5 „wsparciowych” zdań, które zupełnie nie pomagają osobom w depresji
Adobe Stock

5 „wsparciowych” zdań, które zupełnie nie pomagają osobom w depresji

Weź się w garść. Nie siedź w domu. Każdy ma jakieś problemy. Albo najlepsze: depresja to tylko twój wymysł. Jakie jeszcze „rady” i stwierdzenia bardziej ranią niż pomagają podczas depresji albo dołka psychicznego?
Aleksandra Nowakowska
27.05.2020

Słyszysz słowa wsparcia… i czujesz się po nich jeszcze gorzej? Nie obwiniaj się za to. Żeby pomóc osobie z depresją, trzeba wyważonych słów, a nie komunałów, które – chociaż być może dobrze brzmią – to bardziej szkodzą, niż pomagają. Aby okazać wsparcie, są potrzebne nie tylko dobre intencje, ale też empatia i uważność na uczucia. Zobacz, jakie „wsparciowe słowa” z pewnością nie pomagają:

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

1. Depresja jest tylko w twojej głowie. Zacznij myśleć pozytywnie!

Jasne, optymistyczne myślenie ułatwia życie. Nauka przekierowywania umysłu na pozytywne emocje oraz myśli jest ważnym punktem na drodze rozwoju osobistego. Ale najlepiej się tym zająć, kiedy znamy już swoje wewnętrzne demony, bo wykonaliśmy nad nimi świadomą pracę. Wiemy, jakie są nasze psychiczne deficyty, skąd się wzięły, i jak się objawiają, i dlatego mamy nad nimi kontrolę. Depresja to nie jest dobry moment, by wspinać się na wyżyny mentalnej pozytywności. Osoba, która choruje na depresję, przeżywa głęboki smutek oraz lęk – czyli coś dokładnie odwrotnego do radości i szczęścia. I nie można temu zaprzeczać, a raczej powiedzieć: „Masz rację. Teraz jest beznadziejnie”. 

Badania wykazały, że ludzie, którzy są poważnie przygnębieni lub cierpią z powodu silnego niepokoju, kiedy zmuszają się do pozytywnego myślenia, aktywują ciało migdałowate, które reaguje, wzbudzając jeszcze więcej lęku. Trudne depresyjne emocje powodują poczucie osamotnienia, oddzielenia od ludzi i otoczenia. Dlatego depresja objawia się obojętnością i psychicznym odrętwieniem. Poczucie samotności jest tak przytłaczające, że w tym momencie może pomóc zapewnienie: „Nie jesteś sama”. Taki ktoś ma wiedzieć, że obok jest życzliwy człowiek – po prostu jest.

2. Na depresję najlepsze jest wyjście z domu.

Depresja często porównywana jest do czarnej otchłani, która zasysa do wewnątrz. Osoba cierpiąca na tę chorobę pochłonięta jest jedynie sobą – swoim wewnętrznym piekłem – i z tego powodu często odczuwa poczucie winy. Wizja przebywania wśród ludzi, kontaktowania się z nimi, rozmawiania, zwłaszcza w większym gronie, po prostu ją przeraża. To, czego potrzebuje, to zauważenie jej, akceptacja jej stanu i okazanie empatii, które otrzyma od kogoś bliskiego i zaufanego.  Na pewno bardziej kojąca jest sama obecność kogoś takiego, niż rozwiązywanie problemów czy słuchanie rad.

Depresja uniemożliwia skuteczne działanie, to czas, jaki psychika potrzebuje na przeżycie i uwolnienie trudnych emocji. Obniżona motywacja do wypełniania codziennych obowiązków czy prowadzenia życia towarzyskiego jest jednym z objawów depresji. Dlatego pomoże zaoferowanie wsparcia w zrobieniu czegoś za osobę w depresji – pójście do apteki, zrobienie zakupów spożywczych, ugotowanie obiadu. To przyniesie jej poczucie, że nie jest sama i może liczyć na pomoc. Istotny jest komunikat: „Jestem tu, jeśli mnie potrzebujesz”.

