Sophia Loren dorastała w biedzie, siedziała w areszcie i oburzyła władze Watykanu. Czego jeszcze o niej nie wiecie?
East News

Sophia Loren dorastała w biedzie, siedziała w areszcie i oburzyła władze Watykanu. Czego jeszcze o niej nie wiecie?

Jej kariera trwa już 70 lat! Otrzymała Oscara za rolę w „Matce i córce”, a także kolejną, honorową statuetkę za całokształt twórczości. Sophia Loren fascynuje kolejne pokolenia.
Sylwia Arlak
14.09.2020

Sophia Loren grała u najlepszych i z najlepszymi – m.in. z Gregorym Peckiem i Marlonem Brando. Nagradzano ją w Cannes i na innych europejskich festiwalach. Zdobyła dwa Oscary i znajduje się na 21. miejscu listy największych aktorek wszech czasów Amerykańskiego Instytutu Filmowego. Oto, czego mogłyście nie wiedzieć o ikonie kina i stylu, Sophii Loren:

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

1. Była nieślubnym dzieckiem i dorastała w biedzie

Sophia Loren urodziła się 20 września 1934 roku, jako nieślubna córka Riccarda Scicolonego i Romildy Villani. Jej ojciec, inżynier budownictwa pochodził z bogatej rodziny, matka była niespełnioną aktorką. Cztery lata po Sophii, urodziła im się druga córka — Anna Maria. Para schodziła się i rozchodziła, choć nigdy nie zamieszkała razem, aż w końcu rozstała się na dobre. Choć dwójka nieślubnych dzieci w katolickich Włoszech oznaczała skandal, Scicolone wziął ślub z inną kobietą, z którą także miał potem dwójkę dzieci. O córkach z poprzedniego związku bardzo szybko zapomniał.

Sophia wychowywała się w slumsach pod Neapolem w małej nadmorskiej miejscowości Pozzuoli. Mieszkała w mieszkaniu babci z wieloma krewnymi. Brakowało miejsca, Sophia dzieliła łóżko z trzema innymi członkami rodziny, i pieniędzy. Matka przyszłej aktorki żebrała na ulicach o jedzenia. W szkole Sophię przezywano „wykałaczką” (była tak chuda) i śmiano się, że jest nieślubnym dzieckiem.

2. Do dzisiaj ma bliznę po odłamku bomby

W czasie wojny, port w Pozuolii był częstym celem alianckich bombardowań. Podczas jednego z nalotów, kiedy Sophia uciekała do schronu, jeden z odłamków po wybuchu skaleczył ją w podbródek. Bliznę ma do dzisiaj. Co ciekawe, lata później jej siostra wyszła za pianistę jazzowego Romano, syna Benito Mussoliniego. Sophia nigdy nie zaakceptowała jej decyzji.

3. Wygrała konkurs piękności

Kiedy Sophia miała 14 lat, mama zgłosiła ją do konkursu piękności „Królowej morza i jej dwunastu księżniczek”. Dziewczynka miała na sobie sukienkę, którą jej babcia uszyła z różowych zasłon w salonie. Pomimo skromnego wyglądu została wybrana jako jedna z 12 księżniczek. Wygrała 35 dolarów i bilet do Rzymu.

4. Mało spektakularny debiut filmowy

W swoim debiucie filmowym w USA „Quo vadis”, Loren nie wypowiedziała ani jednej kwestii. Nie była nawet wymieniona w napisach końcowych. Z kolei w filmie „Duma i namiętność”, gdzie zagrała u boku Franka Sinatry i Cary’ego Granta, uczyła się swoich wersów ze ściągawki, na której angielskie słowa zapisano fonetycznie.

