Książki psychologiczne pod choinkę – polecamy 10 najciekawszych tytułów
Fot. iStock

Książki psychologiczne pod choinkę – polecamy 10 najciekawszych tytułów

O miłości, wrażliwości, o tym, jak nie zabijać sobie codzienności sprzeczkami, o apetycie na sukces – najlepsze książki psychologiczne na Gwiazdkę dla tych, którzy chcą lepiej poznać siebie i swoje relacje.
Agnieszka Dajbor
16.12.2020

Książki psychologiczne mogą pomóc nam lepiej poznać i zrozumieć siebie. Dają wiedzę, która może nieraz nas uratować: przed depresją, toksycznym związkiem albo decyzjami, których żałowałybyśmy przez resztę życia. Dlatego – jeśli chcesz komuś dać naprawdę dobry prezent na święta, pomyśl o dobrym poradniku psychologicznym. W 2020 roku wyszło dużo naprawdę świetnych propozycji! Polecamy 7 książkowych nowości psychologicznych, które pozwolą nam lepiej zrozumieć siebie i nasze relacje z bliskimi.

Jak dobrze się znają: Małgorzata Foremniak i jej córka, Ola Jędruszczak?

„Psychiatrzy”

Chociaż już co czwarty Polak mierzy się z zaburzeniami psychicznymi, to nadal psychiatria jest traktowana po macoszemu – pokazuje to choćby nikła liczba oddziałów psychiatrycznych i łóżek, które się tam znajdują. Kryzys psychiczny albo choroba psychiczna ciągle są stygmatyzujące. Ciągle wstydzimy się powiedzieć, że potrzebowaliśmy pomocy specjalisty albo że ktoś z naszych bliskich cierpi na schizofrenię czy uzależnienie.

Ewa Pągowska, dziennikarka, w swojej książce „Psychiatrzy” rozprawia się z mitami i przekłamaniami, które wciąż towarzyszą tematowi naszego zdrowia psychicznego. Zadaje trudne pytania, ale jej rozmówcy nie boją się na nie odpowiadać. Na książkę składają się rozmowy z piętnaściorgiem wybitnych specjalistów w dziedzinie psychiatrii, m.in. prof. Jackiem Wciórką, drem n. med. Bartoszem Grabskim i prof. dr hab. n. med. Agatą Szulc. 

książki psychologiczne
mat. prasowe


„Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów”, Ewa Pągowska, Znak 2020

„Nigdy dość. Mózg a uzależnienia”

Judith Grisel upiła się po raz pierwszy, kiedy miała 13 lat. I spodobało jej się to uczucie. Niedługo później doszły narkotyki. Przez kolejną dekadę szukała wszelkich okazji, by się odurzyć, to był właściwie cud – jak przyznaje – że przeżyła ten czas. Miała 22 lata, kiedy była już bezdomną złodziejką uzależnioną od kokainy. Przełomem stały się kolejne urodziny. Ojciec, który nigdy nie zrezygnował z walki o córkę, zaprosił ją na uroczystą kolację. Nie życzył jej zdrowia, powrotu na studia – tylko po prostu tego, żeby była szczęśliwa. Jego słowa uświadomiły Judith, że znajduje się na dnie rozpaczy. Poszła na odwyk, potem na kolejny. I postanowiła, że dowie się wszystkiego o uzależnieniach.

Dzisiaj jest naukowczynią, profesorem psychologii i autorytetem w dziedzinie neuronauki. Jej książka o uzależnieniach to fascynująca lektura. 

książki psychologiczne
mat. prasowe

„Nigdy dość. Mózg a uzależnienia”, Judith Grisel, tłum. Katarzyna Karłowska, Rebis 2020

„Jak przyciągać dobre rzeczy”

Czy wiesz, że kiedy mówisz dobrze o innych, tak naprawdę najwięcej korzyści z tego odnosisz ty sama? Życzliwe opowieści o bliższych i dalszych znajomych (i nieznajomych również!) działają jak środek uspokajający, ale bez jego skutków ubocznych. O tym – i o wielu innych rzeczach – można przeczytać w nowym poradniku psychologicznym „Jak przyciągać dobre rzeczy”.

