Filmoterapia dla zakochanych, czyli 5 najlepszych scen filmowych na złamane serce
Baby (Jennifer Grey) i Johnny (Patrick Swayze). Fot. East News

Filmoterapia dla zakochanych, czyli 5 najlepszych scen filmowych na złamane serce

Rozbawią was, wzruszą, pocieszą, a nawet nadadzą sens rozstaniu – oto kultowe sceny z filmów i seriali, które poprawią wam nastrój w emocjonalnym kryzysie
Magdalena Żakowska
23.09.2020

Oglądałyście już serial dokumentalny „Filmy naszej młodości” na Netfliksie? Jeden z odcinków poświęcony jest „Dirty Dancing”. Jeśli jakimś cudem nie widziałyście, przypomnijmy: w 1983 roku nakręcono film, którego akcja rozgrywa się w 1963 roku, o dziewczynie, która podczas letnich wakacji znalazła miłość, odwagę i… rytm. To lato zmieniło życie wszystkich, ale przede wszystkim nas, dziewczyn, które tak, jak Baby czekały na swój pierwszy wakacyjny romans. A przy okazji, powtarzając w nieskończoność fragmenty „Dirty Dancing” z taśmy VHS, uczyły się tanecznych kroków od Johnny'ego i Baby. 

Jak dobrze się znają: Małgorzata Foremniak i jej córka, Ola Jędruszczak?

Lekarstwo na miłość

Ten odcinek „Filmów naszej młodości” przypomniał nam, że są takie filmy, a  raczej sceny filmowe w historii kina, które działają jak najlepsza terapia. Wystarczy kilka minut, aby wyjść z doła, uśmiechnąć się do siebie z przeszłości i do siebie dzisiaj. Dlatego zaczynamy serię „Terapia kinem”, w której przypomnimy wam te ukochane, najzabawniejsze, sentymentalne i podnoszące na duchu sceny. Jest ich tak wiele, że zdecydowałyśmy się podzielić je tematycznie. Na początek lekarstwo na złamane serce, kryzys w związku i samotność. Dobrze jest wiedzieć, że nie jesteśmy w tym same!

1. „Dirty Dancing” – „Nobody puts Baby in the corner”  

Pamiętacie, jak Johnny wyciąga podczas przyjęcia na scenę Baby wbrew jej rodzicom? I wypowiada słynne zdanie „Nobody puts Baby in the corner” (Nikt nie będzie zapędzał Baby do kąta), a potem tańczą finałową piosenkę, „Time of my Life”? No właśnie… Dziś ta scena może wydawać się kiczowata i infantylna, ale w gruncie rzeczy jest przecież piękna – spróbujcie się nie uśmiechnąć. Mówi o tym, że nie można dać się wpędzić w kąt, że trzeba podążać za marzeniami i sięgać po to, do czego bije nam serce. Nawet jeśli to tylko wakacyjny romans i kilka tanecznych kroków.

2. „Seks w wielkim mieście”, sezon 2, odcinek 18 – Tacy biliśmy

„Nie mogę uwierzyć, że mój były chłopak ma w tej chwili tuż za rogiem przyjęcie zaręczynowe” – mówi Carrie i żadna z jej trzech przyjaciółek nie ma wątpliwości, że ma złamane serce. A potem zaczynają rozmawiać o filmie „Tacy byliśmy” z Robertem Redfordem i Barbrą Streisand – kochali się nieprzytomnie, ale on na koniec wybrał inną, mniej szaloną, bardziej zwyczajną, „łatwą w obsłudze”.

Chociaż to 18. odcinek drugiego sezonu „Seksu w wielkim mieście”, ta scena przeszła do historii. Znowu, tak jak w przypadku „Dirty Dancing”, jest trochę kiczowato i „po bandzie” (patrz: wierzgająca klacz), ale co tam – takie byłyśmy! Carrie ostatecznie trafia na przyjęcie zaręczynowe Mr Biga i zadaje mu wprost pytanie: dlaczego nie ja? Mogłoby się wydawać, że to sytuacja upokarzająca, ale Carrie wychodzi z niej zwycięsko. Bo taka dziewczyna, jak ona (ty, my, wy) zasługuje na faceta, który potrafi docenić jej wyjątkowość.

