Czy jest uniwersalny przepis na szczęście? – słuchaj podcastu Kasi Bem
Mat. prasowe

Czy jest uniwersalny przepis na szczęście? – słuchaj podcastu Kasi Bem

Wszystko, co na spotyka, jest dla naszego dobra
Kasia Bem
11.02.2020

Jeśli uwierzysz, że wszystko, co nas spotyka, dzieje się dla naszego dobra, osiągniesz spełnienie i szczęście – mówi joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem. Spróbuj zmienić myślenie – to najważniejszy warunek poczucia szczęścia. 

Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu:

Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz: Spotify
AnchorApple Podcast Breaker Google PodcastYoutube.

Inspiracja na dziś:

Jedna z przypowieści buddyjskiej mówi o szczęściu:

– Dlaczego wszyscy tutaj są tak szczęśliwi, a ja nie? – pyta uczeń Mistrza. 

– Dlatego, że nauczyli się widzieć dobro i piękno wszędzie – odpowiada Mistrz. 

– Dlaczego więc ja nie widzę wszędzie dobra i piękna? 

– Dlatego, że nie możesz widzieć na zewnątrz siebie tego, czego nie widzisz w sobie. 

W pewnym uproszczeniu ludzi można by podzielić na takich, dla których świat jest przyjaznym miejscem, i na takich, którzy widzą wszystko w czarnych barwach. Zapytaj tych pierwszych, jak widzą życie. Odpowiedzą, że ludzie są wspaniali, świat cudowny, a im samym przydarzają się fantastyczne rzeczy. Ci drudzy opowiedzą ci o nieudanym życiu, nieżyczliwych ludziach wokół oraz czarnej serii wypadków, których doświadczają bez ustanku.

Tymczasem, jak dowodzi Chris Prentiss w książeczce „Zen współczesnych. Twoja wewnętrzna harmonia i oświecenie”, wszystko, co nas spotyka, dzieje się dla naszego dobra; to, co się nam przydarza, nie jest w swej istocie ani dobre, ani złe; jedynie nasze postrzeganie i interpretacja sprawiają, że odbieramy zdarzenia jako pozytywne lub negatywne. „Wszystko, co cię spotyka, jest najlepszą rzeczą, jaka mogła ci się przydarzyć” – pisze autor. Brzmi świetnie, jednak takie postawienie sprawy może budzić wątpliwości. Bo jak mamy radzić sobie z bólem, rozpaczą, stratą bliskiej osoby czy nagłą chorobą? 

Umiejętność spojrzenia na rzeczywistość w sposób, jaki proponuje Prentiss, wymaga specyficznej, ale bezcennej perspektywy umysłu (będącej często wynikiem wielu lat medytacyjnego treningu), która sprawia, że wydarzenia w życiu przyjmuje się nie tyle jako radosne czy smutne, dobre czy złe, a raczej jako nieuniknione.

Śmiech i łzy, przyjemność i ból, radość i rozpacz przeplatają się ze sobą. To stałe elementy gry, nie uciekniemy od nich. Zresztą po co? Uciekać od śmierci to jakby uciekać od życia. Lepiej znaleźć w sobie zgodę i akceptację. Łatwiej dzięki temu zmierzyć się z rzeczywistością taką, jaka jest. A jest i radosna, i bolesna. 

I te dwa jej aspekty są sobie potrzebne, abyśmy mogli cieszyć się życiem. To my sami obdarzamy mocą negatywne zdarzenia i dajemy im siłę rażenia lub przekształcamy je na naszą korzyść. To nasza reakcja na zdarzenie, a nie ono samo czyni z życia piekło. Choroba nie jest niczym przyjemnym, ale się przydarza. Cierpienie? Życie nie jest permanentnym pobytem w wesołym miasteczku. Jeśli uwierzymy, że to, co nas spotyka, jest złe, stanie się przez to jeszcze trudniejsze, mało tego – nakręci spiralę dalszych nieprzyjemnych zdarzeń.

Kluczowe więc staje się przemeblowanie własnego wnętrza. Wyrzucenie z niego negatywnych myśli i emocji da początek nowemu postrzeganiu świata jako miejsca, gdzie wszystko, co się nam przydarza, jest potrzebne do pełni szczęścia. Chcemy doświadczać miłości, spokoju, harmonii i piękna? Zacznijmy od pielęgnowania tych stanów w sobie.

Jak patrzeć na świat przez różowe okulary?

  1. Zmień swoje nastawienie. Załóż, że wszystko, co ci się przydarza, wydarza się dla ciebie, nie tobie. Niewielka różnica w sposobie myślenia potrafi radykalnie odmienić negatywny odbiór rzeczywistości.
     
