Tom Hanks wielokrotnie udowodnił, że jest świetnym aktorem. Oto najlepsze filmy z jego udziałem
East News

Tom Hanks wielokrotnie udowodnił, że jest świetnym aktorem. Oto najlepsze filmy z jego udziałem

Jest uwielbiany na całym świecie i ma rzesze fanów. Dwa razy zdobył Oscara. Oto najlepsze filmy z Tomem Hanksem w roli głównej!
Kamila Geodecka
24.02.2021

Na początku swojej kariery Tom Hanks interesował się głównie teatrem i graniem przed publicznością na żywo. Po studiach postawił wszystko na jedną kartę. Wyjechał do Nowego Jorku i… wcale nie odniósł sukcesu. Przynajmniej nie na początku. Udowodnił jednak, że chcieć znaczy móc. Zaczął występować w komediach, a gdy przylgnęła do niego łatka wesołka, zaskoczył wszystkich – pokazał, że świetnie sprawdza się w poważnych rolach dramatycznych. Dwa razy z rzędu zdobył Oscara i nie zwolnił tempa ani na chwilę!

Oto 5 najlepszych filmów z Tomem Hanksem w roli głównej.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

„Filadelfia” (1993)

To za ten film Tom Hanks dostał Oscara po raz pierwszy w swojej karierze. Wciela się w rolę Andrew Becketta, młodego i ambitnego prawnika, który pnie się po szczeblach kariery. Przed współpracownikami ukrywa jednak, że jest homoseksualistą chorym na AIDS. Z czasem zostaje wyrzucony z pracy pod pretekstem niedopatrzenia obowiązków służbowych. Dla Becketta jasne jest, że został zwolniony, ponieważ szefostwo dowiedziało się o jego chorobie. Postanawia walczyć o swoje prawa i szacunek. Na ekranie Hanksowi towarzyszy Antonio Banderas.

Czytaj też: Antonio Banderas i Melanie Griffith: „Kocham ją i będę ją kochać aż do dnia mojej śmierci”

„Forrest Gump” (1994)

Ten tytuł znają chyba wszyscy. Tytułowy Forrest Gump to jedna z najsławniejszych filmowych kreacji Toma Hanksa. Film opowiada historię mężczyzny, który urodził się z wadą postawy i niepełnosprawnością intelektualną. Z trudem przychodzi mu życie w społeczeństwie, a w szkole jest prześladowany przez swoich kolegów. Po pozbyciu się z nóg ortopedycznych szyn w jego życiu następuje prawdziwy przełom. Okazuje się, że jest świetnym biegaczem. Tak zaczyna się jego prawdziwe życie. Na uniwersytecie staje się gwiazdą, poznaje prezydenta USA oraz jako żołnierz idzie na wojnę w Wietnamie.

„Szeregowiec Ryan” (1998)

Dramat wojenny, który został wyreżyserowany przez Stevena Spielberga. Tom Hanks wciela się w rolę kapitana Millera, który prowadzi grupę żołnierzy za linię wroga. Musi to zrobić, by odnaleźć spadochroniarza – tytułowego Jamesa Ryana, którego trzej bracia polegli w walce. Ryan jednak miał przeżyć. Żołnierze idą uratować szeregowca, jednak z czasem zaczynają wątpić, czy ich misja ma jakikolwiek sens. Nie widzą sensu w narażaniu życia ośmiu osób dla uratowania jednego człowieka. Każdy z nich będzie musiał znaleźć swoją odpowiedź.

Czytaj także: Tom Hanks i Rita Wilson są razem od 32 lat.  „To moja siódma i ostatnia kochanka: moja żona”

„Zielona mila” (1999)

Tytułowa zielona mila to korytarz, przez który przechodzą więźniowie skazani na karę śmierci. Towarzyszy im strażnik Paul Edgecomb (grany przez Toma Hanksa). Pewnego dnia do bloku śmierci trafia czarnoskóry mężczyzna skazany za morderstwo dwóch dziewczynek. Wraz z biegiem wydarzeń okaże się, że nowy więzień stał się kozłem ofiarnym w głośnej sprawie i jest niewinny. Po tych wydarzeniach życie Paula Edgecomba nigdy nie będzie już takie samo.

„Cast Away – poza światem” (2000)

Tom Hanks wciela się tu w rolę Chucka Nolanda, mężczyzny, który całe swoje życie poświęcił pracy w firmie kurierskiej. Na co dzień lata po świecie, by usprawniać system wysyłania paczek. W okresie bożonarodzeniowym zostaje wezwany do rozwiązania problemu w Malezji. Przed wyjazdem zdąży oświadczyć się swojej narzeczonej. Na szybki powrót do domu nie może jednak liczyć. Jego samolot rozbija się, a Chuck Noland, chociaż przeżyje, zostanie uwięziony na bezludnej wyspie.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Śniadanie u Tiffany’ego/ Kadr z filmu
Śniadanie u Tiffany’ego/ Kadr z filmu

Klasyki, które każdy musi obejrzeć, choć raz! Te 5 filmów nigdy nam się nie znudzi

