Siedem reportaży, które otwierają oczy i uczą empatii

Siedem reportaży, które otwierają oczy i uczą empatii

Poruszające ludzkie losy, trudne pytania, nieoczywiste odpowiedzi. Książki dobre, ważne, wyjątkowe, które warto przeczytać.
Anna Zaleska
25.02.2021

Żaden inny rodzaj literacki nie uczy empatii i uważności w takim stopniu, co reportaż. Przez to przede wszystkim, że opiera się na rozmowach z ludźmi, pochyla nad ich losem, opowiada historie, które często wydarzyły się obok nas, a których nie zauważaliśmy. Reporterzy patrzą w oczy. Reporterzy z uwagą rozglądają się dokoła. W każdym miejscu i w każdym człowieku odnajdują historie warte opowiedzenia.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

„Nie zdążę”, Olga Gitkiewicz, Dowody na Istnienie 2019

Zdobywczyni Grand Press w kategorii Książka Reporterska Roku 2020 pisze o problemie, który wielu ludziom w Polsce jest aż nazbyt dobrze znany. Wykluczenie komunikacyjne dotyka 14 milionów Polaków, odbierając im szanse na dobrą edukację, pracę czy uczestnictwo w kulturze. Na normalne życie. Olga Gitkiewicz przez blisko dwa lata przejechała dziesiątki tysięcy kilometrów pociągami i autobusami, ponad trzy tysiące kilometrów przeszła na piechotę, bo do wielu miejsc nie sposób było inaczej dotrzeć. Słyszała historie jak z Barei (mieszkańcy Raszówki ukradli pociąg prezydentowi Lubina, w Łubkach bus nie przyjechał, bo kierowca musiał obejrzeć mecz), ale i takie, które budzą grozę (jazda pociągiem, który się pali). Jej książka to pełne empatii spojrzenie na Polskę poza granicami dużych miast.

„Bashobora. Człowiek, który wskrzesza zmarłych”, Marek Kręskawiec, Znak 2021

Ugandyjskiemu kapłanowi wielu katolików przypisuje zdolność uzdrawiania, niektórzy wierzą nawet, że wskrzesił z martwych 27 osób. Gdy w 2013 roku gościł w Polsce, na spotkanie z nim na Stadionie Narodowym przyszło 58 tysięcy ludzi. Kim jest ojciec John Baptist Bashobora? W czym tkwi jego fenomen? Marek Kręskawiec rozmawiał z ludźmi, którzy mieli kontakt ze słynnym kaznodzieją. Wielu z nich wierzy, że zawdzięcza mu uzdrowienie – uleczył dziecko z epilepsji, przywrócił siłę wzroku, sprawił, że ustąpiły bóle kręgosłupa, uleczył bezpłodność. Kluczowe pytanie, na które ta książka szuka odpowiedzi, to czy uzdrowienia pod wpływem modlitwy z udziałem charyzmatycznego kapłana są możliwe. Co sądzą na ten temat lekarze? Reportaż o ojcu Bashoborze otwiera drzwi do nieznanego świata, w którym nie ma oczywistych odpowiedzi.

„Łukaszenka. Niedoszły car Rosji”. Andrzej Brzeziecki, Małgorzata Nocuń, Czarne 2021

W czasie gdy na Białorusi trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich, a dziennikarki są skazywane na pobyt w łagrze za ich relacjonowanie, warto sięgnąć po drugie, dopełnione wydanie reportażu o białoruskim despocie. Małgorzata Nocuń i Andrzej Brzeziecki opowiadają jego historię od biednego wiejskiego chłopaka, poprzez kolejne szczeble kariery, po dzień dzisiejszy, gdy po dwudziestu siedmiu latach urzędowania słyszy od milionów Białorusinów: „Odejdź!”. Ciekawa jest również postać jego żony, Galiny Rodionowej, od lat żyjącej w wiosce, do której nikt nie ma dostępu. „Łukaszenka. Niedoszły car Rosji” to też wnikliwy portret białoruskiego społeczeństwa rozdartego między miłością do Ojca Narodu a nienawiścią do bezwzględnego depoty.

