Jak wyleczyć się z zazdrości?
Fotolia

Jak wyleczyć się z zazdrości?

Jesteś bardzo zazdrosna o partnera? Możesz to zmienić
Anna Leo-Wiśniewska
15.05.2014
Nie jest łatwo pokonać w sobie obsesyjną zazdrośnicę, która we wszystkim dopatruje się oznak niewierności ukochanego. A praca nad sobą jest w takiej sytuacji wręcz konieczna. O ile bowiem odrobina zazdrości może nawet podsycić namiętność w związku, to jej nadmiar, zamiast miłości służyć, wręcz ją zabija. Kiedy ta granica zostaje przekroczona i jak sobie wtedy radzić?
Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Symptomy, że jesteś zazdrosna

Psycholodzy spotykają się z przypadkami, w których obsesyjna zazdrość partnerki zmieniła życie pary w prawdziwy koszmar. Kiedy powinnaś zaniepokoić się swoimi reakcjami?
  • Nawet gdy realnie nic na to nie wskazuje, zarzucasz partnerowi notoryczne zdrady.
  • Poszukując dowodów jego winy, ciągle go kontrolujesz: np. sprawdzasz jego pocztę, przeglądasz kieszenie.
  • Kierowana podejrzliwością, zwracasz uwagę nawet na nic nie znaczące fakty (np. niepokoją cię jego przypadkowe spojrzenia na inne kobiety).
  • Przeprowadzasz drobiazgowe śledztwa ("Ale się wystroiłeś. Dla kogo? Gdzie idziesz?"), a tłumaczeń partnera nie przyjmujesz.

Skąd ta zaborczość 

W zazdrość łatwo popadają osoby o niskiej samoocenie. Postrzegają siebie jako gorsze od partnera, nie dość dla niego atrakcyjne. A nie wierząc, że mogą być naprawdę kochane, stają się nadmiernie podejrzliwe i we wszystkim dopatrują się zdrady. Jednak nie tylko niedowartościowanie bywa powodem takiej nieufnej postawy.
  • Zazdrośnicy często powielają w swoich związkach wzorce wyniesione z domu rodzinnego. Gdy córka obserwuje podejrzliwość matki wobec ojca, podważa to jej zaufanie do mężczyzn.
  • Pożywką dla zazdrości bywa też zranienie zdradą, do której doszło w poprzednim związku. Niewierność byłego męża prowadzi do nadwrażliwości i przymusu ciągłego sprawdzania nowego partnera.

Jak pokonać zazdrość

Przede wszystkim zastanów się, jakie emocje towarzyszą twojej  zazdrości. Przeżywasz wtedy gniew, strach, nienawiść, a może bezsilność? Spróbuj skonfrontować te uczucia z rzeczywistością oraz zakwestionować ich zasadność. Czy nie jest np. tak, że to twoja wyobraźnia podsuwa ci jakieś niepokojące obrazy, ponieważ źle siebie oceniasz i nie wierzysz, że zasługujesz na miłość? Szczera odpowiedź na to pytanie może być ważnym krokiem na twojej drodze do uzdrowienia. Ale to nie wszystko.
  • Przyznaj się przed partnerem do swojej zazdrości. A kiedy będziecie o tym rozmawiać, przytocz konkretne sytuacje, w których to uczucie w tobie narasta. To ważne, ponieważ partner może nieświadomie prowokować twoją nieufność (np. skąpiąc ci swojej czułości czy nie informując cię o swoim rozkładzie zajęć). Gdy pomożesz mu bardziej wczuć się w swój tok myślenia, jest szansa, że popracuje nad zmianą swojego zachowania.
  • Buduj swoje poczucie wartości. Jak? Koncentruj się głównie na swoich zaletach, nie słabostkach. Warto nawet rozważyć pod tym kątem podjęcie psychologicznej terapii. To nie tylko może znacząco podbudować twoja samoocenę. Praca ze specjalistą nauczy cię także lepiej kontrolować swoje negatywne emocje i utrzymywać zazdrość na optymalnym poziomie. 
Autorka jest redaktorką dwutygodników Przyjaciółka i Pani Domu
 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Adobestock

11 znaków ostrzegawczych, że to nie jest facet dla ciebie!

