Afirmacja w 5 krokach. Uwierz w siebie i zacznij zmieniać swoje życie!
Adobe Stock

Afirmacja w 5 krokach. Uwierz w siebie i zacznij zmieniać swoje życie!

Niektórzy krzywią się na słowo „afirmacja”. Uważają, że to narzędzie psychologiczne, które nie działa. Tymczasem cała sztuka afirmacji tkwi w tym, by odpowiednio jej używać.
Kamila Geodecka
24.02.2021

Regularne afirmowanie może w bardzo skuteczny sposób zmienić sposób myślenia. Co więcej, afirmacja wzmocni poczucie własnej wartości i pozwoli na walkę z własnymi ograniczeniami. Jednak wciąż istnieją osoby, które nie mogą przekonać się do tej metody i nie chcą uwierzyć, że afirmacja to narzędzie psychologiczne, które może przynieść realną zmianę.

Faktycznie, żadna afirmacja nie zadziała, jeśli podejdziemy do niej sceptycznie. Psychoterapeuta doktor Ronald Alexander wyróżnia pięć kroków, które powinnyśmy wykonać, żeby nasza afirmacja zadziałała.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Lista negatywnych cech

Spisz na kartce swoje cechy, które uważasz za negatywne. Pomyśl też o wszystkich negatywnych komentarzach, które słyszałaś w swoim życiu, nawet gdy byłaś jeszcze dzieckiem. Przypomnij sobie to, co mówili o tobie, gdy byłaś w szkole czy przedszkolu, jak nazywało cię twoje rodzeństwo i co powiedział ci szef na rozmowie rocznej. Nie oceniaj tych cech, po prostu je zanotuj. Pamiętaj, że wszyscy mamy wady!

Gdy będziesz już miała sporządzoną listę, postaraj się pogrupować twoje wady według pewnych kategorii, na przykład „nie jestem godna”. Zauważ to, co dzieje się w twoim ciele, gdy czytasz wszystkie te negatywne rzeczy. Czujesz, że w przy pewnych cechach kumuluje się w tobie więcej emocji? Może czujesz ucisk w brzuchu lub zesztywnienie barków? Być może zagryzasz wargi lub kurczowo zaciskasz pięści? Odnotuj te cechy, w których odczuwasz napięcie.

Czytaj także: Skończ wreszcie z pastwieniem się nad sobą! Nie jesteś brzydsza ani gorsza: jesteś wystarczająca – jak każda z nas

Lista pozytywnych cech

Teraz spójrz na siebie z drugiej strony. Co jest w tobie najlepsze? Pomyśl o tym, za co ludzie cię chwalą w pracy, za co cenią cię twoi przyjaciele i co sama w sobie widzisz pozytywnego. Nie bój się używania mocnych sformułowań. Napisz, że jesteś „utalentowana”, „zdolna” czy „piękna”. Każdą rzecz, którą napiszesz, możesz wzmocnić. Zamiast pisać „jestem lubiana”, zanotuj „jestem ceniona”. Poproś teraz kogoś bliskiego i szczerego o to, by spojrzał na tę listę i zobaczył, czy czegoś nie pominęłaś. Powiedz także, że może jeszcze bardziej wzmocnić niektóre sformułowania.

Masz tę listę? To są właśnie twoje afirmacje!

Wypowiadanie afirmacji

Wypowiadaj afirmacje na głos przez około pięć minut. Rób to trzy razy dziennie: rano, w południe i wieczorem. Najlepiej, jeśli będziesz afirmowała przed lustrem – możesz wykorzystać na przykład czas,  w którym robisz sobie makijaż lub nakładasz wieczorem krem. Jeśli jesteś w biurze i nie możesz nic mówić, zapisz swoje afirmacje w zeszycie. Zauważ, że z biegiem czasu twój styl pisania tych słów się zmieni. Według doktora Ronalda Alexandra jest to wskazówka, która podpowiada nam, jak umysł postrzega nową koncepcję.

Czytaj także: Asertywność to nie agresja! Zobacz, jak ćwiczyć mówienie „nie”

Zakotwiczenie w ciele

Wróćmy na chwilę do punktu pierwszego, czyli tworzenia listy cech negatywnych. Zauważyłaś wtedy, gdzie w swoim ciele odczuwasz kłębiące się emocje. Teraz połóż rękę w konkretnym miejscu i wypowiadaj swoje afirmacje. Postaraj się także „wdychać” je razem z powietrzem. W taki sposób wszystkie te pozytywne sformułowania zakotwiczą się w twoim ciele i zostaną z tobą na dłużej.

Konkretyzacja

Gdy będziesz na to gotowa, poproś bliską ci osobę o to, by stanęła przed tobą i odczytała na głos twoje afirmacje. Gdy będzie je wypowiadała, ty staraj się je odnieść do konkretnych rzeczy, sytuacji czy ról społecznych, które spełniasz. Jeśli ktoś właśnie mówi, że „jesteś niezwykła i ceniona”, ty dopowiedz, że taka jesteś jako matka czy ekspertka w swojej dziedzinie.