„27 śmierci Toby’ego Obeda”, Joanna Gierak-Onoszko, Dowody na Istnienie 2019

O Kanadzie lubimy myśleć jako o fajnym miejscu do życia – państwie zamożnym, otwartym, multikulturowym, nastawionym na ekologię, do tego rządzonym przez młodego, sympatycznego, nowocześnie myślącego premiera. Joanna Gierak-Onoszko pokazuje, na jakiej tragedii i okrucieństwie został ten raj zbudowany. Rdzenna ludność tamtych ziem została wymordowana, wysiedlona, zamknięta w rezerwatach i pozbawiona praw. Dzieci od czwartego roku życia były siłą odbierane rodzicom i zamykane na 10–12 lat w szkołach z internatem, bez kontaktu z bliskimi. To, co działo się w tych placówkach, skala przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej, budzi grozę. Autorka książki dotarła do ludzi, którzy tego doświadczyli. Dziś nazywa się ich ocaleńcami. Jednym z nich jest Toby Obeda. Jego historia to zapis niewyobrażalnego cierpienia, ale też niełatwa i nie mająca końca droga do przebaczenia.

„Nomadland”, Jessica Bruder, przełożyła Martyna Tomczak, Czarne 2020

Zbliżający się do siedemdziesiątki były taksówkarz, który od świtu do nocy zrzuca tony buraków z ciężarówek. Sześćdziesięciosześcioletnia kobieta, kiedyś właścicielka firmy budowlanej, teraz pracująca na nocnej zmianie w magazynach Amazona. Bezrobotna trzydziestoośmiolatka z wyższym wykształceniem, wciąż spłacająca pożyczkę studencką, nie mogąca znaleźć pracy, choć co miesiąc wypełnia setki formularzy aplikacyjnych. Tych ludzi i wielu innych bohaterów reportażu Jessiki Bruder łączy to, że po stracie pracy wyruszyli w drogę. Przemierzając Stany w poszukiwaniu choćby sezonowego zatrudnienia, mieszkają w camperach, vanach czy przyczepach, tworząc wspierającą się wzajemnie społeczność nomadów. Amerykańska reporterka opisuje to nowe zjawisko, które objawiło się w Stanach w trzecim tysiącleciu. Nowe koczownicze plemię ludzi, których system wyrzucił poza nawias albo sami się z niego wypisali. Kim są? Jak żyją? Co stracili, a co zyskali porzucając przynależność do ubożejącej klasy średniej? Książka stała się podstawą obsypanego nagrodami filmu „Nomadland” z Frances McDormand w roli głównej.

„Egipt: Haram halal”, Piotr Ibrahim Kalwas, Dowody na Istnienie 2016

Wydana przed kilkoma laty reporterska książka o Egipcie właśnie doczekała się wznowienia. Jej autor Piotr Ibrahim Kalwas to Polak-muzułmanin, od lat mieszkający z rodziną w Aleksandrii. Rozmawiając z islamskimi fundamentalistami, zadaje często pytania, które mało kto odważyłby się tak wprost postawić. Czy naprawdę chciałbyś mieć żonę bez łechtaczki? Dlaczego uważasz, że czarnego psa powinno się zabić – albo przefarbować? Z jakiego powodu salaficki właściciel sklepu z zapachami nie sprzeda kobiecie perfum? Czemu zabroniona jest piłka nożna, a zapasy są dozwolone? Dlaczego przed każdą modlitwą kobiety muszą zmywać lakier z paznokci? „W Egipcie irracjonalizm wisi w powietrzu (…) Chłonę go każdego dnia, zanurzam się w nim z lubością. I przerażeniem”, pisze autor. Trudno Europejczykowi zrozumieć takie alogiczne podejście do życia. Ale jeśli coś może nam to ułatwić, to z pewnością ta książka.

„Wymazana granica”, Tomasz Grzywaczewski, Czarne 2020

Kaszuby, Wielkopolska, Śląsk, Bieszczady, Kresy Wschodnie, Mazury, Pomorze – taką trasę przebył Tomasz Grzywaczewski, szukając żyjących jeszcze ludzi, którzy pamiętają czasy, gdy ziemie te nie należały do Polski. Tu ludzkie historie są zagmatwane, a pytania o tożsamość nie mają prostych odpowiedzi. W rodzinach pozostała pamięć o wywózkach, ucieczkach, mordach, gwałtach i grabieżach. Niektórzy z bohaterów „Wymazanej granicy” zostali wypędzeni ze swoich rodzinnych miejscowości i przesiedleni kilkaset kilometrów dalej. Inni całe życie mieszkali w tym samym domu, ale na skutek przesuwania granic – w różnych państwach. Wielu zapłaciło wysoką cenę za to, by pozostać w Polsce. Na opowieści świadków historii nakłada się dzisiejsza rzeczywistość, w której młodzi ludzie wyjeżdżają na Zachód, pozostawiając bez żalu rodzinne miejscowości. We wsiach często mieszkają już wyłącznie staruszkowie i od dawna nie urodziło się żadne dziecko.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Nagroda Nike
mat. prasowe

Znamy finalistów Nagrody Literackiej Nike 2020!

