Skolimowski, Szumowska, Skonieczny… Reżyserzy kręcą  14 filmów o epidemii
Kadr z filmu Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta. Materiały prasowe

Skolimowski, Szumowska, Skonieczny… Reżyserzy kręcą  14 filmów o epidemii

16 filmowców, 14 historii – HBO produkuje antologię o doświadczeniu izolacji. Premiera już za kilka tygodni!
Magdalena Żakowska
15.05.2020

Co to znaczy być twórcą w czasach niespotykanej od dawna epidemii, która sprawiła, że wszyscy musieliśmy pozostać w swoich domach? Zaproszeni do projektu HBO twórcy pracują nad swoimi filmami już od trzech tygodni, próbując na gorąco uchwycić wyjątkowość momentu, w jakim znalazła się ludzkość. W efekcie powstanie antologia 14 filmów, stworzonych w ramach artystycznego manifestu: filmy muszą dziać się tu i teraz, w czasie pandemii; nie mogą trwać dłużej niż 10 minut;  wszystkie muszą uwzględniać wprowadzone na czas pandemii restrykcje; artyści muszą przygotować filmy samodzielnie w czasie 4 tygodni, mając pełną dowolność w kwestii formy i gatunku.

„W domu” to projekt HBO, który jednocześnie produkowany jest w kilku krajach europejskich. W polskiej wersji zobaczymy filmy: Jacka Borcucha, Andrzeja Dragana, Krzysztofa Garbaczewskiego, Renaty Gąsiorowskiej, Magnusa von Horna, Pawła Łozińskiego, Jana P. Matuszyńskiego, Tomka Popakula, Jerzego Skolimowskiego, Krzysztofa Skoniecznego, Małgorzaty Szumowskiej we współpracy z Michałem Englertem, Mariusza Trelińskiego, Anny Zameckiej we współpracy z Sung Rae Cho oraz Xawerego Żuławskiego. Jakie mają pomysły? 

HBO W domy Jerzy Skolimowski
Kadr z filmu Jerzego Skolimowskiego. Materiały prasowe

Jerzy Skolimowski: Wirus zastał mnie na Sycylii, gdzie przygotowuję swój nowy film. Dzięki niemu zostałem świadkiem zarówno włoskiej tragedii, jak i włoskiego heroizmu. Ale też splendoru sycylijskiej wiosny. Czas się na chwilę zatrzymał, ale też czas zdaje się mieć tu inny wymiar. Moim filmem dziękuję Sycylii za jej szczodrą gościnność.

HBO W domu Renata Gąsiorowska
Kadr z filmu Renaty Gąsiorowskiej. Materiały prasowe

Renata Gąsiorowska: Mój film będzie o tym, jak jesteśmy jeszcze bardziej zamknięci w swoich bańkach, mimo że możemy komunikować się na odległość na tyle sposobów. O mojej relacji z mediami, które pochłaniam, a konkretnie z jednym kanałem na platformie streamingowej, który oglądam na okrągło i o tym, jak zmieniam się powoli w zwierzę domowe.

HBO W domu Magnus von Horn
Kadr z filmu Magnusa von Horna. Materiały prasowe

Magnus von Horn: Ten projekt to świetna okazja, żeby przyjrzeć się swoim własnym uczuciom podczas lockdownu, uczuciom, które, jak sądzę, podziela wielu z nas. Kiedy spędzamy tyle czasu sami i ze swoimi rodzinami, jesteśmy w stanie powiedzieć coś o wszystkich innych. W jakiś sposób izolacja może nas połączyć.

HBO W domu Paweł Łoziński
Kadr z filmu Pawła Łozińskiego. Materiały prasowe

Paweł Łoziński: Mam balkon, więc jestem. Jestem wśród ludzi. To dziś przywilej. Stoję na nim z kamerą i rozmawiam z przechodniami o życiu. Chcę się dowiedzieć, jak się czują w czasach zarazy?