5. Odrzuciła jednego z amantów w Hollywood

30 lat starszy Cary Grant zakochał się w Loren bez pamięci. Obsypywał ją komplementami, kupował kwiaty, zamawiał kolacje dla dwojga i pomagał w nauce angielskiego. Fascynował ją, ale kiedy uklęknął i oświadczył się, powiedziała „nie”. „Cary należał do innego świata w Ameryce. Czułam, że ja do niego nigdy nie będę pasować” — tłumaczyła wiele lat później w wywiadzie dla „The Telegraph”. To podczas sceny ich ślubu z „Dumy i namiętności”, Loren po raz pierwszy i ostatni w życiu założyła białą suknię ślubną.

6. Oburzyła władze Watykanu

Ale to nie oznacza, że nie wyszła za mąż. Po raz pierwszy spotkała swojego przyszłego męża, Carla Pontiego, gdy miała 16 lat. 38-latek sędziował podczas kolejnego konkursu piękności, w którym brała udział. Carlo Ponti był uznanym producentem filmowym, mężem – i ojcem dwójki dzieci.

To dzięki niemu Sophia Loren zaczęła statystować w filmach – i zmieniła nazwisko. W gabinecie Pontiego wisiał plakat znanej aktorki Marty Toren. Ponti, szukając dla Sophii bardziej światowego nazwiska, zmienił jedną literę – na Loren. 

Spotykali się w sekrecie, a potem przez trzy lata byli zaręczeni. Pobrali się w Meksyku w 1957 roku, przez pośredników. Reprezentowało ich dwóch prawników, którzy podpisali dokumenty. Nie mogli wziąć ślubu w tradycyjny sposób. Ponti wciąż był żonaty (nie mógł się rozwieść przez restrykcyjne, katolickie włoskie prawo i prawo Watykanu).

Po meksykańskim ślubie Watykan poprzez gazetę „L'Osservatore Romano” nazwał  Pontiego i Loren, już wtedy coraz bardziej znaną, publicznymi grzesznikami i ogłosił, że para nie może przystępować do spowiedzi i komunii.  

Dodatkowo w 1962 roku włoski sąd chciał skazać Pontiego za bigamię (za co groziło nawet 5 lat więzienia), a Loren za pozostawanie w związku jako konkubina. Musieli unieważnić małżeństwo i wyjechać z kraju, gdzie (za zgodą prezydenta Georgesa Pompidou) zostali obywatelami Francji. Tam Ponti rozwiódł się z pierwszą żoną i poślubił Loren, z którą żył aż do swojej śmierci w 2007 roku. Para doczekała się dwójki dzieci.

Czytaj też: Od „Nagiego instynktu” po „Lolitę”. 10 filmów ocenzurowanych z powodu seksu

7. Siedziała 17 dni w więzieniu

W 1982 roku Loren wpadła w kolejne kłopoty. Tym razem postawiono jej zarzut unikania płacenia podatków. Skazano ją na 30 dni więzienia, ale odbyła 17 dni kary. Nigdy nie przyznała się do winy, a po latach dowiodła w sądzie, że miała rację. Jej męża oskarżono nie tylko o unikanie płacenia podatków, ale także o niewłaściwe wykorzystanie rządowych dotacji i nielegalny wywóz dzieł sztuki poza Włochy. Skazano go na cztery lata pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 24 mln dol. Dopiero osiem lat później oczyszczono go z zarzutów.

8. Prawie umarła od oparów gazu

Podczas kręcenia filmu „Legenda zaginionego miasta”, Loren zatrzymała się w małym hotelu z kuchenką gazową. Pewnej nocy wstała z łóżka z silnym bólem głowy i poczuła, że zaraz zemdleje. Udało jej się doczołgać do drzwi pokoju, ale zemdlała. Na szczęście kolega z planu, Rossano Brazzi był akurat na korytarzu i udzielił aktorce pomocy.

