Zapomnijcie o Greyu i „365 dni”. Oto najbardziej zmysłowe filmy dekady: „Wstyd”, „Marzyciele” i inne
Mat.prasowe

Zapomnijcie o Greyu i „365 dni”. Oto najbardziej zmysłowe filmy dekady: „Wstyd”, „Marzyciele” i inne

Zalotne nie znaczy wulgarne. Erotyczne nie znaczy pornograficzne. Zmysłowe kino to nie tylko popularne (i średnio udane) „Pięćdziesiąt twarzy Greya” czy „365 dni”, ale też zmysłowe, artystyczne filmy.
Sylwia Arlak
10.07.2020

Daleko im do filmów pornograficznych, bo subtelnie rozpalają zmysły. Produkcje erotyczne, bo o nich mowa, świetnie sprawdzą się na randce, ale i podczas babskiego spotkania. Oto pięć filmów z gatunku, których twórcy nie gonili za tanią sensacją.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

1. „Służąca”

Główna bohaterka filmu Chan-wook Park „Służąca”, Sook-hee  (aktorka Tae-ri Kim została wybranado tej roli  spośród około 1,5 tys. innych kandydatek) zatrudnia się jako służąca arystokratki. Namawia ją do tego pewien oszust, który chce zaskarbić sobie względy pani domu, a tym samym dostać się do jej wielkiej fortuny. „Służąca to romantyczne dzieło z dawnej epoki i seksowny thriller szpiegowski, pełen tajemniczych postaci. To film z komentarzem na temat okupacji Korei przez Japonię w latach 30. XX wieku i intensywny horror psychologiczny” — czytamy w recenzji „The Atlantic”. To też opowieść o zakazanej miłości, zdradzie i pożądaniu. Dzieło kompletne i bardzo seksowne.

2. „Marzyciele”

„Marzyciele” Bernarda Bertolucciego to klasyka gatunku. Historia zaczyna się, gdy rodzeństwo Isabelle (Eva Green) i Theo (Louis Garrel) pod nieobecność swoich rodziców proponują amerykańskiemu studentowi, Matthew (Michael Pitt), by zamieszkał z nimi pod jednym dachem w Paryżu. Wspólnie oglądają filmy, rozmawiają, śmieją się, marzą, palą papierosy i... uprawiają seks. Choć bohaterowie dopiero odkrywają erotyczny świat, z biegiem czasu uprawiają coraz śmielsze gry. Badają własne granice.Zakazana, kazirodcza relacja odgrywa się na tle rewolty 1968 roku w Paryżu. „Oglądanie tego filmu jest jak wypicie butelki dobrego czerwonego wina naraz na czczo. Nie jest to dla nikogo dobre, ale i tak niegodziwie przyjemne” — pisał „The Guardian”.

3. „Blue Velvet”

Świat seksu, zbrodnia i pokrętnych postaci. „Blue Velvet”, jak przystało na filmy Davida Lyncha, to kino nieoczywiste. Jeffrey (Kyle MacLachlan) znajduje odcięte ucho ludzkie, które przekazuje detektywowi Williamsowi. Kiedy bohater dowiaduje się, że zamieszana w sprawę może być piosenkarka z klubu nocnego, Sandy (w tej roli jak zawsze wspania Laura Dern), rozpoczyna własne śledztwo. Kiedy odwiedza kobietę, ta grożąc mu nożem, zmusza go do erotycznych zabaw. „Uważam Blue Velvet za równie dziwny i hipnotyzujący, jak wtedy, gdy oglądałem go po raz pierwszy, 25 lat temu” — czytamy w recenzji „The Guardian”.

4. „Wstyd”

Dramat Steve'a McQueena „Wstyd” to historia trzydziestoletniego seksoholika z Nowego Jorku. Brandon (Michael Fassbender) nie potrafi zaangażować się w żadną poważną relację, za to co noc sypia z inną kobietą. Obraz nominowany do Złotych Globów jest zmysłowy, ale i przerażający. Ukazuje dramat samotnego, cierpiącego człowieka. „Jest przystojny niczym sam diabeł, zadbany i uprzejmy. Ale Brandon ma też chłodne spojrzenie i ogromny gniew w sobie, który próbuje uspokoić za pomocą przypadkowych kontaktów seksualnych. Jest kuzynem American Psycho, choć nie zabójcą” — pisze „The Hollywood Reporter”.

