Weekend na Netfliksie i HBO pod znakiem hitów filmowych! „Ucieczka z Alcatraz”, „Rodzina Addamsów” i „Quiz show”
mat.prasowe

Weekend na Netfliksie i HBO pod znakiem hitów filmowych! „Ucieczka z Alcatraz”, „Rodzina Addamsów” i „Quiz show”

Będzie komediowo i dramatycznie. Nie zabraknie klasyków i nowości. W ten weekend na Netfliksie i HBO stawiamy na dobe kino.
Sylwia Arlak
13.08.2020

To będzie filmowy weekend. Na Netfliksie i HBO pojawią się klasyki warte przypomnienia i nowości z ostatnich lat, które mogłyście przegapić. „Ucieczka z Alcatraz” to pozycja obowiązkowa dla miłośniczek  i miłośników innego wielkiego hitu „Skazani na Shawhank”.  Z kolei seans „Rodziny Addamsów” to dobry pomysł na wieczór dla całej rodziny.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Wielka ucieczka i wielki skandal: nowości na Netfliksie

Weekend zaczniemy od dramatu sportowego na Netfliksie. Już w czwartek, 13 lipca na platformie pojawił się film „Kamienne pięści” z Edgarem Ramirezem i Robertem de Niro w rolach głównych. To historia życia Roberto Durana, wielokrotnego bokserskiego mistrza świata. Obserwujemy jego drogę od zera (bohater wychował się na ulicy, a jego przeszłość jeszcze długo się za nim ciągnie) do jednego z najsłynniejszych sportowców na świecie.

Jeżeli wolicie coś cięższego,  polecamy kryminał Roba Cohena „Alex Cross”. Główny bohater to policjant i psycholog, który tropi seryjnych morderców. Jego kolejnym celem jest Sullivan, który zabija dla przyjemności. Kiedy policjant wejdzie w drogę przestępcy, nie trzeba będzie długo czekać na jego krwawą odpowiedź.

Z kolei thriller „Fatum Elizabeth” (również dostępny od 13 lipca) to z kolei historia młodej kobiety (tytułową bohaterkę gra Abby Lee), która przybywa do posiadłości swojego świeżo poślubionego męża. Genialny naukowiec Henry (Ciarán Hinds) oprowadzając ją po domu, przestrzega, by na za nim nie otwierała drzwi jego laboratorium. Ciekawość bohaterki zwycięży.

W sobotę, 15 lipca na platformie pojawi się klasyk z 1979 r.: „Ucieczka z Alcatraz” z Clintem Eastwoodem. Film oparty na prawdziwej historii z '62 roku, opowiada o trzech więźniach osadzonych w rygorystycznym więzieniu Alcatraz niedaleko San Francisco. Frank Morris (Clint Eastwood) razem z braćmi Anglin postanawiają uciec, choć sami nie do końca wierzą w powodzenie swojego planu.

Tego samego dnia na Netflix trafi nowy, piąty sezon duńskiego serialu komediowego „Rita”. Główna bohaterka (Mille Dinesen) to nauczycielka, która uwielbia swoją pracę i świetnie się w niej odnajduje. Prywatnie to zagorzała anarchistka, buntowniczka, matka, która popełnia błąd za błędem i partnerka życiowa, która wiele jeszcze musi się nauczyć, jeśli chodzi o relację i związek. Kobieta z charakterem, dystansem do siebie i z humorem. Jest zabawnie i odprężająco, ale nie brakuje też dramatycznych chwil: twórcy serialu dotykają m.in. problemu depresji.

Moc dramatów od HBO

Od czwartku, 13 sierpnia na HBO Go możemy oglądać amerykański dramat „Zła korepetytorka”. Młoda dziewczyna Emily (Ivy Matheson) za wszelką cenę chce zostać korepetytorką gwiazdy szkolnej drużyny lekkoatletycznej Erica (Nate Wyatt). Szybko okaże się, że ma swoje powody, aby spędzać z nim czas.

Posiadaczkom mocnych nerwów spodoba się też serial kryminalny „Godność”.  Produkcja opowiada o germańskiej sekcie Colonia Dignidas w Chile, którą założył były nazistowski żołnierz Paul Schaefer (Götz Otto). Młody prokurator federalny, Leo Ramírez (Marcel Rodriguez), próbuje doprowadzić do osądzenia nieuchwytnego przywódcy. Na platformie pojawił się już cały ośmioodcinkowy sezon.

