W niedzielę finałowy odcinek „Od nowa”: Kto zabił Elenę Alves? 
mat. prasowe

W niedzielę finałowy odcinek „Od nowa”: Kto zabił Elenę Alves? 

Czy wy też nie możecie się już doczekać rozwiązania zagadki morderstwa Eleny? Może to Jonathan (Hugh Grant), a może Grace (Nicole Kidman)? Ale podejrzanych jest więcej. Oto nasz lista.
Magdalena Żakowska
27.11.2020

Już w niedzielę premiera szóstego, ostatniego odcinka „Od nowa”. Miniserial HBO z Nicole Kidman, Hugh Grantem i Donaldem Sutherlandem, na podstawie powieści Jean Hanff Korelitz „Od nowa” z 2014 roku, opowiada historię Grace Fraser, nowojorskiej terapeutki z wyższych sfer, której cały świat załamuje się w jednej sekundzie: brutalnego morderstwa Eleny Alves. Elena jest młodsza od Grace, ma dwójkę małych dzieci, jedno z nich chodzi do szkoły z synem Grace, chociaż Elena należy do niższej klasy średniej i teoretycznie nie stać jej na prywatną edukację.

Głównym podejrzanym o morderstwo jest Jonathan, mąż Grace, szanowany onkolog dziecięcy. Okazuje się, że miał romans z Eleną, który trwał kilka lat, a także jest ojcem jej młodszego dziecka. Dowody prokurator są mocne: Jonathan był na miejscu zbrodni i zostawił tam ślady DNA, co więcej – uprawiał seks z ofiarą tuż przed jej śmiercią. Ale tego dowiadujemy się już w drugim odcinku. A później sprawy się komplikują. Jonathan zostaje aresztowany i zwolniony za kaucją dzięki pożyczce ojca Grace. Ona, chociaż rozstaje się z mężem, nie wierzy w to, że mógł zamordować Elenę. Prowadzi śledztwo na własną rękę, ale nawet jej nie możemy z całą pewnością skreślić z listy podejrzanych.

Od nowa HBO
Matilda De Angelis (Elena Alves). Fot. mat. promocyjne

Na całym świecie fani serialu przebierają już nogami przed premierą ostatniego odcinka serialu. A spekulacje trwają: kto zabił? Te z was, które czytały powieść Jean Hanff Korelitz znają już odpowiedź na to pytanie. Ale twórcy serialu ostrzegali, że nie zamierzają trzymać się wiernie książki, co widać już wyraźnie po pięciu udostępnionych odcinkach. Postanowiłyśmy więc pospekulować razem z wami. Oto nasza lista potencjalnych morderców.  

Od nowa HBO
Hugh Grant (Jonathan Fraser). Fot. mat. promocyjne

Jak dobrze się znają: Małgorzata Foremniak i jej córka, Ola Jędruszczak?

Jonathan Fraser

Za: Miał mocny motyw. Zdradzał żonę i bał się, że wyjdzie to na jaw. Elena miała psychopatyczną osobowość, była zakochana w nim do tego stopnia, że zaczęła śledzić i osaczać jego żonę. Zmusiła Jonathana, żeby zapłacił za edukację jej starszego syna w tej samej szkole, w której uczył się syn Jonathana i Grace. Dzięki temu poznała Grace i zaczęła ją uwodzić. Ewidentnie miała na jej punkcie obsesję (malowała jej portrety), a Jonathan bał się, że zdradzi Grace prawdę. A przecież w nic nie włożył tyle energii, co w stworzenie wizerunku idealnego lekarza, idealnego męża i idealnego ojca.

Za jego winą przemawia też historia z dzieciństwa, którą Grace poznaje w piątym odcinku podczas rozmowy z jego matką: Jonathan ma socjopatyczną osobowość, nie odczuwa wyrzutów sumienia. Nie zapominajmy też, że obsadzenie w tej roli Hugh Granta może mieć tu znaczenie. Grant kojarzył się do tej pory z rolami zagubionych, fajtłapowatych i nieogarniętych typów („Cztery wesela i pogrzeb”, „rozważna i romantyczna”, „Notting Hill”, „Był sobie chłopiec”), twórcy serialu chcieli, żebyśmy w pierwszym odruchu wierzyły w jego niewinność.

Przeciw: Najbardziej oczywisty podejrzany, a zatem pierwszy do skreślenia. Poza tym, jeśli naprawdę chciał zabić Elenę, włożyłby w planowanie takiego morderstwa więcej wysiłku. I nie zostawiałby na miejscu zbrodni śladów. Wersja według której zaplanował tę zbrodnię tak, żeby wskazać jako winnego samego siebie, ale „nie do końca”, a potem oczyścić się w sądzie, jest mało prawdopodobna, bo zbyt ryzykowna.