Autorką jest hiszpańska lekarka psychiatrii, a książka jest owocem jej wieloletniej pracy naukowej i praktyki w gabinecie. Przez lata badała zagadnienia: szczęścia, poczucia sensu życia, współczucia i zauważyła, że wielu ludzi ma ogromny problem ze zdefiniowaniem tych pojęć. Tymczasem dopiero kiedy uświadomimy sobie, z czym wiąże się nasze poczucie sensu, na jakich zasadach opiera się współczucie, skąd bierze się szczęście – będziemy w stanie to wszystko prawdziwie poczuć. Jej poradnik może nam pomóc ułożyć to sobie w głowie. 

książki psychologiczne
mat. prasowe

„Jak przyciągać dobre rzeczy”, Marián Rojas Estapé, tłum. Nina Jaśtak, wyd. Muza 2020

„Empatia. Poradnik dla wrażliwych”

Bardzo dobra książki amerykańskiej psycholożki Judith Orloff. Empatia czyli zdolność do wczuwania się w inną osobę i jej sposób myślenia, jest bardzo pozytywną cechą. Ale bycie empatą to, co innego. A przede wszystkim z myślą o nich Orlofff pisze tę książkę. Empaci to ludzie wysoko wrażliwi, którzy odczuwają emocje innych, także te negatywne. Odbierają i uwewnętrzniają lęki – na przykład jako dzieci biorą na siebie lęki matek i potem całe życie borykają się z tym obciążeniem. Są przewrażliwieni na bodźcujące sytuacje - ostre światło, hałas, tłum. Często tak przejmują się drugą osobą, że gotowi są poświęcić dla niej całe życie, licząc, że jej pomogą, zmienią jej złe cechy w dobre, wyprowadzą z uzależnienia.

Orloff pisze jak rozpoznać wysoką wrażliwość (w książce jest m.in. test wrażliwości) i jak z nią żyć, by mieć dobre relacje. Jak troszczyć się o siebie dając sobie np. prawo do samotności, która każdemu empacie jest konieczna dla rozładowania napięcia i niepokoju. Ważne jest też, by znaleźć drogę do dziecka, które ma tzw. delikatną konstrukcję psychiczną. To jest książka, która poszerza nam wiedzę o nas samych i innych ludziach, warto ją przeczytać.

empatia do psycho
Fot. mat. prasowe

„Empatia. Poradnik dla wrażliwych”, Judith Orloff, tłum. Natalia Mętrak-Ruda, wyd. Feeria 2020

„Niekochalni. Lęk przed bliskością” 

Jak rozpoznać lęk przed bliskością, skąd się bierze, jak wpływa na miłość i seks?Te pytania zadają sobie psycholożka Sylwia Sitkowska oraz psycholog i seksuolog Andrzej Gryżewski. I choć tytuł książki może nie jest idealnie prezentowy, to warto ją poczytać, bo po prostu mówi bardzo dużo o relacjach w związku. Lęk przez bliskością jest dzisiaj coraz bardziej powszechny – wystarczy przywołać stale rosnącą liczbę singli. Potrafi się jednak dobrze kamuflować i czasem nie zdajemy sobie sprawy, że np. stałe krytykowanie partnera albo ciągła obawa, jak ktoś nas ocenia i czy dobrze wypadłyśmy, wynika właśnie z lęku przed bliskością. Sylwia Siatkowska dla pocieszenia przypomina obrazek rysowniczki Marty Frej. Kula ziemska, na niej dziewczyna, która lekko się uśmiecha, i napis: „Nie mogę przejmować się tym, co mówią inni, bo innych jest dużo i każdy mówi co innego”.

