Borderline i choroba dwubiegunowa. Jak je rozpoznać i czym się różnią?
Darya Ogurtsova/Unsplash.com

Borderline i choroba dwubiegunowa. Jak je rozpoznać i czym się różnią?

Zaburzenie borderline i choroba afektywna dwubiegunowa niestety dość często bywają mylone. Wynika to z faktu, że duża część objawów obu chorób jest dość podobna. Jednak leczenie jest inne.
Karolina Morelowska-Siluk
23.11.2020

Konsekwencje niewłaściwej diagnozy w przypadku zaburzenia typu borderline i choroby afektywnej dwubiegunowej mogą być dla chorego bardzo dotkliwe, wydłużają albo wręcz uniemożliwiają skuteczne leczenie.

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Choroba dwubiegunowa – objawy

W przebiegu choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) u pacjentów występują wahania nastroju, można dokonać podziału na epizody depresyjne, maniakalne oraz mieszane. Pacjenci są „dwubiegunowi”, dlatego że z okresu depresyjnego (związanego z ogólnym spadkiem aktywności, lękiem, poczuciem winy, itd.) mogą przechodzić w okres maniakalny (podczas którego dochodzi do nadmiernej aktywności, impulsywności). Niektórzy zaburzenie to nazywają  uszkodzeniem „termostatu” naszego nastroju. Wahania pomiędzy nastrojami są bardzo duże.

Wyróżnia się dwa typy zaburzenia: zaburzenie dwubiegunowe typu I, w którego przebiegu występuje przynajmniej jeden epizod manii  (pobudzenie, rozdrażnienie, utrata kontroli nad popędami, chaotyczne działania) oraz zaburzenie dwubiegunowe typu II, w którym zamiast manii, pojawia się jej łagodniejsza forma – hipomania. Szacuje się, że ryzyko zachorowania u kobiet i mężczyzn jest podobne, według różnych statystyk waha się pomiędzy 1-2 proc.

Czytaj także: Depresja czy choroba dwubiegunowa. Jak rozpoznać?

Borderline – objawy

Niektóre z symptomów choroby afektywnej dwubiegunowej są podobne do symptomów zaburzenia osobowości typu borderline. Należą do nich m.in.: impulsywność, niestabilność nastroju, nieadekwatny gniew, niestabilne relacje z innymi ludźmi. Różnica polega na tym, że pacjenci z zaburzeniem borderline często prezentują te zachowania w większym nasileniu niż pacjenci z zaburzeniem dwubiegunowym.

Borderline klasyfikowane jest jako zaburzenie osobowości. Proporcja kobiet i mężczyzn w tym zaburzeniu jest też zdecydowanie inna – około 75 proc. pacjentów to kobiety. Problemy pacjentów z tym zaburzeniem dotyczą relacji z innymi ludźmi, ale też samooceny. Zauważalna jest u nich obecność silnego lęku przed odrzuceniem i związanych z tym konsekwencji. Chwiejność w emocjach u tych pacjentów bywa ekstremalna, np. bardzo szybkie przechodzenie z uczucia zakochania do wręcz nienawidzenia danej osoby.

Chorobę dwubiegunową diagnozuje się częściej

Z analiz wynika, że lekarze częściej diagnozują zaburzenia dwubiegunowe niż zaburzenia borderline. Może to wynikać z kilku faktów. Tzw. dwubiegunówka badana jest od kilkudziesięciu lat i od dłuższego czasu funkcjonuje w świadomości społecznej, przez co pacjenci z tymi zaburzeniami są „lepiej” postrzegani przez społeczeństwo niż pacjenci z borderline.

Choroba dwubiegunowa jest w dużym stopniu uwarunkowana biologicznie, więc spotyka się też z większą empatią i zrozumieniem. Naturę zaburzeń dwubiegunowych łatwiej jest pacjentowi opisać, wyjaśnić. To wszystko powoduje, że lekarze częściej diagnozują właśnie tę chorobę, choć w rzeczywistości wcale nie musi odpowiadać to stanowi faktycznemu.