Co miesiąc nowości na Netfliksie i HBO zaspokajają nasze apetyty na premiery z ostatnich lat. Ale jeśli chcielibyście zafundować sobie powrót do przeszłości – mamy dla was klasyki, które są dobre na wszystko.
Sylwia Arlak
15.05.2020

Lubicie to, co znacie? Mamy podobnie, dlatego polecamy klasyczne filmy, które nigdy nam się nie znudzą. Zawsze bawią albo wzruszają tak, jak za pierwszym razem. Sprawdźcie pięć tytułów, bez których nie wyobrażamy sobie wielkiego kina. 1. „Śniadanie u Tiffany’ego”, HBO „Śniadanie u Tiffany’ego”, film w reżyserii Blake’a Edwardsa z 1961 r. uczynił z Audrey Hepburn gwiazdę światowego formatu. Za rolę Holly Golightly otrzymała nawet nominację do Oscara. No bo jak nie uwielbiać granej przez nią bohaterki? Holly jest nie tylko piękna, ale też nieustraszona. Ma przy tym w sobie tyle wdzięku i uroku, że nie sposób jej nie kibicować. Hepburn wiele dała od siebie postaci stworzonej pierwotnie przez Trumana Capote’a w opowiadaniu z 1958 roku.  A sam film o początkującym pisarzu, Paulu (w tej roli George Peppard) i jego ekscentrycznej sąsiadce Holly, która żyje na koszt bogatych adoratorów to prawdziwe arcydzieło. 2. „Forrest Gump”, HBO Niezależnie od tego czy czytaliście powieść Winstona Grooma „Forrest Gump”, czy nie, musicie obejrzeć film w reżyserii Roberta Zemeckisa z 1994 r. A jeśli seans obrazu macie już za sobą (zakładamy, że tak właśnie jest), na pewno jeszcze nie raz będziecie do niego wracać. Tom Hanks wciela się tu w rolę mężczyzny, który, choć nie grzeszy inteligencją, nie da się nie lubić. Ostatecznie staje się miliardem i bohaterem wojny w Wietnamie. Tymczasem jego jedynym życiowym marzeniem jest to, aby zdobyć serce swojej ukochanej z dzieciństwa. Cudowna, ciepła opowieść o tym, że nie ma rzeczy niemożliwych, otrzymała aż sześć nagród Akademii Filmowej. W tym tę najważniejszą – za najlepszy film. 3. „American Beauty”, HBO Kiedy zachwycaliśmy się rolą Kevina Spacey’ego w „American...

Czytaj dalej
Tom Hanks i Rita Wilson
East News

Tom Hanks i Rita Wilson są razem od ponad 30 lat. „To moja siódma i ostatnia kochanka: moja żona”

Żaden inny aktor nie potrafi tak pięknie mówić o żonie, jak Tom Hanks. Jego wyznania miłości wygłaszane podczas radosnych chwil, jak ceremonia rozdania Oscarów, albo trudnych, jak choroba, wzruszają nie tylko Ritę Wilson. I tak już od 32 lat.
Magdalena Żakowska
03.09.2020

Amerykanie traktują Toma Hanksa i Ritę Wilson jak narodowe dobro. Hanksowie stanowią wzór w wielu kategoriach: szczęśliwego, kochającego się małżeństwa z 30-letnim stażem, ludzi sukcesu, którym nie przewróciło się w głowie, skromności i po prostu normalności. Kiedy dyskretnie, bez epatowania sensacją, poinformowali świat o tym, że zarazili się w Australii koronawirusem, dla Ameryki przekaz był jasny: jeśli spotkało to ich, to znaczy, że może spotkać każdego z nas. Hanksowie pokazali, jak przejść przez ten trudny czas godnie, nie popadając w histerię i zachowując pogodę ducha. W każdym wpisie na Instagramie dziękowali lekarzom za opiekę, Tom żartował z wybitnych osiągnięć Rity w prostych grach zręcznościowych, które ściągnęła na telefon w czasie kwarantanny, publikował zdjęcia kanapek z wegetariańską pastą Vegemite, regionalnym przysmakiem Australijczyków, który u większości pozostałych mieszkańców Ziemi wywołuje nudności. Tak jak do wszystkiego w życiu, podeszli do choroby z optymizmem i poczuciem humoru. Wyzdrowieli, a Ameryka odetchnęła z ulgą. To był happy end w amerykańskim stylu, który w tych trudnych czasach dawał wszystkim nadzieję.  Tom Hanks: „Znałem ją długo przed pierwszym spotkaniem” Po raz pierwszy spotkali się na planie serialu komediowego „Bosom Buddies”. Tom miał na sobie różową sukienkę i cieliste szpilki. Łatwo sobie wyobrazić, że zrobił na Ricie piorunujące wrażenie.  Oboje mieli po 24 lata i w zasadzie czyste konto zawodowe. On tkwił w nieudanym małżeństwie, z dwójką dzieci (Elizabeth i Colin) i wieczną dziurą na koncie. Ona twierdziła, że nigdy się nie zakocha, ale na wszelki wypadek się zaręczyła. „Wszyscy to robili: zaręczali się, brali śluby, mieli dzieci. Nie chciałam być gorsza” – żartowała potem. Kto...

