8 cech osób o rozwiniętej inteligencji emocjonalnej

8 cech osób o rozwiniętej inteligencji emocjonalnej

Osoba, która ma rozwiniętą inteligencję emocjonalną, potrafi identyfikować swoje emocje oraz zauważać je u innych osób. Ma dużą empatię oraz świadomie patrzy w głąb siebie. Oto 8 cech osób o wysokiej inteligencji emocjonalnej.
Kamila Geodecka
24.11.2020

Naukowcy już dawno obalili teorię, która głosiła, że istnieje jeden uniwersalny rodzaj inteligencji. Wiemy już, że każdy z nas ma inny potencjał i odnajduje się w różnych rolach społecznych oraz w różnych zawodach. Jednym z rodzajów inteligencji jest ta emocjonalna. Oto 8 cech osób, które się nią wyróżniają. 

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Prawidłowa samoocena

Osoba o wysokiej inteligencji emocjonalnej doskonale zna swoją wartość i wie, jakie są jej mocne oraz słabe strony. Jest pewna siebie i nie kieruje się opiniami innych ludzi na jej temat. Ma także świadomość tego, nad czym musi jeszcze pracować i co jest jej potrzebne do osiągnięcia celu. Osoby o wysokiej inteligencji emocjonalnej nie pozwolą sobie także na relacje z ludźmi toksycznymi.

Asertywność

Osoby o wysokiej inteligencji emocjonalnej potrafią znaleźć balans między swoimi potrzebami a potrzebami innych ludzi. Zawsze wyznaczają jasne granice, ale jednocześnie kierują się dobrem innych. Jasno formułują swoje zdanie i wykazują się pełną empatią w stosunku do swoich rozmówców czy negocjatorów.

Czytaj także: Czy umiesz stawiać granice? Poznaj 4 proste kroki do większej asertywności

Samokontrola

W sytuacjach nerwowych nie każdy jest sobie w stanie poradzić, jednak osoby z wysoką inteligencją emocjonalną zachowają zimną krew. Zdają sobie sprawę z tego, jak zareaguje ich ciało, jakie myśli mogą się ewentualnie pojawić, dlatego są przygotowane na każdą sytuację – a to zmniejsza poziom stresu. Dodatkowo każde nieprzyjemne i negatywne skutki nerwowych sytuacji potrafią zminimalizować.

Sumienność

Gdy osoba o wysokiej inteligencji emocjonalnej zaczyna coś robić, zrobi to z pełnym zaangażowaniem oraz pozytywnym nastawieniem. Będzie także zadowolona z wykonanej pracy oraz wszelkich rezultatów – nawet jeśli będą niewielkie. 

Łatwość adaptacji

Łatwość przystosowywania się do nowych warunków to kolejna cecha, która wyróżnia osoby z rozwiniętą inteligencją emocjonalną. Potrafią one doskonale dostosować się do zmienionego środowiska czy nowych zasad i zawsze będą świadome plusów i minusów zmienionej rzeczywistości.

Czytaj także: Trening autogenny Schultza pomaga kontrolować emocje. Na czym polega i jak go wykonać?

Zdrowa motywacja

Osoby z wysoką inteligencją emocjonalną zawsze wiedzą, do czego dążą i każdego dnia pracują nad sobą. Ich motywacja nie jest jednak toksyczna i nie zagłusza zdrowego rozsądku. Jeśli pojawią się nowe możliwości, nie będą bały się zaangażować, nawet jeśli będzie to oznaczało zmianę planów.

Umiejętność przyjmowania krytyki

Osoby, u których inteligencja emocjonalna jest szczególnie rozwinięta, będą umiały przyjąć konstruktywną krytykę oraz wyciągnąć wnioski z każdej opinii. Mają także umiejętność rozgraniczania krytyki rzeczowej od tej emocjonalnej, która nie wynika z faktów i nie jest poparta konkretnymi argumentami.