Jeśli nie masz zaufanej osoby lub bardzo wstydzisz się prosić kogoś o taką przysługę, możesz stanąć przed lustrem i sama wypowiadać swoje afirmacje, a następnie je konkretyzować.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
medytacja
pexels.com

Medytacja na otwarcie serca –  dobra na wyciszenie oraz relaks

Medytacja na otwarcie serca to sposób na relaks i odpoczynek. Pomoże ci także odczuć więcej radości i miłości w twoim życiu.
Kamila Geodecka
10.12.2020

Jeśli praktykujesz medytację lub od jakiegoś czasu o niej czytasz, pewnie zauważyłaś, jak dużą rolę odgrywa oddech. To od niego zazwyczaj zaczyna się praktykę, na nim skupia się cała uwaga. W medytacji na otwarcie serca chcemy skoncentrować się jednak na samym środku twojego ciała i na sercu, z którego symbolicznie wydostają się wszystkie emocje. To w nim trzymamy nasze bóle i radości, wspomnienia i lęki . Medytacja na otwarcie serca to prosta i bardzo przyjemna forma praktyki medytowania. Pozwoli ci na oczyszczenie umysłu, relaks oraz wyciszenie się. W ten sposób będziesz mogła także pozbyć się negatywnych emocji oraz uczuć. Poczujesz również natychmiastowe odświeżenie umysłu. Medytacja – przygotowanie Daj sobie 10 minut, wyłącz telefon, komputer i telewizor. Spróbuj też odpocząć przed medytacją. Nie rozpoczynaj zasapana, głodna i bez chęci. Zadbaj też o swój własny kąt, w którym będzie cicho i spokojnie, a ty będziesz czuła się bezpiecznie. Możesz usiąść na podłodze w siadzie skrzyżnym lub na krześle. Pamiętaj o wyprostowanych plecach oraz o luźno opuszczonych ramionach i barkach. Jeśli chcesz, możesz się także położyć na podłodze. Wtedy dłonie oraz stopy powinny być rozluźnione. Zamknij oczy i pozwól im się zapaść, nie kontroluj ich ruchu. Czytaj także:  Relaks w domu jak na urlopie pod palmami? To możliwe Medytacja na otwarcie serca Gdy będziesz czuła się w pełni rozluźniona, spróbuj skoncentrować się na tym, co wewnętrzne. Niech świat zewnętrzny przez chwile nie będzie istniał. Zauważ, jakie myśli przechodzą przez twoją głowę. Czy są pozytywne? Może budzą w tobie niepokój? A może to jakieś wspomnienia? Nie próbuj pozbywać się tych myśli, po prostu je obserwuj. Teraz postaraj się skoncentrować na samym środku swojego ciała –...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jakie jest naprawdę twoje poczucie własnej wartości? Odpowiedz na te pytania i sprawdź.

Niska samoocena hamuje nas przed działaniem, dlatego warto budować prawidłowe poczucie własnej wartości. Jak to robić? Zacznij od uważnego przyjrzenia się sobie.
Sylwia Arlak
12.08.2020

Zawsze i wszędzie: w pracy i w domu, w relacjach z dziećmi, partnerem i z przyjaciółmi, a nawet jeśli chodzi o nasz wygląd — chcemy być perfekcyjne. Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo te nasze własne wygórowane oczekiwania wpływają negatywnie na naszą samoocenę. Zdrowa samoocena pomaga nam skupić się na pozytywnych aspektach życia i nas samych. Dzięki niej tworzymy zdrowe relacje. Od czasu do czasu wszyscy doświadczamy chwil zwątpienia. Zaczynamy kwestionować własne umiejętności, wydaje nam się, że każdy poradziłby sobie lepiej od nas. Jeśli jednak stale siebie krytykujesz, prawdopodobnie borykasz się z niską samooceną. Jak to sprawdzić? Odpowiedz na poniższe pytania: Czy masz niską, czy wysoką samoocenę: Czy często wątpisz w siebie i swoje umiejętności? Szukasz otuchy u innych, by poczuć się lepiej? Masz negatywne nastawienie do życia? Doświadczasz nadmiernego wstydu, lęk, smutku? Czujesz się bezwartościowa lub niekompetentna? Masz problem z wyrażaniem swoich potrzeb? Odczuwasz silny strach przed porażką lub złym samopoczuciem? Masz problem z przyjmowaniem komplementów? Wierzysz, że inni ludzie są lepsi od ciebie i w rezultacie wycofujesz się? Jeśli na większość pytań odpowiedziałaś: Tak, nadszedł czas, aby cofnąć się o krok i zmienić sposób myślenia o sobie/mówienia do siebie. Jakie są częste powody niskiej samooceny? Częstym powodem niskiej samooceny jest brak wiary w siebie. U źródła problemu mogą leżeć własne niepowodzenia życiowe, niezdrowe kontakty z innymi, ale też  trudne doświadczenia z dzieciństwa. Rodzice mogli nam stawiać zbyt wysokie wymagania, albo wręcz przeciwnie, wszystko robić za nas. Doświadczenia z wczesnego dzieciństwa Jeśli byłaś zastraszana, znęcano się nad tobą, albo często byłaś świadkiem...

