Ciągłe zmęczenie i senność? Powodem może być praca zdalna
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Ciągłe zmęczenie i senność? Powodem może być praca zdalna

Pijesz jedną kawę po drugiej, a i tak ziewasz cały dzień? Zasypiasz na kanapie o godzinie 19:00? To może być efekt uboczny pracy zdalnej.
Sylwia Arlak
27.08.2020

Kiedy zaczął się lockdown, a my przeniosłyśmy biuro na domu, część z nas była zachwycona. „Nareszcie się wyśpimy”, „odpoczniemy”, „przestaniemy tracić czas na dojazdy” — myślałyśmy. Tymczasem doszły nam nowe obowiązki (chociażby te związane z nauką zdalną dzieci), a czas jakby się skurczył. Okazało się, że trudno nam oddzielić życie rodzinne od zawodowego. Musiałyśmy nauczyć się nowych nawyków, wejść w nową rutynę dnia, a to nigdy nie jest łatwe.

Zweryfikowałyśmy oczekiwania. Zamiast wymyślnych śniadań, codziennych ćwiczeń, cieszymy się, gdy wstajemy na czas i umyjemy sobie włosy. I cały czas jesteśmy zmęczone. Dlaczego? Przecież — bądź co bądź — zyskałyśmy jednak trochę czasu.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Tylko sen nas może uratować?

„Głównym powodem, dla którego brak aktywności sprawia, że jesteśmy zmęczeni, jest niedostateczne wykorzystanie naszych mięśni i przestój energii” — wyjaśnia dr Nerina Ramlakhan, psycholożka i terapeutka bezsenności, w rozmowie z The Stylist i dodaje: – „Najlepszą rzeczą, jaką możemy dla siebie zrobić, jest unikanie zbyt długiego siedzenia i wpatrywania się w ekrany komputerów i telewizorów. Równie ważne jest regularne wstawanie i ruch. Mniej więcej co godzinę spędźmy aktywnych kilka minut. Oczywiście dobrze jest zacząć regularnie trenować w domu, ale to małe rzeczy, takie jak wstawanie, aby zrobić filiżankę herbaty lub spacer po domu — mogą mieć największy wpływ na nasz poziom energii.

Czytaj teżChcesz być szczęśliwsza? Spokojniejsza? Wprowadź do swojego życia więcej zieleni

Według doktor Ramlakhan drugim powodem, dla którego możemy czuć się tak senne, jest wejście w stan „transu hipnagonicznego”.

„To się dzieje, gdy całymi dniami siedzimy przed ekranem komputera. Aby zapobiec tym „sennym” transom, musisz robić regularne przerwy przed ekranem, zrobić sobie coś do picia lub zaczerpnąć świeżego powietrza. Pracując w domu, często o tym zapominamy” — tłumaczy ekspertka.

Zdaniem doktor Ramlakhan dobrze jest też ustalić sobie pewne nawyki i się ich trzymać: „Pomoże to w niecodziennych okolicznościach, w jakich wciąż się znajdujemy. Wszystko zależy od tego, jaka jest nasza normalna „pora snu”. Warto jednak kłaść się ok. godz. 21:00. Pierwsze dwie godziny snu są niezbędne dla przywrócenia równowagi metabolizmu i zmniejszenia poziomu stresu”. 

Jeśli czujemy się zmęczone przez cały czas, rutynowe zmiany zalecane przez doktor Ramlakhan z pewnością zrobią różnicę — ale nawet ona mówi, żeby nie wywierać na siebie zbyt dużej presji. „Odpoczywanie i próbujcie tego, co działa w waszym przypadku” – radzi ekspertka. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja częściej spotyka sowy niż skowronki! Wczesne pobudki zmniejszają ryzyko depresji

Naukowcy z University of Colorado przeprowadzili badania na grupie 32 tys. kobiet. Odkryli, że osoby, które wcześnie kładą się spać i wcześnie wstają, są mniej narażone na depresję.
Sylwia Arlak
25.08.2020

