo”?  Unikasz smutnych i brutalnych filmów? Bywa, że płaczesz lub śmiejesz się bez wyraźnego powodu? Masz zmienne nastroje, które samą ciebie zaskakują? Nie zawsze potrafisz się skoncentrować?

Jeśli twoja odpowiedź na większość z tych pytań brzmi: „tak”, najprawdopodobniej jesteś osobą o wysokiej wrażliwości (ang. HSP – Highly Sensitive Person). Należysz do około 20 proc. ludzi, których układ nerwowy jest subtelniejszy, dlatego bardziej reaguje na bodźce zewnętrzne.

Możesz czuć, że nie pasujesz do wielu norm, które powszechnie obowiązują i zdecydowana większość społeczeństwa nie ma z nimi takiego problemu jak ty. Jak oni żyją, zastanawiasz się, jak sobie dają radę? Może być ci trudno żyć w dzisiejszym przebodźcowanym świecie, w którym funkcjonowanie bez wyśrubowanej umiejętności multitaskingu nie zapewnia sukcesu. Nie dla ciebie nocny clubbing, za to wsłuchiwanie się w śpiew ptaków o świcie. Lubisz zapadać się w swój wewnętrzny bogaty świat, który zdaje się zdecydowanie bardziej interesujący i bezpieczny, niż ten zewnętrzny – hałaśliwy, nieuporządkowany, bezwzględny.

Elaine E. Aron, psychoterapeutka i autorka książki „Wysoko wrażliwi”, która sama siebie określa jako wrażliwca, pisze, że bycie kimś takim nie musi oznaczać, że jesteś gorsza, nieprzystosowana czy skazana na porażkę. Wręcz przeciwnie – bogatsze odczuwanie świata i ludzi to nie jest klątwa, tylko skarb. Z kolei Douglas Eby, psycholog, naukowiec, specjalista od kreatywności i twórca portali poświęconych rozwojowi talentów, wyróżnia pięć cennych cech ludzi o wysokiej wrażliwości. Niewątpliwie są one zaletami, chociaż ich właściciele nie zawsze mają tego świadomość.

  1. Bogactwo zmysłów: osoby ze zdiagnozowanym HSP są niezwykle sensytywne. Ich zmysły są tak czułe, że dostrzegają więcej odcieni kolorów, odróżniają więcej faktur, wyczuwają więcej zapachów i więcej smaków, słyszą więcej dźwięków. Odbierają otoczenia wszystkimi zmysłami bardziej intensywnie, dlatego świat jest  bardziej złożony, bogatszy, wielowarstwowy. To ogromny potencjał, żeby być artystą, kompozytorem muzyki, projektantem mody czy kulinarnym odkrywcą. Możliwości są nieograniczone. Osoby wysoce wrażliwe potrafią swoimi zmysłami wydobyć niezauważalne dla innych piękno świata. 
  2. Uwrażliwienie na niuanse: cechą wysokiej wrażliwości jest silna tendencja do intuicyjnego bycia świadomym niuansów. To umiejętność dostrzegania niejednoznaczności, ukrytych znaczeń, wyczuwania cudzych intencji. Dzięki temu takie osoby potrafią zachować potrzebną ostrożność, dokładniej rozważyć inne opcje i przemyśleć możliwe rezultaty. Tak zwany szósty zmysł chroni je przed zagrożeniami.  
  3. Świadomość emocji: wiedzieć, co się czuje, to naprawdę bardzo dużo. Nie każdy tak umie. Wrażliwcy nie są w stanie tłumić swoich emocji, bo mają do nich doskonały dostęp. Przyczynia się to do lepszej świadomości siebie. Osoby z HSP mają niezawodny wewnętrzny kompas – szybciej namierzą, czy naprawdę czegoś chcą, czy jest to dla nich, czy będzie im to służyć. Ich uczucia są jak radar, który wskazuje im drogę, a przy okazji przyczyniają się do bogatszej i głębszej pracy twórczej. Ale nie tylko – dzięki kontaktowi ze światem emocji, osoby wysoko wrażliwe bardziej odczuwają dyskomfort związany z bólem czy na przykład skutkami niezdrowego stylem życia. A to sprawia, że nie mają wyjścia – muszą o sobie dbać na każdym poziomie.
  4. Kreatywność: wysoka wrażliwość często idzie w parze z kreatywnością. I nie chodzi tu tylko o emocjonalność na poziomie wyższej niż średnia krajowa. Badania wskazują, że osoby najbardziej innowacyjne są społecznie nieśmiałe i zamknięte w sobie. To introwertycy, którzy stanowią ponad 80 proc. ludzi ze diagnozowanym HSP. Jeśli po kimś należy spodziewać się nieszablonowanego działania czy zaskakujących odkryć, to po osobie wysoce wrażliwej. 
  5. Większa empatia: prawdziwym skarbem u tych osób jest wrodzona predyspozycja do współodczuwania i naturalność w okazywaniu empatii. Wprost nieoceniona cecha dla terapeutów, lekarzy, nauczycieli. Ludzie z HSP potrafią komunikować swoje emocje, a także mają uważność na wewnętrzny świat innych ludzi. Wyczuwają go bez słów, trudno ich zwieść. Empatia daje im przepustkę do tworzenia bliskich autentycznych relacji zbudowanych na prawdziwych uczuciach i zaufaniu.
 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
kobieta maluje obraz
Adobe Stock