Współdziałanie

Osoby wyróżniające się wysokim poziomem inteligencji emocjonalnej umieją działać w zespole oraz pracować na sukces całej grupy. Z innymi członkami zespołu będą chciały utrzymać dobre stosunki. Takie osoby potrafią także przyznać się do błędu oraz wziąć odpowiedzialność za swoje pomyłki.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
kobieta siedzi w oknie
Adobe Stock

Świat wewnętrzny – to ty decydujesz, jakie emocje chcesz odczuwać

Wszystko, co robimy a, zwłaszcza jak to robimy, płynie albo z miłości, albo z lęku – mówi terapeutka Joanna Godecka.
Aleksandra Nowakowska
21.04.2020

Kiedy mniej mamy kontaktów z innymi, bliżej nam do siebie. Specjaliści od rozwoju osobistego mówią, że to idealny czas, żeby spotkać się ze sobą. Poczuć trudne emocje, żeby je uwolnić i transformować. Ale to wcale nie musi być łatwe w obecnych warunkach. Jak sobie pomóc? Skup się na własnych emocjach Aleksandra Nowakowska: Podczas pandemii i izolacji społecznej pojawiają się emocje, których zazwyczaj nie witamy chętnie. Należą do nich między innymi smutek, bezradność, rozczarowanie, nieufność. Sprawiają, że życie traci blask, a my – kiedy je czujemy – zwykle desperacko szukamy sposobu, by poczuć się lepiej. Przed pandemią łatwiej nam było odwrócić od nich uwagę różnymi aktywnościami i kontaktami z innymi. Podczas izolacji społecznej trochę nie ma gdzie przed nimi uciec. Z drugiej strony nie mamy bodźców, żeby szybciej wzbudzić w sobie radość, podekscytowanie, wdzięczność, ufność, wesołość, satysfakcję, czułość. Być może tęsknimy do tych chwil, kiedy czuliśmy się wspaniale i chcieliśmy dzielić się dobrym nastrojem z całym światem. Obecnie może być ich mniej, ale teraz możemy się przekonać, że to, jak się czujemy naprawdę zależy tylko od nas, a nie od okoliczności.   Teoretycznie mamy władzę nad swoimi emocjami. Możemy wybierać, co czujemy. Tak, to my zawsze wybieramy, chociaż najczęściej nieświadomie. Zauważmy, że choć najrozmaitszych odcieni uczuć jest bardzo wiele, wszystkie mają dwa główne źródła. Te, z którymi jest nam dobrze, wypływają z szeroko pojętej miłości. Kiedy odczuwamy radość czy wdzięczność, poddajemy się swobodnemu przepływowi energii, możemy nawet odczuwać błogie przepełnienie miłością do siebie, innych, świata. Natomiast te uczucia, z którymi nie czujemy się komfortowo, mają swoje źródło w lęku,...

Czytaj dalej
kobieta gra na pianinie
Adobe Stock

Otwarcie okazujesz emocje? Prawdopodobnie jesteś bardziej kreatywna

Powszechnie wiadomo, że emocjonalność nierozerwalnie łączy się z twórczością. Teraz są na to dowody naukowe.
Aleksandra Nowakowska
16.04.2020

