Zwolnij w biegu i żyj bardziej harmonijnie. Posłuchaj podcastu Kasi Bem 
Mat. prasowe

Zwolnij w biegu i żyj bardziej harmonijnie. Posłuchaj podcastu Kasi Bem 

Jak praktykować filozofię Wschodu na co dzień?
Kasia Bem
06.02.2020

​​​​​​Dziś, kiedy słowem zen określa się prawie wszystko – człowiek zen, wnętrze zen, styl zen, zapach zen, makijaż zen, opakowanie zen – warto sobie przypomnieć, co to właściwie znaczy. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem, opowiada o codziennym praktykowaniu filozofii Wschodu.

Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu:

Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz: Spotify
AnchorApple Podcast Breaker Google PodcastYoutube.

Inspiracja: „Czy nie zauważyliście, że coraz mniej widać polnych kwiatów?” – Kakuzō Okakura

Prawdopodobnie nie ma nic bardziej zwyczajnego od zen, a jednocześnie nic bardziej doskonałego. I być może właśnie to połączenie prostoty i naturalności czyni zen tak pożądanym i nadzwyczajnym. Taka myśl, nienowa, bo zen jest mi bliski od lat, przyszła do mnie w trakcie czytania słynnej japońskiej „Księgi herbaty”, która opowiada o tradycji picia herbaty, nie tylko w kontekście samej ceremonii, ale wschodniej filozofii, religii i estetyki.

Dziś, gdy słowem zen określa się prawie wszystko – człowiek zen, wnętrze zen, styl zen, zapach zen, makijaż zen, opakowanie zen – warto sobie przypomnieć, co to właściwie znaczy.

Jak dobrze się znają: Małgorzata Foremniak i jej córka, Ola Jędruszczak?

Buddyzm, „Księga herbaty” i rytuały

W pierwotnym rozumieniu zen to odłam buddyzmu wywodzący się z Chin, który później rozprzestrzenił się także w Korei, Wietnamie i Japonii. Dopiero w XX wieku na Zachodzie zen zaczął być traktowany nie jako religia, ale jako swoista filozofia czy styl życia. Zen w takim współczesnym i nieco uproszczonym rozumieniu to umiłowanie naturalności, prostoty i piękna. Harmonia przejawiająca się w idealnych proporcjach. Wszystkiego zawsze dokładnie tyle, ile trzeba, a w razie wahania mniej.

Jak czytam w „Księdze herbaty”, japoński mistrz herbaty i kwiatów czułby się zawstydzony, gdyby do swojej kwiatowej kompozycji zdobiącej pawilon herbaciany ściął więcej roślin niż to absolutnie konieczne. W zen nie ma nic przypadkowego: kwiatów nie zbiera się na chybił trafił, żaden zbędny kolor nie zakłóca nastroju pomieszczenia, żaden gest nie narusza harmonii, wszystko jest naturalne jak oddychanie. Jakie to odświeżające podejście w czasach nadmiaru!

I ta niezwykła staranność wyrażana w najbanalniejszych czynnościach, która praktycznie wszystkiemu nadaje rangę rytuału. Proszę sobie wyobrazić, że za czasów starej dynastii T’ang i Sung każdy kwiat miał swojego opiekuna, którego zadaniem było czyszczenie liści miękkim pędzelkiem z zajęczego włosia! To gotowy przepis na zakotwiczenie umysłu w tu i teraz.

Medytacja i praktyka zen

Czysta medytacja, czyli podstawowa praktyka zen. Dochodzenie do stanu umysłu, w którym nic, co zbędne, nie zasłania pola widzenia, a świadomość jest czysta i spokojna jak przejrzyste jezioro w bezwietrzny dzień. Wszystko dzieje się wtedy, gdy ma się stać, bez zmagania i wysiłku. Mistrzowie zen mówią wtedy: nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, żeby drzewa rosły szybciej, niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe. Innymi słowy: gdy jesteś głodny, jedz, gdy jesteś spragniony, pij. I to jest zen.

10 zasad zen na co dzień:

  1. Rób jedną rzecz na raz.
  2. To, co masz zrobić, wykonaj uważnie.
  3. Jak już zaczniesz, to skończ.
  4. Rób mniej, lecz lepiej.
  5. Oddychaj pomiędzy jedną czynnością a następną.
  6. Wprowadzaj rytuały.
  7. Medytuj.
  8.  Uśmiechaj się i pomagaj innym.
  9. Myśl o tym, co konieczne.
  10. Żyj prosto.

Felieton Kasi Bem ukazał się w „Urodzie Życia” 9/2018

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Czy naprawdę potrzebujesz tylu rzeczy? 

Dlaczego mieć mniej znaczy czuć więcej? Czy ograniczenie ilości rzeczy może wpłynąć na poczucie szczęścia?
Kasia Bem
06.02.2020

Kupujemy, gromadzimy i posiadamy – i nie zastanawiamy się nawet, czy potrzebujemy tych wszystkich rzeczy! Tymczasem nadmiar może zabierać nam energię i paradoksalnie prowadzić po uczucia pustki. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem  przekonuje, że do szczęścia nie potrzebujemy aż tyle, ile mamy.  Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Bogactwo człowieka proporcjonalne jest do liczby rzeczy, z których potrafi zrezygnować” –David Thoreau Znajomi gościli mnicha buddyjskiego, który przyjechał na uniwersytet z serią wykładów. Zapytali go, czy napiłby się herbaty, i zaproponowali wybór spośród wielu gatunków, które mieli w domu. Mnich złapał się za głowę i wykrzyknął: „Po co wam tyle tego?!”. Dzięki szczeremu zdziwieniu skromnego mnicha możemy zobaczyć, jak typowy zachodni model życia, w którym więcej znaczy lepiej, w zabawny sposób zderzył się z duchowym umiłowaniem minimalizmu i prostoty. Praktykuj minimalizm w cywilizacji nadmiaru  Żyjemy w cywilizacji nadmiaru. Przytłoczeni milionem niepotrzebnych rzeczy, tysiącem kuszących możliwości i setkami wyzwań w głębi duszy przeczuwamy, że umyka nam coś ważnego, gubi się jakiś większy sens. Zaspokajamy kolejne zachcianki, ale z czasem orientujemy się, że nie przynosi nam to trwałej satysfakcji. Kupujemy kolejne rzeczy, chcemy więcej, szybciej, lepiej, ale prawda jest taka, że sensu życia nikt jeszcze nie znalazł w galerii handlowej czy pięciogwiazdkowym hotelu. Pięknych widoków też...

Czytaj dalej