  2. Pamiętaj, że nic nie jest w swojej istocie ani dobre, ani złe. To sposób, w jaki my sami odbieramy ludzi, zdarzenia czy rzeczy, nadaje im pozytywną lub negatywną konotację. Jeśli nie należysz do osób, które zostały przez naturę wyposażone w „różowe okulary”, postaraj się na początek wyrobić sobie wobec życia postawę neutralną, a zwłaszcza unikaj oceniania.
     
  3. Zaufaj, że sprawy toczą się zawsze właściwym torem i wszystko ma swój sens, a zadowolenie z życia stanie się twoją codziennością.
     
  4. Zdarzenia losu traktuj jako prezenty lub lekcje. Pamiętaj, że każde doświadczenie niesie w sobie cenną naukę lub wskazówkę. Wszystko dzieje się po coś. 
     
  5. Szukaj wokół siebie pozytywów i zauważaj najmniejsze powody do zadowolenia i radości. Codziennie rano lub wieczorem spisz na kartce 5 rzeczy, za które jesteś wdzięczna, i odczuj głęboko w sercu zadowolenie z tego, co jest dobre i pozytywne.
     
  6. Przynajmniej na jeden dzień przyjmij perspektywę, że wszystko, co ci się przytrafia, jest dla ciebie korzystne. Zaobserwuj różnicę w odbiorze rzeczywistości. Takie spojrzenie na życie to klucz do permanentnego szczęścia. Nie twierdzę, że to łatwe, ale zalecam codzienną praktykę zadowolenia.

Kasia Bem – nauczycielka jogi i medytacji, posiada zaszczytny tytuł Master of Yoga, autorka książki „Happy detoks”.

Felieton Kasi Bem ukazał się w „Urodzie Życia” 04/2017

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Medytacja z Kasią Bem
Getty Images

Warunek szczęścia to bycie tu i teraz – słuchaj podcastu Kasi Bem 

Istota szczęścia mieści się w chwili obecnej.
Kasia Bem
11.02.2020

Najlepszy sposób na natrętne, powracające myśli, czy emocje to zauważyć je, nazwać i… puścić – mówi joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem. Twoje życie dzieje się nie w przeszłości i nie w przyszłości, ale tu i teraz, w bieżącej chwili. Warto skupić się właśnie na niej.   Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja na dziś: „Myśli przychodzą  i odchodzą. Nie podawaj im herbaty”  – powiedzenie zen Istota szczęścia mieści się w chwili obecnej. Paradoks polega na tym, że – jak udowodniono – 80 proc. naszych myśli dotyczy przeszłości lub przyszłości. Oznacza to, że większość bezcennej energii życiowej poświęcamy na rozpamiętywanie tego, co już się wydarzyło, lub tego, co dopiero ma się wydarzyć. Przez większość czasu myślimy zatem nie o tym, co jest tu i teraz, ale o tym, co było lub będzie. Gdyby tak zanalizować treści produkowane przez umysł, okazałoby się, że na ogół jest to mieszanka składająca się z  żalu lub tęsknoty za czymś, co bezpowrotnie minęło, bądź też niepokoju o to, co przyniesie przyszłość. To wręcz nieprawdopodobne, ile czasu trwonimy na takie rozmyślania w czasie przeszłym lub przyszłym, ile przysparzają nam trosk i rozczarowań, ile snów na jawie lub czarnych scenariuszy, które nigdy się nie spełniają.  I tak, w absurdalnym rozkroku między tym, co było, a tym, co będzie, umyka nam to, co jest. Ten moment, ten człowiek, ta sytuacja, ta rozmowa, te wpatrzone w nas oczy, ten promień słońca, ten deszcz, ten...

Czytaj dalej
joga
getty images

Nie trać życiowej energii! Zacznij nią lepiej zarządzać – posłuchaj podcastu Kasi Bem

Wydatkuj siły tak jak pieniądze. Rozsądnie i odpowiedzialnie
Kasia Bem
06.02.2020

Zamiast tracić czas i energię, zacznij nimi gospodarować odpowiedzialnie. Jak pieniędzmi w portfelu. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem podpowiada, na co warto zwrócić uwagę, aby lepiej wykorzystać czas, który mamy.  Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Słuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Energia jest jak pieniądze. Trzeba ją umieć mądrze inwestować” – Dandapani Pieniądze w naszym materialnym świecie to poważna sprawa. Poświęcamy im dużo uwagi, bywają celem naszego życia, są ważne. Nie inwestujemy ich bez namysłu, przed wydaniem sprawdzamy szczegóły oferty, jakość towarów, usług, zadajemy pytania, mamy wątpliwości. Nic dziwnego, przecież nasze finanse na ogół nie są nieograniczone. Ostrożność w ich wydawaniu nie zawadzi, a nawet jest zalecana. Nikogo to nie dziwi. Ekonomia energii Ale mało komu przyszłoby do głowy, żeby myśleć w podobny sposób o energii. Jednak to niezwykle trafne porównanie, wręcz odkrywcze. W każdym razie takie mi się wydało po wysłuchaniu wykładu mnicha Dandapani, który stworzył swoistą ekonomię energii. Dandapani mówi, że energia jest jak pieniądze i jeśli nie chcemy jej roztrwonić, musimy nauczyć się mądrze nią zarządzać oraz rozpoznawać, gdzie ją lokować i komu ją dawać. Codziennie dysponujemy tylko pewną określoną ilością energii – zasób jest zatem wyczerpywalny i ograniczony czasem. Sztuka polega na tym, żeby lokować ją w ludzi, rzeczy, przedsięwzięcia i projekty, które są naprawdę dla nas ważne.  Jeśli poświęcę...