Finałowa siódemkę Nagrody Literackiej Nike 2020 została wyłoniona z 20 nominacji. Do finału dostały się: dwie powieści, dwa reportaże, dwa eseje książkowe i jedna biografia.
Sylwia Niemczyk
24.08.2020

Finał Nagrody Literackiej Nike 2020 to zestaw imponujący: mamy w nim dwie powieści, dwa eseje, dwie książki reporterskie – w tym jedna napisana przez debiutantkę, Joannę Gierak-Onoszko i biografia. Finaliści 24. edycji nagrody to: Biografia: Agnieszka Dauksza, „Jaremianka”, wyd. Znak Reportaż: Joanna Gierak-Onoszko, „27 śmierci Toby'ego Obeda”, wyd. Dowody na Istnienie Paweł Piotr Reszka, „Płuczki”, wyd. Agora Esej:  Piotr M. Majewski, „Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu”, Wydawnictwo Krytyka Politycznej  Monika Sznajderman, „Pusty las”, wyd. Czarne Powieść: Radek Rak, „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”, wyd. Powergraph Filip Zawada, „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”, wyd. Znak 4 października z finałowej siódemki zostanie wyłoniony jeden zwycięzca (nagrody nie można dzielić), który otrzyma 100 tys. zł i statuetkę Nike. Swoje wyróżnienie przyznają także czytelnicy „Gazety Wyborczej” i Wyborcza.pl w plebiscycie na Nike Czytelników – głosowanie trwa do 27 września  do godz. 15. Nagroda Literacka Nike jest przyznawana od 1997 r. za najlepszą książkę poprzedniego roku. W konkursie mogą startować wszystkie gatunki literackie. W 2019 r.  laureatem Nike został Mariusz Szczygieł za książkę „Nie ma”.

Czytaj dalej
Książki o rasizmie
Mat. prasowe

10 książek na temat rasizmu, które trzeba przeczytać

Zabójstwo 46-letniego czarnoskórego George'a Floyda przez policjanta z Mineapolis udowodniło, że rasizm wciąż ma się dobrze. Protestuje już cały świat. Wygrajmy wspólnie z rasizmem - wiedzą, uważnością, empatią!
Magdalena Żakowska
03.06.2020

Książek zmarłej w zeszłym roku Toni Morrison, amerykańskiej pisarki, feministki, eseistki polecać nikomu nie trzeba. Jej „Najbardziej niebieskie oko” i „Umiłowana” należą dziś do kanonu literatury XX wieku. W uzasadnieniu decyzji o przyznaniu Toni Morrison Nagrody Nobla Akademia Szwedzka napisała: „W powieściach charakteryzujących się siłą wizji literackiej i poetyckich wartości Morrison przedstawia najważniejsze problemy amerykańskiej rzeczywistości”. Problemy jej czarnoskórych mieszkańców. Ale książek, które pozwolą nam lepiej zrozumieć to, co dzieje się dziś w Ameryce i dadzą nam narzędzia do tego, abyśmy potrafili o tym mądrze rozmawiać, jest znacznie więcej. Oto 10 książek, które wszyscy powinniśmy dziś znać: 1. Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę Hampton Sides (Czarne, 2017)  „W kwietniu 1968 roku James Earl Ray przyjechał do Memphis. Wynajął obskurny pokój ze świetnym widokiem na motel Lorraine, kupił karabin snajperski i wziął na cel historię. Po oddaniu śmiertelnego strzału do Martina Luthera Kinga porzucił broń, wsiadł do białego mustanga i spokojnie odjechał. Policja, która już parę minut po zabójstwie pojawiła się na miejscu zdarzenia, minęła się z nim o kilka chwil. Śledztwo wkrótce przejęło FBI, rozpoczynając największy pościg w historii Ameryki, w którym udział wzięło ponad trzy i pół tysiąca agentów, który kosztował prawie dwa miliony dolarów i który zakończył się daleko poza granicami USA”.  Hampton Sides stworzył pasjonujący thriller non-fiction, konstruując równoległe portrety dwóch bardzo różnych mężczyzn, ofiary i zabójcy: charyzmatycznego...

