Biseksualizm – na czym polega? Czy biseksualność jest w każdym z nas?
Pexels

Biseksualizm – na czym polega? Czy biseksualność jest w każdym z nas?

Wokół biseksualizmu (czy inaczej biseksualności) krąży wiele mitów. Te dwa najbardziej powszechne mówią o tym, że osoba biseksualna to taka, która nie potrafi się zdecydować, czy woli partnera swojej, czy przeciwnej płci. Ten drugi przekonuje, że biseksualiście nie należy ufać – to znaczy, że osoby biseksualne zdecydowanie częściej niż heteroseksualne i homoseksualne zdradzają swoich partnerów. Oba te twierdzenia są nieprawdziwe! 
Karolina Morelowska-Siluk
25.11.2020

Termin „biseksualista” stanowi połączenie dwóch słów: greckiego „bi”, znaczącego „oboje”, oraz łacińskiego „sexualis”, znaczącego „płciowy”. Biseksualista odczuwa pociąg seksualny do przedstawicieli obu płci, jednak, co bardzo ważne, nie o sam seks tu chodzi – osoba  biseksualna może i chce tworzyć trwały związek z kobietą lub mężczyzną – tak samo jak homoseksualista tworzy związek z osobą tej samej płci, a heteroseksualista z osobą płci przeciwnej.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Definicja osoby biseksualnej

Biseksualistą może być zarówno kobieta, jak i mężczyzna, a sam biseksualizm to, obok hetero- i homoseksualizmu jedna z orientacji psychoseksualnych. Orientacja seksualna to cecha osobowościowa, fundamentalna dla tożsamości każdego z nas, dlatego nie wolno ulegać wspomnianym mitom. Nie należy mylić też biseksualizmu z jednorazowymi przygodami związanymi z ciekawością czy brakiem możliwości rozpoznawania własnych preferencji. Biseksualista nie jest osobą, która nie może się zdecydować, czy chce być w związku z kobietą, czy z mężczyzną. Nie jest także człowiekiem nastawionym  na „korzystanie z życia” i eksperymentowanie raz z kobietą, raz z mężczyzną. Biseksualista nie tworzy także „z definicji” w jednym czasie związku z dwiema osobami różnych płci. Biseksualista to po prostu ktoś, komu podobają się ludzie obu płci.

Czytaj także: „Moje dziecko nie jest hetero” – rodzice na coming out swojego dziecka LGBT reagują żałobą

Czy każdy z nas jest biseksualistą?

Nie ma kobiet całkowicie heteroseksualnych – twierdzi psycholog dr Gerulf Rieger z Uniwersytetu Essex. Badacz wraz ze swoimi współpracownikami zaprosił do  eksperymentu 345 kobiet różniących się wiekiem, wykształceniem oraz pochodzeniem. Wyniki okazały się bardzo zaskakujące. Dowiodły bowiem, że właściwie każda kobieta ma seksualną skłonność do obu płci, nawet jeśli uważa siebie za heteroseksualną. Wyjątek stanowią lesbijki, które rzeczywiście odczuwają pociąg wyłącznie do kobiet. Natomiast kobiety deklarujące się jako heteroseksualne mogą zostać rozbudzone zarówno przez mężczyzn, jak i przez inne kobiety.

Eksperyment potwierdził, że organizm badanych określających się jako heteroseksualne zareagował nie tylko pod wpływem wizerunku atrakcyjnych mężczyzn, ale też kobiet. Ponadto w obu przypadkach pobudzenie było na podobnym poziomie. „Choć większość kobiet uważa się za heteroseksualne, nasze badanie pokazuje jasno, że są albo biseksualne, albo homoseksualne, ale nigdy hetero”, podsumował wyniki swojego badania dr Gerulf Rieger.

Czytaj też: Za skrótem LGBT stoją ludzie z krwi i kości, którzy cierpią – rozmowa z psychiatrą dr. n. med. Bartoszem Grabskim

Hipoteza wrodzonej biseksualności

Badacz nie jest pierwszym, który wysnuł tak zaskakującą hipotezę. Istnieje bowiem teoria nazywana „hipotezą wrodzonej biseksualności”, która zakłada, że człowiek rodzi się jako biseksualista, a inne orientacje seksualne rozwijają się wtórnie, w toku jego życia. Zygmunt Freud twierdził, że orientacja homoseksualna ulega wyparciu z powodu braku społecznej akceptacji oraz że zwłaszcza kobiety z natury są biseksualne. Z każdym kolejnym rokiem pojawia się coraz więcej badań, na podstawie których wnioskuje się, że wszyscy ludzie są biseksualni. Jednak do potwierdzenia takiej tezy jeszcze – jeśli w ogóle się ona potwierdzi – bardzo daleka droga...