HBO W domu Jan P. Matuszyński
Kadr z filmu Jana P. Matuszyńskiego. Materiały prasowe

Jan P. Matuszyński: Dla mnie to okazja do nakręcenia najbardziej chyba wsobnego filmu. Taki mamy czas, że można co najwyżej samemu ze sobą zobaczyć, co się ma w środku. Nie wiem, co z tego wyjdzie na zewnątrz. Zobaczymy.

HBO Europe W domu Krzysztof Skonieczny
Kadr z filmu Krzysztofa Skoniecznego. Materiały prasowe

Krzysztof Skonieczny: Sytuacja, w której obecnie się znajdujemy, kojarzy mi się z przebywaniem na pustyni. To dla mnie czas spotkania z samym sobą — filtrowania pamięci, przewijania kaset home video, rejestru autosejsmicznych drgań, gapienia się na samoloty i wróżenia ze smug kondensacyjnych. Stan zawieszenia w oczekiwaniu na mróz pustynnej burzy albo ciepły letni deszcz. Pustynia tworzy miraże i dekonstruuje iluzje. Ilekroć odbywam podróż do jej surowych krajobrazów, jest to przeżycie transgresywne i wzbogacające. Dziś pustynia wsypuje się do naszych domów, a rzeczywistość dostaje polidypsji.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Sanna Marin premier Finlandii
East News

Kobiety zwyciężają w walce z pandemią koronawirusa. Przykład? Sanna Marin

34-letnia Sanna Marin dwa miesiące po objęciu stanowiska premier Finlandii musiała zmierzyć się z epidemią koronawirusa. Idzie jej świetnie, podobnie jak innym kobietom u władzy!
Magdalena Żakowska
14.05.2020

Finlandia od lat bije nas na głowę pod względem równouprawnienia. Miała już prezydentkę, premierki i przewodniczące parlamentu. Teraz na czele jedenastu z osiemnastu ministerstw tego kraju stoją kobiety. Najważniejsze z nich, to oprócz 34-letniej premierki Sanny Marin, 32-letnia minister finansów Katri Kulmuni, 35-letnia minister spraw wewnętrznych Maria Ohisalo, 32-letnia minister edukacji Li Andersson i 56-letnia minister sprawiedliwości Anna-Maja Henriksson. W szowinistycznych komentarzach w internecie rząd Sanny Marin nazywany jest „rządem szminki”, co ma sugerować, że tworzą go polityczki, które urodą i wdziękiem próbują zakryć brak doświadczenia. Estoński premier nazwał Sannę Marin „niewykształconą kasjerką, która została premierem” tylko dlatego, że Marin zarabiała jako studentka na kasie w piekarni. Niedoświadczona? Nic podobnego. Wszystkie z wymienionych wyżej ministerek stały wcześniej na czele swoich partii, a Sanna Marin pełniła też funkcję ministra transportu. Zasłynęła z tego, że zrezygnowała z samochodu i przesiadła się do komunikacji miejskiej, żeby bliżej poznać jej wady i zalety. Teraz też zaskakuje. Jako pierwsza premier w historii Finlandii odmówiła przeprowadzki do Kesaranty, XIX-wiecznej willi, która od 1919 roku pełni funkcję rezydencji premiera. Zdecydowała się pozostać w swoim 100-metrowym mieszkaniu w oddalonym o dwie godziny jazdy od stolicy miasteczku Tampere, które dzieli z partnerem i trzyletnią córką Emmą. Fakt, że Sanna Marin ma nieślubne dziecko oraz to, że w dzieciństwie wychowywały ją dwie lesbijki (jej mama po rozstaniu z jej ojcem alkoholikiem związała się z drugą kobietą) nie stanowią jednak dla konserwatystów tak wielkiego problemu, jak jej młody wiek. „Na każdym stanowisku, które do tej pory sprawowałam kwestia mojego wieku...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Uprawiasz ogródek, masz większą szansę na szczęście! Tak mówią najnowsze badania