Od nowa HBO
Nicole Kidman (Grace Fraser). Fot. mat. promocyjne

Grace Fraser

Za: Z początku wydaje się nam, widzom, że oglądamy zdarzenia jej oczami, że razem z nią szukamy mordercy. Ale kiedy okazuje się, że była w pobliżu miejsca zbrodni, ale nie przyznała się do tego policji, nic nie jest już pewne. Miała motyw co najmniej równie mocny, jak Jonathan: Elena uwiodła jej męża i chciała rozbić jej rodzinę. Portrety Grace znalezione przez policję w pracowni Eleny są tak skomponowane, jak gdyby Grace osobiście do nich pozowała. Może znały się lepiej niż nam się wydaje? W serialach kryminalnych klucz do rozwiązania zagadki morderstwa tkwi często w czołówce. Jeśli tak jest i tym razem, to wszystkie tropy prowadzą do Grace. 

Przeciw: Chyba wszystkie czułybyśmy się mocno rozczarowane, gdyby główna bohaterka, za którą podążamy i razem z nią próbujemy znaleźć rozwiązanie zagadki, okazałaby się morderczynią. Miała amnezję? Cierpi na schizofrenię? Rozdwojenie jaźni? Tego typu rozwiązania nie pasują do tak dobrego serialu.  

Od nowa HBO
Ismael Cruz Cordova (Fernando Alves). Fot. mat. promocyjne

Fernando Alves

Za: Kiedy ginie kobieta, pierwszym podejrzanym jest z zasady jej mąż. Chociaż męża Eleny widzimy w pierwszym odcinku przez zaledwie kilkanaście sekund, to jest to ważna, dająca do myślenia scena. Kiedy nad ranem po zabójstwie syn pyta go, gdzie jest Elena, Fernando odpowiada, że w pracowni, ale wyraz jego twarzy sugeruje, że wie na ten temat coś więcej. Poza tym nigdy nie widzimy Eleny i Fernando razem, nie wiemy, jak wyglądał ich związek. Z rozmowy Grace z przyjaciółką Sylvią dowiadujemy się, że mają kłopoty małżeńskie, co mogło być motywem zabójstwa. Tym bardziej, że później okazuje się, że Fernando wiedział o romansie żony z Jonathanem, podejrzewał, że wychowuje nie swoje dziecko, a mimo to nie chciał pozwolić Elenie odejść. 

Przeciw: Miał alibi. Bardzo kochał Elenę. Jako jedyna postać tej układanki wydaje się szczerze przeżywać jej śmierć. 

Od nowa HBO
Donald Sutherland (Franklin Reinhardt) i Nicole Kidman (Grace). Fot. mat. promocyjne

Franklin Reinhardt

Za: Grace jest jedynaczką, a ojciec bezgranicznie ją kocha. Zrobiłby wszystko, żeby „usunąć” z jej życia wszelkie „problemy”. A Elena jest niewątpliwie takim problemem. Franklin jest bogaty i wpływowy. Żyje w przekonaniu, że może jego władza nad ludźmi jest niepodważalna. W trzecim odcinku serialu twórcy dają nam do zrozumienia, że Franklin potrafi grać nieczysto i jest w tym bardzo skuteczny: oszukuje podczas partii szachów i wygrywa. 

Franklin nie lubi Jonathana i był przeciwny małżeństwu córki. być może dlatego, że widzi w nim samego siebie: oszusta zdradzającego żonę? Bo ojciec Grace przyznaje bez cienia wstydu, że zdradzał nieżyjącą już matkę Grace notorycznie. Zabijając Elenę chwilę po jej spotkaniu z Jonathanem pozbyłby się dwóch problemów na raz: kochanki męża Grace i samego męża, który staje się głównym podejrzanym. 

Przeciw: Jest jedna scena, która świadczy o tym, że pod maską wszechmocnego i samotnego milionera kryje się tak naprawdę czuły i kochający ojciec, który zrobi wszystko, żeby zasłużyć na miłość Grace. Nawet jeśli miałoby to oznacza zaakceptowanie jako jej męża człowieka, którego głęboko nie szanuje. To scena, w której Franklin zwierza się Grace, że pożyczył jej mężowi dużą sumę pieniędzy. Kto widział, ten wie: łzy Franklina były prawdziwe. 

