Asertywność to nie agresja! Zobacz, jak ćwiczyć mówienie „nie”
Unsplash

Asertywność to nie agresja! Zobacz, jak ćwiczyć mówienie „nie”

„Musisz być bardziej asertywna” – to zdanie, które prawdopodobnie chociaż raz usłyszała większość z nas. Zwykle zgadzamy się z tą radą, bo czujemy, że rzeczywiście jesteśmy zbyt uległe, dajemy się wykorzystywać, nie potrafimy stawiać granic. Jest jednak pewne niebezpieczeństwo – kiedy żyjemy w taki sposób dłuższy czas, narasta w nas frustracja, a wtedy już tylko krok, aby asertywność zrozumieć w niewłaściwy sposób.
Karolina Morelowska-Siluk
12.11.2020

Po latach niedbania o swoje granice mówimy sobie „dość” i z uległych, stajemy się agresywne. Bo tak rozumiemy asertywność, że być asertywnym oznacza stanowczo wykrzyczeć „nie”. Tymczasem właściwie rozumiana asertywność nie jest ani uległością, ani agresją, to ta przestrzeń „pomiędzy” jedną a drugą postawą.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Co to jest asertywność?

Asertywność to zdolność do otwartego wyrażania własnego zdania i swoich uczuć w granicach nienaruszających ani praw, ani psychicznego terytorium innych osób oraz swoich własnych. To umiejętność zachowania szacunku jednocześnie wobec innych ludzi i wobec samego siebie. Na agresję absolutnie nie ma tu więc miejsca.

Kiedy wiemy już, czym tak naprawdę jest asertywność, warto nauczyć się jak jej używać, a raczej jak stać się osobą asertywną, tu także – jak w każdym innym przypadku – trening czyni mistrza.

Jak ćwiczyć asertywność?

Asertywność wymaga pewności, że to, co myślimy i czujemy, jest ważne. To umiejętność odrzucenia nieprawdziwych przekonań na własny temat i uwierzenia w swoje możliwości. To również zdolność stanowczego, lecz łagodnego wyznaczania własnego terytorium z poszanowaniem terytorium innych. Zachowanie się w sposób asertywny daje poczucie siły i wiary w siebie, dlatego nad asertywnością warto pracować.

Oto kilka przydatnych wskazówek:

1. Często zdarza się, że odmawiamy komuś, a on ponownie o to samo nas prosi. Mamy wtedy skłonność do szukania kolejnych, nowych argumentów, coraz bardziej się tłumaczymy. Nie należy tego robić. Powtórzmy po prostu kolejny raz, grzecznie, ale stanowczo, treść pierwszej odmowy.

2. W ćwiczeniu asertywności bardzo przydatna jest technika nazywana „jujitsu”. Polega na nieprzeciwstawianiu się argumentom osoby, która nas o coś prosi. Nie dyskutujmy, powiedzmy po prostu, że szanujemy i rozumiemy jej racje, ale odmawiamy, bo takie jest nasze prawo. Kropka.

3. Pomocne w asertywnej odmowie jest wyobrażenie sobie, że... jest się słoniem – wielkim, zauważalnym, powolnym, spokojnym, pewnym siebie, ale łagodnym. Taka wizualizacja pomoże nam działać „jak słoń”: wolno, spokojnie, bez emocji, patrząc odważnie rozmówcy w oczy. Możemy też powtarzać to, co ktoś do nas mówi, np. „Czy powiedziałeś, że nie można na mnie liczyć?”.

4. Asertywność to także umiejętność przyjmowania komplementów i krytyki. Gdy ktoś nas chwali, powiedzmy po prostu: „Dziękuję”, bez zbędnej kokieterii. Ale kiedy słyszymy słowa krytyki, nie obrażajmy się, tylko zastanówmy się, czy przypadkiem nie są zasadne. Dopiero wtedy, kiedy uznamy, że nie są, wyraźmy swoje zdanie.

5. Ćwiczenie „na sucho”: przypomnijmy sobie jakąś sytuację, w której ktoś zachował się wobec nas nie w porządku. Postarajmy się odtworzyć ją w głowie i odpowiedzieć tej osobie zgodnie z zasadami asertywnej krytyki, czyli wyraźmy swoje uczucia, odwołajmy się do faktów i sformułujmy nasze oczekiwania.