5. „9 i 1/2 tygodnia”

W latach 80. film Adriana Lyne'a wywołał skandal. Ale choć „9 1/2 tygodnia” wprost kipi od seksu, to nawet na chwilę film nie staje się wulgarny. Choć mogło wyjść różnie, bo konsultantem przy realizacji filmu był słynny aktor filmów pornograficznych, Ron Jeremy. Atrakcyjna rozwódka Elizabeth (Kim Basinger) i przystojny makler, John (Mickey Rourke) nawiązują perwersyjny romans. Fantazje szybko ustępują miejsca koszmarom. „Ona znajduje ukojenie w jego emocjonalnych zabawach, a nieobliczalne zachowania bohatera dają jej dziwne poczucie satysfakcji. On znalazł w ich relacji coś, czego się nie spodziewał: miłość. Ale im bardziej ona jest chętna, tym większą on czuje potrzebę testowania jej granic” — opisuje portal filmowy „Blu-Ray.com”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Oscary 2019
getty images

To jest jej najlepszy czas! Laura Dern ma 53 lata i świeci wśród oscarowych gwiazd

Ulubiona aktorka Davida Lyncha gra w filmach od 5 roku życia!
Magdalena Żakowska
21.02.2020

Chociaż karierę rozpoczęła 40 lat temu, to nigdy nie pracowała tak dużo, jak dziś. Niedawno oglądałyśmy ją w „Wielkich kłamstewkach”, teraz w „Historii małżeńskiej” i „Małych kobietkach”. „Kiedy niektóre koleżanki brały pierwszą lepszą rolę ze strachu, że świat o nich zapomni, ja wolałam poczekać na ciekawsze propozycje”, mówi Laura Dern. I się doczekała. 10 lutego w dniu swoich 53 urodzin, aktora otrzymała pierwszego Oscara za rolę drugoplanową w „Historii małżeńskiej”. Specjalizuje się w rolach kobiet niepoukładanych, wewnętrznie niedojrzałych, które szukają własnego głosu. Zawsze są to kobiety, które za nic mają zasady, a ich zachowanie wymyka się wszelkim konwenansom. Nigdy nie wiadomo, czy wybuchną płaczem, czy dostaną ataku furii, a czasem jedno i drugie równocześnie, jak w pierwszej scenie pierwszego odcinka genialnego serialu „Iluminacja” (HBO).  Laura Dern: recepta na filmowy sukces Obecność Dern na ekranie sprawia, że film staje się mniej przewidywalny, bliższy życiu, niepokojąco autentyczny, bo jej bohaterki nigdy nie są czarno-białe. Bywają naiwne i głupie, czasem nieznośnie poważne i przeczulone na swoim punkcie. Dlatego czasem zajmuje nam trochę czasu, aby je polubić. Renata z „Wielkich kłamstewek” z początku wydaje się nie do zniesienia – jest oschłą kobietą sukcesu, która wychowuje córkę według zasad z podręczników motywacyjnych, a męża traktuje jak zbędny mebel. Potrzebujemy czasu, żeby zrozumieć, ile cierpienia, nieprzepracowanych emocji, niepewności kryje się za tą maską. I takie są wszystkie role Dern – adresuje je wprost do naszego poczucia empatii. Większość aktorek boi się przed kamerą nadmiernej ekspresji, chce kontrolować swój wygląd, wcielać się w postać na...

Czytaj dalej
Isabella Rossellini
Isabella Rossellini z ukochanym psem Panem. Fot. @isabellarossellini

Isabella Rossellini: Starość daje dużo szczęścia. Jesteśmy grubsze, ale wolne! 

W wieku 42 lat straciłam wszystko – karierę filmową, kontrakt reklamowy, uwagę świata. Dziś mam 66 lat i wszystko to odzyskałam. Ale nie poradziłabym sobie, gdyby nie zwierzęta – mówi Isabella Rossellini.
Magdalena Żakowska
14.10.2020

Isabella Rossellini jest bardzo zajętą kobietą. Nie dość, że jest czynną aktorką, modelką, pisarką,  behawiorystką zwierzęcą i farmerką, to znajduje jeszcze czas na to, żeby opowiadać o seksie. W ciągu ostatnich kilku lat nakręciła serię filmów „Zielone porno " (serial dostępny na YouTube'ie), w których przebrana za różne gatunki opowiada o życiu seksualnym zwierząt: modliszkach, które zjadają samców w trakcie penetracji, wężach o dwóch penisach, dżdżownicach hermafrodytach, które są w seksie całkowicie samowystarczalne. Teraz poprowadzi serię wykładów na ten temat, które będą na żywo transmitowane z jej farmy na Long Island. Martin Scorsese, David Lynch i inni Była u szczytu sławy, kiedy w 1986 roku wystąpiła w roli tajemniczej gwiazdy nocnego klubu w kontrowersyjnym filmie Davida Lyncha „Blue Velvet”. Od kilku lat jej twarz nie schodziła z billboardów reklamowych na całym świecie, grała – z wyboru – w ambitnych awangardowych filmach i teatrze, a widzowie niemalże zapomnieli już, że jest córką swoich rodziców, wybitnej aktorki Ingrid Bergman i włoskiego mistrza neorealizmu, Roberto Rosselliniego. Sukcesy zawodowe nie szły jednak w parze ze szczęśliwym życiem osobistym. Miała już za sobą dwa nieudane małżeństwa z Martinem Scorsese i modelem Jonathanem Wiedemannem oraz kilka równie burzliwych, co krótkotrwałych romansów. Po sukcesie „Blue Velvet” związana była z Davidem Lynchem, później z aktorem Gary Oldmanem, ale wszystkie te relacje kończyły się identycznie. „To mężczyźni zawsze mnie porzucali. Łatwo sobie wyobrazić, jak się z tym czułam. Martin Scorsese rozstając się przyznał, że był ze mną tylko ze względu na mojego sławnego ojca. David Lynch po 5-latach związku zerwał ze...