9. Świetnie gotuje

Loren jest nie tylko świetną modelką i aktorką, ale też utalentowaną szefową kuchni. Napisała trzy książki kucharskie z przepisami zawierającymi jej ulubione dania kuchni włoskiej. W 2003 roku zdobyła nagrodę Grammy za „najlepszy czytany album” „Piotra i wilka” Sergiusza Prokofiewa. Nagrała go wraz z Billem Clintonem i Michaiłem Gorbaczowem. W jednym z wywiadów przyznała też, że prowadzi osobisty dziennik, który pali pod koniec każdego roku.

10. Jest prawdziwą gwiazdą… reklam

Aktorka była twarzą wielu kampanii reklamowych. Promowała włoską szynkę, włoskiego operatora telefonii komórkowej, futra, perfumy sygnowane jej nazwiskiem, mydło Lux i… polskie makarony Malma.

11. Torowała Włoszkom szlaki w Hollywood

Za rolę w filmie włoskiego reżysera Vittotio De Silka „Matki i córki” otrzymała Oscara, jako druga Włoszka i pierwsza w historii aktorka za rolę w filmie nieanglojęzycznym. Ma lęk przed występowaniem na scenie, dlatego widzowie nigdy nie zobaczyli jej na deskach teatru.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
East News

Sophia Loren i Carlo Ponti – ich miłość potępił Watykan, jego za bigamię ścigał sąd. Byli razem 40 lat

Ich związek bulwersował, nikt nie wierzył, że im się uda. Wbrew temu ich miłość trwała 40 lat. Po śmierci Carla Pontiego, Sophia Loren powiedziała: „Nigdy nikogo nie pokocham tak, jak kochałam jego”.
Sylwia Arlak
16.09.2020

Sophia Loren bała się, że powtórzy los swojej matki – Romilda Villani też była piękną, aspirującą aktorką, która wpadła w oko bogatemu mężczyźnie z dobrej, włoskiej rodziny. Ale chociaż urodziła mu dwójkę dzieci, nigdy nie wziął z nią ślubu. Gdy znalazł sobie nową kobietę, zapomniał o niej i swoich córkach. Romilda, pozbawiona środków do życia, żebrała na ulicach, żeby wykarmić córki. Przez lata żyły w ubóstwie. Sophia Loren nigdy nie wybaczyła tego swojemu biologicznemu ojcu. Ale Carlo Ponti, choć żonaty i z dwójką dzieci, w oczach Sophii był ideałem. „Przy nim czułam się stabilnie w świecie, który był niepewny i wydawał się wciąż wirować” — mówiła lata później w jednym z wywiadów. To on zrobił z Loren międzynarodową gwiazdę Poznali się podczas konkursu piękności. 16-letnia Sophia była jedną z kandydatek, włoski reżyser i producent filmowy 37-letni Carlo Ponti, sędzią. Tuż po konkursie, zaprosił ją na spacer. Zaproponował, by następnego dnia spotkali się w jego biurze, gdzie będą mogli na spokojnie porozmawiać. Od kiedy tylko ją ujrzał, wiedział, że dziewczyna z taką urodą i charyzmą na pewno znajdzie miejsce branży. Sophia natychmiast się zgodziła. Starszy mężczyzna imponował jej wiedzą i doświadczeniem. Chciała go lepiej poznać, choć dobrze wiedziała, że jest żonaty z piękną prawniczką Giulianą Fiastri, z którą ma  dziecko. Ponti chciał uczynić z młodej dziewczyny międzynarodową gwiazdę. „On razu wiedziałem, że jest kimś niezwykłym. Bił od niej niezwykły blask” — przyznał lata później. To dzięki niemu Sophia zaczęła statystować w filmach i zmieniła nazwisko na bardziej światowe. W gabinecie uznanego producenta wisiał plakat znanej aktorki...

