Chorobliwa zazdrość może brać się z traum z dzieciństwa. Niszczy nie tylko związek
Adobe Stock

Chorobliwa zazdrość może brać się z traum z dzieciństwa. Niszczy nie tylko związek

Zbyt duża dawka zazdrości czyni nas więźniami tego uczucia i, prędzej czy później, popycha nas do zachowań, o które sami byśmy siebie nie podejrzewali. A z tej drogi nie jest łatwo zawrócić.
Karolina Morelowska-Siluk
01.03.2021

Podobno nie ma miłości bez zazdrości. Pewna dawka tego uczucia pojawia się w prawie każdym związku. Niektórzy lubią, kiedy partner czuje nutkę zazdrości oznacza to dla nich, że wciąż mu zależy, że nadal są dla niego kimś ważnym.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Nawet niemowlęta są zazdrosne

Z badań wynika, że zazdrość odczuwamy niemal od urodzenia. Sybil Hart i Heather Carrington przeprowadziły eksperyment, w którym przebadały 32 niemowlęta. Każde z nich miało pół roku. Okazało się, że już na tym etapie człowiek odczuwa zazdrość, w tym przypadku o rodziców.

Podczas badania obserwowano reakcję dzieci w chwili, gdy rodzice odwracali od nich uwagę i kierowali ją w stronę zabawek. Dzieci były zazdrosne wtedy, gdy rodzice zajmowali się zabawkami przypominającymi ludzi, np. lalkami. Kiedy „bawili się” np. klockami, dzieci pozostawały spokojne. Można więc sądzić, że uczucie zazdrości jest z nami od samego początku życia i wcale nie dotyczy – jak się powszechnie sądzi – przede wszystkim relacji partnerskich.

Zatem nie chodzi o to, by zazdrość wyeliminować ze swojego życia i związku do zera. Chodzi o to, by była ona na „zdrowym” poziomie, by umieć ją kontrolować, nie pozwolić by nami zawładnęła, zapanowała nad nami, bo to zawsze jest destrukcyjne dla relacji.

Czytaj też: Manipulacja. 10 technik manipulacji, przed którymi możesz się obronić

Zazdrość głęboko zapisana

Chorobliwa (patologiczna) zazdrość, bo o niej mowa, bardzo często ma swoje źródła w przeszłości. Doświadczają jej ludzie, którzy mają za sobą traumatyczne przeżycia. Ich poczucie własnej wartości jest bardzo niskie, mają kłopot z zaufaniem komukolwiek, chorobliwie boją się odtrącenia i porzucenia. Boją się, bo już  tego doświadczyli w przeszłości. Obsesyjny lęk popycha ich do niezdrowych reakcji. Do objawów chorobliwej zazdrości zalicza się między innymi następujące zachowania:

  • ciągłe obserwowanie partnera; doszukiwanie się dowodów zdrady w nieistotnych gestach,
  • kontrolowanie tego, co robi i gdzie jest partner,
  • stałe śledzenie aktywności partnera w social mediach,
  • regularne sprawdzanie telefonu,
  • przeprowadzanie wywiadu wśród znajomych, którzy na co dzień przebywają z partnerem, np. w pracy,
  • chęć bycia wszędzie z partnerem,
  • szantaż emocjonalny; próby ograniczenia wolności partnera,
  • ciągłe oskarżanie partnera o zdradę, także na forum publicznym, np. w gronie znajomych, rodziny.

Jak leczyć chorobliwą zazdrość?

Jeżeli którekolwiek z powyższych zachowań dostrzegasz u siebie, to powinien być sygnał alarmowy. Być może należy uważnie przyjrzeć się sobie i swojej postawie. Chorobliwa zazdrość nie jest utrapieniem jedynie dla naszego partnera, ale bardzo wyczerpuje i niszczy nas samych. Ciągła podejrzliwość podszyta lękiem to stan, którego na dłuższą metę nie będziemy w stanie znieść. Zatem nie tylko zniszczy nasz związek, ale całe nasze życie. Warto jak najszybciej skorzystać z pomocy psychoterapeuty, który pomoże przyjrzeć się konstruktywnie swojej przeszłości. Pomoże przepracować trudne doświadczenia, co pozwoli zmierzyć się lękiem, a z czasem umożliwi jego wyeliminowanie.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Adobestock

11 znaków ostrzegawczych, że to nie jest facet dla ciebie!