Sztuka relaksu – zajęcia twórcze obniżają poziom stresu

Kiedy tworzymy, nie tylko odpoczywamy, ale również lepiej poznajemy siebie – mówi psychoterapeutka Anna Pilecka.
Aleksandra Nowakowska
17.04.2020

Większość przypadków kobiecych depresji, marazmu i zagubienia wynika z rygorystycznego ograniczenia życia duchowego, w którym nie ma miejsca na innowacje, natchnienie, tworzenie – pisała Clarissa Pinkola Estez, autorka „Tańczącej z wilkami”. O tym, jak wyzwolić  Aleksandra Nowakowska: Przez pandemię żyjemy w stresie. Chyba jak nigdy wcześniej potrzebne są nam skuteczne metody radzenia sobie z nim, a nie każdy odnajduje się w medytacji. Badania wskazują, że zajęcia twórcze mają uspokajające działanie na ciało migdałowate w mózgu, które kontroluje nasze emocje. To prawda? Anna Pilecka:  Tak. Ciało migdałowate to część mózgu, którą mocno pobudzają bodźce stresowe. Kiedy zajmujemy się twórczością, te impulsy są wyciszane. Twórczość bezpośrednio wpływa na chemię mózgu, co przekłada się na naszą psychikę. Carl Gustav Jung, znany szwajcarski psycholog, psychiatra, naukowiec i artysta, przed przystąpieniem do pisania książek, szedł nad Jezioro Zuryskie i tam bawił się kamykami – układał z nich wieże i inne konstrukcje, by wprowadzić się w stan relaksacji. Napisaniu jego „Czerwonej księgi”, dziełu, w którym zawarł podwaliny swojej filozofii i systemu psychologicznego, towarzyszyło malowanie obrazów. Pisał i malował, jedno zasilało drugie. Nasz mózg podczas tworzenia zaczyna produkować fale alfa. Zwykle, w stresującej i zagonionej codzienności, funkcjonujemy na szybszych falach beta – jesteśmy czujni, szybko myślimy, ale mamy utrudniony dostęp do refleksji i kreatywności. Kiedy rysujemy, robimy na drutach albo sadzimy kwiaty w ogrodzie, fale mózgowe zmieniają swoją częstotliwość na niższą, wolniejszą. W procesie twórczym możemy wchodzić w częstotliwość fal theta, które sprzyjają głębokiej relaksacji, a...

Czytaj dalej
kobieta przed laptopem

Inteligentni, wrażliwi, kreatywni... Kto w izolacji nudzi się najbardziej?

