Zabójstwo Sharon Tate. Żona Romana Polańskiego była wtedy w ósmym miesiącu ciąży
East News

Zabójstwo Sharon Tate. Żona Romana Polańskiego była wtedy w ósmym miesiącu ciąży

Od zabójstwa Sharon Tate minęło już ponad 50 lat, ale historia o członkach sekty Charlesa Mansona, którzy wkroczyli do domu Romana Polańskiego, wciąż wzbudza emocje.
Kamila Geodecka
22.01.2021

Hollywood w latach 60. było prawdziwą bajką dla wszystkich artystów, także tych polskich. Lato 1969 roku wszystko zmieniło. W posiadłości przy Cielo Drive 10050 w Beverly Hills zostały zamordowane cztery osoby, w tym 26-letnia Sharon Tate, będąca w ósmym miesiącu ciąży żona Polańskiego.

Czytaj też: Kate Winslet żałuje pracy z Polańskim i Allenem. „Muszę wziąć za to odpowiedzialność”

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Zabójstwo w domu Polańskiego

Latem 1969 roku Sharon Tate spędzała czas w willi, którą wynajmowała razem z Romanem Polańskim. Żaliła się swoim przyjaciółkom, że mąż wciąż przebywa w Londynie i bez przerwy przekłada powrót do Los Angeles.

Wieczorem 8 sierpnia aktorka umówiła się na kolację z Jayem Sebringiem, Wojciechem Frykowskim i jego narzeczoną Abigail Folger. Poszli do ulubionej restauracji Sharon – El Cayote – i około 22.30 razem wrócili do posiadłości przy Cielo Drive. Nikt nie przypuszczał, że ta noc zakończy się tragedią, po której Hollywood już nigdy nie będzie takie samo.

W nocy do posiadłości Polańskiego wtargnęło czterech członków sekty Charlesa Mansona: Charles „Tex” Watson, Patricia Krenwinkel, Susan Atkins i Linda Kasabian. Wszyscy byli ubrani na czarno. Przy wjeździe na posesję odcięli kable telefoniczne, tak, by nikt nie mógł zadzwonić po pomoc.

Zanim weszli do domu, zabili młodego mężczyznę, Stevena Parenta, który był gościem ogrodnika Polańskich. Podobno chłopak miał wtedy krzyczeć: „Proszę, nie rób mi krzywdy. Nic nie powiem”. Z mordercami nie było jednak miejsca na dyskusję. Parent został najpierw okaleczony bagnetem przez Watsona, a następnie zastrzelony.

Później wtargnęli do domu, w którym przebywało czworo przyjaciół. Związali ich i mordowali ze szczególnym okrucieństwem. Ciała Sharon Tate i Jaya Sebringa leżały związane razem w bawialni. Wojciech Frykowski i Abigail Folger zostali znalezieni martwi na trawniku przed domem. Wszystkim zostały zadane liczne rany kłute. Na koniec oprawcy użyli krwi ofiar, by na drzwiach napisać „PIG”.

Czytaj także: Krzysztof Komeda i Zofia Komedowa. Wystawiała mu walizki za drzwi, a potem robiło jej się go żal

Bezkompromisowa brutalność

9 sierpnia o poranku do domu Polańskiego przyszła gosposia, Winifred Chapman. Kobieta przeczuwała, że tego dnia będzie czekało na nią wiele pracy, ponieważ goście znanego reżysera nieszczególnie lubili po sobie sprzątać. Po wejściu na teren posesji zdziwiły ją przecięte kable telefoniczne. Później zaczęła zauważać coraz bardziej wyraźnie ślady krwi, które zaczęły zamieniać się wręcz w kałuże.

Podobno okrucieństwo, z jakim zabijano Sharon Tate i jej gości, przeraziło nawet samego lekarza śledczego. Wojciech Frykowski miał do samego końca walczyć o życie, dlatego jego ciało było w najgorszym stanie. Thomas Noguchi – koroner hrabstwa Los Angeles – miał mówić, że nigdy w swojej karierze nie spotkał się z tak bezkompromisową brutalnością.

Telefon z Los Angeles

Roman Polański o zbrodni dowiedział się od swojego przyjaciela, Billa Tennanta. „W domu wydarzyło się nieszczęście” – powiedział mężczyzna przez telefon. Początkowo reżyser przypuszczał, że być może w jego posiadłości doszło do rodzinnej awantury. Gdy dowiedział się, że jego żona nie żyje, sądził, że powodem mogło być trzęsienie ziemi. Do końca wierzył, że istnieje nadzieja na uratowanie Sharon i dziecka. Dopiero gdy Tennant wprost powiedział o morderstwie, reżyser zrozumiał, że na nadzieję nie ma miejsca.