Zakochałaś się, świata poza nim nie widzisz, ale czy to na pewno ten wyśniony?
Marta Wilczkowska
16.01.2014

Marzenia, że po ślubie wszystko będzie jak w bajce, rzadko się spełniają w stu procentach. Ale szanse na udany związek są większe, gdy znasz słabe strony partnera i akceptujesz je. Sprawdź, jakie cechy wybranka powinny cię zaniepokoić. Jak poznać dobry materiał na męża? 11 znaków, które powinny cię zaniepokoić! 1. Chce cię ulepszyć Nie ma dnia, by nie wytknął ci jakiejś słabostki. Co gorsza, wcale nie traktuje tych drobiazgów z przymrużeniem oka. Z miejsca przybiera mentorski ton, usiłując za wszelką cenę wyplenić z ciebie drażniące go nawyki. Uważaj! Związek z mężczyzną, który nie przyjmuje cię taką, jaka jesteś, nie rokuje najlepiej. Szczególnie gdy krytyczne uwagi partnera są dla ciebie dołujące. 2. Jest zazdrośnikiem Pamiętaj, zazdrość to nie dowód wielkiej miłości, tylko przejaw niepewności mężczyzny. Albo jego okropnej zaborczości. Lepiej więc od razu rozejrzyj się za kimś innym, bo życie z zazdrośnikiem to istny horror. Poważny mężczyzna kontroluje własną zazdrość, a nie partnerkę. 3. Ma węża w kieszeni Po człowieku, który robi się blady, gdy musi sięgnąć po portfel, raczej nie możesz się spodziewać szaleństwa w rodzaju wymarzonego pierścionka na rocznicę ślubu czy luksusowych perfum pod choinkę. Ale to można mu jeszcze darować. Gorzej, że po ślubie on zechce pewnie rozliczać cię z każdej wydanej złotówki. A pomysły w rodzaju: „Kupmy nowy dywan” – w dziewięciu przypadkach na dziesięć spotkają się z jego dezaprobatą. Poza tym skąpstwo często dotyczy także... seksu. 4. Nie gardzi alkoholem Na przyjęciach zawsze wypija o jednego drinka za dużo i potem się za niego wstydzisz. Nawet jeśli po każdym takim wyskoku on cię zapewnia, że robisz z igły widły, bo inni piją więcej – nie daj się zwieść! Także obietnice,...

Czytaj dalej
Pexels

11 sygnałów ostrzegawczych. Tych zachowań u partnera nie powinnaś tolerować!

Nie daj się wciągnąć w bolesne i potencjalnie niebezpieczne relacje. Ze związków, w których pojawia się przemoc (również psychiczna), trzeba uciekać.
Sylwia Arlak
29.12.2020

Życie jest o wiele za krótkie, żeby spędzać je z kimś, kto nie jest wart naszego czasu. Jeśli twój partner kontroluje cię na każdym kroku, myśli tylko o sobie albo stosuje przemoc (fizyczną, ekonomiczną i/lub psychiczną), nadszedł czas, żeby się pożegnać. To trudna decyzja, szczególnie jeśli łączy was wspólna przeszłość, wspomnienia, czasem dzieci, ale każda z nas zasługuje na szczęście. Oto jedenaście sygnałów do opuszczenia związku:  Przemoc Zdrowy związek to wzajemny szacunek i traktowanie partnera tak, jak sama chcesz być traktowana. Partner, który znęca się nad tobą emocjonalnie lub fizycznie nie jest wart twojego czasu.  Czasem przekonujemy same siebie, że to, że zdarzyło się to raz, nie oznacza, że jeszcze się powtórzy. Pamiętaj, że jeśli twój partner raz podniósł na ciebie rękę, zrobił to o jeden raz za dużo. I prawdopodobnie na tym się nie skończy. Czytaj także: Przemoc psychiczna w związku: kłamca, oszust, manipulant – jak się nie dać? Jesteś jego tajemnicą Jeśli odkryjesz, że twój partner nie powiedział o tobie swoim znajomym ani rodzinie, uciekaj. Albo jest już w innym związku, albo z jakiegoś powodu nie chce dopuścić cię do swojego świata.  Ciągle odwołuje plany Czy twój partner zawsze rezygnuje z planów w ostatniej chwili? Jasne, istnieją uzasadnione powody, dla których może się tak zachowywać (np. nieoczekiwane wezwanie do pracy), ale jeśli to się powtarza, wiedz, że cię lekceważy.  Nadużywanie substancji odurzających Wieczór przy drinku to świetny sposób na relaks, ale jeśli twój partner potrzebuje jakiejś substancji, aby dobrze się bawić (lub jeśli staje się zupełnie inną osobą, gdy jest pod jej wpływem), to czerwona lampka alarmowa dla waszego związku. Może być...

Czytaj dalej
Fotolia

Jak wyleczyć się z zazdrości?