Od nowa HBO
Lily Rabe (Sylvia Steineitz). Fot. mat. promocyjne

Sylvia Steineitz

Za: Nie bez przyczyny przyjaciółka Grace pojawia się już w pierwszym odcinku i wraca regularnie. Jej zainteresowanie problemami Grace, a także śledztwem, jest – delikatnie mówiąc – mocno niezdrowe. Do tego okazuje się, że Sylvia wiedziała o romansie Jonathana z Eleną i nie powiedziała o tym Grace. Do romansu przyznał jej się sam Jonathan, kiedy zaczął problemy w szpitalu (syn Eleny był jego pacjentem, groziło mu zwolnienie dyscyplinarne). Dlaczego właśnie jej, przecież mógł poprosić o pomoc pierwszego lepszego adwokata nie ryzykując przy tym, że sprawa się wyda? W czwartym odcinku Jonathan przyznaje w rozmowie ze swoją adwokat, że przed Eleną miał jeszcze jeden romans, ale nie zdradza z kim. Może właśnie z Sylvią? Wtedy Sylvia miałaby motyw: zabiła Elenę z zazdrości o Jonathana. 

Przeciw: Sylvia jest jedyną przyjaciółką Grace, to jasne, że twórcy kryminału próbują zasugerować widzom, że może mieć coś wspólnego ze zbrodnią, żeby zmylić trop. Ale w rzeczywistości ten trop jest trochę zbyt grubymi nićmi szyty.

A wy kogo obstawiacie? Kto zabił Elenę Alves? 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
East News

Nicole Kidman i Keith Urban: „Spotkanie jej i małżeństwo nie zmieniło mojego życia. Było jego początkiem”

Kiedy się poznali, oboje czuli się bardzo samotni. „Weszliśmy do swojego życia w najlepszym czasie, gdy mogliśmy się na siebie otworzyć” — mówiła Nicole Kidman o relacji ze swoim mężem, Keithem Urbanem.
Sylwia Arlak
25.11.2020

Poznali się w styczniu 2005 roku podczas gali honorującej osiągnięcia australijskich artystów w USA. „Po raz pierwszy spotkaliśmy się na przyjęciu w Los Angeles. Pamiętam, że pomyślałem: »O rany, naprawdę chciałbym ją poznać. Oboje pochodzimy z Australii i jestem pewien, że przeszliśmy podobną drogę«. Kiedy weszła do pokoju, w którym stałem z przyjaciółmi, byłem pod wrażeniem. Przysięgam, że sunęła po pokoju, unosiła się. Nie wiem, jak to zrobiła. To było nie z tego świata. Pomyślałem. »Po prostu idź do niej i przywitaj się« — wspominał słynny muzyk country Keith Urban, dodając: „Zebrałem się na odwagę, by iść i to zrobić. Byłem bardzo zdenerwowany, a ona bardzo miła. Powiedziałem »Miło cię poznać« i odszedłem. Dopiero potem pomyślałem: »Może powinienem powiedzieć coś więcej?«. Wróciłem, przeprosiłem i zaczęliśmy rozmawiać. Zaiskrzyło”. Nicole Kidman w wywiadzie dla Ellen DeGeneres w 2017 roku wspominała: „Podkochiwałam się w nim, a on nie był mną zainteresowany. Tak mi się wtedy wydawało. Po naszym spotkaniu nie dzwonił do mnie przez cztery miesiące”. Kidman i Cruise. To miała być miłość na całe życie Nie dzwonił ze strachu. „Ktoś dał mi kartkę z jej numerem i przez jakiś czas trzymałem ją w kieszeni. Patrzyłem na nią i myślałem: »Jeśli zadzwonię pod ten numer, ona odbierze. Nie wiem, co mam jej powiedzieć« — wspominał w australijskim talk-show Interview w 2018 roku. „Nie byłem w najlepszym miejscu w swoim życiu. Nigdy bym nie pomyślał, że Nicole zobaczy coś w takim facecie, jak ja. Ale w końcu się odważyłem. Zadzwoniłem i zaczęliśmy rozmawiać. Rozmawialiśmy i rozmawialiśmy, i rozmawialiśmy, i rozmawialiśmy. Szło nam świetnie” — dodał. Oboje czuli się bardzo samotni....

