5 nawyków ludzi z ukrytą depresją. Rozpoznaj je i zareaguj!
Adobe Stock

5 nawyków ludzi z ukrytą depresją. Rozpoznaj je i zareaguj!

Depresja może przybierać różne formy. Nie zawsze osoba chora wygląda na wyniszczoną, przygnębioną, smutną. Chorzy na ukrytą depresję wyróżniają się jednak kilkoma cechami.
Kamila Geodecka
04.03.2021

Mamy w głowie pewien utrwalony i stereotypowy obraz osoby chorej na depresję. Uważamy, że jest to ktoś smutny, zaniedbany, płaczący, bez siły i energii do życia. Faktycznie, czasami depresja, zwłaszcza ta głęboka, daje bardzo silne objawy, które trudno jest przeoczyć. Pamiętajmy jednak o tym, że wiele osób chorujących na tę chorobę zmaga się z jej ukrytą formą. Depresja maskowana może trwać latami i skazywać nas lub naszych bliskich na prawdziwe cierpienie.  

„Prawda jest taka, że ​​depresja może mieć wiele twarzy. Jedna z tych twarzy może być bardzo trudna do zobaczenia, ponieważ jest zakryta maską” – pisała w jednym ze swoich tekstów doktor psychologii Margaret Rutherford. Wyróżnia się jednak kilka nawyków, które charakteryzują osoby chorujące na zamaskowaną formę depresji. Oto one:

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Autopomoc

Osoby cierpiące na zamaskowaną formę depresji często nie są diagnozowane przez lekarzy, ponieważ rzadko kiedy się do nich zgłaszają. Chorym wydaje się, że skoro funkcjonują i są w stanie wykonywać obowiązki dnia codziennego, nic złego się nie dzieje. W rzeczywistości jednak bardzo cierpią psychicznie i starają się, nawet instynktownie, ratować się przed wewnętrznymi demonami. Często zatracają się godzinami w swojej ulubionej muzyce, oglądają dużo filmów, ćwiczą, spacerują, specjalnie jeżdżą samochodem w długie trasy. Taka pomoc samemu sobie może być skuteczna, ale to doraźna forma pomocy.

Mistrzowie kamuflażu

Osoby doświadczające ukrytej depresji są perfekcyjnie przygotowani na każdą sytuację. Potrafią logicznie wytłumaczyć to, dlaczego mają rany na nadgarstkach lub w sposób przekonujący powiedzieć, dlaczego po raz kolejny nie mogą się spotkać z bliskimi na obiedzie. Czasami trudno jest nam zareagować w takich sytuacjach, ponieważ nie chcemy przekraczać granic czyjejś prywatności. Zawsze starajmy się jednak zapewniać o naszym wsparciu.

Czytaj także: Uśmiechnięta depresja – zamaskowany ból, który trudno rozpoznać

Perfekcjoniści

Mogą być mistrzami, pochłoniętymi pracą ekspertami w swojej dziedzinie, idealnymi rodzicami, dziadkami, babciami. Osoby cierpiące na zamaskowaną formę depresji często są perfekcjonistami i dążą do tego, by zawsze być najlepszymi. W taki sposób chcą ukryć fakt, że coś złego może się z nimi dziać. W końcu doświadczają takiej presji, której nie są w stanie sprostać, ale zamiast odpuścić, obwiniają się za swoją „nieudolność” – a to może prowadzić do myśli i zachowań, które jedynie pogłębiają depresję.

Ukryte zamartwianie się i próba kontroli

Martwią się każdą sytuacją, której nie  są w stanie kontrolować w stu procentach, a to oznacza, że martwią się wszystkim. Ironia polega jednak na tym, że zamartwianie się chcą chować głęboko w sobie i nie pokazywać tego na zewnątrz. Właśnie dlatego osoby z ukrytą depresją mogą sprawiać wrażenie, jakby niczym się nie przejmowały, a wszystko w ich życiu przychodziło lekko, łatwo i przyjemnie. Prawdziwy ból i kłębiące się negatywne emocje są jednak bezustannie obecne w głowach i myślach tych osób.

