Perfekcjonizm – co to jest i dlaczego grozi wypaleniem zawodowym?
Adobe Stock

Perfekcjonizm – co to jest i dlaczego grozi wypaleniem zawodowym?

Czy jest coś złego w tym, że chce się zrobić coś idealnie? Nie. A czy jest coś złego w tym, że wszystko i zawsze chce się zrobić idealnie? Zdecydowanie tak! Dlaczego perfekcjonizm może doprowadzić do wypalenia zawodowego?
Karolina Morelowska-Siluk
30.10.2020

Wysoko postawiona poprzeczka sprawia, że staramy się, by jak najlepiej wykonać zadanie, doskonalimy się, rozwijamy, nie poddajemy. Rozwój daje satysfakcję, ale jeśli wspomniana poprzeczka w każdej dziedzinie zawieszona jest w chmurach, a my czujemy przymus, by osiągnąć ideał we wszystkich sferach życia – oznacza to, że mamy problem. Bo dążenie do ideału, który – jak wiadomo – nie istnieje, skazuje nas na ciągłe życie z poczuciem rozczarowania, niezadowolenia, aż w końcu na frustrację. Perfekcjonizm, bo o nim mowa, nigdy nie pozwoli zaznać spokoju, spełnienia. Bo perfekcjonista nie zna półśrodków, wyniki, efekty jego działania mogą być albo doskonałe, albo beznadzieje, białe lub czarne, nie ma mowy o tym, by robić coś wystarczająco dobrze, by być wystarczająco dobrym.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Objawy perfekcjonizmu 

Oto zachowania, które wskazują, że jesteśmy w pułapce perfekcjonizmu: 

  • punktualność lub nadmierna skrupulatność (np. wielokrotne sprawdzanie smsów czy mejli przed ich wysłaniem)
  • przygotowywanie bardzo szczegółowych list „co trzeba wykonać”
  • eksploatowanie się w pracy bądź przeciwnie – odwlekanie wszystkiego, bo „lepiej tego to nie zrobić, niż zrobić niedoskonale”.
  • kłopoty z podejmowaniem decyzji, dokonywaniem wyborów, bo: „przecież na pewno będą nietrafione”
  • poprawianie, pouczanie innych, odczuwanie wściekłości, kiedy ktoś zrobi coś po swojemu, czyli niezgodnie z naszym „idealnym” planem 
  • brak umiejętności delegowania odpowiedzialności – „sam/a zrobię to najlepiej” 
  • kompletny brak elastyczności, obsesyjne trzymanie się sztywnych zasad 
  • uzależnianie swojego poczucia wartości od tego, co myślą o nas inni, uzależnienie od pochwał 
  • ekstremalnie silne, wręcz histeryczne reakcje na krytykę
  • nieustanny lęk przed porażką 
  • nieumiejętność „czytania” swoich granic, niedostrzeganie swojego zmęczenia, poziomu odczuwanego stresu
  • przecenianie swojego wpływu na bieg zdarzeń, na innych ludzi

Skąd się bierze perfekcjonizm? 

Podłoża perfekcjonizmu zwykle szukać należy w dzieciństwie, bo to zazwyczaj właśnie wtedy uczymy się perfekcjonistycznych przekonań, np. kiedy  słyszymy od rodziców, że: „Krzysio ładniej rysuje”; „Ula jest zawsze taka grzeczna”; „Dlaczego czwórka, przecież mogła być piątka”, itd. Dziecko, które słyszy takie komunikaty, bardzo szybko nabiera przekonania, że jest niewystarczająco dobre, że musi się bardziej postarać, aby zasłużyć na akceptację i miłość.