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Prawa LGBT
Adobe Stock

Za skrótem LGBT stoją ludzie z krwi i kości, którzy cierpią – rozmowa z psychiatrą dr. n. med. Bartoszem Grabskim

Trudno matematycznie określić, gdzie zaczyna się homoseksualność, gdzie hetero-, a gdzie biseksualność. Czy mężczyzna, który woli kobiety, a w jakiejś sytuacji ląduje z innym mężczyzną w łóżku i nie uznaje tego za najgorsze doświadczenie, chociaż nie zamierza go powtarzać, jest biseksualny? A może heteroseksualny z pewną płynnością orientacji? Rozmowa z dr. Bartoszem Grabskim.
Ewa Pągowska
30.10.2020

Ile tak naprawdę mamy płci? A może nie ma sensu zadawać tego pytania, bo ono już świadczy o tym, że biorą nad nami górę mity, które narosły wokół tematu osób LGBT? O płeć i orientację seksualną pytamy specjalistę w tym temacie dra n. med. Bartosza Grabskiego, psychiatrę i seksuologa. Co to jest LGBT? Ewa Pągowska: Symbolem wielkiego bałaganu, który jako społeczeństwo mamy w głowie w kontekście LGBT, jest dla mnie zdarzenie, do którego doszło niedawno we Wrocławiu. Mężczyzna zniszczył stoisko będące częścią kampanii „Wrocław bez smogu”, na którym widniało hasło „Zmień piec”, bo przeczytał „Zmień płeć”. A co dla pana jest symbolem takiego bałaganu, nieporozumienia, braku wiedzy? Bartosz Grabski: Chyba to, że homoseksualność jest utożsamiana z pedofilią – nawiązuję do haseł widniejących na tych strasznych furgonetkach – i to, że w naszym kraju ludzie nie mają pojęcia, co znaczy słowo „ideologia”. Chociaż nie wiem, ile w tych nieporozumieniach wokół skrótowca LGBT jest rzeczywiście niewiedzy, a ile złej woli, cynizmu i okrucieństwa. Martwi mnie, że cierpią niewinni ludzie, że w tym całym zamieszaniu, jakiego jesteśmy świadkami, z pola widzenia zniknął człowiek, który kryje się za tym akronimem. Może więc dla porządku wyjaśnię, co on oznacza: L to lesbijki, G to geje, B to osoby biseksualne, T – transpłciowe.  Proszę jeszcze powiedzieć, co kryje się za plusem, który jest czasem do LGBT dodawany.  Cała społeczność, która doświadcza seksualności i płciowości w inny sposób niż ludzie heteroseksualni czy przynależący do grup, które wymieniłem. To na przykład osoby niebinarne, czyli takie, które nie identyfikują się ani z płcią męską, ani z...

Czytaj dalej
Kaja Godek, projekt
East News

Projekt „Stop LGBT” w Sejmie. Kaja Godek nie poprzestaje na zakazie aborcji

Kaja Godek wciąż walczy. W poniedziałek 9 listopada w Sejmie planuje złożyć projekt „Stop LGBT”, który ma zakazać m.in. organizowania parad równości.
Kamila Geodecka
09.11.2020

Kaja Godek poprzez swój projekt doprowadziła do niemal całkowitego zakazu aborcji w Polsce, a teraz uderza w LGBT. Dziś w Sejmie jej Fundacja Życie i Rodzina złożyła projekt obywatelski. Tym razem aktywistka chce odebrania praw wszystkim tym, którzy identyfikują się ze społecznością LGBT. A to dopiero początek jej planów. Stop LGBT Projekt ustawy obywatelskiej „Stop LGBT” zakłada m.in. zakaz organizacji wszystkich manifestacji, które mają na celu kwestionowanie instytucji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, propagowanie związków jednopłciowych i adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Oznacza to więc, że nielegalne byłyby np. parady równości. Jak tłumaczył w rozmowie z PAP Krzysztof Kasprzak, reprezentant Fundacji Życie i Rodzina, zdaniem jej członków podczas parad dochodzi do łamania konstytucji, ponieważ jest w niej jasno napisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Fundacja uważa również, że w czasie parad obraża się symbole religijne, narodowe oraz patriotyczne. Zakazane ma być także promowanie płci „jako bytu niezależącego od uwarunkować biologicznych” czy wszystkie rozwiązania prawne, które miałyby na celu uprzywilejowanie związków osób tej samej płci. Według przygotowanej ustawy dodatkowo chronione mają też być symbole religijne. Czytaj też: „Moje dziecko nie jest hetero” – rodzice na coming out swojego dziecka LGBT reagują żałobą Co dalej z ustawą? Pod projektem podpisało się ponad 200 tys. osób – chwali się Fundacja Życie i Rodzina. Były one zbierane od połowy sierpnia. Kaja Godek o pomoc poprosiła Kościół, jednak finalnie nie wszyscy biskupi zgodzili się na to, by na terenach kościelnych były zbierane podpisy pod projektem „Stop LGBT”. Zebrano jednak ponad 100 tys....