Czytaj dalej
catherine deneuve
East News

Catherine Deneuve: „Zawsze mówiłam to, co myślę”. Wyklęto ją, gdy przyznała, że miała aborcję

Catherine Deneuve w latach 70. była na ustach wszystkich, gdy publicznie oświadczyła, że dokonała aborcji. Podobnie jak wiele lat później, gdy skrytykowała niektóre z założeń ruchu #MeToo.
Sylwia Arlak
30.10.2020

Jedni nazywali Catherine Deneuve feministką, inni „czarownicą” albo jeszcze dostatniej — dziwką. Dla jednych była rewolucjonistką, a dla innych zdrajczynią narodu. W 1972 roku Catherine Deneuve, wraz z innymi Francuzkami podpisała się pod słynnym „Manifestem 343”. Nie tylko pokazała swoje wsparcie dla złagodzenia ustawy antyaborcyjnej, ale sama oświadczyła, że dokonała zabiegu. „Aborcja jest nielegalna i wiele zabiegów przeprowadza się w warunkach niebezpiecznych dla zdrowia. Na temat tych milionów kobiet panuje zmowa milczenia. Oświadczam, że poddałam się aborcji – pisała. – Żądam prawa do niej […] Nie uważam tego za akt odwagi, dla mnie to kwestia uczciwości. Każdy powinien mieć prawo do swobodnego kierowania swoim życiem” — podkreślała. W tamtym czasie we Francji aborcję karano więzieniem. Manifest, którego tekst napisała pionierka feminizmu Simone de Beauvoir, zaczynał się od słów:  Każdego roku milion Francuzek poddaje się zabiegowi aborcji. Ryzykują zdrowie i życie, gdyż skazano je na dokonywanie aborcji w ukryciu, mimo iż sam zabieg przeprowadzony pod właściwą kontrolą lekarską należy do jednego z najprostszych. Francja milczy nad losem tych milionów kobiet. Oświadczam, że jestem jedną z nich. Oświadczam: Ja też usunęłam ciążę. Żądamy wolnego dostępu do środków antykoncepcyjnych. Żądamy prawa do aborcji. Manifest podpisało 343 znanych kobiet Francji. Konserwatyści ochrzcili ich wyznanie manifestem 343 suk lub nawet manifestem 343 dziwek.  Catherine Deneuve: 130 filmach u 60 reżyserów Catherine Deneuve zawsze była odważna. Chociaż jej rodzice byli aktorami, nie marzyła o błyskach fleszy. Na udział w jednym z castingów namówiła ją starsza siostra. Szybko okazało się, że jest stworzona do...

Czytaj dalej
Sharon Stone i Michael Douglas w „Nagim instynkcie” / East News

Od „Nagiego instynktu” po „Lolitę”. 10 filmów ocenzurowanych z powodu seksu

Dlaczego „Nagi instynkt” wzbudził takie protesty? Nie, wcale nie chodziło o to, w jaki sposób Sharon Stone zakłada nogę na nogę, ale o coś zupełnie innego… Oto 10 filmów, które miały kłopoty z cenzurą. Za wyświetlanie niektórych można było trafić do więzienia.
Anna Zaleska
31.07.2020