3. „Tamte dni, tamte noce” – rozmowa z ojcem 

To scena, na której uśmiechamy się przez łzy. Przepiękna, mądra, głęboka rozmowa ojca z synem – o miłości, o odwadze kosztowania w życiu wszystkiego, do czego bije nam serce, o bólu rozstania i o tym, że mimo bólu trzeba cieszyć się tym, że spotkało nas w życiu coś pięknego, ulotnego, niepowtarzalnego. Bo każdy kolejny związek jest inny od poprzedniego.

4. „Zakochany bez pamięci” – scena finałowa 

Rozstanie czy odrzucenie przez ukochaną osobę to ból, z którym ciężko jest się mierzyć. A gdyby tak można było się go pozbyć i przy okazji wymazać wszystkie wspomnienia związane z byłym partnerem? Bohater „Zakochanego bez pamięci” odkrywa, że jego była dziewczyna poddała się pionierskiemu zabiegowi wymazania go z pamięci. Postanawia zrobić to samo, ale w trakcie operacji uświadamia sobie, że wciąż ją kocha. I że bez względu na wszystko są sobie po prostu przeznaczeni. Finałowa scena jest właśnie o tym – że nawet jeśli czasem jest ciężko i pod górę, to prawdziwa miłość warta jest tego, żeby o nią walczyć do końca. „OK? OK”.

5. „Karmel” – depilacja z miłości

Kultowa scena z „Karmelu” Nadine Labaki, która przypomni wam o tym, że mężczyźni w kwestii uczuć często są jak dzieci, ale czasem potrafią nas tym wzruszyć do granic. Jak ten nieszczęśnik, który z miłości zdecydował się na depilację brwi i wąsów.

A wy, macie swoje ulubione sceny na terapeutyczne?

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Mat.prasowe

 Najlepsze filmy na końcówkę lata: „Pół żartem, pół serio”, „Rzymskie wakacje”, „Dobry rok”

„Rzymskie wakacje” to opowieść o wolności, „Królowie lata” o poszukiwaniu, a „Dobry rok” o nowych początkach. Te filmy to kwintesencja lata.
Sylwia Arlak
21.08.2020

Filmy, które umilą wam ostatnie dni lata, kojarzą się z wakacyjną beztroską i letnimi przygodami. Są pełne nadziei, gorących uczuć i pozytywnej energii. Możemy znać je na pamięć, a i tak się nie nudzą. Oto one: „Rzymskie wakacje” Audrey Hepburn, Gregory Peck i „Rzymskie wakacje” to punkt obowiązkowy na tej liście. Ciepła i zabawna historia księżniczki Anny (Hepburn), która podróżując po Europie, spotyka dziennikarza, Joe (Peck) dostała w 1954 roku aż trzy Oscary (dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej, za najlepsze kostiumy i najlepsze materiały do scenariusza). Księżniczka żyje wśród sztabu doradców, lokajów i guwernantek, a tu, w Rzymie ucieka służbie i zaznaje normalności. Przechadzając się po uliczkach Wiecznego Miasta, pierwszy raz w życiu czuje się wolna i… zakochana.   „Królowie lata” Bohaterowie filmu Jordana Vogt-Robertsa „Królowie lata”, Joe Patrick i Biaggio skończyli 15 lat. Czują, że to właściwy moment, by uciec spod skrzydeł rodziców i zacząć żyć tak, jak chcą. Kiedy przychodzi lato, uciekają do lasu i zamieszkują w wybudowanym przez nich samych domku. Czują, że mają wszystko do czasu, gdy w ich leśnym domu pojawia się Kelly. Pomiędzy zakochanymi w niej Joe i Patrickiem rodzi się rywalizacja. Przyjaźń całej trójki zostaje wystawiona na próbę. To mądra, życiowa opowieść o tym, jak wygląda dorastanie. I o tym, co wszyscy musimy utracić.   „Pół żartem, pół serio” Wakacyjny klimat odnajdziemy też w komedii Billy’ego Wildera. Mamy tu uciekających przed gangsterami bezrobotnych muzyków Jerry’ego (Tony Curtis) i Joe’ego (Jack Lemmon), którzy przebierają się za kobiety i dołączają do damskiego zespołu jazzowego. Pechowo dla...