3. Pomoże ci medytacja albo joga.

Z taką radą trzeba bardzo uważać. Badania naukowe są dowodem, że zarówno medytacja, ćwiczenia oddechowe czy joga pomagają w stanach depresyjnych, uspokajając umysł i podnosząc nastrój, ale dzieje się tak w przypadku choroby o łagodnym albo umiarkowanym nasileniu. Przy cięższej formie depresji, zwłaszcza z atakami lęku lub silną apatią, tego typu praktyki mogą nasilać objawy, a nawet doprowadzić do myśli samobójczych. Przy poważnej apatii pomóc może wyjście na świeże powietrze i jakakolwiek forma aktywności ruchowej, a najlepiej skonsultować się w tej sprawie z psychoterapeutą lub psychiatrą.  

4. Poszukaj sobie pracy albo jakiegoś sensownego zajęcia.

To zdanie spowoduje wzmożone odczuwanie stresu, a to jest ostanie, czego osoba z depresją potrzebuje. Żadna poważna decyzja ani pokonywanie progów psychicznych nie są w tym momencie w zasięgu kogoś takiego. Często zdarza się, że depresja oznacza porzucenie nadziei na jakiekolwiek osiągnięcia. Może tak być, że osoba, która na nią choruje, straciła wiarę w siebie i wierzy, że nic co zrobiła lub zrobi, nie było i nie będzie wystarczająco dobre. Jej poczucie własnej wartości właściwie może teraz nie istnieć.

W tej sytuacji pomoże jej zapewnienie kogoś bliskiego, że jest wartościową niesamowitą osobą, nawet jeśli się w tej chwili tak nie czuje. Przekazanie wiary w to bez popychania do działania, może zdziałać cuda. Można powiedzieć: „Wiem, że teraz trudno ci dostrzec, jaką inteligentną, utalentowaną i zaradną osobą jesteś. Ale ten stan jest tylko tymczasowy. Wszystko się zmieni. Nie będziesz tak się czuć zawsze”.

5. Każdy ma problemy. To, co przeżywasz, to nie koniec świata.  

Owszem, z pewnością są ludzie, na przykład w Bangladeszu lub na szpitalnych oddziałach onkologicznych, którzy mają gorzej niż osoba w depresji. Ale to wcale nie czyni jej bólu mniej realnym czy głębokim. Takie stwierdzenie zostanie odebrane jako raniący brak szacunku wobec jej uczuć. Odmowa prawa do odczuwania tego, co się teraz dzieje w jej wnętrzu, tylko pogorszy jej stan.

Zrani ją nie tylko bagatelizowanie uczuć, ale ocenianie, porównywanie, krytykowanie. Warto pamiętać, że choroba ta na pewnym etapie pozbawia wyboru uczuć i uniemożliwia działanie. Pomaga postawa pełna cierpliwego okazywania empatii oraz gotowości do pomocy tu i teraz.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
depresja

7 głównych typów depresji – to z nimi lekarze spotykają się najczęściej

Depresja kojarzy nam się z obniżonym nastrojem, poczuciem pustki oraz brakiem sił psychicznych. Rzadko jednak myślimy o tym, jakie są konkretne rodzaje depresji.
Kamila Geodecka
23.11.2020

Depresja już oficjalnie została zaliczona do jednej z chorób cywilizacyjnych. Chociaż świadomość na jej temat wzrasta, wciąż wydaje się, że wiemy o niej za mało. Przez to nie zawsze potrafimy pomóc bliskiej nam osobie, która choruje na depresję. O czym między innymi warto wiedzieć? O tym, że mamy kilka rodzajów depresji, które mogą charakteryzować się różnymi objawami i pojawiać się w różnych okresach. Objawy mogą trwać dłużej lub krócej, a także mogą charakteryzować się  różnym nasileniem. Każdy z typów depresji wymaga innego planu działania ustalonego przez lekarza i psychoterapeutę. Depresja duża Czasami możemy usłyszeć o depresji klinicznej, którą lekarze nazywają ciężkimi zaburzeniami depresyjnymi, depresją endogenną lub dużą depresją. Zazwyczaj podstawą tego schorzenia są zmiany organiczne, czyli m.in. zaburzenia hormonalne, niedobór serotoniny czy zmiany neurologiczne. Pacjenci z dużą depresją mają obniżony nastój, brak chęci do życia, odczuwają przygnębienie oraz permanentny smutek. Często zauważalne jest także zobojętnienie na kontakty społeczne. Niestety w tym rodzaju depresji pojawiają się także myśli i próby samobójcze. W przypadku depresji endogennej konieczne jest rozpoczęcie farmakoterapii, którą najlepiej wspierać psychoterapią. Depresja sezonowa Depresja sezonowa pojawia się cyklicznie, zazwyczaj w okresie jesienno-zimowym. Jest to reakcja organizmu na niedobór światła słonecznego. Najczęściej objawia się obniżonym nastrojem, poczuciem melancholii, spadkiem energii oraz dużą sennością. Niekiedy może pojawić się także przyrost masy ciała. Chociaż depresja sezonowa może sama minąć wraz z nadejściem wiosny, jej objawów nie można bagatelizować. Dla własnego komfortu warto...