„Mówił coś jeszcze zduszonym głosem, ale położyłem słuchawkę na biurku. […] Z relacji wynika, że bez przerwy jęczałem: »Nie, nie«. Zacząłem walić w ścianę, najpierw pięściami, potem głową, aż Gene zląkł się, że zrobię sobie krzywdę. Objął mnie i przycisnął do siebie. »Czy wiedziała, jak bardzo ją kochałem?« – powtarzałem bez końca po polsku. Nie bardzo wiem, co działo się przez następne trzy dni. Lekarz Paramountu aplikował mi wciąż środki uspokajające. Spałem bez przerwy. Pamiętam jak przez mgłę, że długo przesłuchiwała mnie policja” – pisał w swojej autobiografii Roman Polański.

Czytaj także: Greta Garbo – wiecznie młoda gwiazda kina

Proces sądowy i motywy zbrodni

Początkowo policja nie mogła znaleźć morderców. Na członków sekty trafiono przypadkiem. Kilka miesięcy po zabójstwie, Susan Atkins została osadzona w areszcie. Przyznała się wtedy koleżance z celi, że brała udział w morderstwie Sharon Tate. Ta informacja szybko dotarła do władz więzienia.

Proces zakończył się w 1971 roku. Zabójcy Sharon Tate i jej przyjaciół oraz sam Charles Manson zostali skazani na dożywocie. Udowodniono im nie tylko zbiorowe morderstwo w willi Polańskiego, ale także zbrodnie dokonane na małżeństwie La Bianca oraz nauczycielu muzyki Garym Hinmanie.

Motywy zbrodni do dziś nie są jasne. Sam Manson mówił, że został zainspirowany przez... piosenki Beatlesów. Podobno lider sekty interpretował je na swój sposób, a następnie przedstawiał swoje wersje członkom swojej grupy. Po głośnym procesie Manson stał się postacią popkulturową i do dziś wiele osób fascynuje się jego życiem oraz zabójstwami, które zlecał.

Hollywood po 1969 roku

Po tej tragicznej sierpniowej nocy Hollywood już nigdy nie było takie samo. Gazety rozpisywały się o brutalnym morderstwie, nierzadko skupiając się jedynie na sensacyjnym wymiarze zbrodni. Nie brakowało też plotek i fałszywych doniesień o tym, że w domu Polańskiego dochodziło do narkotycznych imprez, seansów czarnej magii i szalonych orgii. Kalifornijska społeczność robiła wszystko, by uwierzyć w to, że ofiary z Cielo Drive same były sobie winne. Być może właśnie w taki sposób ludzie próbowali w końcu przestać się bać i wrócić do normalności.

Roman Polański na długi czas pogrążył się w żałobie. Dopiero dwa lata po śmierci żony zdecydował się na powrót do pracy i wyreżyserował film „Tragedia Magneta”. Jak pisali krytycy, brutalne obrazy przedstawione w produkcji są formą radzenia sobie z tragedią, jaka go spotkała.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Kate Winslet
East News

Kate Winslet żałuje pracy z Polańskim i Allenem. „Muszę wziąć za to odpowiedzialność”

Nagrodzona Oscarem za rolę w „Lektorze” Kate Winslet, żałuje, że zdecydowała się zagrać w filmach Romana Polańskiego i Woody’ego Allena. Twórcy są oskarżani o molestowanie seksualne.
Sylwia Arlak
11.09.2020