Czytaj także: Zaburzenia lękowe – poznaj rodzaje lęku i sposoby, jak go pokonać

Borderline czy choroba dwubiegunowa?

Właściwe rozpoznanie jest szalenie ważne dla odpowiedniego postępowania w leczeniu obu zaburzeń. Ponieważ zaburzenie dwubiegunowe jest zaburzeniem klinicznym, zdecydowanie lepsze efekty w leczeniu można uzyskać, wspierając się farmakologią, podczas gdy w leczeniu zaburzeń borderline zdecydowanie większe znaczenie ma psychoterapia.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Piotr Bucki, choroba afektywna dwubiegunowa
Rafał Masłow

Piotr Bucki o swojej chorobie dwubiegunowej: „Świat był dla mnie za wolny”

„Chorobę maniakalno-depresyjną można »trzymać za pysk«. Nie oznacza to, że całkowicie minęła groźba pogrążenia się w depresji, jednak po kilku latach zmagań  z ChAD wiem, że muszę uważać przede wszystkim na te okresy, w których mam się świetnie” – mówi Piotr Bucki.
Anna Maruszeczko
05.06.2020

Piotr Bucki kończył psychologię społeczną, wykładowca m.in. na Uniwersytecie SWPS, w Wyższej Szkole Bankowej, SGH. Prowadzi autorskie wykłady i spotkania w dziedzinie szeroko rozumianej komunikacji. Wspiera wiele przedsięwzięć związanych z biznesem on-line. Tłumacz. Bloger. Uprawia nordic walking. Autor książki„Złap równowagę. Jak dobrze żyć z zaburzeniem afektywnym dwubiegunowym” (Smak Słowa 2018). Jak dobrze żyć z chorobą dwubiegunową? Anna Maruszeczko: Robi pan wrażenie osoby zrównoważonej, poukładanej, wręcz perfekcyjnej. Ale czy to jednocześnie nie jest ciężkie życie, zmora, z którą ciągle trzeba się mocować? Piotr Bucki: (śmiech) Dyscyplina mnie nie krępuje. Oczywiście mam świadomość, że ktoś o bardziej buntowniczej konstrukcji psychicznej powie: „Nie zrobię tego wtedy, kiedy zaplanowałem, tylko wtedy, kiedy mi się będzie chciało”. I to też będzie w porządku. Jednak dla mnie dyscyplina jest wolnością. To mi daje spokój. Spokój, który bierze się z uważnego powtarzania. Powtarzania w kierunku udoskonalania. To nie jest kompulsywne? To nie jest tak, że ja codziennie rano z dużą dokładnością ścielę łóżko – bez względu na to, czy jestem w domu, czy w hotelu – dlatego, że tak sobie nakazałem, tylko ścielę to łóżko, bo sprawia mi przyjemność uważne ścielenie łóżka. I to mi też daje spokój, większą pewność, że czeka mnie udany dzień. Dla kogoś z boku rzeczywiście mogłoby to mieć zabarwienie nieco kompulsywne, myślę jednak, że póki nie odbywa się to niczyim kosztem, to nie ma problemu. Mój styl działania określa zasada doskonalenia się, ale i minimalizmu. Na przykład?  Na przykład dzisiaj widzi mnie pani w białej koszuli. Mam ich chyba z osiem. I zupełnie nie mam problemu, w co się ubrać....

Czytaj dalej
Cleo Ćwiek
martyna Galla

Polska modelka o chorobie afektywnej dwubiegunowej: „To zostaje w tobie do końca życia”

Cleo Ćwiek łamie tabu dotyczące zaburzeń psychicznych i głośno opowiada o chorobie afektywnej dwubiegunowej, z którą się zmaga.
Anna Maruszeczko
21.08.2019