Najnowsze wyniki badań dowodzą, że obwody neuronowe związane z kreatywnością pracują na najwyższych obrotach, jeśli wyrażamy swoje emocje. Okazuje się, że najbardziej twórczy jesteśmy, gdy czujemy... smutek.  Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego przeskanowali mózgi pianistów jazzowych. Odkryli, że zjawiska kreatywności nie można wyjaśnić, sprawdzając tylko, które obszary mózgu aktywują się podczas twórczych zajęć. Sprawa jest bardziej skomplikowana. Największe znaczenie dla pracy artystów mają uczucia, a dokładniej ich okazywanie. I to od nich podczas badań należało wyjść, twierdzą kalifornijscy badacze. Okazuje się, że te same obszary mózgu odpowiadają i za ekspresję emocjonalną, i za akty twórcze. Badacze, którzy swoimi wnioskami podzielili się w czasopiśmie Scientific Reports, tłumaczą, że są różne stopnie i rodzaje stanów twórczych, i ściśle wiążą się one z emocjami. Od nich zależy, które sieci neuronów się pobudzą, wpływając na jakość naszej kreatywności. Przyjemny smutek Wcześniej na tym samym uniwersytecie zbadano artystów, którzy rapowali w stylu dowolnym oraz rysowali karykatury – te zajęcia wymagają dużego zaangażowania tu i teraz, dzieła bowiem powstają na bieżąco. Okazało się, że właśnie one skutecznie wyłączają obszar kory przedczołowej, która bierze udział w planowaniu zadań i kontrolowaniu uczuć oraz zachowań. Wyłączenie tej części mózgu uwalnia u artystów twórcze impulsy. W najnowszym badaniu naukowcy odkryli, że kora przedczołowa wyłącza się bardziej, jeśli okazujemy emocje. Kiedy pianiści jazzowi grali, improwizując w celu przekazania pozytywnych uczuć, jej aktywność znacznie spadła, a w mózgu uruchomił się system nagradzania. Poczuli przyjemność ze...

Czytaj dalej
Jedzenie i emocje
Rodney Smith

Zajadasz emocje? Nie ty jedna, objadanie się to epidemia naszych czasów

Nigdy jeszcze sformułowanie „Jesteś tym, co jesz” nie było równie na czasie. Jedzenie przestało po prostu zaspokajać głód i stało się naszą nagrodą, pocieszeniem, lekiem i obsesją?
Aleksandra Więcka
04.02.2019

Kuchnia stała się nowym salonem, bazary ze zdrową żywnością – miejscem towarzyskich spotkań, a blogi kulinarne mają więcej odsłon niż serwisy informacyjne. Właściwy jadłospis wydaje się lekiem na wszystko – od raka po złamane serce. Chociaż coraz pilniej wyłapujemy kolejne niebezpieczne E ukryte w opakowaniach z jogurtem czy serem, to równocześnie zdajemy się wierzyć, że lodówka jest naszą najlepszą przyjaciółką. Tymczasem co trzecia Polka ma nadwagę, a co druga chciałaby schudnąć. Dlaczego jedzenie przestało po prostu zaspokajać głód i stało się naszą nagrodą, pocieszeniem, lekiem i obsesją? Zajadanie emocji to epidemia naszych czasów Z jednej strony mamy jeść to, co najlepsze, i tym się rozkoszować. Z drugiej – nosić rozmiar zero. Nie możemy pójść na zakupy do supermarketu, bo jesteśmy straszeni, że masowe jedzenie to czysta chemia. – Z zaspokajaniem podstawowej potrzeby życiowej, jaką jest jedzenie, wiążą się dziś sprzeczne lub negatywne emocje – mówi psycholog i terapeutka zaburzeń odżywania Dorota Minta. Wygląda na to, że najlepiej by było, gdybyśmy mogły się najeść, patrząc na reklamy jedzenia. Albo jak w „Matriksie” wcinać wirtualne steki. Niestety, to wciąż niemożliwe, więc żyjemy w permanentnym napięciu między apetytem na życie i próbami jego poskromienia. Do tego większość sposobów, jakie w tym celu stosujemy, nie skutkuje. – Nasz stosunek do jedzenia niewiele ma wspólnego z racjonalnością – przekonuje Dorota Minta. – Wewnętrzny dialog „zjeść czy nie zjeść” odbywa się na poziomie naszych instynktów, lęków i nieuświadomionych przekonań. Kompulsywne jedzenie łagodzi stres, ale też go generuje Według Briana Wansinka, autora książki „Beztroskie jedzenie”, o...

Czytaj dalej