Czytaj dalej
Śniadanie u Tiffany’ego/ Kadr z filmu
Śniadanie u Tiffany’ego/ Kadr z filmu

Klasyki, które każdy musi obejrzeć, choć raz! Te 5 filmów nigdy nam się nie znudzi

Co miesiąc nowości na Netfliksie i HBO zaspokajają nasze apetyty na premiery z ostatnich lat. Ale jeśli chcielibyście zafundować sobie powrót do przeszłości – mamy dla was klasyki, które są dobre na wszystko.
Sylwia Arlak
15.05.2020

Lubicie to, co znacie? Mamy podobnie, dlatego polecamy klasyczne filmy, które nigdy nam się nie znudzą. Zawsze bawią albo wzruszają tak, jak za pierwszym razem. Sprawdźcie pięć tytułów, bez których nie wyobrażamy sobie wielkiego kina. 1. „Śniadanie u Tiffany’ego”, HBO „Śniadanie u Tiffany’ego”, film w reżyserii Blake’a Edwardsa z 1961 r. uczynił z Audrey Hepburn gwiazdę światowego formatu. Za rolę Holly Golightly otrzymała nawet nominację do Oscara. No bo jak nie uwielbiać granej przez nią bohaterki? Holly jest nie tylko piękna, ale też nieustraszona. Ma przy tym w sobie tyle wdzięku i uroku, że nie sposób jej nie kibicować. Hepburn wiele dała od siebie postaci stworzonej pierwotnie przez Trumana Capote’a w opowiadaniu z 1958 roku.  A sam film o początkującym pisarzu, Paulu (w tej roli George Peppard) i jego ekscentrycznej sąsiadce Holly, która żyje na koszt bogatych adoratorów to prawdziwe arcydzieło. 2. „Forrest Gump”, HBO Niezależnie od tego czy czytaliście powieść Winstona Grooma „Forrest Gump”, czy nie, musicie obejrzeć film w reżyserii Roberta Zemeckisa z 1994 r. A jeśli seans obrazu macie już za sobą (zakładamy, że tak właśnie jest), na pewno jeszcze nie raz będziecie do niego wracać. Tom Hanks wciela się tu w rolę mężczyzny, który, choć nie grzeszy inteligencją, nie da się nie lubić. Ostatecznie staje się miliardem i bohaterem wojny w Wietnamie. Tymczasem jego jedynym życiowym marzeniem jest to, aby zdobyć serce swojej ukochanej z dzieciństwa. Cudowna, ciepła opowieść o tym, że nie ma rzeczy niemożliwych, otrzymała aż sześć nagród Akademii Filmowej. W tym tę najważniejszą – za najlepszy film. 3. „American Beauty”, HBO Kiedy zachwycaliśmy się rolą Kevina Spacey’ego w „American...

Czytaj dalej
mat.prasowe

Najlepsze filmy z lat 80. i 90. na Netfliksie – zobacz złotą dziesiątkę filmów, które przeniosą cię w przeszłość
 

Netflix zabiera nas na wycieczkę w przeszłość do lat 90. Nie zabraknie dramatu, kina gangsterskiego i romantycznej opowieści.  
Sylwia Arlak
24.07.2020