Zakochałaś się, świata poza nim nie widzisz, ale czy to na pewno ten wyśniony?
Marta Wilczkowska
16.01.2014

Marzenia, że po ślubie wszystko będzie jak w bajce, rzadko się spełniają w stu procentach. Ale szanse na udany związek są większe, gdy znasz słabe strony partnera i akceptujesz je. Sprawdź, jakie cechy wybranka powinny cię zaniepokoić. Jak poznać dobry materiał na męża? 11 znaków, które powinny cię zaniepokoić! 1. Chce cię ulepszyć Nie ma dnia, by nie wytknął ci jakiejś słabostki. Co gorsza, wcale nie traktuje tych drobiazgów z przymrużeniem oka. Z miejsca przybiera mentorski ton, usiłując za wszelką cenę wyplenić z ciebie drażniące go nawyki. Uważaj! Związek z mężczyzną, który nie przyjmuje cię taką, jaka jesteś, nie rokuje najlepiej. Szczególnie gdy krytyczne uwagi partnera są dla ciebie dołujące. 2. Jest zazdrośnikiem Pamiętaj, zazdrość to nie dowód wielkiej miłości, tylko przejaw niepewności mężczyzny. Albo jego okropnej zaborczości. Lepiej więc od razu rozejrzyj się za kimś innym, bo życie z zazdrośnikiem to istny horror. Poważny mężczyzna kontroluje własną zazdrość, a nie partnerkę. 3. Ma węża w kieszeni Po człowieku, który robi się blady, gdy musi sięgnąć po portfel, raczej nie możesz się spodziewać szaleństwa w rodzaju wymarzonego pierścionka na rocznicę ślubu czy luksusowych perfum pod choinkę. Ale to można mu jeszcze darować. Gorzej, że po ślubie on zechce pewnie rozliczać cię z każdej wydanej złotówki. A pomysły w rodzaju: „Kupmy nowy dywan” – w dziewięciu przypadkach na dziesięć spotkają się z jego dezaprobatą. Poza tym skąpstwo często dotyczy także... seksu. 4. Nie gardzi alkoholem Na przyjęciach zawsze wypija o jednego drinka za dużo i potem się za niego wstydzisz. Nawet jeśli po każdym takim wyskoku on cię zapewnia, że robisz z igły widły, bo inni piją więcej – nie daj się zwieść! Także obietnice,...

Czytaj dalej
Rozwód rodziców krzywdzi dzieci
getty images

Rozwód rodziców jest dla dzieci jak wojna. Płacą za nią depresją, zaburzeniami odżywiania…

Dzieci udają bohaterów przed rodzicami, mówiąc: „Wszystko jest świetnie, uda się to zrobić, nic się nie dzieje”. Ale kiedy zostają same, ogarnia je wielki strach – o tym, jak rozwód wpływa na dzieci, mówi Gro Dahle, norweska psychoterapeutka.
Maja Lenartowicz
04.01.2019

Nawet kilka lat po rozwodzie okazuje się, że najstarsze dziecko, szczególnie jeśli jest to córka, wpada w depresję. Rodzice się dziwią: „Dlaczego? Tak świetnie sobie radziła! Co się z nią stało?”. A w niej pękają wszystkie przez lata ukrywane emocje – o tym, jak rozwód wpływa na dzieci, mówi  Gro Dahle, norweska psychoterapeutka,   poetka i pisarka, autorka książek dla dzieci o trudnych rodzinnych relacjach.  W 2016 roku wyszła w Polsce jej książka dla dzieci: „Wojna”, której tematem jest rozwód rodziców.  Rozwód to taki koniec świata Maja Lenartowicz: Kiedy postanowiłaś, że twoja książka będzie nosiła tytuł „Wojna” – bardzo mocny, biorąc pod uwagę, że to książka dla dzieci o rozwodzie rodziców? Gro Dahle: Wiedziałam o tym od samego początku. Rodzina terapeutów zaproponowała mi, żebym napisała książkę o wojnie między rodzicami w trakcie rozwodu. Przyszli do mnie już z gotową metaforą. A wzięła się ona z wielu rozmów, które przeprowadzali z dziećmi rozwodzących się rodziców. I to właśnie dzieci używały najczęściej tego terminu. Widziały zdjęcia i filmy wojny z krajów arabskich, Syrii, wcześniej Bośni i Hercegowiny. Opowiadały, że czują się jak szpiedzy („mama prosi, żeby obserwować tatę”), uchodźcy (ciągłe przenoszenie się z miejsca na miejsce w ramach opieki naprzemiennej).   Nawet 10 lat po rozwodzie najstarsze córki cierpią. Dlaczego? Ba, zdarza się, że nawet 10 lat po rozwodzie rodzice ciągle nie mogą przepracować tej sytuacji. Używają dzieci jako posłańców przenoszących wiadomości, nie rozmawiają ze sobą. To sytuacje skrajne, ale się zdarzają. Dzieci w takiej sytuacji zastanawiają się na przykład, czy wypowiedzenie imienia matki lub...