Nagle czujesz się dobrze. Masz siłę i ochotę na wszystko. Po tygodniach czy miesiącach depresji taki przeskok to jest naprawdę hit! Cieszyłam się. Myślałam, że to nareszcie jest ten moment, na który czekałam, że zmieniło mi się życie!” – opowiada Cleo Ćwiek (24 l.), autorka kampanii społecznej „Można zwariować”, która o swojej chorobie afektywnej dwubiegunowej nie boi się mówić otwarcie. Anna Maruszeczko: „Można zwariować” brzmi jak żart. Cleo Ćwiek: Nazwa miała być zabawna, choć kampania dotyczy czegoś naprawdę poważnego. Inaczej by odstraszała. Smętne formy nie trafiają do najbardziej zainteresowanych. Dobrym przykładem jest dla nas Fundacja „Rak’n’Roll”. Nazwę wymyślił mój kolega scenarzysta. Głowiliśmy się nad tym, a on kiedyś przychodzi i mówi: „Podaję hasło: »Można zwariować«”. Zareagowaliśmy entuzjastycznie. Od czego się zaczęło? W październiku, w Nowym Jorku, gdzie mieszkałam przez ostatnie cztery i pół roku, miałam dwumiesięczny epizod depresyjny. Jeden z tych, w których kolejny raz budzisz się rano i wydaje ci się, że to się nie skończy, że każdy dzień będzie tak samo koszmarny, że nie ma światełka w tunelu. To było dziwne, bo na zewnątrz wszystko było w najlepszym porządku. Dostałam jedno z lepszych zleceń, robiłam kampanię dla japońskiej marki Issey Miyake. Cieszyłam się. Na secie [sesja zdjęciowa – red.] byłam wręcz idealnie traktowana. Miałam zdjęcia do wymarzonej pracy, a w przerwach szłam do łazienki, żeby sobie popłakać. Zachowanie zupełnie nieadekwatne do sytuacji, w której byłam. Ale miałam przebłysk w tej ciemności, jeden lepszy dzień. I pomyślałam o fundacji. Już wcześniej działałaś na rzecz osób z kryzysami psychicznymi. Papaya Films wypuściło filmik...

Czytaj dalej
sukces w pracy
Adobe Stock

Między manią a depresją. Choroba dwubiegunowa to piekło

Na chorobę afektywną dwubiegunową, często zapadają
Aleksandra Nowakowska
07.05.2020

Cierpiał na nią Wojciech Młynarski, Amy Winehouse, Sting. I cały tłum innych znanych osób. Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) często dopada wysokowrażliwców, osób z wysokim IQ, perfekcjonistów Według statystyk nawet co dziesiąty dorosły człowiek może mieć lżejsze lub cięższe zaburzenia z cechą dwubiegunowości. Życie na huśtawce. Piekło. Emocjonalny rollercoaster. Tak o chorobie dwubiegunowej mówią nie tylko ci, którzy na nią chorują, ale też ich najbliżsi: rodzina, przyjaciele. Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) to zaburzenie psychiczne, które charakteryzuje się znaczącymi wahaniami nastroju. Nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień. Chory doświadcza naprzemiennych „wzlotów”: czyli manii albo hipomanii (która występuje do czterech dni), oraz „upadków” – depresji. Okresy maniakalne i depresyjne mogą być krótkie: trwać od kilku godzin do kilku dni, albo znacznie dłuższe: do kilku tygodni lub nawet miesięcy. „Dwubiegunówka”, potocznie też nazywana  depresją maniakalną  pojawia się przed 35. rokiem życia. Długo może pozostawać nierozpoznana. Dlatego eksperci przyjęli, że aby stwierdzić chorobę afektywną dwubiegunową, wystarczy jeden epizod maniakalny i jeden depresyjny, który trwa co najmniej tydzień i stanowi zauważalną zmianę w stosunku do zwykłego dotychczasowego zachowania. Jakie są fazy choroby dwubiegunowej? Mania . Epizod maniakalny można rozpoznać po nadmiernym nieuzasadnionym optymizmie, nadpobudliwości, silnym rozdrażnieniu, niewielkiej potrzebie snu. Cierpiącym na tę przypadłość wydaje się, że mogą zrobić wszystko, bo w ich umyśle żadne ograniczenia nie istnieją. Zwykle planują kilka rzeczy naraz, ale brakuje im konsekwencji w osiąganiu...

Czytaj dalej