Czytaj także: Od zakochania do fazy pustego związku. Co zrobić, żeby miłość się nie wypaliła? – mówią Andrzej Gryżewski i Sylwia Siitkowska

Unikamy bliskości, bo obawiamy się zranienia albo odrzucenia. Boimy się ich tak mocno, że tracimy szansę na zbudowanie relacji. Siatkowska i Gryżewski próbują uświadomić nam, jak dostrzec ten problem, gdzie ma on swoje korzenie (zwykle w dzieciństwie) i jak budować świadomie związek, by móc się nim cieszyć.

niekochalni do psycho
Fot. mat. prasowe

„Niekochalni . Lęk przed bliskością. Jak go rozpoznać, skąd się bierze, jak wpływa na miłość i seks”, Sylwia Sitkowska i Andrzej Gryżewski, wyd. Rebis 2020

„Umysł wyzwolony”

Bardzo ciekawa książka amerykańskiego psychologa, klinicysty Stevena C. Hayesa, twórcy teorii akceptacji i zaangażowania. Hayes na podstawie wielu badań klinicznych doszedł do wniosku, że przez całe życie nastawieni jesteśmy na unikanie bólu psychicznego: lęków, zmartwień, natrętnych myśli. Chcemy o nich zapomnieć, wypieramy je, czasem zajadamy albo zapijamy. Gdy np. czujemy lęk przed odrzuceniem, to staramy się unikać sytuacji, w których może nas spotkać. Wydaje się to logiczne, tylko w ten sposób wcale nie osłabiamy naszego lęku. Przeciwnie, pozwalamy mu rosnąć i coraz bardzie rządzić naszym zachowaniem. Tę część umysłu, która podpowiada nam, jak się bronić przed złymi doznaniami i często zwodzi nas na manowce, Hayes nazywa Wewnętrznym Dyktatorem.

To nie jest łatwa książka i na pewno nie na jeden wieczór, ale pokazuje złożoność procesów psychicznych. Ciekawe jest też zagadnienie sztywności albo elastyczności psychologicznej, która ułatwia poradzenie sobie z trudnymi emocjami. I choć rozwiązanie, które proponuje Hayes może wydawać się dziecinnie proste, niełatwo je osiągnąć. A podpowiada o: nie uciekajmy od złych doznań i emocji, ale pokochajmy je w sobie, przytulmy je, jak tulimy przestraszone dziecko. Dlaczego warto o to zawalczyć?

„Badania dowodzą – pisze Hayes, że osoby lękowe na początku nie tolerują lęku, ale ostatecznie nie tolerują także szczęścia! Radość okazuje się dla nich przyczyną zdenerwowania. Dzisiaj jesteś szczęśliwy, ale jutro może cię czekać rozczarowanie. Lepiej być odrętwiałym i niczego nie odczuwać”. Nie traktujmy więc życia jako problemu, a jak proces, który się przeżywa.

umysł do psycho
Fot. mat. prasowe

„Umysł wyzwolony”, Steven C. Hayes, wyd. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2020

„Dziewczyno, przestań ciągle przepraszać!”

Popularna autorka książek i mówczyni motywacyjna Rachel Hollis namawia nas, żebyśmy żyły po swojemu i nie przejmowały się opiniami innych. „O czymkolwiek marzysz, marzysz o tym ty, nie ja. Nie musisz się usprawiedliwiać. Dopóki sama nie zaczniesz prosić o akceptację innych, niczyja zgoda nie jest ci potrzebna do działania. Tak naprawdę podróż do odkrycia samej siebie rozpoczniesz dopiero z chwilą przyjęcia do wiadomości, że nigdy i przed nikim nie musisz się tłumaczyć ze swoich marzeń”. Rachel Hollis pisze książki z życia wzięte, co nie jest oczywiście wadą. Opowiada o własnych błędach i porażkach, a przy okazji podpowiada jak odrzucić wymówki, które blokują nam działania, jak kształtować nowe nawyki, wyznaczać sobie cele. Namawia kobiety do rozwoju, bycia najlepszą wersją samych siebie, nawet gdyby inni uważali to za kaprys.

dziewczyna do psycho
Fot. mat. prasowe

„Dziewczyno, przestań ciągle przepraszać”, Rachel Hollis, wyd. Laurum 2020

„Pięknie odmienni”

Psycholożka i psychoterapeutka Katarzyna Kucewicz i dziennikarka Monika Janiszewska napisały książkę, o tym jak uwolnić związek od codziennych sprzeczek i nieporozumień. Właściwie idealną na dzisiejszy czas, kiedy siedzimy zamknięci w czterech ścianach zdani na siebie i zdalną pracę.