Po jaką cholerę pracowałam z Woodym Allenem i Romanem Polańskim? To dla mnie niewyobrażalne, że ci ludzie byli przez lata tak bardzo cenieni przez branżę filmową. To jest cholerna hańba. Muszę wziąć odpowiedzialność za to, że u nich grałam” — mówi znana z „Titanica”, „Holiday” czy „Lektora” Kate Winslet w wywiadzie dla „Vanity Fair”. Kate Winslet zmienia zdanie? Aktorka zagrała w „Na karuzeli życia” u Allena i w „Rzezi” u Polańskiego. „Nie mogę cofnąć czasu. Zmagam się z wyrzutami sumienia, ale co nam pozostanie, jeśli nie będziemy w stanie mówić prawdy o tym wszystkim?” Czytaj też:  Meryl Streep: „Pracuj ciężko, podbijaj świat, ale sama ugotuj zupę – to moje życiowe motto”. Po premierze „Na karuzeli życia” aktorkę krytykowano za jej wypowiedź dotyczącą słynnych reżyserów. Mówiła, że współpraca z Polańskim i Allenem była dla niej „niezwykłym doświadczeniem”. Wówczas wolała nie myśleć o ciążących na nich oskarżeniach: „Jako aktor musisz odsunąć wszystkie myśli na bok i powiedzieć sobie: nie wiem, czy to prawda, czy fałsz”. Roman Polański został oskarżony w latach 70. o gwałt na 13-letniej dziewczynce. Polski reżyser jest ścigany przez amerykański wymiar sprawiedliwości, odkąd uciekł z USA przed ogłoszeniem wyroku. Woody Allen miał w dzieciństwie molestować seksualnie swoją przybraną córkę, Dylan Farrow.

Czytaj dalej
Jack Nicholson i Anjelica Huston
Getty Images

Jack Nicholson i Anjelica Huston: zdradzał ją, upokarzał, przepraszał, wracał – wybaczała mu 17 lat

Ona – młoda i piękna córka słynnego reżysera, on – łamacz serc i żywa legenda kina.
Magdalena Żakowska
21.09.2020

Osobno byli wielcy, razem stworzyli legendę. Anjelica Huston i Jack Nicholson pokochali się w najbardziej nieromantycznym miejscu i czasie – w latach 70. w Hollywood miłość zdarzała się tylko w kinie, a rewolucja seksualna wymazała ze słowników słowo wierność. Wczesne lata 80. Zima w Aspen, amerykańskim kurorcie narciarskim, w którym spotykało się w tamtym czasie całe Los Angeles. Producent Bruce Paltrow przybył z córką Gwyneth. Podczas śniadania w hotelowej restauracji posadzono ją obok Anjeliki Huston. Dziewczynka wyglądała na zdenerwowaną. „Co się stało, kochanie” – zapytała aktorka. „On mnie przeraża” – szepnęła jej na ucho 11-letnia Gwyneth Paltrow, wskazując na siedzącego obok Jacka Nicholsona. „Nie przejmuj się. Mnie też”. Nazwisko Anjeliki Huston powinno znaleźć się w Księdze Rekordów Guinnessa. Żadna kobieta przed nią, ani żadna po niej nie wytrzymała z Jackiem Nicholsonem nawet połowy tego czasu co ona. O jego zdradach wiedziała od początku. Płakała, robiła mu awantury, odchodziła od niego, wracała. A on zdradzał, przyłapany przepraszał, zapewniał, że kocha, ale nie obiecywał poprawy. Wytrwali tak 17 lat, od 1973 do 1990 r. Oboje długo zbierali się po rozstaniu. Jack spotykał się później m.in. z Kate Moss, Sharon Stone i Drew Barrymore, a aktorka Rebecca Broussard urodziła mu dwójkę dzieci. Ale żadnej z tych relacji nie traktował poważnie. Dziś jest po osiemdziesiątce i mieszka samotnie. Anjelica szukała pocieszenia w ramionach gwiazdy „Love Story” Ryana O'Neala. Odeszła od niego po tym, jak brutalnie ją pobił. W 1992 r. poślubiła rzeźbiarza Roberta Grahama, który zmarł w 2008 r. Anjelica wychowała się w Londynie. Jej słynny ojciec – John Huston, reżyser „Sokoła maltańskiego” (1941) i „Nocy iguany” (1964)...

Czytaj dalej
Paweł Ferdek Pollywood
Reżyser dokumentu „Pollywood” Paweł Ferdek na wzgórzach Hollywood. Fot.: mat. prasowe

Hollywood? Nasi byli tam pierwsi!