Czytaj dalej
Agatha Christie i Max Mallowan
Getty Images

Agatha Christie pisała kryminały, ale w życiu była bohaterką tragicznego romansu

„Zaletą posiadania męża archeologa jest to, że im żona starsza, tym bardziej mu się podoba”, powiedział ktoś o ich małżeństwie. To zdanie raniło Agathę Christie przez lata.
Patrycja Pustkowiak
07.09.2020

Agatha Christie bała się kolejnego ślubu jak diabeł święconej wody. A potem bała się rozwodu. Słynna pisarka, autorka ponadczasowych kryminałów z Herculesem Poirotem i panną Marple  przeżyła z drugim mężem Maxem Mallowanem ponad 40 lat, płacąc za to jednak niemałą cenę. Agata Christie i Max Mallowan – historia wielkiej miłości pisarki Na życiowe zakręty dobra jest podróż. Jak najdalsza i jak najdłuższa, byle uciec od wspomnień. Agatha Christie długo się nie wahała. „Orient Express: to było marzenie mojego życia” – przyznała, wsiadając do pociągu. Był 1928 rok, sławna już pisarka miała wtedy 38 lat i właśnie rozwiodła się z pierwszym mężem, Archibaldem Christie, który odszedł do innej kobiety. W podróż na Środkowy Wschód ruszyła całkiem sama. I choć obiecywała sobie, że już nie zaangażuje się w żaden związek, pozwoliła, by los raz jeszcze ją zaskoczył.  „Chudy, ciemnowłosy, bardzo małomówny” – oto pierwsze wrażenia pisarki na temat tego, który miał zostać jej drugim mężem. Max Mallowan był znajomym kierownika wykopalisk w Ur, profesora Leonarda Woolleya i jego żony. Kiedy Christie odwiedziła ich po raz pierwszy podczas swej wyprawy Orient Expressem, nie mogli się spotkać, bo Max leżał z zapaleniem wyrostka. Jak widać, przed przeznaczeniem nie da się uciec. Gdy w marcu 1930 roku pisarka znów przyjęła zaproszenie Wooleyów, 25-letni archeolog był w pełni sił.  Szybko ją zaintrygował. Bacznie obserwowała go przez cały wieczór podczas kolacji. Podobało jej się, że doskonale radzi sobie z ludźmi, jest inteligentny i taktowny. A to nie koniec jego zalet. „Jest idealnym asystentem” – chwaliła go żona profesora. Onieśmielony, choć i uradowany, zgodził się oprowadzić niemal 40-letnią pisarkę po okolicy....

Czytaj dalej
Magdalena Łuniewska/Uroda Życia

Pięć najlepszych kryminałów – poleca królowa polskiego kryminału, Katarzyna Bonda!

Choć właśnie wydała nową książkę i już intensywnie pracuje nad następną, zawsze znajdzie czas, by przeczytać dobry kryminał. Oto pięć książek, które poleca Katarzyna Bonda.
Anna Zaleska
19.05.2020

Właśnie do księgarń trafiła nowa, długo trzymana w tajemnicy książka Katarzyny Bondy „Motyw ukryty. Zbrodnie, sprawcy i ich ofiary. Z archiwum profilera” (wyd. Muza). Rzecz dla ludzi o naprawdę mocnych nerwach. O ile bowiem nawet czytając najbardziej brutalny kryminał, możemy sobie powiedzieć: „Okej, ale to nie wydarzyło się naprawdę”, tym razem takiej możliwości nie będzie. „Motyw ukryty” to reportaż kryminalny pisany razem z Bogdanem Lachem, wybitnym polskim profilerem, specjalistą w dziedzinie przestępstw związanych z użyciem przemocy. Wciągające od pierwszej strony studium najciekawszych, a zarazem najbardziej wstrząsających spraw z archiwum psychologa śledczego. – Byli tacy sprawcy, takie ofiary, dokładnie takie motywy im przyświecały i takie ślady zachowania zostawili na miejscu zbrodni – opowiada mi Katarzyna Bonda. A jeśli po przeczytaniu tej książki zatęsknicie za fikcją i historiami, które nie wydarzyły się naprawdę, specjalnie dla czytelniczek „Urody Życia” królowa polskiego kryminału poleca pięć swoich ulubionych kryminałów. 1. „Ostre przedmioty”, Gillian Flynn (wyd. Znak Liternova) Debiutancka powieść autorki „Zaginionej dziewczyny”. W rodzinnym miasteczku dziennikarki śledczej Camille Preaker zostają zamordowane dwie dziewczynki, a ona otrzymuje zadanie opisania toczącego się śledztwa. Musi więc wrócić do Wind Gap, małej mieściny w stanie Missouri, z której uciekła, której szczerze nienawidzi i z której ma najgorsze wspomnienia. W dodatku nadal mieszka tam jej despotyczna matka. Katarzyna Bonda o „Ostrych przedmiotach”: Ta książka dotyka mnie szczególnie, nie tylko jeśli chodzi o wątek macierzyńsko-feministyczny oraz zbroję, jaką bohaterka musi nosić (i jaką noszą wszystkie bohaterki...

Czytaj dalej