„Leo, ja bym podzielił się z tobą tratwą!” Co jeszcze zapamiętamy ze Złotych Globów 2020?
screen YT
#czytajdlaprzyjemności

„Leo, ja bym podzielił się z tobą tratwą!” Co jeszcze zapamiętamy ze Złotych Globów 2020?

Ważne słowa o: przyjaźni, prawach kobiet i ekologii
Sylwia Niemczyk
06.01.2020

Gdyby nie ty, nie byłoby mnie tutaj – tymi słowami podczas rozdania Złotych Globów Brad Pitt dziękował swojemu „partnerowi w zbrodni”, Leonardo DiCaprio, z którym zagrał w filmie Quentina Tarantino „Pewnego razu… w Hollywood”. Pitt, który został nagrodzony Złotym Globem za drugoplanową rolę męską, przypomniał, że Dicaprio przez lata nie dostał Oscara: „Przed „Zjawą” – mówił Pitt – oglądałem każdego roku, jak jego ekranowe partnerki, odbierając nagrody, dziękują mu z całego serca. Wiem dlaczego. Jest wielką gwiazdą i dżentelmenem. Dziękuję. Ja bym zrobił ci miejsce na tratwie!” – mówił, żartobliwie nawiązując do sceny z „Titanica”.

Słowa Pitta wzbudziły euforię wśród wszystkich na sali. Wzruszenia nie krył też sam DiCaprio, którego kamera pokazała, gdy bezgłośnie mówił do stojącego na scenie Pitta „Dziękuję”.

To jednak nie była jedyna przemowa, która wywołała burzę oklasków i łzy. 77. Złote Globy były pełne poruszających słów. Owację na stojąco otrzymała Michelle Williams, która wygłosiła porywającą mowę o kobiecej solidarności i prawach kobiet. Aktorka, nagrodzona za rolę w miniserialu „Fosse/Verdon”, zaapelowała do kobiet, by – dla własnego dobra – wzięły udział w nadchodzących wyborach prezydenckich. Williams, stojąc na scenie w zaawansowanej ciąży, mówiła odważnie o tym, że ma prawdziwe szczęście, mogąc samodzielnie dokonywać wyborów w swoim życiu, bo przecież kobiety nie zawsze mogą wybierać to, co stanie się z ich ciałem.
„Całe życie starałam się żyć własnym życiem, a nie tylko brać udział w serii przypadkowych zdarzeń. I kiedy teraz patrzę wstecz, wszędzie widzę swoje własne pismo. Czasem równe i czytelne, czasem chaotyczne bazgroły. Ale zawsze napisane moją własną ręką. Nie byłoby tego, gdybym nie korzystała z kobiecego prawa do wyboru. I być może moje wybory są inne niż wasze, ale dzięki Bogu czy komukolwiek innemu, do kogo się modlicie, żyjemy w kraju, którego podstawą jest wolność wyboru” – mówiła. 

Jak dobrze się znają: Małgorzata Foremniak i jej córka, Ola Jędruszczak?

Złote Globy 2020 w cieniu tragedii: pożary w Australii przyćmiły galę

Jednak największym, najważniejszym i jednocześnie najbardziej bolesnym tematem gali Złotych Globów były zmiany klimatyczne i pożary w Australii. 

Na Złote Globy nie dotarł jeden z tegorocznych laureatów, Russel Crowe, którego przesłanie odczytała Jennifer Aniston. Aktor nie mógł dotrzeć, bo przebywa w Australii, zmagającej się od miesięcy z niszczycielskimi pożarami, i wspomaga tam akcję ratunkową. W swoim przesłaniu Russel Crowe zaapelował: „Nie ma wątpliwości, że tragedia, która ma miejsce w Australii, jest spowodowana zmianami klimatycznymi. Musimy działać, bazując na nauce, skupić się na pozyskiwaniu energii odnawialnej i szanować naszą planetę za to, że jest wyjątkowym, wspaniałym miejscem. Tylko w ten sposób mamy szansę mieć przyszłość”. W listopadzie dom Russela Crowe’a w Australii spłonął w fali pożarów.

