W końcu nie będziesz sama! W tych miejscach dostaniesz pomoc psychiatryczną za darmo
pexels.com

W końcu nie będziesz sama! W tych miejscach dostaniesz pomoc psychiatryczną za darmo

To nie choroba, to tylko kryzys, z którego możesz wyjść. W Polsce powstają miejsca, w których każdy otrzyma wsparcie i konkretną pomoc.
Kamila Geodecka
14.12.2020

Polska psychiatria właściwie nie istnieje, mówią o tym zarówno eksperci, jak i wszyscy ci, którzy chcieli umówić się na  wizytę do psychiatry. Bywa, że kolejce stoi się parę lat! Jedni są cierpliwi i wytrzymają, inni swoje depresje, lęki i fobie zaczynają zapijać alkoholem, kolejni agresje i frustracje będą wyładowywać na bliskich. W niektórych miejscowościach kolejki się nie ustawiają, bo… nie ma do czego. W lokalnych ośrodkach zdrowia psychiatry po prostu nie ma. To, co natomiast jest i trzyma się mocno to stygmatyzacja „zaburzonych”. Osoby w kryzysie psychicznym wciąż są postrzegane jako „wariaci”, których lepiej omijać z daleka. Są zatem i takie osoby, które w strachu przed stygmatyzacją będą bały się powiedzieć pani w recepcji „Chcę umówić się do psychiatry”. 

 

A co z tymi najwytrwalszymi, którzy odważą się i jednak w końcu doczekają się leczenia psychiatrycznego? Dostaną prawo do czterech wizyt rocznie, każda po… 15 minut! A jeśli psychiatra zaleci dodatkowo psychoterapię, znowu staniemy w kolejce na parę lat. 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Nie zaburzenie psychiczne, ale kryzys psychiczny

Żeby to zmienić potrzeba mocnych, natychmiastowych działań – to zdanie najlepszych psychiatrów w naszym kraju m.in. prof. Jacka Wciórki i dra Marka Balickiego. Po pierwsze trzeba zacząć od edukacji – nas wszystkich. Eksperci od lat apelują o to, by zmienić język związany z chorobami i zaburzeniami psychicznymi. Zamiast „osoby chorej psychicznie” niech będzie „osoba z kryzysem”. To naprawdę dużo zmienia: odstygmatyzuje chorobę, pomaga nam wszystkim przezwyciężyć wstyd, lęk przed odrzuceniem społecznym. 

Po drugie – konkretne działania. W Polsce zaczęły pojawiać się centra zdrowia psychicznego, w których każda osoba w kryzysie będzie mogła skorzystać z pomocy specjalistów: lekarzy psychiatrów, psychoterapeutów, ale także doradców zawodowych czy pracowników specjalnych. 

„Polityka w zakresie zdrowia psychicznego, wydaje się, że przekroczyła Rubikon i otworzyła ścieżkę nadziei” – mówi o przyszłości polskiej psychiatrii prof. Jacek Wciórka. „Teraz będziemy mogli funkcjonować w warunkach łatwiejszego dostępu, lepszej skuteczności i godziwości wsparcia” – dodał.

Centra zdrowia psychicznego – co to takiego?

Centra zdrowia psychicznego to miejsca, w których każda osoba w kryzysie dostanie pomoc. 

„Do punktu może zgłosić się każdy, kto mieszka na obszarze działania centrum. Może się zgłosić ze swoim problemem lub po to, by zasięgnąć informacji, ponieważ coś się dzieje u osoby bliskiej czy u kogoś w rodzinie. I ta pomoc lub informacja zostanie udzielona w momencie zgłoszenia się – bez wcześniejszego zapisywania się lub umawiania – tłumaczy dr Marek Balicki, kierownik Biura do spraw Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. – Jeśli wstępna ocena, której dokonują psycholodzy, pielęgniarki psychiatryczne z doświadczeniem lub terapeuci środowiskowi wskazuje na to, że jest to przypadek pilny, to wizyta u lekarza jest tego samego dnia, najpóźniej w ciągu trzech dni” – dodaje.