Relacje w związku to rzecz jasna temat bez dna. Ale dzięki tej książce można sobie różne ważne rzeczy przypomnieć i uświadomić. Na przykład jak ważne jest to, żeby swoje oczekiwania jasno formułować, nie czekając aż partner sam się domyśli powodu naszego niezadowolenia. Skoro my nie powiemy, co nas boli, to niby skąd on ma to wiedzieć? Czasem nasze zbyt ostre reakcje maja swoje źródło w dzieciństwie, w relacjach z rodzicami. Dlatego dużo się można nauczyć obserwując zachowania rodziców ukochanego.

Jest tu sporo atrakcji np. ranking najbardziej wkurzających zdań rzucanych podczas sprzeczek. Ale Kucewicz i Janiszewska przede wszystkim zachęcają do rozmowy. Nie raportowania o codziennej bieżączce, ale prawdziwego, głębokiego dialogu, o tym co się dzieje w nas i naszych uczuciach.

odmienni do psycho
Fot. mat. prasowe

„Pięknie odmienni”,  Katarzyna Kucewicz i Monika Janiszewska, wyd. Sensus 2020

„Książka o miłości"

To była najpierw rozmowa na messengerze. Bo w erze nowej komunikacji łatwiej jest pewne rzeczy napisać niż powiedzieć. Z tej rozmowy wziął się pomysł na książkę o miłości, „tak szalony, że „postanowiłyśmy go zrealizować” – pisze we wstępie Małgorzata Halber. Powstała książka pasjonująca, w której odnajdą się nie tylko dzisiejsze 30 i 40-latki. Pisarka Małgorzata Halber i eseistka, dziennikarka i tłumaczka Olga Derenda rozmawiają błyskotliwie, ciekawie i poza zużytymi formułkami ( choć rozmowa jest tu nieco umowna, w gruncie rzeczy mamy dwie przeplecione ze sobą rozmowy-rzeki).

Mówią o oczekiwaniach od małżeństwa ( w ogóle jak to możliwe, że ślub, małżeństwo cały czas tak kuszą, choć przecież wydają się staroświeckie i kojarzą z nudą i meblami w kolorze jesion ); o wytyczaniu granic w związku, poczuciu własnej wartości, i o tym dlaczego, niby pewne siebie, czujemy się ciągle gorsze. O „świszczypałach”, którzy nas zwodzą, bo nie wiedzą sami czego chcą. O seksie, masturbacji, pornografii. Czytelniczka ma chwilami wrażenie, że przysłuchuje się bardzo prywatnej rozmowie, bo jest tu wiele odwołań do osobistych doświadczeń i dintymnych spraw opowiadanych wprost.

Rozmawiają ze sobą dwie feministki, chwilami zaskoczone „staroświeckością” swoich oczekiwań. Małgorzata Halber zastanawia się na przykład, dlaczego jednak marzy, żeby ON się oświadczył, choć jest to dziwne w czasach gender. Wydawca promuje „Książkę o miłości” jako propozycję dla wszystkich którzy chcą być kochani. I trudno o lepszą rekomendację.

o miłości do psycho
Fot. mat. prasowe

„Książka o miłości”, Małgorzata Halber i Olga Drenda wyd. Znak Literanova, Kraków 2020

„Dosłownie. Rzecz o porozumiewaniu się"

Bardzo ciekawie i zabawnie napisana książka psycholożki Magdaleny Trus-Urbańskiej o komunikowaniu się. Dużo jest w niej różnych  przemyśleń, cytatów, na przykład „Dwa monologi nie czynią dialogu." Albo ”Z języków najtrudniej nauczyć się wspólnego języka”. Magdalena Trus-Urbańska zachęca do otwartości na drugiego człowieka. Słuchania drugiego, po to by zrozumieć, a nie jak naszybciej powiedzieć a ja…. „Dopytując, dowiaduję się, żeby zrozumieć, a nie podważyć, choć oczywiście mogę się zadziwić, nierzadko nawet zbulwersować – pisze Magdalena Trus-Urbańska. – Dosłuchując do końca, robię to, co podobno charakteryzować powinno każdego dojrzałego i rozumnego człowieka. Rozwijam się. I to sama! Samorozwijam się, po prostu”.