6. Jeśli chcemy odmówić, powiedzmy stanowczo „nie”. Niech ton naszych słów zabrzmi zdecydowanie. Należy unikać formy „nie mogę”. Taka odpowiedź jest zaproszeniem rozmówcy do dalszych negocjacji. Asertywność wymaga uczciwości wobec siebie. Jeżeli więc czegoś po prostu nie chcemy, to musimy się do tego przyznać, a nie udawać, że są jakieś inne powody naszej odmowy. Po słowie „nie” powtórzmy wyraźnie, czego nie zrobimy. Krótko uzasadnijmy swoją odmowę, ale nie wdawajmy się w dyskusję.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Jak być bardziej asertywnym?
Unsplash

Asertywność: 10 zdań, które pomogą ci stać się osobą asertywną

Asertywność nie odnosi się wyłącznie do mówienia „nie” w sytuacjach, które nam nie odpowiadają. Jak wyznaczyć własne granice i zacząć dawać sobie prawo do wypowiadania na głos tego, co naprawdę w danym momencie czujemy i myślimy? Poznaj 10 zdań, które rozwiną twoją asertywność.
Karolina Morelowska-Siluk
05.11.2020

Czy zdarza ci się mówić „tak”, kiedy naprawdę czujesz i myślisz „nie”? Pewnie odpowiesz twierdząco, bo ten problem dotyczy wielu z nas. A to oznacza, że mamy do odrobienia pewną lekcję. To lekcja dotycząca asertywności. Choć powszechnie krążącym mitem jest przekonanie, że asertywność dotyczy wyłącznie umiejętności mówienia „nie”, to zdecydowanie szersze pojęcie. To także zdolność do przyjmowania komplementów, pochwał, ale i krytyki. Asertywni jesteśmy także wtedy, gdy potrafimy poprosić o pomoc, której potrzebujemy. W czym objawia się asertywność? W psychologii asertywność oznacza umiejętność wyrażania swoich myśli, uczuć i poglądów z zachowaniem własnych granic, ale jednocześnie z szacunkiem wobec granic drugiego człowieka. Ludzie zwykle mają skłonność do jednej z dwóch skrajnych postaw – jesteśmy albo ulegli, albo agresywni. Asertywność to ten mityczny „złoty środek”. Psycholog Bogdan Wojciszke pisał, że asertywność to „umiejętność obrony własnych praw, interesów i poglądów bez uciekania się do agresji”. Być asertywnym to komunikować się z innymi, zachowując własną odrębność, ale nie narzucając im swojego zdania. Istota asertywności opiera się bowiem na przekonaniu, że każdy człowiek ma prawo do bycia sobą, do wyrażania swoich uczuć i poglądów, do zarządzania własnym czasem i do osobistych, autorskich decyzji. Wbrew pozorom asertywność nie objawia się tylko w naszych słowach. Przejawia się w całej postawie – gestach, mimice twarzy, postawie ciała – bo przecież komunikujemy się ze światem całym sobą! Asertywność to trudna sztuka, często mamy problem, by ocenić czy nasza postawa jest, czy nie jest asertywna. Herbert Fensterheim, amerykański psycholog, współtwórca teorii asertywności,...

Czytaj dalej
Rower lata 50.
getty images

Umiesz powiedzieć: „Mamo, to moje życie…”? Asertywność najczęściej zawodzi nas w relacjach z bliskimi

Na czym polega asertywność? To sztuka stawiania granic, szczerego wyrażania uczuć i grzecznego odmawiania.
Anna Bimer
02.02.2020