Wychowanie to jedno, ale współczesny świat niestety także podsyca w nas przymus bycia perfekcyjnym. Żyjemy bowiem w kulturze, którą amerykańska profesor, Brené Brown nazywa kulturą „nigdy dość”. Osiągniesz dobre, możesz mieć lepsze. Osiągniesz lepsze, możesz mieć jeszcze lepsze. W ten sposób człowiek staje się chronicznie niezaspokojony. Świat zachęca nas do ciągłego wspinania się coraz wyżej, ale nie wyznacza punktu, w którym moglibyśmy poczuć się usatysfakcjonowani…

Konsekwencje perfekcjonizmu

Konsekwencją perfekcjonizmu jest życie w nieustannym napięciu, stresie. Perfekcjonista nie ma szansy, by cieszyć się życiem, czerpać z niego przyjemność, odczuwać radość. Skutkami perfekcjonizmu mogą być także zaburzenia lękowe, uzależnienia, depresja. Perfekcjonizm może także sprawić, że nasze życie będzie zdecydowanie mniej kolorowe, bogate niż mogłoby być, bo – w obawie przed tym, że coś nam nie wyjdzie, że się nie sprawdzimy – nie spróbujemy wielu rzeczy: nie nauczymy się jeździć na nartach, ale też nie zmienimy pracy, która nas męczy.

Perfekcjonista w pracy męczy się i wypala dużo szybciej niż osoba, która nie wymaga od siebie działania na 150 procent, to oczywiste. Jednak do szybszego wypalenia zawodowego przyczyniają się także niezbyt dobre relacje ze współpracownikami. Otoczenie zwyczajnie nie wytrzymuje tego, że dla perfekcjonisty każdy drobny błąd jest dramatem, że jest wciąż niezadowolony, że staje się sfrustrowany i cyniczny. A utrata  wsparcia ze strony współpracowników zwiększa dodatkowo i tak już spore u perfekcjonisty poczucie niepokoju i wyobcowania. Do wypalenia zawodowego już tylko jeden krok…

Lista tego, czym grozi bycie perfekcjonistą, właściwie się nie kończy. 

Ciągła myśl, że „trzeba osiągnąć ideał”, paraliżuje życie. Ideałami warto się czasem kierować, ale nie wolno się od nich się uzależnić – wtedy szczęście stanie się niedostępne na zawsze. Wiktor Osiatyński pisał: „Wstać rano, zrobić przedziałek i odpieprzyć się od siebie”. Złota rada!

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Kryzys męskości
Geof Kern

Koniec kult macho czy początek kryzysu męskości? Czas na wielką męską rewolucję.

Prof. Zimbardo bije na alarm: „Coś złego się dzieje z mężczyznami!”
Anna Maruszeczko, red. naczelna miesięcznika „Uroda Życia”
17.01.2019

Ostatnie lata były pełne eksplorowania spraw związanych z kobiecością, co prof. Zimbardo puentuje, mówiąc, że feminizm zrobił bardzo dużo dobrego dla budowania autonomii kobiet, ale to, co zrobił złego, to nie zaprosił mężczyzn w tę podróż” – mówi Jacek Masłowski, psychoterapeuta i filozof, prowadzący warsztaty rozwoju osobistego dla mężczyzn, prezes Fundacji Masculinum.   W rozmowie z Anną Maruszeczko mówi o współczesnym kryzysie męskości i książce Philipa G. Zimbardo i Nikity Coulombe „Gdzie ci mężczyźni”, Wydawnictwo Naukowe PWN 2015.     Anna Maruszeczko: Profesor Zimbardo, promując swoją najnowszą książkę „Gdzie ci mężczyźni ”, bije na alarm: „Obudźcie się! Dzieje się dziś coś strasznego z naszymi młodymi mężczyznami!”. Czy to padnie na podatny grunt? Temat kryzysu męskości od jakiegoś czasu krąży w społecznym obiegu, w mediach, ale albo ideologicznie, albo wstydliwie. Jacek Masłowski: Zimbardo mówi o kryzysie męskości w kulturze zachodniej. Świat coraz poważniej zaczyna się interesować problematyką współczesnych mężczyzn. Szczególnie że ostatnie lata były pełne eksplorowania spraw związanych z kobiecością, co Zimbardo puentuje, mówiąc, że feminizm zrobił bardzo dużo dobrego dla budowania autonomii kobiet, ale to, co zrobił złego, to nie zaprosił mężczyzn w tę podróż.   Klimat społeczny na świecie się zmienia, a mężczyźni zostają w tyle, w odróżnieniu od kobiet, organizujących się w licznych ruchach. Nie powstał żaden ruch pomagający w zaktualizowaniu się roli mężczyzny w społeczeństwie – grzmi amerykański profesor. Czy taki ruch jest potrzebny? Jest niezbędny. Słowo „ruch” ma wiele znaczeń, bo po pierwsze, to jest zaproszenie mężczyzn do...