Czytaj także: Objawy depresji. 10 najczęstszych symptomów, których nie należy lekceważyć

Poszukiwanie celu

Każdy z nas chce mieć w życiu cel i świadomość tego, że robi coś ważnego, wartościowego i istotnego. Osoby, które cierpią na ukrytą depresję, pragną tego jeszcze bardziej, dlatego szukają celu łapczywie i zachłannie. Mogą często zmieniać kierunki studiów, szukać szczęścia w wielu miejscach i przeprowadzać się do kolejnych miast, zmieniają pracę. Niektórym może się wydawać, że są to osoby, które żyją pełnią życia i chcą spróbować wszystkiego. W rzeczywistości te osoby chcą znaleźć szczęście, by zrekompensować sobie ból, który odczuwają w związku z depresją. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
ukryta depresja
iStock

Ukryta depresja: możesz ją podejrzewać, jeśli masz choć 4 z tych 6 „niewinnych” objawów

Depresja nie musi objawiać się apatią i ciągłym płaczem. Często chowa się za perfekcjonizmem, nadwrażliwością, udaje „zwykły” strach przed przyszłością. Jak zdemaskować depresję, która nie ma klasycznych objawów?
Aleksandra Nowakowska
04.05.2020

Większość z nas została „dobrze” wychowana. Tak, żeby nie przeszkadzać, nie zawracać niepotrzebnie nikomu głowy, nie  zwracać na siebie uwagi. Zostałyśmy tak wychowane, że w dorosłym życiu ukrywamy swoje uczucia i nie obciążamy innych problemami. Nieraz – nie przyznajemy się do tych problemów nawet same przed sobą. Jesteśmy mistrzyniami w udawaniu, że wszystko jest w porządku. Depresja? Skądże, to zmęczenie, niewyspanie, przepracowanie, słabszy dzień, chandra, PMS, dziecko, mąż… Jaka znowu depresja, skoro przecież radzimy sobie z codziennością, rano wstajemy z łóżka. Depresja jest dopiero wtedy, kiedy nie można ruszyć ręką – myślimy i mylimy się.   Wysoko funkcjonująca depresja wygląda zupełnie inaczej. Możesz rozpoznać ją po tych sześciu objawach. 1. Zmiana rytmu snu i nawyków żywieniowych Bezsenność lub senność to bardzo częste objawy tzw. uśmiechniętej depresji. O tym samym może świadczyć przejadanie się albo częste sięganie po słodycze lub alkohol. Emocje zajadamy najczęściej po to, żeby nie czuć wewnętrznej pustki, smutku i poczucia samotności. Czasem też ukryta depresja objawia się inaczej: utratą apetytu i niemożnością cieszenia się z ulubionych smakołyków, które do tej pory sprawiały nam przyjemność. 2. Udawany uśmiech i wycofanie się z życia Od czasu do czasu każdy z nas wkłada maskę, żeby zwieść innych, że wszystko jest ok, chociaż wcale tak nie jest. Przecież nie zawsze chcemy przyznawać się do gorszej formy i nie każdemu opowiadamy, co nas boli. W przypadku ukrytej depresji wymuszone poczucie szczęścia na twarzy jest inne – wygląda jak „przyklejony” uśmiech. Kiedy dłużej przebywamy z taką osobą, maska opada i pokazuje się smutek albo obojętność. Dlatego ludzie,...

Czytaj dalej
Sonia Bohosiewicz
East News

Sonia Bohosiewicz o depresji: „Nie nazywajmy chorych mięczakami”

Nie wstydźmy się depresji — apeluje Sonia Bohosiewicz w jednym z ostatnich wywiadów. Według aktorki wielotygodniowa izolacja związana z pandemią koronawirusa sprawi, że liczba osób cierpiących na depresję będzie wzrastać.
Sylwia Arlak
06.08.2020

Już wkrótce na antenę wróci popularny serial „Usta usta”, w którym pojawia się m.in. temat depresji. Sonia Bohosiewicz, która gra w produkcji jedną z głównych ról, podkreśla, że społeczeństwo stygmatyzuje osoby cierpiące na tę chorobę. Sonia Bohosiewicz o depresji „Społeczeństwo nazywa osoby cierpiące na depresję mięczakami. A przecież to choroba, którą się leczy” — mówi aktorka w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle. Jak przypomina, depresja może dotknąć każdego z nas. Cierpią na nią ludzie z różnych środowisk i grup zawodowych, także aktorki i aktorzy, dziennikarki i dziennikarze. Popularność i sympatia nie chroni przed zachorowaniem. „Świat zrobił się szybszy i ludzie odczuwają różnego rodzaju presję. Depresja występuje i bardzo dobrze, że zaczęto o tym mówić, nie ma w nich nic wstydliwego” — dodaje. Czytaj też:   Uśmiechnięta depresja może trwać latami i skazywać nas na niewidoczne cierpienie Zdaniem aktorki ważne, by traktować depresję w kategoriach choroby. Media i społeczeństwo powinny mówić o niej głośno i przestać odbierać ją jako słabość. Tym bardziej że — jak mówi aktorka — po wielotygodniowej izolacji związanej z pandemią koronawirusa, liczna osób zmagających się z depresją na pewno wzrośnie. „Jeszcze przez kilka lat będziemy zbierać żniwo obniżonych nastrojów, chorób, depresji nie tylko u dorosłych, ale także u dzieci” – podkreśla.