Depresja dotyka nas niezależnie od wieku i płci. W Polsce zmaga się z nią nawet 1,5 mln osób. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia do 2030 roku to właśnie depresja będzie najczęściej występującą chorobą na świecie. Czy mamy na nią wpływ? I tak i nie. Często zakrada się do naszego życia niepostrzeżenie. Ale nie dbając o higienę psychiczną, jesteśmy na nią bardziej podatni. Sowy i skowronki w depresji Naukowcy z University of Colorado odkryli, że osoby, które wstają wcześnie rano, są mniej podatne na depresję i innego rodzaju zaburzenia psychiczne. Przeprowadzili badania na grupie 32 tys. kobiet i przeanalizowali ich rytm dobowy. Wyniki opublikowali w „Journal Psychiatric Research”. W eksperymencie wzięło udział 32 470 pielęgniarek (średnia wieku 55 lat), które nigdy nie zmagały się z depresją.  Naukowcy podzielili je na grupy. W jednej z nich znajdowały się „sowy” (osoby, które późno kładą się stać i późno wstają) i „skowronki” (kładą się wcześnie i wcześnie wstają). 37 procent badanych zadeklarowało, że kładą się i wstają wcześnie, 10 procent, że późno, a 53 procent, że ani wcześnie, ani późno. W badaniu uwzględniono sprzyjające depresji czynniki  m.in. masę ciała, aktywność fizyczną, przewlekłe choroby i czas trwania snu. Przez cztery lata analizowali ich stan i rytm dobowy. Czytaj też:  Jak NIE rozmawiać z osobą chorą na depresję? U niektórych z badanych na przestrzeni tych lat rozwinęła się depresja albo innego rodzaju schorzenia psychiczne. Badacze zaobserwowali, że te panie, które budziły się wcześniej, były mniej podatne na depresję. Tę zależność tłumaczą większą ekspozycją na naturalne światło dzienne, które zapewnia lepszą kondycję psychiczną. Zdaniem naukowców osoby,...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Introwertyk w związku potrzebuje specjalnej taryfy! Zobacz, jak kochają introwertycy?

Czy introwertycy boją się miłości? Niekoniecznie. Dla ukochanej osoby opuszczą swoją strefę komfortu, ale wciąż będą potrzebowali spokoju.
Sylwia Arlak
24.08.2020

Introwertyk to trudny orzech do zgryzienia, w przeciwieństwie do ekstrawertyków i ambivertów, introwertycy nie dzielą się swoimi uczuciami ze wszystkim wokół. Czy w takim razie introwertyk i ekstrawertyk mogą stworzyć szczęśliwy związek? Na pewno nie raz słyszałaś, że przeciwieństwa się przyciągają. I w dużej mierze to prawda. Czasami różnice mogą jednak działać na niekorzyść relacji. Kochanie introwertyka nie jest łatwe dla ekstrawertyka (i na odwrót), para musi więc nauczyć się dawać sobie przestrzeń. Kluczem jest też wzajemne słuchanie swoich potrzeb i komunikacja z partnerem, szczególnie gdy oboje patrzycie na związek w zupełnie inny sposób.  Czytaj też:  Chcesz się odkochać? Jest lepsze wyjście… Częstym źródłem kłopotów w związku ekstrawertyczki z introwertykiem jest to, że ona nie jest w stanie dostrzec miłością, jaką on do niej czuje. Introwertyk nie będzie powtarzał zbyt często: „Kocham cię”, opowiadał o tęsknocie ani bólu rozstania. Będzie robił za to inne rzeczy. Zobacz, co musisz wiedzieć o introwertykach, którzy wchodzą w poważny związek: Opuszczają swoją strefę komfortu Introwertycy lubią swoją przestrzeń i czują się komfortowo, przebywając w ciszy. Nie potrzebują rozmów, muzyki i dźwięku telewizora działającego w tle, żeby wypełnić przestrzeń. Introwertycy, którzy zakochują się w ekstrawertykach, są w stanie wyjść ze swojej strefy komfortu, ale nie jest to dla nich łatwe. Dla ukochanej osoby  dadzą się wciągnąć rozmowę, a nawet zgodzą się wyjść na spotkanie ze znajomymi albo na randkę do restauracji. Wciąż jednak będą potrzebowali czasu tylko dla siebie, odrobinę spokoju, dzięki której naładują baterie. Zakochani introwertycy szukają kogoś, z kim mogliby pomilczeć. Chcieliby...

Czytaj dalej