Jeśli osoba w kryzysie nie może przyjść do centrum, lekarz odwiedzi go w domu. Oprócz pomocy psychiatrycznej i psychologicznej każdy pacjent może liczyć także na wsparcie pracownika socjalnego oraz doradcy zawodowego. W centrach zdrowia psychicznego jest także dostępny oddział dzienny, czyli taki, do którego pacjenci przychodzą codziennie na wielogodzinną terapię, a następnie wracają do swoich domów. Są także oddziały całodobowe, ale pracownicy starają się, by ewentualny czas izolacji pacjentów był jak najkrótszy. 

„Według licznych publikacji i badań, a także Zielonej księgi Komisji Europejskiej z 2005 roku wiemy, że destygmatyzacja i kształtowanie właściwych postaw jest łatwiejsze wtedy, gdy model jest zbliżony do modelu środowiskowego i odchodzi od tradycyjnego modelu opartego na dużych szpitalach psychiatrycznych i tradycyjnych poradniach zdrowia psychicznego bez innych pomocy – tłumaczy  dr Marek Balicki.

Czytaj także: „Czubek, histeryczka, zaburzony, świr” – uważaj, jak mówisz! Jedno słowo może wyrządzić krzywdę

Asystent zdrowienia pomoże w kryzysie

Ważną nowością w polskim systemie ochrony zdrowia psychicznego jest też pomoc asystenta zdrowienia, czyli osoby, która w przeszłości sama doświadczyła kryzysu, a teraz chce pokazać innym, że zdrowienie jest możliwe. 

„Asystenci zdrowienia przeszli podobne doświadczenia, jak ich podopieczni, ale podnieśli się, umocnili się i są w stanie swoje doświadczenia przekazać innym – mówi Joanna Rogalska, asystentka zdrowienia w Słupskim Centrum Zdrowia Psychicznego. – Oni są swoistym łącznikiem między personelem a pacjentem. Dokonują przekładu języka odczuć na język medyczny. Ale przede wszystkim dają nadzieję na to, że wyzdrowienie jest możliwe”.

Czytaj także: Jak NIE rozmawiać z osobą chorą na depresję? Zamiast „weź się w garść” lepiej „słyszę, co mówisz”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
choroby psychiczne
Adobe Stock

Psychiatra prof. Jacek Wciórka: „Kryzys psychiczny może przytrafić się dokładnie każdemu”

Joanna Rachoń
21.06.2020

Kryzysu psychicznego nie przeżywa się w chmurce nad głową, przeżywa się go w całym ciele, w sercu i umyśle. Ludzie czują się zagubieni, wykluczeni. Czy Centra Zdrowia Psychicznego, nowoczesne ośrodki to wreszcie rewolucja w polskiej psychiatrii? Wyjaśnia  prof. Jacek Wciórka, psychiatra, pracujący w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Zmiany w polskiej psychiatrii Joanna Rachoń: Czy w polskiej psychiatrii właśnie zaczął się przewrót? Prof. Jacek Wciórka: Jestem ostrożny z takimi określeniami, ale istotnie w gronie entuzjastów zmian, które od kilku miesięcy w praktyce wprowadzamy, lubimy myśleć, że one wywołają lawinę. Lawinę pozytywnych działań korzystnych dla osób wymagających pomocy w tej dziedzinie. To znaczy, że stanie się ona łatwiej dostępna, bardziej skuteczna i bliższa człowiekowi. Co się zmienia? Mamy nadzieję, że zmiany organizacyjne, jakościowe i systemowe doprowadzą także do zmiany w podejściu wielu ludzi do zdrowia psychicznego. Zresztą coraz popularniejsze jest skupianie się na zdrowiu właśnie, a nie na chorobie. Na dbaniu o siebie, o swój odpoczynek, sen. To są bardzo pozytywne tendencje. Liczę na to, że za jakiś czas przestanie też być wstydem przyznanie się do depresji czy innego rodzaju kryzysu psychicznego, bo będziemy rozumieli, że problem dotyczy nie „wariatów” i „zaburzonych” – lista takich pejoratywnych określeń jest długa – ale że może przytrafić się każdemu. Każdemu? W tym sensie, że nie do końca wiadomo, dlaczego na podobne sytuacje niektórzy reagują kryzysem, a inni nie. Przyczyny są bardzo indywidualne i bardzo złożone. Wiadomo jednak, że co czwarta osoba w Polsce w ciągu swojego życia przeżywa problem wymagający pomocy terapeutycznej. Badania sondażowe, w których pytano o...