Pandemia spowodowała, że świat się zatrzymał. Dawne aktywności są nie tylko niemożliwe do wykonania, ale i straciły na znaczeniu, a my coraz bardziej popadamy w stagnację.
Aleksandra Nowakowska
03.04.2020

Myślisz szybko i irytuje cię, że inni nie nadążają za tobą? Masz wrażenie, że widzisz więcej, bywasz więc krytyczny i zdarza ci się coś ostro skomentować? Dzielisz włos na czworo, zamiast poprzestać na uproszczeniach albo ponieść się fali uczuć? Działasz według schematu – wszystko albo nic, choć czujesz, że takie perfekcjonistyczne podejście osłabia? Czasem tak przytłacza cię ogrom napływających informacji, że codzienne czynności to dla ciebie zbyt wiele? Twoje życie to wieczny rollercoaster, ponieważ potrzebujesz nieustannych bodźców? Najbardziej na świecie boisz się nudy? Funkcjonujesz między hiperaktywnością a spadkami energetycznymi? Często boisz się, ale nie wiesz dlaczego? Jeśli chociaż na część z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, należysz do ludzi określanych jako nadinteligentni, ludzi o nadwydajności mentalnej i wysokiej wrażliwości. Kwarantanna jest dla ciebie wyjątkowo trudna, ponieważ twój mózg ma mniejszą tolerancję na odosobnienie. Nietypowe IQ Nadinteligentni to typ ludzi, który szczególnie intensywnie postrzega i odczuwa wszystkie elementy zarówno świata materialnego, jak i relacji międzyludzkich. Powoduje to nieustanne pobudzenie emocjonalne, które jest źródłem lęku – to czyni bardziej kruchym i podatnym na zranienie. Myśląc o hiperinteligentnych ludziach, należy nie mylić inteligencji z osiągnięciami a kompetencji z sukcesem. Ich IQ jest wyższe nie pod względem ilościowym, ale jakościowym, oznaczającym szybsze rozumienie, analizowanie, zapamiętywanie oraz przenikliwość. To, paradoksalnie, może powodować cierpienia i porażki, bo jest niedostosowane do ogólnie powszechnych standardów. Nadinteligentni ludzie myślą intensywniej i czują pięcioma zmysłami, ich receptywność emocjonalna jest ponadprzeciętna. Te zasoby mogą stać się siłą...

Czytaj dalej

Uważasz się za empatyczną? Sprawdź, czy naprawdę taka jesteś

Okazuje się, że tylko do pewnego stopnia. Bronimy się przed współczuciem, wtedy gdy boimy się cierpienia – tak dowodzą najnowsze badania.
Aleksandra Nowakowska
27.03.2020

Empatia to zdolność do współodczuwania i rozumienia uczuć innych. To umiejętność, której potzrebuje każda z nas po to, aby tworzyć autentyczne relacje z innymi. JEmpatia jest nam konieczna do życia… ale większość z nas wcale nie chce jej odczuwać. Dowodem na to jest  badanie przeprowadzone przez zespoły kanadyjskich naukowców z Penn State University i University of Toronto. Okazuje się, że tłumimy empatię nawet wtedy, gdy doskonale zdajemy sobie sprawę, że razem z nią w pakiecie dostaniemy inne pozytywne uczucuia – wzruszenie, radość, poczucie bliskości. Czemu tak się dzieje? Ciemna strona współodczuwania Podczas 11 eksperymentów badawczych z udziałem 1200 osób, wyszło na jaw, że uczestnicy, mając do wyboru zdjęcia, których oglądanie wiązałoby się z okazaniem współczucia, wybierali te niewzbudzające żadnych emocji. Jedynie 35 proc. badanych odważyło się czuć. Pozostali argumentowali, że empatia wymaga od nich sporego wysiłku zarówno psychicznego, jak i mentalnego, którego nie chcą podejmować, bo boją się cierpienia. Zachęcani – okazywali poirytowanie i zaniepokojenie. W kolejnym etapie badań uczestnicy, którym powiedziano, że są bardziej empatyczni od innych, chętniej otwierali się na zachowania pełne współczucia, po czym stwierdzali, że to nie jest takie obciążające, jak im się wydawało. Wynika z tego wniosek, że chociaż unikamy okazywania uczuć, możemy się w ich kierunku zmotywować i podoba nam się bycie postrzeganymi jako empatyczni. Poza tym praktykowanie empatii w sposób naturalny nas do niej zachęca.  W analizę empatii zagłębił się też znany badacz z University Yale, Paul Bloom. Zauważył, że to emapria motywuje nas do altruistycznych gestów i jest podstawą budowanych przez nas relacji. Pozwala lepiej...

Czytaj dalej