Czytaj dalej
WIĘŹ DOROSŁEJ CÓRKI Z MATKĄ MOŻE UTRUDNIAĆ ŻYCIE.
Adobe Stock

Jak pomóc osobie z depresją? Zobacz, czego nie mówić nigdy!

Jak wspierać osoby chore na depresję? I przede wszystkim jak należy to zrobić, aby pomóc, a nie zaszkodzić? Do tego potrzebna jest wiedza na temat samej choroby oraz zrozumienie dla sytuacji, w jakiej znalazła się bliska nam osoba.
Karolina Morelowska-Siluk
12.10.2020

Z sondażu przeprowadzonego przez dom badawczy Synergion wynika, że 80 procent Polaków czuje niedosyt wiedzy o chorobie, jaką jest depresja , jej objawach i sposobach leczenia. Patrzymy na naszych wciąż „smutnych” bliskich i bezradnie, „ślepo”, próbujemy jakoś im pomóc. Ale, by pomóc choremu na depresję trzeba mieć wiedzę, przekonują psychologowie, psychoterapeuci i psychiatrzy. Brak wiedzy na temat choroby, brak empatii i zrozumienia może prowadzić tylko do pogłębienia choroby.  Jak pomóc osobie z depresją? Przede wszystkim zmień język Mimo że depresja to realne cierpienie, przez wielu jest bagatelizowana i sprowadzana do zwykłego obniżenia nastroju, chwilowej fanaberii lub po prostu lenistwa. Jak bardzo mylą się ci, którzy nie dają wiary, że depresja to bardzo poważna choroba, próbują przekonywać ci, którzy depresji doświadczyli. „Mam jednak teorię – chociaż może to tylko marzenie – że każdy lęk ma swoją granicę: docierasz do poziomu, w którym już nic nie jest w stanie przerazić cię bardziej. Reaguje tylko ciało, które zaczyna zachowywać się inaczej – tak pojawia się depresja. A w depresji się poddałem. Leżałem i myślałem: niech zjawi się tygrys i mnie pożre” – tak swoją chorobę opisywał reżyser Lars von Trier. Jeśli nawet nie próbujemy bagatelizować choroby bliskiej nam osoby, często szkodzimy jej formą naszej pomocy. Mamy złudne przekonanie, że musimy „potrząsnąć” chorym i z naszych ust płyną zdania, które nigdy nie powinny być kierowane do chorego na depresję. Do zdań, których unikać należy jak ognia, należą m.in.: „Weź się w garść”, „Inni mają gorzej”, „Nie możesz tak ciągle się nad sobą użalać”, „Weź się do...

Czytaj dalej
kobieta z depresją
Adobe Stock

Sprawdź, czy to smutek czy już depresja

Z danych NFZ wynika, że na depresję cierpi prawie 3 proc. Polaków, ale mogą być one zaniżone, bo nie zawsze zwracamy się po fachową pomoc. Jak rozpoznać, że chorujemy?
Aleksandra Nowakowska
05.05.2020