Czytaj dalej
Katarzyna Szczerbowska
archiwum rodzinne

„Chciałabym odkleić od schizofrenii stereotypy i mity” – mówi Katarzyna Szczerbowska, asystentka zdrowienia 

„Wszystkiego się bałam. Źle reagowałam na mamę, która chciała mnie uczesać, a kiedy próbowała mnie kąpać, oblewałam ją wodą z prysznica” – mówi o swoim doświadczeniu psychozy Katarzyna Szczerbowska.
Kamila Geodecka
17.12.2020

Człowiek w kryzysie psychicznym krzyczy o pomoc, ale często pomocną rękę odrzuca. Jest wykończony, nieufny, nie ma w nim nadziei na to, że wyzdrowienie jest możliwe. Wszyscy dookoła też tak myślą: „Choroba psychiczna to już jest na zawsze, z taką chorobą nie da sie pracować” – krążą mity. Stereotypów jest jeszcze więcej, a stygmatyzacja  tych osób wciąż jest żywa. Dla osób w kryzysie psychicznym pomocą mogą być lekarze, psychoterapeuci, ale także asystenci zdrowienia. Jedną z takich asystentek jest Katarzyna Szczerbowska, która sama przeszła przez kryzys psychiczny połączony z diagnozą schizofrenii. Obecnie jest rzeczniczką Biura do spraw Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, rzeczniczką Kongresu Zdrowia Psychicznego, asystentką zdrowienia oraz działaczką  w Fundacji eFkropka. Kamila Geodecka: Jesteś jedną z osób, które głośno mówią o swojej chorobie. Katarzyna Szczerbowska: Zaburzeniom psychicznym towarzyszy mnóstwo stereotypów. Opowiadam o tym, żeby zamienić je w wiedzę, żeby pokazać prawdziwe oblicze tego doświadczenia. Jeden z największych mitów dotyczący zaburzeń psychicznych mówi o tym, że to choroby na całe życie, tymczasem zawsze jest szansa na to, żeby żyć w zdrowiu. Pierwszej psychozy doświadczyłam, kiedy miałam 38 lat. To taki stan przypominający sen. Człowiek zatapia się w świecie iluzji, absurdalnych myśli. Może mu się wydawać na przykład, że wszyscy są w spisku. Słyszy, widzi rzeczy, które nie istnieją, czuje zapachy, których nie ma. Moja choroba miała dramatyczny przebieg. Nie poznawałam bliskich, nie pamiętałam kim jestem, nie chciałam jeść, miałam pampersa, bo zapomniałam o potrzebach fizjologicznych. Dużo czasu spędzałam w pasach przypięta nimi do łóżka,...

Czytaj dalej
problemy psychiczne nastolatków
iStock

„Codziennie odbieramy po 200–300 telefonów” – rozmowa z Anną Morawską, konsultantką Telefonu Zaufania

Do Telefonu Zaufania dzwonią najczęściej 15-17-latkowie, choć coraz częściej zdarza się w słuchawce nawet i dziesięciolatek. Dzieci mówią, że chcą się zabić, że nienawidzą swojego życia, że nic dobrego już ich nigdy nie spotka.
Magdalena Felis Igor Nazaruk
22.12.2020