„Pollywood”, film dokumentalny Pawła Ferdka dla HBO, opowiada o ojcach założycielach przemysłu filmowego w Hollywood. Tak się składa, że wszyscy, z wyjątkiem Walta Disneya, pochodzili z okolic Warszawy.
Magdalena Żakowska
24.06.2020

Między 1880 i 1920 rokiem do Ameryki przyjechały 23 miliony ludzi. To oni, emigranci, stworzyli podwaliny późniejszego imperium. Ale przemysłu filmowego, Hollywood, nie zbudowali ani Niemcy, ani Brytyjczycy, ani Francuzi, tylko mała grupka z Europy Wschodniej. Przede wszystkim z Polski, przede wszystkim Żydzi.  Przenośny projektor wymyślił urodzony w Poznaniu Siegmund Lubin; dystrybucję filmową – bracia Warnerowie, założyciele wytwórni Warner Bros, synowie szewca pochodzący z Krasnosielca; animację – pochodzący z Krakowa Max Fleischer. Louis B. Mayer urodził się w Mińsku Mazowieckim, bracia Schubertowie, którzy stworzyli na Broadwayu centrum przemysłu teatralnego pochodzili z terenów należących dziś do Litwy. Podsumowując: wszyscy założyciele Hollywood, poza Waltem Disneyem, pochodzili z ziem w promieniu 800 km od Warszawy.  Warszawiak, który założył Hollywood Nie ma chyba osoby, która nie znałaby logo Metro-Goldwyn-Meyer z charakterystycznym ryczącym lwem. Ostatni człon nazwy to Meyer z Mińska, a środkowy pochodzi od Samuela Goldwyna, który urodził się jako Szmula Gelbfisz w Warszawie. To on jest ojcem założycielem stolicy przemysłu filmowego. A było to tak.  Szmul Gelbfisz jako kilkunastoletni chłopiec uciekł z domu i pieszo przeszedł ponad półtora tysiąca kilometrów w stronę oceanu Spokojnego. Nie było go bowiem stać na pociąg. W Liverpoolu zdobył cudem bilet na statek, dotarł do Kanady, a potem lądem do Stanów Zjednoczonych. Jego pierwszym poważnym biznesem było zamówienie we Francji 40 tysięcy par skórzanych rękawiczek, które zamierzał sprzedać z dużym przebiciem w USA. Kiedy już opłacił zamówienie i transport, okazało się, że amerykański rząd drastycznie podwyższył cło. Goldwyn zlecił wtedy podzielenie swojego transportu na dwa...

Czytaj dalej
Sharon Stone
mat. prasowe

Sharon Stone schodzi z wielkiego ekranu do telewizji. Ale w jakim pięknym stylu!

Przeszła udar i rozpad małżeństwa, Hollywood się od niej odwróciło, ale Sharon Stone się nie poddaje. Już teraz możecie oglądać ją w HBO, a wkrótce na Netflixie.
Magdalena Żakowska
23.04.2020

Ma 62 lata i nigdy jeszcze nie pracowała tak intensywnie, jak dziś. Wszystko zaczęło się dwa lata temu, kiedy krytycy entuzjastycznie przyjęli jej rolę w serialu Stevena Soderbergha „Mozaika” (HBO). To thriller, którego akcja rozgrywa się wokół zabójstwa znanej autorki książek dla dzieci. Pierwotnie „Mozaika” była aplikacją mobilną, za pomocą której widzowie mogli śledzić różne wątki zagadki, oglądać je z różnych perspektyw. Sharon gra tu naznaczoną tragicznym losem i szokującą niewybrednym poczuciem humoru pisarkę Olivię Lake. Steven Soderbergh napisał tę rolę specjalnie dla niej i nie zawiódł się. Jej kolejna rola, w komedii romantycznej „Czego życzy sobie kobieta”, miała być niewielkim epizodem. Ale Stone miała inną koncepcję – namówiła reżyserkę i scenarzystkę Susan Walter, aby przepisała scenariusz i uczyniła z niej główną bohaterkę. Tak też się stało.  Oddział chorych ze strachu  Sharon Stone błyszczy też ostatnio w mocnych epizodach w wybitnych serialach. Dopiero co oglądałyśmy ją w trzecim sezonie „Lepszego życia” Pameli Adlon, a teraz zachwyca w duecie z Johnem Malkovichem w „Nowym papieżu”. Gra tam siebie i jest w tym doskonała. „Madame Stone, byłbym bardzo wdzięczny, gdyby w trakcie naszej konwersacji powstrzymała się pani od przerzucania nogi na nogę” – zaczyna papież. „Jaki prezent mi pani przywiozła?”. Stone jest zaskoczona pytaniem. „Przywiozłam siebie, czy to nie wystarczy?!” – odpowiada, ale ostatecznie zostawia mu na pamiątkę swoje szpilki i udziela chyba jedynej rady, którą papież ostatecznie wcieli w życie. Ich pięciominutowa rozmowa otwierająca piąty odcinek sezonu to aktorskie mistrzostwo świata. Ale największe emocje budzi jej rola w nadchodzącym...

Czytaj dalej