Czytaj dalej
kobieta przed laptopem
Adobe Stock

3 rodzaje wypalenia zawodowego

Przepracowanie, znudzenie albo bezradność. Oto najczęstsze przyczyny wypalenia zawodowego, które wg WHO jest jedną z najnowszych dolegliwości, jakie zagrażają naszemu zdrowiu.
Aleksandra Nowakowska
14.05.2020

Wypalenie zawodowe to stan, kiedy praca nas nie tylko męczy, ale też wywołuje uczucie zniechęcenia, objawy depresji, apatii, często fizyczne dolegliwości, np. bóle brzucha. Skąd ono się bierze. Wbrew pozorom, to nie tylko ciężka praca jest jego źródłem. Na Uniwersytecie w Saragossie przebadano prawie pół tysiąca pracowników. Okazało się, że możemy wyróżnić trzy odmiany tego syndromu, a u źródeł każdego z nich leży inna przyczyna. 1. Wypalenie zawodowe z powodu przeciążenia pracą. To najczęstszy typ wypalenia zawodowego. Przyczyną jest nadmiar obowiązków zawodowych. Jeśli pracownik nie umie postawić granic, pracuje coraz więcej i ciężej, i coraz bardziej gorączkowo, i coraz dotkliwiej opada z sił. Motywuje go albo ambicja, żeby za wszelką cenę osiągnąć sukces, albo lęk przed utratą pracy – często bywa, że jedno i drugie. Osoby, które podczas hiszpańskiego eksperymentu badawczego znalazły się w tej kategorii wypalenia, deklarowały gotowość do zaryzykowania swoim zdrowiem i jakością życia osobistego, żeby mieć pracę. Ich sposobem na stres było rozładowywanie trudnych emocji w kontaktach z innymi. Mieli najwyższy poziom gniewu, a także byli najbardziej konfliktowi i najgorzej radzili sobie z komunikacją. W większości przyznali się, że są pracoholikami.  2. Wypalenie zawodowe wynikające z braku wyzwań. Objawia się przede wszystkim znudzeniem oraz sfrustrowaniem, a także gotowością do buntu. Osoby w tej grupie deklarowały, że czują się niedoceniane i skarżyły się na brak możliwości nauki i rozwoju w miejscu pracy. U nich poziom satysfakcji z pracy był najniższy i byli najbardziej zniecierpliwieni. Wykazały się też dużym brakiem zaangażowania w pracę, a także obojętnością, która przeradzała się z cynizm. Ci pracownicy jak ognia unikali...

Czytaj dalej
spotkanie biznesowe w kawiarni
Adobe Stock

Wypalenie zawodowe to nowa epidemia! Najszybciej wypalają się perfekcjoniści

Co czwarty Polak ma ten syndrom. Aż 70 proc. firm zmaga się z wypaleniem zawodowym wśród pracowników.
Aleksandra Nowakowska
14.05.2020