Jesteś bardzo zazdrosna o partnera? Możesz to zmienić
Anna Leo-Wiśniewska
15.05.2014

Nie jest łatwo pokonać w sobie obsesyjną zazdrośnicę , która we wszystkim dopatruje się oznak niewierności ukochanego. A praca nad sobą jest w takiej sytuacji wręcz konieczna. O ile bowiem odrobina zazdrości może nawet podsycić namiętność w związku, to jej nadmiar, zamiast miłości służyć, wręcz ją zabija. Kiedy ta granica zostaje przekroczona i jak sobie wtedy radzić? Symptomy, że jesteś zazdrosna Psycholodzy spotykają się z przypadkami, w których obsesyjna zazdrość partnerki zmieniła życie pary w prawdziwy koszmar. Kiedy powinnaś zaniepokoić się swoimi reakcjami? Nawet gdy realnie nic na to nie wskazuje, zarzucasz partnerowi notoryczne zdrady . Poszukując dowodów jego winy, ciągle go kontrolujesz : np. sprawdzasz jego pocztę, przeglądasz kieszenie. Kierowana podejrzliwością, zwracasz uwagę nawet na nic nie znaczące fakty (np. niepokoją cię jego przypadkowe spojrzenia na inne kobiety). Przeprowadzasz drobiazgowe śledztwa ("Ale się wystroiłeś. Dla kogo? Gdzie idziesz?"), a tłumaczeń partnera nie przyjmujesz. Skąd ta zaborczość  W zazdrość łatwo popadają osoby o niskiej samoocenie. Postrzegają siebie jako gorsze od partnera, nie dość dla niego atrakcyjne. A nie wierząc, że mogą być naprawdę kochane, stają się nadmiernie podejrzliwe i we wszystkim dopatrują się zdrady. Jednak nie tylko niedowartościowanie bywa powodem takiej nieufnej postawy. Zazdrośnicy często powielają w swoich związkach wzorce wyniesione z domu rodzinnego. Gdy córka obserwuje podejrzliwość matki wobec ojca, podważa to jej zaufanie do mężczyzn. Pożywką dla zazdrości bywa też zranienie zdradą , do której doszło w poprzednim związku. Niewierność byłego męża prowadzi do nadwrażliwości i przymusu ciągłego sprawdzania nowego partnera. Jak pokonać zazdrość...

Czytaj dalej
toksyczna miłość
iStock

„Zakochanie ma w sobie coś z choroby” mówi psychiatra dr Katarzyna Prot-Klinger

Uwielbiamy miłosny amok, w który wprowadza nas zakochanie. Ale czasem intensywność uczuć nas przerasta. O  tym, co sprawia, że miłość staje się obsesją, rozmawiamy z psychiatrą Katarzyną Prot-Klinger.
Anita Zuchora
10.06.2020

Namiętne zakochanie, amok, upojna gorączka, natrętne myśli o ukochanym to pierwsza faza miłości. I całe szczęście, że nie trwa ona dłużej niż kilka miesięcy, bo inaczej nie moglibyśmy normalnie funkcjonować. W kolejnych etapach miłość spokojnieje albo się wypala.  Miłość jest jak choroba? Anita Zuchora: Po co nam ten stan upojnej gorączki, oderwania się od rzeczywistości, który nazywamy zakochaniem? Katarzyna Prot-Klinger: Po to, żebyśmy przetrwali z drugim człowiekiem przez tyle czasu, ile jest konieczne do wychowania dziecka. Tak w każdym razie uważa antropolożka Helen Fisher, autorka książki „Anatomia miłości”. Brzmi dosyć brutalnie, ale są na to twarde dowody. Fisher, badając wskaźnik rozwodów, stwierdziła, że większość z nich przypada na okres trzech–czterech lat od urodzenia pierwszego dziecka pary. Mniej więcej w tym momencie, z punktu widzenia ewolucji, miłość staje się niepotrzebna. Spełniła już swoje zadanie. Czyli stan zakochania otumania nas po to, żebyśmy potrafili przez kilka lat żyć z kimś na wyłączność. Ale co konkretnie się z nami wtedy dzieje? W pierwszej fazie zmienia się nasza fizjologia. Uczucie uruchamia w mózgu reakcje podobne do tych, jakie występują po spożyciu amfetaminy. Wzrasta m.in. poziom dopaminy i endorfin – hormonów szczęścia. Jesteśmy pobudzeni, pełni energii i optymistycznie patrzymy w przyszłość. Towarzyszy temu poczucie wyjątkowości relacji – idealnego dopasowania i porozumienia z partnerem. Charakterystyczne jest też nieustanne myślenie o obiekcie miłości. Psycholog nazwałby takie myśli „natrętnymi”. Gdyby nie fakt, że jest to powszechne w początkowym etapie miłości, uznalibyśmy, że ten stan ma w sobie coś chorobowego. Ale to cudowna choroba: maślane oczy, nieobecny...

Czytaj dalej