Czytaj dalej
depresja

7 głównych typów depresji – to z nimi lekarze spotykają się najczęściej

Depresja kojarzy nam się z obniżonym nastrojem, poczuciem pustki oraz brakiem sił psychicznych. Rzadko jednak myślimy o tym, jakie są konkretne rodzaje depresji.
Kamila Geodecka
23.11.2020

Depresja już oficjalnie została zaliczona do jednej z chorób cywilizacyjnych. Chociaż świadomość na jej temat wzrasta, wciąż wydaje się, że wiemy o niej za mało. Przez to nie zawsze potrafimy pomóc bliskiej nam osobie, która choruje na depresję. O czym między innymi warto wiedzieć? O tym, że mamy kilka rodzajów depresji, które mogą charakteryzować się różnymi objawami i pojawiać się w różnych okresach. Objawy mogą trwać dłużej lub krócej, a także mogą charakteryzować się  różnym nasileniem. Każdy z typów depresji wymaga innego planu działania ustalonego przez lekarza i psychoterapeutę. Depresja duża Czasami możemy usłyszeć o depresji klinicznej, którą lekarze nazywają ciężkimi zaburzeniami depresyjnymi, depresją endogenną lub dużą depresją. Zazwyczaj podstawą tego schorzenia są zmiany organiczne, czyli m.in. zaburzenia hormonalne, niedobór serotoniny czy zmiany neurologiczne. Pacjenci z dużą depresją mają obniżony nastój, brak chęci do życia, odczuwają przygnębienie oraz permanentny smutek. Często zauważalne jest także zobojętnienie na kontakty społeczne. Niestety w tym rodzaju depresji pojawiają się także myśli i próby samobójcze. W przypadku depresji endogennej konieczne jest rozpoczęcie farmakoterapii, którą najlepiej wspierać psychoterapią. Depresja sezonowa Depresja sezonowa pojawia się cyklicznie, zazwyczaj w okresie jesienno-zimowym. Jest to reakcja organizmu na niedobór światła słonecznego. Najczęściej objawia się obniżonym nastrojem, poczuciem melancholii, spadkiem energii oraz dużą sennością. Niekiedy może pojawić się także przyrost masy ciała. Chociaż depresja sezonowa może sama minąć wraz z nadejściem wiosny, jej objawów nie można bagatelizować. Dla własnego komfortu warto...

Czytaj dalej
sukces w pracy
Adobe Stock

Między manią a depresją. Choroba dwubiegunowa to piekło

Na chorobę afektywną dwubiegunową, często zapadają
Aleksandra Nowakowska
07.05.2020

Cierpiał na nią Wojciech Młynarski, Amy Winehouse, Sting. I cały tłum innych znanych osób. Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) często dopada wysokowrażliwców, osób z wysokim IQ, perfekcjonistów Według statystyk nawet co dziesiąty dorosły człowiek może mieć lżejsze lub cięższe zaburzenia z cechą dwubiegunowości. Życie na huśtawce. Piekło. Emocjonalny rollercoaster. Tak o chorobie dwubiegunowej mówią nie tylko ci, którzy na nią chorują, ale też ich najbliżsi: rodzina, przyjaciele. Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) to zaburzenie psychiczne, które charakteryzuje się znaczącymi wahaniami nastroju. Nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień. Chory doświadcza naprzemiennych „wzlotów”: czyli manii albo hipomanii (która występuje do czterech dni), oraz „upadków” – depresji. Okresy maniakalne i depresyjne mogą być krótkie: trwać od kilku godzin do kilku dni, albo znacznie dłuższe: do kilku tygodni lub nawet miesięcy. „Dwubiegunówka”, potocznie też nazywana  depresją maniakalną  pojawia się przed 35. rokiem życia. Długo może pozostawać nierozpoznana. Dlatego eksperci przyjęli, że aby stwierdzić chorobę afektywną dwubiegunową, wystarczy jeden epizod maniakalny i jeden depresyjny, który trwa co najmniej tydzień i stanowi zauważalną zmianę w stosunku do zwykłego dotychczasowego zachowania. Jakie są fazy choroby dwubiegunowej? Mania . Epizod maniakalny można rozpoznać po nadmiernym nieuzasadnionym optymizmie, nadpobudliwości, silnym rozdrażnieniu, niewielkiej potrzebie snu. Cierpiącym na tę przypadłość wydaje się, że mogą zrobić wszystko, bo w ich umyśle żadne ograniczenia nie istnieją. Zwykle planują kilka rzeczy naraz, ale brakuje im konsekwencji w osiąganiu...

Czytaj dalej