Jest w też w tej książce bardzo ładny fragment o milczeniu, dzięki któremu czasami robimy miejsce na słuchanie kogoś i przyjmowanie tego co mówi, bez potrzeby natychmiastowego odpowiadania. Ale czasem milczenie jest opresywne, przemocowe.

„Karany staje się współuzależniony. Przesiąknięty poczuciem winy, że nabroił strasznie, a kara i tak jest niewielka. Bo ta kara to przecież TYLKO cisza. W tej ciszy ludzie zaczynają się urządzać, miejsca ulubione sobie znajdywać. W tej ciszy karany milczeniem zaczyna dopowiadać sobie to, co wcale nie zostało wypowiedziane, a nawet nie zostało pomyślane. Na milczenie odpowiada się milczeniem. I to wcale nie jest trwanie w nierozmawianiu, to trwanie w dręczeniu. Uczucia zostają zapomniane, słowa się dezaktualizują, pragnienia tracą ważność”.

doslownie do psycho
Fot. mat. prasowe

Dosłownie. Rzecz o porozumiewaniu się”, Magdalena Trus-Urbańska, wyd. Onepress i Sensus 2020

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Od zakochania do fazy pustego związku. Co zrobić, żeby miłość się nie wypaliła?

W pustym związku nie ma już namiętności i intymności. Pozostały same zobowiązania. Sylwia Sitkowska i Andrzej Gryżewski w swojej najnowszej książce „Niekochalni. Lęk przed bliskością ”, radzą, jak do tego nie dopuścić.
Sylwia Arlak
15.07.2020

Wspólne dzieci, mieszkanie, kredyt, ale bez czułości, intymności i chęci spędzania razem czasu. Tak opisują fazę pustego związku psychologowie Sylwia Sitkowska i Andrzej Gryżewski. W swojej najnowszej książce „Niekochalni. Lęk przed bliskością” (wyd. Rebis) przytaczają klasyczną  teorię miłości Roberta Stenberga. Według znanego amerykańskiego psychologa każdy związek przechodzi podobne fazy, a jeśli nie będziemy uważni, ostatecznie może znaleźć się w punkcie związku pustego. Pierwsza faza to faza zakochania, podczas której najsilniej działa namiętność. Druga to faza, kiedy gorączka pożądania już nieco opada, ale za to wzrasta intymność. Partnerzy budują bliskość między sobą, chcą spędzać ze sobą każdą wolną chwilę i lepiej się poznać. Wtedy pojawia się decyzja o utrzymaniu związku bądź o zakończeniu relacji. Trzecia faza to związek kompletny, w której występują już wszystkie trzy składniki relacji: namiętność, intymność i zaangażowanie. Wtedy najczęściej pojawia się propozycja ślubu, wspólnego mieszkania, często też dzieci. „Zobowiązanie rośnie przy jednoczesnym istnieniu intymności oraz zaangażowania. Koniec tej fazy wyznacza ustanie namiętności” — pisze Sylwia Sitkowska. Czwarta faza to związek przyjacielski. „Dla osób, które utożsamiają miłość z namiętnością, jest to moment określany jako koniec miłości. Jednak badania pokazują, że dla wielu ludzi faza związku przyjacielskiego jest najbardziej satysfakcjonującym okresem wspólnego życia. Dominujące są tu zobowiązanie oraz intymność. Zobowiązanie jest w dużym stopniu zależne od nas, intymność —  w stopniu nieco mniejszym, dlatego zachęca się partnerów, aby właśnie o te elementy, czyli o zaufanie, wzajemną pomoc, okazywanie sobie sympatii dbali przez cały...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Skąd się bierze twój lęk przed bliskością? Zastanów się, jaki styl przywiązania wyniosłaś z domu