Czytaj dalej
Rozstanie w związku
Will Davidson/Trunk Archive

Zdrada wcale nie jest najczęstszą przyczyną rozwodów!

Psycholog wyjaśnia prawdziwe powody rozstania w związku.
Sylwia Niemczyk
04.11.2018

Postawa „ja sama, ja sam” to do pewnego stopnia to samo, co: „Ty mi do niczego nie jesteś potrzebny”. To jest właśnie coś, co powoduje, że ludzie się od siebie oddalają, prosta droga do zdrady. Nikt nie chce być z kimś, komu jest niepotrzebny – mówi psychoterapeuta Jacek Masłowski* w rozmowie z Anną Maruszeczko.   Jacek Masłowski - psychoterapeuta i filozof. Prowadzi warsztaty rozwoju osobistego dla mężczyzn, prezes Fundacji Masculinum. Pracuje w Warszawskim Ośrodku Psychoterapii i Psychiatrii.   Anna Maruszeczko: Czy to prawda, że główną przyczyną rozwodów wcale nie jest zdrada, tylko brak wsparcia partnera? Jacek Masłowski: Rozwód to efekt tak zwanego związku pustego, w którym pomiędzy dwojgiem ludzi właściwie ustała więź, a to mogło dać efekt w postaci braku wsparcia. Ludzie przestają być sobą zainteresowani, nie widzą w sobie współtowarzyszy życia. Przestają wierzyć, że ta druga osoba jest jeszcze w stanie coś dla nich zrobić, bo chyba są już dla niej nieważni.   I zdrada może wynikać z braku wsparcia. Otóż to. Znam taki przypadek: pewien mężczyzna, odprowadzając córkę do klubu sportowego, spotykał regularnie mamę dziecka, które również tam trenowało. Rozmawiali o postępach dzieci. Z biegiem czasu ta kobieta zaczęła angażować nowego znajomego w osobiste problemy, opowiadała mu o różnych rzeczach, najczęściej o tym, że mąż nie jest nią zainteresowany, że dużo pracuje, często go nie ma w domu, a ona nie ma z kim porozmawiać o ważnych rzeczach i czuje się zostawiona, samotna.   Szukała wsparcia i zrobiło się niebezpiecznie? Niedużo brakowało, a doszłoby do zdrady. Ów mężczyzna też przeżywał jakiś małżeński kryzys i – co ciekawe – nowa znajomość spowodowała, że...

Czytaj dalej
Wieża Eiffla
getty images

Miłość po zdradzie – czy każdy związek można posklejać?

Pokonując kryzys, dajemy sobie szansę na lepsze życie
Karolina Rogalska
19.02.2020

Warto walczyć o każdy związek, nawet ten, w którym doszło do zdrady. Zanim jednak zdecydujemy się na powrót do siebie, oboje musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. Od tego zacznijmy – mówi psychoterapeutka Krystyna Mierzejewska-Orzechowska. Karolina Rogalska, „Uroda Życia”: Czy można naprawić związek, w którym wydarzyło się wiele zła, krzywd i cierpienia? Czy taką relację da się w ogóle posklejać? Krystyna Mierzejewska-Orzechowska:  Nie tylko można ją posklejać, ale wprowadzić na zupełnie nowe tory, na głębsze rozumienie zawiłych ścieżek miłości. Kryzys daje szansę na rozwój dojrzałej tożsamości, ludzie odkrywają prawdę o sobie – często trudną. Trzeba dużo wysiłku, aby lepiej siebie zrozumieć. Mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że pokonując kryzys, para może doświadczyć wspólnego, innego i lepszego życia. Oczywiście pod pewnymi warunkami: oboje muszą chcieć być nadal razem, a krzywdy, które sobie nawzajem wyrządzili, muszą zostać rozliczone. A nie zamiecione pod dywan. Zazwyczaj jest to bardzo długi i bolesny proces. Dlatego zanim zdecydujemy się na powrót, warto sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy moja miłość jest większa niż twoja wina?”. I dopiero wtedy, gdy moja miłość jest większa niż twoja wina i ufam, że to, co mówisz, jest szczere oraz naprawdę chcesz zrobić wszystko, żeby nie powtórzyć tamtych błędów, możemy zacząć budować siebie i związek na nowo. „Do tanga trzeba dwojga” Na początku terapii par zazwyczaj pada pytanie: „Czy państwo się kochacie?”. To pytanie wydaje się banalne, ale praktyka pokazuje, że jest bardzo dobrym wskaźnikiem powodzenia bądź niepowodzenia w terapii. Ludzie mogą mieć w sobie...

Czytaj dalej