Ogrodnictwo uszczęśliwia, twierdzą naukowcy z Princeton Environmental Institute. Uprawa roślin, szczególnie tych jadalnych to świetny sposób na poprawę nastroju, ale i pomysł na to, jak przetrwać trudny okres.
Sylwia Arlak
14.05.2020

Brudne ręce i paznokcie, spocone czoło i smuga ziemi na twarzy – naukowcy  przekonują, że właśnie tak wygląda szczęście. Uprawa roślin – i to nie kwiatów, ale pomidorów, ogórków i innych warzyw! – to jedna z aktywności, które najskuteczniej koją nasze  skołatane serca. Badania, które potwierdzają wpływ ogrodnictwa na nasze poczucie szczęścia, zostały opublikowane w magazynie „Landscape and Urban Planning”. Wzięło w nich udział 370 uczestników, którzy określali, jakie emocje (pozytywne, np. radość, i negatywne, np. strach i ból) budzą w nich codzienne zajęcia.  Badania wykazały — i to żadna niespodzianka — że najwięcej szczęścia daje nam nasz czas wolny. Najlepiej czujemy się, gdy nie ciążą nad nami żadne obowiązki. Natomiast jeśli chodzi o ulubione sposoby spędzania czasu wolnego, to okazuje się, wśród pięciu najmilszych czynności znalazła się m.in. jazda na rowerze, spacery i zajmowanie się ogrodem. A konkretnie: uprawianie ogródków warzywnych i owocowych.   

Czytaj dalej
Hot16Challenge
YouTube

Artyści, jesteście wielcy! Wielkie dzięki za  #Hot16Challenge2 

Muzycy, aktorzy, youtuberzy, stand-uperzy świetnie bawią się, tworząc własne rymy, a przy tym wspierają służby walczące z koronawirusem. #Hot16Challenge2 to akcja, jakiej potrzebowaliśmy.
Sylwia Arlak
13.05.2020

Ponad 1 milion zł (!!!) zebrali artyści, którzy wzięli udział w akcji #Hot16Challenge2 (zbiórka organizowana jest za pomocą siepomaga.pl). Zainicjowana przez polskich raperów akcja, w której artyści składają śpiewające podziękowania lekarzom, pielęgniarkom i ratownikom medycznym, bije rekordy popularności i już dawno wyszła poza środowisko raperskie.  Które wykonania podobały nam się najbardziej? Wybór nie był prosty. W zestawieniu nie braliśmy jednak pod uwagi raperów (wyszłyśmy za założenia, że rapowa nawijka to dla nich chleb powszedni). Nie znajdziecie też w nim wykonań polityków, bo wolimy przemilczeć udział wielu z nich w tej szczytnej akcji.  1. Marian Lichtman „Popatrz, jak ten bicik wchodzi, japajapapaj…” Nominowany przez Łonę 73-letni ex-Trubadur zachwycił nie tylko wciąż wspaniałym głosem, lecz także niezwykłym poczuciem humoru. Po jego nagraniu baliśmy się, że nikt już nie odważy nagrać się swoich 16 linijek! „Dzięki, że o mnie pamiętacie. Wielkie podziękowania dla służby zdrowia, naszych bohaterów” – recytował artysta, a my dziękujemy mu za to, że wziął udział w akcji i zrobił to naprawdę, jak na mistrza przystało, po mistrzowsku.    2. Kayah: „Ktoś na górze (…) zapomniał o kulturze” Nie zawiodłyśmy się też na Kayah, która swoim wspaniałym głosem przypomniała, że pandemia dotyka nas wszystkich: „Intencje są ważne, wspierajmy i w końcu przydałoby się wesprzeć także przedsiębiorców. Wesprzeć artystów, kochani, bo tam ktoś na górze odmrożeniem mami, a zapomniał o kulturze”. Choć zazwyczaj gwiazda nie komentuje publicznie tego co dzieje się na scenie politycznej, tym razem nie ukrywała krytycznej...

Czytaj dalej