Przejście z roli dziecka w rolę dorosłego to ciężkie wyzwanie. Czasem potwornie boli, szczególnie jeśli dziecko tę drogę w dorosłość pokonuje bez prawdziwego wsparcia kogoś z dorosłych. Rozmowa z Anną Morawską, konsultantką Telefonu Zaufania 116 111 w Fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę” Igor Nazaruk i Magdalena Felis: Mówi się, że „kiedyś było jakoś fajniej”. W tych czasach, kiedy byliśmy dziećmi. Nie chodziliśmy do psychologów, nie potrzebowaliśmy telefonów zaufania i jakoś żyliśmy. Anna Morawska: Ale czy faktycznie tak było? Czy to raczej nasza tendencja do idealizowania przeszłości, zwłaszcza dzieciństwa? Z drugiej strony coraz powszechniejsze staje się wśród nas, dorosłych, korzystanie z pomocy psychologa, terapeuty, również psychiatry. Ale może gdybyśmy w dzieciństwie nie musieli sobie ze wszystkim radzić i „brać się w garść”, gdybyśmy mieli możliwość skorzystania ze wsparcia psychologicznego w razie potrzeby, to dziś byśmy go nie potrzebowali aż tak bardzo? Być może mielibyśmy też większą zdolność do wspierania własnych dzieci?  Depresja u nastolatka może wyglądać jak bunt W naszym pokoleniu dzieci wysyłane były do psychologa zazwyczaj za karę. Prawie jak do poprawczaka.  I to przekonanie wciąż, niestety, pokutuje. Co gorsze, ponieważ sami dorastaliśmy z brakami, z których nie zdawaliśmy sobie sprawy, dziś jako rodzice często nie umiemy rozmawiać z naszymi dziećmi, kiedy przechodzą kryzys. I kiedy nie mają w nas oparcia, dzwonią do waszego Telefon Zaufania? Codziennie odbieramy około 200, 300 połączeń.  Kto najczęściej dzwoni? Nastolatkowie od 13. do 19. roku życia, najczęściej w wieku 15–17 lat, ale coraz częściej zdarzają się młodsi rozmówcy, nawet 10-latkowie w kryzysie, z przedłużającym...

Czytaj dalej
depresja u psychologa
Adobe Stock

Jak się leczy depresję? Kiedy psychoterapia, a kiedy psychiatra?

Prawie 4 miliony Polaków kupiło w 2019 roku leki przeciwdepresyjne. Kiedy i komu są tak naprawdę potrzebne?
Aleksandra Nowakowska
05.05.2020

Według National Institute of Mental Health i wyników wielu badań, które przeprowadzono w ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat, depresję kliniczną najskuteczniej leczy się krótkoterminową, ukierunkowaną na cel psychoterapią w połączeniu z nowoczesnymi lekami przeciwdepresyjnymi. Dla większości ludzi połączenie psychoterapii i farmakologii działa najlepiej. Nie zawsze i nie na każdym etapie choroby jest to jednak konieczne. W przypadku początku stanów depresyjnych albo łagodnej depresji pomaga sięgnięcie po wsparcie emocjonalne, które możemy otrzymać od psychologa albo psychoterapeuty. Obniżony nastrój bywa często naturalną konsekwencją problemów życiowych, z którymi się mierzymy, i z którymi mamy trudności. Jeśli ten stan nie przeszkadza nam funkcjonować w codziennym życiu, nie mamy jednoczesnych problemów ze snem, apetytem czy napadami paniki albo z poczuciem totalnej beznadziejności, wystarczy pomoc specjalisty od zdrowia psychicznego. Podczas konsultacji może okazać się, że potrzebna jest nam bardziej długoterminowa psychoterapia, bo objawy depresyjne kryją głębszą przyczynę naszych kłopotów i w jej toku należałoby ją odkryć, żeby poprawić jakość życia. Zmiana negatywnego myślenia W pracy z depresją, według metaanalizy badań podanej przez amerykański portal Psycho Central, sprawdzają się następujące terapie: poznawczo-behawioralną (CBT), interpersonalna i psychodynamiczna. Ale każda inna dostosowana do naszych indywidualnych potrzeb może zakończyć się sukcesem. Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) jest najpopularniejszą i najczęściej na świecie stosowaną terapią przy depresji. Koncentruje się na zmianie negatywnych myśli i zachowań, które utrwalają stan depresyjny. Podczas sesji terapeuta pomaga zidentyfikować przekonania typu: „Jestem...

Czytaj dalej