„Dorośli, u których wykształcił się bezpieczny styl przywiązania, mają największą szansę na stworzenie długotrwałych, zdrowych relacji. Swoich rodziców wspominają jako troskliwych i czułych” — piszą psychologowie Sylwia Sitkowska i Andrzej Gryżewski w swojej najnowszej książce „Niekochalni. Lęk przed bliskością”. A co z resztą z nas?
Sylwia Arlak
16.07.2020

Chciałabyś stworzyć zdrową relację, ale od lat ci nie wychodzi. Pociągają cię emocjonalnie niedostępni mężczyźni – ci „normalni” są dla ciebie nudni, zwyczajni. Potrzebujesz silnych wrażeń. Rozpoznajesz się w tym opisie? Jeśli tak – to najpewniej twoim problemem nie jest zły gust, jeśli chodzi o mężczyzn, ale dużo poważniejsza rzecz: lęk przed bliskością. Cztery style przywiązania Skąd on się bierze? Psychologowie Sylwia Sitkowska i Andrzej Gryżewski w swojej książce „Niekochalni. Lęk przed bliskością” powołują się na teorię Johna Bowlby’ego. Brytyjski psychiatra wyróżnił trzy style przywiązania, które wytwarzają się w dzieciństwie i wpływają na całe późniejsze życie. „W zależności od tego, jak rodzic zachowuje się w stosunku do dziecka, taki styl przywiązania ono przyjmuje i stosuje w późniejszym życiu. Jeżeli rodzic reaguje na potrzeby dziecka, przychodzi, kiedy dziecko płacze, jest czuły, rozmawia z dzieckiem już na etapie niemowlęctwa, w dziecku tworzy się poczucie bezpieczeństwa. Rodzi się świadomość, że na tym polega relacja z innymi ludźmi” — pisze Andrzej Gryżewski. Styl lękowo-ambiwalentny reprezentuje około 20 procent ludzi. „Tworzy się on wówczas, gdy dziecko nie wie, czy matka przybędzie z pomocą, kiedy ono płacze, czy może pozostawi je w tej sytuacji. Takie dzieci mają silną potrzebę nieustannego przebywania z opiekunem. Gwałtownie protestują w momencie rozstania, już sama perspektywa rozłąki budzi w nich niezwykle silny lęk. Gdy opiekun wraca, okazują olbrzymią potrzebę kontaktu, ale równocześnie gniew i złości” — dodaje  Sylwia Sitkowska. Jako dorośli czują się niewarci miłości i mają skłonność do chwiejnych nastrojów. Często zakochują się „od pierwszego...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjecie ilustracyjne

Jeśli jesteś w związku, a idealizujesz inną osobę, tak naprawdę nie jesteś z nikim. Przestań żyć przeszłością

„Lubimy się »zawiesić« na kimś z przeszłości [...] Ale musimy pamiętać, że może to zniszczyć nasz aktualny związek, nie pozwolić zbudować innej relacji, a nawet zrujnować życie”  — piszą psychologowie Sylwia Sitkowska i Andrzej Gryżewski w najnowszej książce „Niekochalni. Lęk przed bliskością ”.
Sylwia Arlak
15.07.2020