W sobotę, 15 sierpnia na platformie zadebiutuje film „Niewidoczne życie sióstr Gusmao” z 2019 r. Akcja filmu rozgrywa się w latach 50. w Brazylii. W czasach, gdy kobiety nie miały nic do powiedzenia, siostry Gusmão próbują uwolnić się od ojca i zacząć decydować o swoim życiu. Eurídice chce zostać pianistką, a Guida marzy o wielkiej miłości. W 2020 roku film był oficjalnym kandydatem Brazylii do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy.

Z kolei w niedzielę, 16 sierpnia obejrzymy kultową „Rodzinę Addamsów”, ekranizację popularnego amerykańskiego komiksu. To historia ekscentrycznej, mrocznej rodziny mieszkającej w wielkim mrocznym domu na przedmieściach. Ich spokój zaburzy pojawienie się zaginionego przed laty członka rodziny wujka Festera. W filmie wystąpiła cała plejada gwiazd m.in. Raul Julia, Christina Ricci i Anjelica Huston.

Weekend zakończymy seansem hiszpańskiego dramatu „Między morzem a oceanem”. Dwaj bracia spotykają się po latach, gdy Isra zostaje zwolniony z więzienia, a Cheito wraca do domu po długiej przerwie z Marines. Próbują się do siebie zbliżyć i pogodzić z trudną przeszłością.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Serial Dark
mat.prasowe

Najlepsze europejskie seriale na Netflix i HBO: „Dark”, „Kalifat” i co jeszcze?

Trudno o lepszy klimat niż w niemieckim „Dark” czy we włoskiej „Genialnej przyjaciółce”. Szwedzi to mistrzowie mrocznych opowieści, co udowodnili w „Kalifacie”. Hiszpanie stworzyli hit na miarę Hollywood – mowa oczywiście o „Domu z papieru”. Zobacz najlepsze europejskie seriale na Netfliksie i HBO.
Sylwia Arlak
28.07.2020

Na popularnych portalach streamingowych: Netflix i HBO znajdziemy nie tylko amerykańskie produkcje (choć oczywiście tych jest w serwisach najwięcej). Polacy doczekali się dwóch seriali Netflixa — „1983” w reż. Agnieszki Holland i „W głębi lasu” z Agnieszką Grochowską i Grzegorzem Damięckim w rolach głównych. A czym mogą pochwalić się Niemcy, Szeedzi czy Francuzi? Oto najlepsze europejskie seriale Netfliksa i HBO. „Dark”, Netflix Trzy sezony pełne zagadek, niedomówień, filozofii,  religii i podróży w czasie. Mowa o niemieckim „Dark”. Przenosimy się do małego miasteczka Winden, gdzie wkrótce dochodzi do tragedii. Po tym, jak ginie dwójka małych dzieci, na jaw wychodzą mroczne tajemnice czterech rodzin: Nielsenów, Kahnwaldów, Tiedemannów i Dopplerów. W tej opowieści nic nie jest oczywiste. Nawet bardzo uważny widz będzie musiał bardzo się starać, żeby połączyć wszystkie wątki razem. Według wielu krytyków to jeden z lepszych seriali wyprodukowanych przez Nettflix w historii serwisu.   „Dom z papieru”, Netflix „Dom z papieru”, to kolejny wielki hit Netfliksa. Akcja zaczyna się, gdy grupa zamaskowanych przestępców napada na hiszpańską mennicę narodową. Bohaterowie, którymi kieruje tajemniczy Profesor, to najbardziej poszukiwani ludzie świata. I najbardziej skuteczni. Choć w serialu nie brakuje dziur fabularnych, dłużyzn i powtórzeń, widzom na całym świecie nie przeszkadza to świetnie się bawić. O to właśnie chodzi w hiszpańskiej produkcji — o niezobowiązującą rozrywkę przy sprawnie nakręconym widowisku.   „Kalifat”, Netflix „Kalifat” trzyma w napięciu do ostatniej chwili. W serialu poznajemy uwięzioną przez...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

„Irlandczyk”, „Roma”, „Historia małżeńska” – zobacz najlepsze filmy oryginalne Netflixa!