Dlaczego jesteśmy wypaleni zawodowo? Najbardziej oczywisty powód? Za dużo pracujemy. Według raportu Hays Poland „Nadgodziny” aż 75 proc. z nas pracuje więcej niż 40 godzin tygodniowo. Jednocześnie pracujemy w dużym stresie. Z raportu ADP „The Workforce View in Europe 2017” wynika, że spośród przebadanych pracowników z ośmiu różnych państw w Europie, Polacy są najbardziej zestresowani. Aż 22 proc. każdego dnia doświadcza stresu w pracy, a połowa czuje go często lub bardzo często. Czym jest wypalenie zawodowe? Można przyjąć, że wypalenie zawodowe ( ang. professional burnout ) to odpowiedź organizmu na stres, którego źródłem jest sytuacja w pracy. Najczęściej to reakcja na długotrwały nadmiar obowiązków, zbyt odpowiedzialne oraz trudne zadania, a także wyczerpującą i monotonną pracę. O wypaleniu zawodowym możemy mówić, gdy praca, która kiedyś sprawiała przyjemność, przestaje dawać satysfakcję i zauważamy, że przestaliśmy się rozwijać zawodowo. Możemy czuć się bardzo przepracowani albo śmiertelnie znudzeni. Świadczy o nim także poczucie bezradności wobec narastającej frustracji, a także niemożność pełnego zaangażowania się w zawodowe aktywności.   Objawy wypalenia zawodowego mają wpływ nie tylko na naszą karierę oraz codzienność w pracy, ale również na życie prywatne: relacje ze znajomymi, związki partnerskie i rodzinę. Bezpośrednio oddziałują też na naszą psychikę oraz zdrowie. Patrycja Załuska, konsultant kariery oraz właścicielka serwisu polkaprzedsiebiorcza.pl, w swojej najnowszej książce „reStart kariery” wyróżnia dwa rodzaje wypalenia zawodowego. Aktywne wywołane jest przez niekorzystne warunki pracy, takie jak na przykład nadmierne wymagania, niekorzystną organizację czasu pracy czy toksyczne relacje ze...

Czytaj dalej
Postanowienia noworoczne: jak się rozwijać?
Unsplash.com

Najlepsze postanowienia noworoczne: jak się rozwijać?

Postanowienia noworoczne są dla wielu z nas jak senny koszmar. Mamy w głowie dziesiątki tych z przeszłości – żadnego nie udało się dotrzymać! Na szczęście można to zmienić.
Karolina Morelowska-Siluk
21.12.2020

Co roku to samo – kolejne postanowienia noworoczne , a potem poczucie klęski, rozczarowanie samą sobą. Jesteśmy przekonane, że to wynik naszego braku konsekwencji, motywacji, a to oznacza, że jesteśmy do niczego…  Próbowałyśmy już wszystkiego z tym samym marnym efektem. Jak osiągnąć wyznaczony cel? Postanowienia noworoczne: SMARTcel Przez długi czas naukowcy przekonywali, że świetną metodą, by osiągnąć cel, jest coś, co nazwano SMART. Skrót ten odnosi się do sposobu wyznaczania celów właśnie. Koncepcja polega na określaniu celów jako: S – simple, czyli prostych, jasno określonych, M – measurable, czyli mierzalnych, A – ambitious, czyli ambitnych, R – realistic, czyli realnych, oraz T – timed, czyli określonych w czasie. Ten schemat miał gwarantować sukces, jednak najnowsze badania dotyczące  efektywności człowieka wskazują, że ten sposób wyznaczania celów wcale nie jest tak dobrym pomysłem. Wszelkie badania wyraźnie dowodzą bowiem, że nakreślenie dużego, ambitnego celu przynosi jednocześnie dwa efekty: z jednej strony wywołuje w nas niepokój, prawdopodobnie związany z presją,  a z drugiej wyzwala w nas kreatywność, przyczynia się do efektywności. Świetnie obrazuje to badanie przeprowadzone w firmie Motorola. Kiedy zaplanowano wielkie cele, pracownicy potrzebowali dziesięć razy mniej czasu na wynalezienie nowych produktów niż wtedy, kiedy poprzeczka nie była postawiona tak wysoko. Ambitny cel wyzwala siłę i energię, ale ponieważ równocześnie przytłacza swoim ciężarem, należy go sensownie podzielić na kawałki, etapy. Najbardziej skuteczni są ci, którzy dzielą „olbrzyma” na małe odcinki i koncentrują się na bieżąco na każdym z nich, nie zapominając o tym, co jest metą, czyli tym zasadniczym celem. To on motywuje nas do działania, to...

Czytaj dalej