Czytaj dalej
Medytacja z Kasią Bem
Getty Images

Medytacja przynosi więcej korzyści, niż myślisz – słuchaj podcastu Kasi Bem 

Medytowanie zmienia mózg: wystarczy pół godziny dziennie
Kasia Bem
11.02.2020

Medytacja zwiększa aktywność lewej półkuli mózgu, co przekłada się na lepszą koncentrację, lepsze samopoczucie, wyższą motywację do działania. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem wyjaśnia jednak, że w medytacji nie liczą się fakty udowodnione naukowo i parametry, które możemy zmierzyć. W medytacji chodzi po prostu o samą medytację: wyciszenie umysłu, oczyszczenie z nadmiaru bodźców. O pobycie ze sobą. Po prostu. Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Medytacja nie jest zbytkiem. Decyduje o jakości każdej chwili życia” – Matthieu Ricard Najszczęśliwszy człowiek świata mieszka na sześciu metrach kwadratowych w Himalajach. Z wykształcenia biochemik molekularny, związany niegdyś z prestiżowym Instytutem Pasteura, dziś mnich buddyjski. Mowa o Matthieu Ricardzie, francuskim intelektualiście, który porzucił Paryż i wybrał nepalskie obywatelstwo i pustelnię. Media obwołały go najszczęśliwszym człowiekiem świata, gdy kilka lat temu ogłoszono wyniki badań przeprowadzonych przez amerykański Uniwersytet Wisconsin. Ricard, podobnie jak setki innych osób biorących udział w badaniu, był podłączony do 256 elektrod, które sprawdzały aktywność mózgu. Okazało się, że aktywność lewej półkuli mózgu, która odpowiada za pozytywne emocje i doświadczenia emocjonalne – co z kolei przekłada się na wyższy poziom satysfakcji z życia, polepszenie samopoczucia i zmniejszenie napięcia – była u buddyjskiego mnicha najwyższa. I to nie tylko w grupie badanych w tym...

Czytaj dalej
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Bardziej dbamy o swoje auto, niż o swoje ciało! Posłuchaj podcastu Kasi Bem

„Dlaczego bardziej dbacie o swoje samochody niż o siebie?" - to pytanie zadane przez Swami Sivananda stało się inspiracja do rozważań nad tym o co faktycznie troszczymy się w życiu.
Kasia Bem
11.02.2020

Paradoks naszych czasów – łatwiej nam zostać godzinę w pracy, niż przeznaczyć taką samą godzinę na siebie: na jogę czy medytację. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem w swoim podcaście proponuje, abyśmy uważnie przyjrzeli się temu, o co tak naprawdę troszczymy się w życiu.  Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja na dziś: „Dlaczego bardziej dbacie o swoje samochody niż o siebie? Dlaczego nie troszczycie się z taką samą uwagą o pojazd, jakim jest wasze ciało, i kierowcę, jakim jest wasz umysł?” – Swami Sivananda Zostałam ostatnio zaproszona do radia z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem. Gdy tak sobie rozmawialiśmy jeszcze poza anteną o tym, co jest najważniejsze w profilaktyce tej choroby, ktoś powiedział, że badania. Nie mogę się z tym zgodzić. Oczywiście, badania są bardzo ważne, ale stawianie ich na pierwszym miejscu to nieporozumienie. Przecież nie chodzi o to, żeby zacząć o siebie dbać, dopiero gdy usłyszymy wyrok.  Rzecz nie w tym, żeby chodzić do lekarza, tylko żeby zdrowo żyć. Może więc lepiej odwrócić kolejność: postawić na zdrowie, a nie leczenie. Zadbać o codzienną dawkę ruchu, zdrową dietę, oddech, spokój, profilaktykę stresu.  Fakt, to wymaga więcej czasu i zachodu niż łykanie leków. I rzeczywiście o samochody dbamy bardziej niż o siebie. Gdy w aucie zapala się czerwona lampka, pędzimy na stację, by dolać benzyny. Kiedy nasz organizm próbuje zakomunikować swoje potrzeby, zwykle go ignorujemy. Na zmęczenie aplikujemy sobie zamiast...

Czytaj dalej