Netflix kojarzy się głównie z bogatą biblioteką seriali. Ale w ostatnich latach na platformie pojawiło się kilka udanych filmów oryginalnych. Aż cztery z nich stanęły do wyścigu po Oscary i wygrały niejedną statuetkę.
Sylwia Arlak
22.07.2020

Kino gangsterskie, horror, dramat, historia. Widzowie, którzy nie lubią (albo nie mogą sobie pozwolić) na długie serialowe seanse, znajdą dla siebie na Netfliksie także udane propozycje filmowe. Te, które dziś polecamy to oryginalne produkcje.   „Irlandczyk” W swoim ostatnim dziele Martin Scorsese powrócił do kina gangsterskiego i zatrudnił największe gwiazdy gatunku, znanych dobrze m.in. z „Chłopców z ferajny”: Roberta De Niro, Ala Pacino i Joe Pesciego. Ten trzeci odrzucił podobno ofertę współpracy… 50 (!) razy. Ale Scorsese był nieugięty. „Irlandczyk” opowiada prawdziwą historię Franka, płatnego zabójcy, który współpracował z mafią. Tuż przed śmiercią przyznaje się do zabicia amerykańskiego przywódcy związkowego Jimmy'ego Hoffy (postać autentyczna). Twierdzi też, że wie, kto zabił prezydenta Johna F. Kennedy'ego. Film, który opowiada o kulisach przestępczej „kariery” Franka, okazał się jednak wielkim przegranym tegorocznym Oscarów. Dziesięć nominacji i ani jednej statuetki na koncie. Ale nawet jeśli nie jest to najlepszy film w dorobku Scorsese, to i tak warto poświęcić trzy i pół godziny z życia na powrót do kina sprzed lat.   „Historia małżeńska” Scorsese nazwał Adama Drivera „najzdolniejszym aktorem młodego pokolenia”. Scarlett Johansson oglądaliśmy w ostatnich latach głównie w superprodukcjach. Tymczasem wielu widzów najbardziej przekonuje w rolach „zwykłych kobiet” z problemami. Tak jest w „Historii małżeńskiej” Noaha Baumbacha, gdzie oboje pokazali pełnię swoich możliwości. Małżeństwo Nicole i Charliego zaczyna rozpadać się po dziesięciu latach wspólnego życia. Choć para wciąż żywi do siebie silne uczucia, do głosu...

Czytaj dalej

„Netflix. To się nigdy nie uda”. Dlaczego się udało – zdradza Marc Randolph

„Co za bzdura!”, „To się nie uda”, słyszał Marc Randolph, gdy w 1997 roku wpadł na pomysł stworzenia internetowej wypożyczalni DVD. Jego autobiografia to połączenie success story, z elementami powieści przygodowej i… komedii.
Anna Zaleska
15.06.2020

Mit założycielski Netflixa, krążący po świecie jako anegdota, brzmi tak: Reed Hastings, na początku główny inwestor firmy, obecnie jej dyrektor generalny, wpadł na pomysł stworzenia pierwszej na świecie internetowej wypożyczalni filmów, gdy za przetrzymanie kasety z „Apollo 13” kazano mu zapłacić karę 40 dolarów. Marc Randolph twierdzi, że jest w tej historii trochę prawdy – była taka kaseta i była taka kara, ale nie było „pstryk”, powstaje Netflix. Założyciel firmy, jej pierwszy dyrektor generalny, opowiada to nieco inaczej. Barwniej. Będą w tej historii plażowe leżaki zamiast biurowych krzeseł, padające serwery, kacze jaja z Kambodży, ojciec zarabiający na życie chodzeniem po drabinie i żebranie o pieniądze na jedzenie. Personalizowany szampon i inne pomysły „W 1997 roku wiedziałem tylko tyle, że chcę założyć własną firmę i że chcę, by obejmowała sprzedaż w internecie. Tyle”, wyznaje Marc Randolph w wydanej właśnie autobiografii „Netflix. To się nigdy nie uda” (Wydawnictwo SQN). Zbliżający się do czterdziestki Marc wcześniej pracował w marketingu najróżniejszych firm – od dużych korporacji po start-upy – ale chciał założyć własną. Szukał pomysłów, wiedząc, że na tysiąc zwykle jeden jest dobry. Wszystko, co przyszło mu do głowy, zapisywał w małym notatniku, który zawsze nosił w kieszeni. Myślał między innymi o personalizowanych szamponach, personalizowanych deskach surfingowych, indywidualnie bilansowanej karmie dla psa. Do wszystkich tych idei próbował przekonać Reeda Hastingsa, przyjaciela i inwestora – bezskutecznie. Aż pewnego dnia… Była wiosna 1997 roku. We dwóch prowadzili może setną dyskusję, szukając pomysłu na biznes. Z grubsza ideał zdefiniowali tak: raz się coś wyprodukuje, a będzie to można sprzedawać...

Czytaj dalej