Chociaż podobno żyjemy w czasach, kiedy wolno pokazać wszystko, a polskie „365 dni”, uznawane przez wielu krytyków za zwykłe porno, święci międzynarodowe triumfy na Netfliksie, cenzura nadal ma się dobrze (i  kto wie, może to nie jest złe?). Zobaczcie 10 wielkich filmów światowego kina, w których „momenty były” – ale niejednokrotnie zostały wycięte.  Nagi instynkt (USA 1992, reż. Paul Verhoeven) Przeciwko filmowi z Sharon Stone protestowali i konserwatyści, i liberałowie. Aktywiści gejowscy już na etapie zdjęć obrzucali plan filmowy torebkami z farbą, dmuchali w gwizdki i namawiali przejeżdżających obok kierowców do naciskania klaksonów. Uważali, że postać lesbijki morderczyni będzie pożywką dla homofobii i nastrojów antygejowskich. W jednej z gazet w San Francisco wykupili nawet całostronnicową reklamę nawołującą, by nie iść na „Nagi instynkt” do kina, z tekstem: „Hollywood konsekwentnie przedstawia nas jako ofiary lub psychopatów. Nie wydawaj swoich pieniędzy, żeby oglądać popisy homofobii i mizoginizmu”.    Organizacje konserwatywne protestowały natomiast, twierdząc, że film podkopuje tradycyjne amerykańskie wartości. Groziło mu przyznanie kategorii NC-17 (zakaz wstępu dla każdego, kto nie ukończył 17 lat), co oznaczałoby o wiele niższe wpływy do budżetu. Ostatecznie zmontowano mniej drastyczną wersję „Nagiego instynktu”, która dostała od komisji kwalifikacyjnej kategorię R (film mogą oglądać nastolatki w towarzystwie osoby dorosłej i może być bez ograniczeń reklamowany w prasie). Ale pewien kardynał wystosował po jego premierze apel, by stworzyć dla filmu i telewizji nowy kodeks moralny, zakazujący nagości, lubieżnych uścisków, brzydkich wyrazów i bluźnierstw. I Bóg stworzył kobietę...

Czytaj dalej
Adam Pawlikowski i Teresa Tuszyńska
Adam Pawlikowski i Teresa Tuszyńska. Fot. Archiwum Filmu/Forum, Roman Sumik/Archiwum Filmu/Forum

Adam Pawlikowski i Teresa Tuszyńska: Książę i Tetetka, czyli najsmutniejsza historia miłosna PRL-u

Oboje w latach 50. szturmem zdobyli kino. Ona alkoholiczka, on cyklofrenik. Ta miłość musiała się bardzo źle skończyć.
Magdalena Żakowska
03.12.2020

„Pojawiła się w moim życiu niczym płonący meteor” – pisał o niej reżyser Kazimierz Kutz i to jest bardzo dobre porównanie, bo Teresa Tuszyńska była płonącym meteorem. Urodziła się na początku wojny, a po powstaniu warszawskim wraz z matką i starszym bratem odbyła dramatyczną podróż do Oświęcimia – w ostatniej chwili, tuż przed stacją końcową, udało im się uciec z pociągu. Po wojnie wrócili do dawnego mieszkania na Woli, a po kilku latach odnalazł się także ojciec Teresy Tuszyńskiej, zesłany do obozu pracy w Niemczech. Ojciec wraz z bratem otworzyli zakład masarski i dobrze im szło. Tuszyńska nie potrafiła się tak łatwo odnaleźć w nowej rzeczywistości. Była na tyle trudnym dzieckiem, że rodzice zdecydowali się wysłać ją do szkoły z internatem prowadzonej przez siostry zakonne. Ale one też z nią długo nie wytrzymały i odesłały z powrotem do domu. Już zawsze będzie sprawiała wszystkim trudności. Dziewczyna z ekranu W szkole miała opinię zdolnej, ale krnąbrnej uczennicy. Zresztą, dużo bardziej od nauki interesowała ją moda, muzyka i imprezowanie. Już jako czternastolatka w towarzystwie dużych starszych kolegów chodziła na potańcówki do modnego wśród artystów klubu Stodoła. Bywali tam Roman Polański, Janusz Morgenstern, Krzysztof Komeda, Agnieszka Osiecka, a także fotografowie łowiący dziewczyny na okładki kolorowych magazynów. Tym sposobem wylądowała na okładce „Kobiety i Życia”. A była tak piękna, że raz ją widząc, nie sposób już było o niej zapomnieć.  Kiedy magazyn „Film” ogłosił konkurs „Piękne dziewczyny na ekrany” Teresa Tuszyńska miała 16 lat i właśnie ostatecznie wyrzucono ją ze szkoły. Nie spełniała więc dwóch podstawowych kryteriów konkursu: nie miała ukończonych 17 lat i średniego...

Czytaj dalej