Lata 90. były łaskawe dla kina. To wtedy powstały najlepsze komedie romantyczne („Mój chłopak się żeni”, „Masz wiadomość”) i rozwijało się kino gangsterskie („Chłopcy z ferajny”, „Ojciec chrzestny”, „Taksówkarz”). Startowały i rozkwitały kariery Julii Roberts, Edwarda Nortona, Brada Pitta, Richarda Gere’a — aktorów, których cenimy do dziś. Oto 10 filmów z lat 80. i 90., które znajdziecie na Netfliksie. „Dirty Dancing” W latach 90. niemal wszystkie nastolatki zazdrościły Jennifer Grey, która mogła schować się w ramionach Patricka Swayze. „Dirty Dancing” to klasyk, który być może pokrył się już patyną lat, ale na pewno nadal ogląda się go z przyjemnością. Do dzisiaj porusza nas ukazana w filmie pierwsza miłość i pasja do tańca. Wspaniała muzyka (utwór „I've Had The Time of My Life” otrzymał wówczas Oscara i Złoty Glob) i rzadko spotykana chemia pomiędzy bohaterami. Akcja zaczyna się, gdy 16-letnia Frances poznaje na wakacjach przystojnego instruktora tańca, Johnny’ego i jego partnerkę w tańcu, Penny.  Dzięki nim opuszcza złotą klatkę, w  której do tej pory żyła. Kiedy Penny zachodzi w nieplanowaną ciążę i decyduje się na aborcję, Frances będzie musiała ją zastąpić podczas występu – przechodzi przyśpieszony kurs tańca i… dorosłego życia. „Dirty dancing” powstał w 1988 r., ale w Polsce największe triumfy przeżywał w kolejnej dekadzie, kiedy rozkwitły wypożyczalnie kaset wideo – film był jednym z najczęściej wypożyczanych!   „Forrest Gump” „Życie jest jak pudełko czekoladek” – ktoś, kto wychował się w latach 90. zawsze i o każdej porze bezbłędnie rozpozna te słowa...

Czytaj dalej
Stephen King
mat. prasowe

Najlepsze horrory wszech czasów: filmy na podstawie powieści Stephena Kinga

Trudno wyobrazić dziś sobie kinematografię bez „Lśnienia” czy „Skazanych na Shawshank”. Co jeszcze zawdzięczamy Stephenowi Kingowi?
Sylwia Arlak
14.08.2020

Opowieść o pisarzu i jego psychopatycznej fance: „Misery” zdobyła Oscara. Przejmujące „Skazani na Shawshank” to do dzisiaj najpopularniejsza produkcja o życiu więziennym, a „Zielona mila” od czasu premiery zajmuje pierwsze miejsca w najważniejszych rankingach filmowych. Oto ekranizacje powieści Stephena Kinga, które przeszły do historii:   „Carrie” „Carrie” to ekranizacja pierwszej powieści Stephena Kinga. Produkcja Briana De Palma powstała w 1976 roku, w 2002 roku i 2013 roku premierę miały (dużo gorsze) remaki filmu. Poznajemy nastoletnią Carrie White (Sissy Spacek) i jej matkę, fanatyczkę religijną (Pieper Laurie; obie panie za swoje role otrzymały nominacje do Oscara). Pewnego dnia nieśmiała i prześladowana przez rówieśników nastolatka odkrywa w sobie paranormalne zdolności. Postanawia zemścić się na wszystkich, którzy zrobili jej krzywdę. Horror z elementami sensacji, fantastyki, ze wciągającym wątkiem psychologicznym nie zestarzał się do dziś – tak samo jak problem prześladowania w szkole.   „Misery” „Misery” to jedyny film na podstawie powieści Stephena Kinga, który zdobył Oscara (filmowa statuetka powędrowała też do „najlepszej aktorki” Kathy Bates). To historia psychofanki Annie Wilkes, która zajmuje się poszkodowanym w wypadku znanym pisarzem Paulem Sheldonem (James Caan). Annie nie zamierza wypuścić Paula, nawet kiedy ten zaczyna dochodzić do zdrowia. Zmusza go do kontynuowania opowiadań o losach Misery Chastain. Paul bezskutecznie próbuje uciec od niebezpiecznej bohaterki. Bates była w tej roli tak wiarygodna, że zajęła 5. miejsce w plebiscycie ogłoszonym na stronie only-movies.com na czarny charakter wszech czasów.   „Skazani na Shawshank”,...

Czytaj dalej