Nawet długo się utrzymujący się obniżony nastrój nie musi oznaczać depresji klinicznej. Często przyczyną odczuwania nasilonego smutku jest dotkliwa strata, jakiej doświadczamy w życiu – nie tylko po śmierci bliskiej osoby, ale także po rozstaniu czy zwolnieniu z pracy. Dotkliwym pogorszeniem samopoczucia możemy reagować także na nagłą dyskomfortową życiową zmianę. Aż 73 proc. osób leczonych na depresję to kobiety.  Różne doświadczenia przynoszą trudne emocje, które domagają się przeżycia – w ten sposób je uwalniamy i w ich miejsce w końcu pojawiają się inne – przyjemniejsze. Z depresją sprawa jest inna, bo ten stan trwa dłużej, a dostęp do jakichkolwiek uczuć jest utrudniony. Są one tłumione, bo ich skala jest znacznie większa. Stan depresyjny trwa tygodniami i zaczyna mocno przeszkadzać – coraz trudniej nam pracować, czy po prostu wypełniać codzienne obowiązki. Tracimy zdolność do czerpania z życia radości i możemy poczuć się, jakby pochłaniała nas pustka. Doświadczamy poczucia beznadziejności i bezradności. Depresji zwykle towarzyszy lęk.   Kiedy osoba z depresją przekracza prób gabinetu psychoterapeuty, najczęściej mówi o braku energii, zmęczeniu, smutku, drażliwości i ogólnej nerwowości, a nawet o atakach paniki. Czasem ma trudności, żeby wstać z łóżka. Zazwyczaj, niezależnie czy jest w związku i jaka jest jej sytuacja rodzinna, czuje się samotna i bezradna wobec problemów. Chce zmiany, ale nie ma siły na jej wprowadzenie i nie wie, od czego zacząć. A zacząć warto od zdiagnozowania, czy to rzeczywiście depresja. 6 najczęstszych objawów depresji 1. Lęk –  prawie nikt nie doświadcza depresji bez odczuwania strachu. Lęk może uniemożliwiać działanie, którego efektem byłoby wyjście z depresji. Zadaj sobie pytania:...

Czytaj dalej
depresja
Getty Images

Depresja maskowana może trwać latami i skazywać nas na niewidoczne cierpienie

Śmiech, żart, pogoda ducha. Pozornie.
Karolina Rogalska
23.06.2019

Depresja? Jaka depresja – przecież się śmiejemy, żartujemy. Fakt. Ale pod uśmiechem może kryć się prawdziwe cierpienie. O tym, dlaczego ukrywamy swoje prawdziwe emocje i czym może się to skończyć, pytamy dr Magdaleną Nowicką, psycholożkę, psychoterapeutkę i autorkę publikacji poświęconych depresji.  Karolina Rogalska, „Uroda Życia” : Na zewnątrz świetnie funkcjonują, odnoszą sukcesy, wzorowo odgrywają społeczne role. O tym, że zmagają się z ogromnym cierpieniem, czasem dowiadujemy się dopiero wtedy, gdy dochodzi do tragedii. W mediach pojawił się nawet termin opisujący to zjawisko – uśmiechnięta depresja. Podobno bije on rekordy klikalności w wyszukiwarkach internetowych. Dr Magdalena Nowicka: Część osób pomimo ogromnego cierpienia, jakie niesie ze sobą depresja, potrafi się zmobilizować i założyć taką społeczną maskę, udawać, że wszystko jest OK, i  w miarę sprawnie funkcjonować. Ale do czasu. Nasze zasoby w zakresie samoregulacji i samokontroli są wyczerpywalne, a depresja jest chorobą postępującą, w związku z czym wcześniej czy później i  tak dojdziemy do momentu, że w żaden sposób już nie będziemy w stanie jej kontrolować. Często jest tak, że ignorujemy pierwsze oznaki choroby albo szukamy szybkich rozwiązań, np. w lekach czy alkoholu. Nie słuchamy swojego organizmu, a  przecież ten smutek, to cierpienie, które odczuwamy, jest dla nas bardzo ważnym komunikatem. Depresja jest zazwyczaj odpowiedzią organizmu na pewne sytuacje, które nas w życiu spotykają, często są to sytuacje straty. Bywa też wynikiem przeciążenia, długotrwałego stresu, jakichś traumatycznych doświadczeń. Tu potrzebna jest pomoc specjalisty, która musi dotyczyć nie tylko łagodzenia objawów, ale także przeciwdziałać przyczynom depresji. Czyli coraz częściej funkcjonujemy w...

Czytaj dalej