Emocji nie kryła także Ellen DeGeneres, która odebrała statuetkę za osiągnięcia w telewizji. Swoją przemowę ze sceny zaczęła: „Australio, kocham cię. Moje serce należy do wszystkich, którzy cierpią w Australii, do wszystkich zwierząt, które straciliśmy”. 

Także Phoebe Waller-Bridge, laureatka Złotych Globów za rolę w serialu „Fleabag”, mówiła o tragicznej sytuacji w Australii. Brytyjska gwiazda na galę założyła czarno-złoty garnitur, autorstwa australijskich projektantów Ralph & Russo i ze sceny zadeklarowała, że wystawi go na aukcję charytatywną, z której dochód zostanie przeznaczony na walkę ze zniszczeniami wywołanymi pożarami w Australii. 

O ekologii – chociaż w trochę inny sposób – mówił też tegoroczny najlepszy aktor dramatyczny, Joaquin Phoenix, który podziękował organizatorom gali za to, że po raz pierwszy kolacja podczas Złotych Globów była w stu procentach wegańska – i jednocześnie zaapelował do swoich kolegów i koleżanek o solidarną odpowiedzialność za środowisko. „Możemy o wiele więcej niż tylko przesyłać nasze życzenia Australii – mówił. – Udział w wyborach jest ważny, ale czasem musimy wziąć odpowiedzialność za nasze działania. Musimy czasem dokonać zmian i poświęcić coś w naszym własnym życiu. Czy naprawdę musimy latać prywatnymi samolotami do Palm Springs na rozdanie nagród filmowych?”

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Phoebe Waller-Bridge, Fleabag,
mat.prasowe

Phoebe Waller-Bridge szokuje we „Fleabag” – i za to kochają ją  kobiety na całym świecie

Kobiety ją uwielbiają – albo wprost przeciwnie
Sylwia Niemczyk
06.01.2020

Dziecko, możesz być kimkolwiek zechcesz. Tylko nie przestawaj szokować”, słyszała od najmłodszych lat. Phoebe Waller-Bridge, twórczyni „Fleabag”, jest dziś najbardziej uwielbianą, najczęściej nagradzaną, najmniej przewidywalną artystką. Szokuje i uwodzi. Wczorajsze Złote Globy 2020 to kolejna nagroda do kolekcji.  W 2019 roku Phoebe Waller-Bridge dostała wszystkie najważniejsze nagrody Emmy: za scenariusz, reżyserię, główną rolę, dla najlepszego serialu. Jako serialowa Fleabag zdobyła też – poza Emmy – wiele innych nagród, m.in. BAFTA dla najlepszej aktorki komediowej. Phoebe Waller-Bridge: „Chyba nie jestem dobrą feministką” Sala pełna kobiet, przemawia popularna feministka. Nagle zadaje pytanie: „Która z was oddałaby pięć lat życia w  zamian za idealne ciało?”. Natychmiast zgłaszają się dwie – Fleabag i jej siostra. Kiedy orientują się, że nikt poza nimi nie uniósł rąk, Fleabag mówi: „Chyba nie jestem dobrą feministką”. Wciąż popełnia błędy, jest daleka od ideału, ale jako bohaterka serialu – uwielbiana.  Fani piszą: „Phoebe-Waller Bridge wymyśliła coś zupełnie nowego”. „Jest cholernym geniuszem”. „Możecie przestać wymyślać seriale – nic lepszego nie powstanie”. „Jeśli uwielbiasz Fleabag, pamiętaj, że za każdym razem, kiedy Phoebe spogląda prosto w ekran, patrzy na mnie, nie na kogokolwiek innego”. „Skończyłam ostatni odcinek. Nie wiem, co dalej”.  Waller-Bridge, autorka scenariusza i  odtwórczyni głównej roli, wyjaśnia: „Napisałam po prostu o młodej wściekłej kobiecie z ciętym poczuciem humoru, której obsesją jest seks. Manipuluje odbiorcami, szokuje ich minuta po minucie, aż w końcu są w niej zakochani. I...

Czytaj dalej