Możemy być w stałej relacji, ale wciąż idealizować (zaprzeczać wadom i wyolbrzymiać zalety) poprzedniego partnera. Jak czytamy w najnowszej książce pary psychologów Sylwii Sitkowskiej i Andrzeja Gryżewskiego „Niekochalni. Lęk przed bliskością ”, w ten sposób blokujemy bliskość. Kto dorówna ideałowi? „Kto dorówna ideałowi? Raczej nie żona z wałkami na głowie i w pomiętym szlafroku ani mąż, który po pracy leży na kanapie, drapie się po brzuchu i gapi w telewizor. Normalne życie, codzienność, nawet jeśli jest dobra, przegrywa w starciu z ideałami”  — podkreśla Sitkowska. Dlaczego idealizujemy? Bo — jak tłumaczą autorzy książki — lubimy marzyć. Dzięki temu mamy poczucie, że gdybyśmy tylko mieli tego idealnego partnera, nasze życie byłoby lepsze. „Myślimy: „Ten z przeszłości to taki cudowny i wspaniały. Gdybym z nim była, miałabym lepsze życie, większy dom, pełniejszą miłość” — dodaje Gryżewski. Niestety, jeśli jesteśmy w związku, a mimo to idealizujemy inną osobę, nie angażujemy się w pełni w obecną relację. Często robimy to, bo mamy wówczas wrażenie, że kontrolujemy swój poziom zaangażowania w aktualny związek. Wydaje nam się, że jeśli się rozpadnie, będziemy mniej cierpieli i szybciej znajdziemy ewentualne „zastępstwo”. Możemy idealizować partnera, gdy ten zostawił nas w fazie naszego silnego zakochania. Już go nie przy nas nie ma, więc nie patrzymy na niego realnie. Pamiętamy tylko to, co dobre. Dopowiadamy sobie jego zalety. Idealizacja pojawia się też w momencie, gdy kończymy „letni” związek (taki, który nie był zły, ale też nas w pełni nie satysfakcjonował). Kiedy po jakimś czasie wchodzimy w nową relację, na początku odczuwamy euforię, ale później zaczynamy dostrzegać wady partnera....

Czytaj dalej
kulinar pod choink
Fot. iStock

Prezenty pod choinkę: książki kucharskie, które przeczytasz ze smakiem!

Jedzenie to świetny temat do rozmowy. A książki o jedzeniu to inspirujący podarunek na Gwiazdkę. Wybraliśmy dla was 7 wspaniałych tytułów.
Agnieszka Dajbor
14.12.2020

Książki kulinarne cieszą się od lat, nie tylko u nas, wielkim powodzeniem. Szukamy w nich nie tylko praktycznych przepisów, ale też inspiracji, podziwiamy kulinarną inwencję i kulturę jedzenia, zachwycamy się umiejętnością opowiadania o jedzeniowych przygodach. Wybraliśmy dla was 7 kulinarnych nowości, które mogą być wspaniałym prezentem pod choinkę „Dietojarska kuchnia żydowska” Wydanie tej książki było na całym świecie wydarzeniem. Fania Lewando prowadziła przed wojną w Wilnie słynną „Dietojarską Jadłodajnię”. Serwowała w niej warzywne dania z tradycji Żydów aszkenazyjskich. Miała fantastyczny smak, więc restauracja szybko zyskała rozgłos, daleko przekraczający Wileńszczyznę, a kulinarny talent Fani podziwiał m.in. Marc Chagall. W latach 1936–39 była szefową kuchni na ekskluzywnym MS Batorym odbywającym rejsy do Ameryki. Fania Lewando była też aktywistką i popularyzatorką zdrowej warzywnej kuchni (bez mięsa i ryb), jak na swoje czasy rewolucyjnej. 1938 roku wydała pierwszą w Europie wegetariańską książkę kulinarną w języku jidisz. Co stało się z Fanią Lewando podczas wojny, nie wiadomo. Zaginęła w 1941 roku. Na lata zaginęła też jej książka, odnaleziona przez przypadek parę lat temu na targach antykwarycznych. Oprócz opowieści o nieistniejącym już świecie i smakach przedwojenengo Wilna, znajdziecie tu przepisy m.in. na chałkę, czulent, latkes, sznycle z marchewki i groszku albo z kapusty, pierożki. Jest też bigos robiony z białej kapusty, grzybów, ale z dodatkiem cytryny i uwaga: zapiekany! Fania Lewando, „Dietojarska kuchnia żydowska”, wyd. Znak Literanova, Kraków, 2020. „Rozkoszne. Wegetariańska uczta z polskimi smakami” Autor tej książki Michał Korkosz myśli, marzy i fantazjuje o jedzeniu. Sam mówi, że jedzenie jest dla niego...

Czytaj dalej