Czytaj dalej
homoseksualne dziecko
iStock

„Moje dziecko nie jest hetero” – rodzice na coming out swojego dziecka LGBT reagują żałobą

Dyskusja o osobach LGBT (lesbijkach, gejach, osobach biseksualnych i transpłciowych) wciąż nie prowadzi do większej tolerancji i akceptacji. Nieheteronormatywne osoby często boją się powiedzieć o swojej orientacji seksualnej własnym rodzicom – a rodzice na taką wiadomość często nie wiedzą, jak zareagować.
Anna Zych
17.06.2020

Szok, niedowierzanie. Rodzice osób LGBT często mówią, że podczas coming outu swojego dziecka czuli się tak, jakby nastąpił koniec świata, jakby spotkała ich jakaś kara. Złoszczą się, zamykają w sobie, zaprzeczają. Nie zdają sobie sprawy, że syn czy córka nie obudzili się pewnego dnia z takimi słowami na ustach: „Jestem gejem”, „Jestem lesbijką”. Oni przeszli wiele trudnych chwil, załamań, czuli się inni. Z terapeutką Paulą Chmielewską rozmawia Anna Zych. Coming out dziecka Anna Zych: „Mamo, tato, muszę wam coś powiedzieć…”. I rodzic słyszy, że jego dziecko jest homoseksualne. Co teraz?  Paula Chmielewska: Gdy dziecko ujawnia nieheteronormatywną tożsamość, w rodzicu przelewają się różne emocje. Pierwszymi reakcjami najczęściej są złość, niedowierzanie, szok, potem smutek, żal, nawet żałoba.  Żałoba? Brzmi strasznie. Tak. Rodzic nagle dowiaduje się, że w ogóle nie zna swojego dziecka. Zdarza się oczywiście, że coś podejrzewał, widział, że syn czy córka odróżniają się od rówieśników, ale mimo wszystko ta informacja zaskakuje, bo najczęściej sygnały były bagatelizowane. Mogą pojawić się wyrzuty sumienia, poszukiwanie winy w sobie. Rodzic zaczyna analizować sposób wychowania dziecka, postępowania z nim. I zastanawia się, gdzie popełnił błąd? Tak. W przestrzeni publicznej funkcjonuje dużo stereotypów na temat tego, skąd bierze się orientacja inna niż heteroseksualna. Jest dużo teorii zupełnie nieprawdziwych, np. że przyczyną mógł być nieobecny ojciec czy nadopiekuńcza mama. A to nie ma wpływu na tożsamość dziecka, ona warunkowana jest biologicznie. Czyli nie da się dziecku zaszczepić homoseksualności czy transpłciowości. Albo w drugą stronę: nie da się zaszczepić...

Czytaj dalej
Fotolia

Jak rozpoznać syndrom maltretowanego męża?

Jak agresja partnerki wpływa na zdrowie mężczyzny?
Urszula Wilczkowska
25.04.2014

Maltretowanie w małżeństwie to wszelkie zachowania, które prowadzą do zdominowania i objęcia pełną kontrolą życia partnera w celu pozbawienia go swobody działania i podejmowania decyzji, czyli faktycznego ubezwłasnowolnienia. W literaturze przedmiotu zespół takich zachowań jest opisywany jako syndrom maltretowanego współmałżonka ( battered spouse syndrome ). Może przyjmować postać syndromu maltretowanej żony lub syndromu maltretowanego męża. Oba zjawiska zostały zdiagnozowane przez amerykańskich badaczy życia społecznego już w latach siedemdziesiątych minionego stulecia. Czym charakteryzuje się syndrom maltretowanego męża? Syndrom maltretowanego męża wprowadziła do nauki Susan Steinmetz, używając określenia  battered husband syndrome  (zespół bitego męża) .  W swojej książce przedstawiła żonę jako agresora, wskazując, że czynne uczestnictwo kobiet w domowych aktach przemocy jest porównywalne z udziałem mężczyzn. Na podstawie przeprowadzonych badań jako pierwsza ogłosiła, że nie tylko kobieta jest ofiarą przemocy w rodzinie, ale bywa nią również mężczyzna, wobec którego partnerka używa siły fizycznej. Z biegiem lat pojęcia  husband battering  i  husband abuse  (bicie męża oraz przemoc wobec męża) weszły na stałe do terminologii używanej w piśmiennictwie anglojęzycznym. Był to rezultat pojawienia się kolejnych dowodów na to, że zjawisko fizycznej przemocy żon wobec mężów jest realnym bytem społecznym i wykazuje tendencje wzrostowe. W ciągu ostatnich 40 lat przemoc stosowana przez agresywne kobiety przybrała formy upodabniające ją do przemocy używanej przez agresywnych mężczyzn. Na podstawie wielu projektów badawczych stwierdzono, że maltretowani mężowie są nie tylko bici, ale...

Czytaj dalej