Czytaj dalej
Antonio Banderas w filmie Almodovara
mat. prasowe

„Już nie jestem Banderasem silnym, seksownym, walczącym” 

W „Bólu i blasku” cierpi na wypalenie i depresję. A w życiu?
Marta Strzelecka
28.08.2019

Przez lata oczekiwano, że będę konkretnym typem mężczyzny: silnym, seksownym, walczącym. Spełniałem te oczekiwania. Ale nie jestem już Banderasem z  powłóczystym spojrzeniem i szablą w dłoni”, mówi Antonio Banderas, którego wielką zmianę możecie oglądać w „Bólu i blasku” Almodóvara. Za rolę w tym doskonałym filmie został nagrodzony na festiwalu w Cannes. Antonio ma 59 lat, siwe włosy, pogodne oczy, sylwetkę wysportowanego 40-latka. Mieszka w hrabstwie Surrey, kilkadziesiąt kilometrów od Londynu, w  dużym jasnym domu. Mówi pięknym angielskim, spokojnym, cichym głosem. Pisze scenariusze, przesiaduje w domowej bibliotece; rozmawiając z nim, usłyszysz anegdoty z historii kina, teatru, hiszpańskiej kultury. Wychował się w  Maladze, niedaleko posiadłości Picassa, zaczynał w niszowych, ambitnych, niezależnych filmach Pedra Almodóvara. Prawdopodobnie pamiętacie go wciąż jako Desperado albo Zorro. Ale to nie ten Antonio Banderas, który odebrał nagrodę za najlepszą rolę męską na ostatnim festiwalu w Cannes. „Czuję się jak zupełnie nowy człowiek”.  Antonio Banderas przeszedł atak serca Atak serca, który Banderas przeszedł dwa lata temu, na szczęście okazał się łagodny, ale wymagał operacji, pobytu w szpitalu, zmiany stylu życia. „Są jednak ważniejsze sprawy od tego, że przestałem palić, zacząłem regularnie ćwiczyć, dbam o dietę. Zmieniło się coś we mnie. Kiedy wychodziłem ze szpitala, pielęgniarka powiedziała: »Teraz przez jakiś czas będziesz smutny. Poczujesz, jakby świat zacieśniał się wokół ciebie. To minie, ale musisz przez to przejść«”. Tłumaczyła mu, że to naturalna, medycznie opisana sytuacja – lęk po zawale spowodowany jest przeżyciem nagłego deficytu tlenu, doświadczeniem bólu,...

Czytaj dalej
mat.prasowe

Najlepsze filmy z lat 80. i 90. na Netfliksie – zobacz złotą dziesiątkę filmów, które przeniosą cię w przeszłość
 

Netflix zabiera nas na wycieczkę w przeszłość do lat 90. Nie zabraknie dramatu, kina gangsterskiego i romantycznej opowieści.  
Sylwia Arlak
24.07.2020

Lata 90. były łaskawe dla kina. To wtedy powstały najlepsze komedie romantyczne („Mój chłopak się żeni”, „Masz wiadomość”) i rozwijało się kino gangsterskie („Chłopcy z ferajny”, „Ojciec chrzestny”, „Taksówkarz”). Startowały i rozkwitały kariery Julii Roberts, Edwarda Nortona, Brada Pitta, Richarda Gere’a — aktorów, których cenimy do dziś. Oto 10 filmów z lat 80. i 90., które znajdziecie na Netfliksie. „Dirty Dancing” W latach 90. niemal wszystkie nastolatki zazdrościły Jennifer Grey, która mogła schować się w ramionach Patricka Swayze. „Dirty Dancing” to klasyk, który być może pokrył się już patyną lat, ale na pewno nadal ogląda się go z przyjemnością. Do dzisiaj porusza nas ukazana w filmie pierwsza miłość i pasja do tańca. Wspaniała muzyka (utwór „I've Had The Time of My Life” otrzymał wówczas Oscara i Złoty Glob) i rzadko spotykana chemia pomiędzy bohaterami. Akcja zaczyna się, gdy 16-letnia Frances poznaje na wakacjach przystojnego instruktora tańca, Johnny’ego i jego partnerkę w tańcu, Penny.  Dzięki nim opuszcza złotą klatkę, w  której do tej pory żyła. Kiedy Penny zachodzi w nieplanowaną ciążę i decyduje się na aborcję, Frances będzie musiała ją zastąpić podczas występu – przechodzi przyśpieszony kurs tańca i… dorosłego życia. „Dirty dancing” powstał w 1988 r., ale w Polsce największe triumfy przeżywał w kolejnej dekadzie, kiedy rozkwitły wypożyczalnie kaset wideo – film był jednym z najczęściej wypożyczanych!   „Forrest Gump” „Życie jest jak pudełko czekoladek” – ktoś, kto wychował się w latach 90. zawsze i o każdej porze bezbłędnie rozpozna te słowa...

Czytaj dalej