Czytaj dalej
Medytacja self-love. Naucz się kochać siebie
Pexels.com

Medytacja miłości do samej siebie: spróbuj się pokochać

Medytacja self-love pomoże ci pielęgnować wdzięczność. Praktykowana regularnie pozwoli także na zbudowanie większej pewności siebie. Daj sobie 10 minut i spróbuj się pokochać.
Kamila Geodecka
02.12.2020

Dużo prawdy jest w powiedzeniu, że jeśli nie pokochasz samego siebie, nie uda ci się pokochać także drugiej osoby. To właśnie wdzięczność, akceptacja, opieka skierowana w stronę nas samych może dać nam poczucie spełnienia i szczęścia. Gdy poczujemy miłość do samych siebie, poczujemy też wolność. Wreszcie będziemy wiedzieli, kim naprawdę jesteśmy dla siebie i innych. Czytaj także:  Prawdziwa wdzięczność nie jest łatwa – jak się jej uczyć? Praktyka self-love Miłość do samej siebie możesz wyrażać na wiele sposobów: obejrzeć ulubiony film, ubierać się w sposób, jaki ci się podoba, czytać piękną poezję, pozbyć się z otoczenia toksycznych ludzi czy pójść na terapię, która pozwoli ci uwolnić się od niektórych lęków, które być może w tobie drzemią. Praktyka self-love to wszystkie te małe i duże rzeczy, które robimy, by pokochać samych siebie. Nie powinniśmy się tego bać, to nie jest egoizm. Przypominać sobie o tym, jak wartościowe jesteśmy, możemy na każdym kroku. Szczególną praktyką miłości do samej siebie może być medytacja, w której skupisz się jedynie  na własnej osobie: na swoich mocnych stronach, na swoich celach i wartościach. Przez 10 minut daj sobie miłość. Czytaj także:   Zdrowy egoizm to miłość do samej siebie. Jak się go nauczyć? Medytacja miłości do samej siebie Usiądź wygodnie na podłodze lub krześle. Spróbuj rozluźnić całe ciało. Jeśli jesteś zmęczona po całym dniu pracy, daj sobie najpierw 5 minut na odpoczynek. Gdy już się uspokoisz, spróbuj zacząć oddychać spokojnie i miarowo. Zauważ swój oddech, ale nie oceniaj go, nie próbuj na siłę korygować. Zauważ, co dzieje się w twoim ciele, które jego części są spięte, a które nie. Być może gdzieś odczuwasz ból i...

Czytaj dalej
do stahk
fot. iStock

Psycholożka Stefanie Stahl: „Jesteśmy wobec siebie bezlitosne, gnębimy same siebie”

Boimy się odrzucenia, wyszydzenia, braku akceptacji. W różnych sytuacjach życiowych cierpimy z powodu niskiej samooceny. Skąd ona się w nas bierze, jak poczuć się pewniej?
redakcja „Uroda Życia”
21.08.2020

Stefanie Stahl jest jedną z najbardziej znanych niemieckich psycholożek i psychoterapeutek, wydała wiele książek, które stały się głośne m.in. o wewnętrznym dziecku. W nowej książce „ Jak myśleć o sobie dobrze. O sztuce akceptacji i życiu bez lęków” (wyd. Otwarte, 2020) pisze o tym, jak bardzo nasze przeżycia z dzieciństwa – często głębokiego, nieświadomego wpływają na naszą samoocenę. Poczucie, że jestem „nic niewarta” albo że „na wszystko muszę zasłużyć” ukształtowały się w nas pod wpływem tamtych doznań i dlatego są tak silnie zakorzenione. Można jednak nad nimi pracować. „Bardzo trudno nam zmienić poczucie własnej wartości na najgłębszym poziomie, ponieważ obraz samego siebie, czyli przekonanie, kim jestem i jaki jestem, jest zakorzeniony w naszej podświadomości” –  tłumaczy Stefanie Stahl. Jeśli człowiek w głębi siebie nosi fundamentalne przekonanie: „Jestem zły”, to przenika ono całą jego istotę. Wszystkie jego doświadczenia są niejako zafarbowane tym przeświadczeniem, działającym tak jak czarna koszula, która wymieszana w pralce z białą bielizną barwi ją na szaro. „Z mojego doświadczenia wynika, że wewnętrzne schematy myślowe, nabyte w dzieciństwie, zostają przez naszą nieświadomość skondensowane do postaci zdania, które staje się główną zasadą naszego funkcjonowania” – precyzuje Stefanie Stahl. Nieświadomość używa prostych haseł i prostych obrazów. Dlatego ma tak ogromny wpływ na nasze zachowanie i nim steruje. Działa szybciej niż świadomość,  często niepostrzeżenie wpycha się przed rozum. *** Czytaj fragment książki Stephanie Stahl „Jak myśleć o sobie dobrze. O sztuce akceptacji i życiu bez lęków”: Akceptuj siebie: odrzuć zakorzenione schematy myślenia...

Czytaj dalej