Czytaj dalej
East News

Oscarowa trójka: Lawrence, Blanchett i DiCaprio w nowym filmie „Don’t Look Up”!

Jennifer Lawrence, Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio spotkają się na planie najnowszej komedii Adama McKaya. Film „Don’t Look Up” może pojawić się na platformie Netflix jeszcze w tym roku. O najnowszej produkcji Netflixa, wiemy na razie niewiele, ale wystarczająco, by czekać na nią z niecierpliwością!
Sylwia Arlak
02.06.2020

Nowy film „Don’t Look Up” Netflixa to historia o dwóch nikomu nieznanych astronautach, którzy odkrywają, że za pół roku w Ziemię uderzy zbliżająca się asteroida i wyjeżdżają w podróż po Ameryce, by ostrzec przed katastrofą. Choć fabuła może sugerować dramat albo film katastroficzny, reżyser „Don't Look Up” opisuje go jako komedię sci-fi  i „mroczną satyrę” z odniesieniami do takich filmów jak „Dr Strangelove ”i „ Network ”. Gwiazdorska obsada: Jennifer Lawrence, Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio 52-letni reżyser jest dobrze znany miłośnikom komedii i błyskotliwych, pełnych napięcia dramatów. Wyreżyserował genialny serial „Sukcesja”, w którym członkowie rodziny Roy walczą miedzy sobą o władze i wielkie pieniądze. Jego ostatni pełnometrażowy film „Vice” o byłym wiceprezydencie Dicku Cheney’u , otrzymał w 2019 roku siedem nominacji do Oscara, a trzy lata wcześniej, McKay zdobył Oscara, BAFTĘ i nagrodę WGA za najlepszy scenariusz adaptowany do filmu „The Big Short”.  Poza talentem ma też wielkie szczęście do wielkich gwiazd. Z Jennifer Lawrence współpracował już przy „The Big Short”. Na planach filmowych spotkał się też z Christianem Balem, Amy Adams, Steve’em Carellem, Bradem Pittem i Ryanem Goslingiem. Nic dziwnego, że  i w przypadku „Don’t Look Up” postawił na znane nazwiska.   W obsadzie nowego filmu Netflixa znalazła się Jennifer Lawrence, Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio. „Jestem podekscytowany, że zrobię ten film z Jen Lawrence. Ona jest tym, co w XVII wieku określano jako „dynamiczny talent”” — mówił Adam Mckay w „The Hollywood...

Czytaj dalej
Księżna Diana i Hasnat Khan
East News

Księżna Diana i Hasnat Khan: „Pan cudowny” był miłością jej życia 

35-letnia księżna Diana chciała żyć z dala od światła reflektorów. Łudziła się, że z Hasnatem Khanem stworzy prawdziwy, normalny dom.
Sylwia Arlak
19.11.2020

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Księżna Diana poznała doktora Hasnata Khana w 1995 roku w szpitalu Royal Brompton w Londynie. Odwiedzała tam męża swojej terapeutki, który wracał do zdrowia po operacji serca. Zachwycała się postawną sylwetką lekarza i jego troskliwym spojrzeniem. „Odnalazłam spokój” — powiedziała jednemu ze swoich znajomych, kiedy zaczęła się spotykać z Hasnatem. „Dał mi wszystko, czego potrzebuję” — cytuje dalej jej słowa „Vanity Fair”. Miała nawet dla niego przezwisko: Natty. Kilka miesięcy później nazwała go „Panem cudownym”, a jej przyjaciele mówili, że był miłością jej życia. Ich romans trwał dwa lata.  Wielka miłość i zabawa z mediami  Po pierwszym spotkaniu księżniczka wracała do szpitala „prawie codziennie przez trzy tygodnie, tylko po to, żeby znów go zobaczyć” (czytamy w „The Guardian”). Z księciem Karolem rozstała się w 1992 roku, jeszcze zanim poznała Hasnata. Czekając na rozwód, mieszkała w Pałacu Kensington. Choć dorobek 36-letniego kardiochirurga był imponujący, Khan nie był typem mężczyzny, jakiego można byłoby spodziewać się po jednej z najsłynniejszych kobiet na świecie. Kamerdyner Diany, Paul Burell, mówił o tym w specjalnym programie ABC NEWS poświęconym ostatnim miesiącom życia księżnej: „To nieprawdopodobne, że ktoś taki został kochankiem księżnej. Nie jest wysportowany, nie jest przystojny ani nie jest bogaty. Więc co on takiego w sobie ma?”. Na to pytanie odpowiedział jeden z przyjaciół Diany w „Vanity Fair”: „To mężczyzna, który jest całkowicie bezinteresowny. Diana powiedziała mi, że nigdy nie spotkała kogoś takiego jak on”.  Księżna od początku dawała Khanowi do zrozumienia, że traktuje ich...

Czytaj dalej