Gdybyśmy wszyscy odpowiadali na każdą prośbę, zaczynając od »nie«, umarłyby uczynność i przyjaźń. Asertywność nie oznacza odmowy. Jest umiejętnością wyrażania uczuć bez intencji ranienia innych” – mówi Kamila Rowińska, coachyni i autorka „Kobiety Asertywnej”. Anna Bimer „Uroda Życia”: Spotyka się ludzi, którzy wraz z pojawieniem się pojęcia asertywność zdobyli stosowne szlify. Ale chyba coś źle zrozumieli, skoro reagują schematycznie: najczęściej najpierw surowo odmawiają, a dopiero potem myślą. Kamila Rowińska: W asertywności zdolność odmowy czy też nieprzystawania na wszystko, co nam proponuje ktoś inny, jest czubkiem góry lodowej. To wierzchołek wiedzy, której wielu jeszcze nie zgłębiło, niektórzy zatrzymali się na programowym byciu na „nie” i nazwali to asertywnością albo pobrali z kursu to, czego najpilniej potrzebowali. Trudno się dziwić, że w  społeczeństwie długo zniewolonym tak bujnie wyrosła potrzeba stawiania na swoim. Na szczęście nie grozi nam zanik uczynności czy innych pozytywnych cech, bo człowiek z natury jest chętny, żeby okazywać życzliwość, udzielić pomocy, spełniać prośby. Człowiek jest dobry. Bywa też pełen pychy, kiedy uważa, że  wszystko zrobi najlepiej, z jego rad muszą skorzystać wszyscy i nawet nieproszony o opinię wygłasza ją, nie pozwalając żyć innym tak, jak tego pragną. Czasami to inwazyjne poradnictwo nazywa troską. Milej myśleć, że troska płynie z serca. Po wstępnym „nie” ludzie kontaktują się ze swoimi emocjami i rusza ich sumienie. I czasami „nie” zmienia się na „tak”. Cztery typy postaw: agresywna, uległa, asertywna i manipulacyjna Tylko u proszącego często niesmak pozostaje. Jeśli nasze zachowanie celowo miało wprawić kogoś w...

Czytaj dalej
Techniki perswazji
Pexels

Najpopularniejsze techniki perswazji. Przekonywanie do swojej racji

Perswazję stosuje każdy z nas: w domu, w pracy, w szkole, wśród znajomych i rówieśników, bo perswazja to nic innego jak próba przekonania drugiego człowieka do naszych racji. Jakie są sprawdzone techniki perswazji, które nie wykorzystują naiwności drugiego człowieka?
Karolina Morelowska-Siluk
09.11.2020

Słowo określenie „perswazja” pochodzi z łaciny – od słowa „persuasio”, które tłumaczyć można jako: „mówić”, „nakłaniać” czy „przekonywać”. Perswazję zalicza się do wielu technik wywierania wpływu na innych ludzi. Wszyscy ją stosujemy, ale nie każdemu wychodzi to równie dobrze. Psycholog społeczny, profesor psychologii Uniwersytetu Stanowego w Arizonie, Robert Cialdini jest autorem absolutnego światowego bestsellera. „Wywieranie wpływu na ludzi”, bo właśnie o tej książce mowa, to pozycja znana niemal w każdym kraju. Nic dziwnego, bo  zawiera arcycenną wiedzę – pełna jest technik perswazji. Może być zatem zarówno kopalnią inspiracji, gdy to my chcemy przekonać kogoś do swoich racji, jak i bazą ostrzeżeń, kiedy nie chcemy, aby to ktoś „pogrywał” z nami. Termin „perswazja” używany jest czasem zamiennie z terminem „ manipulacja ”, a to nie jest dokładnie to samo. Mechanizmy manipulacji wykalkulowane są zawsze na osobiste korzyści i mają na celu wprowadzenie w błąd drugiego człowieka. Perswazja natomiast to narzędzie przekonywania do swoich racji. Ponadto sposoby perswadowania własnych idei nie muszą wykorzystywać naiwności drugiego człowieka. Oto kilka sprawdzonych technik perswazyjnych: W potrzasku autorytetu Fartuch lekarza, mundur wojskowego czy pilota, garnitur profesora… Amerykanie zbadali, jak duża jest siła autorytetów. Okazuje się, że posłuszeństwo pielęgniarek wobec poleceń lekarzy może nawet zagrażać życiu pacjentów. Robert Cialdini w swojej książce opisuje eksperyment, podczas którego kazano pielęgniarkom wykonywać absurdalne polecenia, takie jak zrobienie doodbytniczej wlewki leku przeznaczonego do leczenia chorych uszu. Pielęgniarka doskonale wiedziała, na co choruje pacjent, nie...

Czytaj dalej