Czytaj dalej
mat. prasowe

Ujawniła seksskandal w Komitecie Noblowskim – Matilda Voss Gustavsson o gwałtach z Noblem w tle

Sprawca przemocy seksualnej nie jest potworem. Wygląda, jak inni. Ma poczucie humoru, żonę, kocha operę, albo jest po prostu przeciętnym facetem – mówi dziennikarka Matilda Voss Gustavsson.
Magdalena Żakowska
27.08.2020

Matilda Voss Gustavsson miała 30 lat, kiedy największy szwedzki dziennik, „Dagens Nyheter”, opublikował jej reportaż na temat Jeana-Claude'a Arnaulta, 71-letniego męża wybitnej poetki Katariny Frostenson, członkini Akademii Szwedzkiej przyznającej Literacką Nagrodę Nobla. Ujawniła w nim , że Arnault przez ponad 20 lat wykorzystywał swoją pozycję w świecie kultury, by molestować i gwałcić kobiety. Udało jej się namówić kilkanaście z nich na rozmowę i publikację zeznań. Nie było to łatwe, bo Arnault latami zastraszał swoje ofiary, używał wpływów, aby zniszczyć im kariery. Ale był 2017 rok, światem wstrząsały kolejne fale ruchu #MeToo, relacje aktorek napastowanych przez Harveya Weinsteina doprowadziły do jego aresztowania, a kobiety na całym świecie coraz mniej bały się swoich oprawców.  Seksskandal z Noblem w tle Śledztwo Matildy Voss Gustavsson wykazało, że o niestosownych zachowaniach Arnaulta w stosunku do kobiet wiedziała niemal cała szwedzka elita kulturalna. W klubo-galerii Forum założonej przez Frostenson  i Arnaulta występowało dziewięciu spośród 18 członków Akademii Szwedzkiej, wielu z nich nazywało Arnaulta swoim przyjacielem. Kiedy w latach 90-tych jedna z molestowanych przez niego kobiet napisała w tej sprawie list do Akademii, została zignorowana. Reportaż Matildy Voss Gustavsson wstrząsnął nie tylko Szwecją – wywołał gigantyczny skandal w całym świecie kultury. W efekcie pogrążona w kryzysie Akademia Szwedzka, po raz pierwszy od 1949 roku, nie przyznała Literackiej Nagrody Nobla. Dopiero rok później, już w nowym, odświeżonym składzie, przyznała dwie nagrody, w tym za rok 2018 dla Olgi Tokarczuk.  W toku śledztwa, które uruchomił artykuł Matildy Voss Gustavsson okazało się, że Jean-Claude Arnault nie tylko molestował i gwałcił kobiety, ale...

Czytaj dalej
justynakopinska
Zuza Krajewska/Swiat książki 2

Reporterka Justyna Kopińska bada, jak rodzi się w nas zło

Autorka książki „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie” mówi, dlaczego łatwiej rozmawia się jej z oprawcami, mordercami i gwałcicielami niż ich ofiarami
Magdalena Żakowska
24.02.2020

Jej reportaże wstrząsają Polską. To ona opisała sierociniec siostry Bernadetty i zbrodnie ordynator w  szpitalu psychiatrycznym dla dzieci. Niedawno wydała swoją pierwszą powieść „Obłęd”. Swoim tematem numer jeden uczyniła zło. Jak sobie z tym radzi? Magdalena Żakowska: Spotykamy się u ciebie w domu. W salonie tylko kanapa, fotel i stolik, w sypialni tylko łóżko i nocna szafka, kuchnia ascetycznie biała. Ściany białe, ani jednego obrazu. Jesteś minimalistką? Justyna Kopińska: Chyba tak. Mam bardzo mało rzeczy, nie lubię zakupów, nie chodzę po sklepach. Uważam, że to strata czasu. I dużo lepiej mi się pracuje, kiedy nic mnie nie rozprasza. Puste wnętrze byłoby idealne, ale muszę na czymś spać i jeść… Zastanawiałam się ostatnio, kiedy czułam się w życiu najszczęśliwsza i wyszło, że wtedy, kiedy byłam z dala od ludzi, internetu, cywilizacji – wyjechałam na rok do Afryki. Wtedy czułam się najbardziej sobą. Masz telewizor? Tak, ale tylko dlatego, że lubię oglądać filmy. Zwłaszcza stare. Jak bardzo stare? Klasykę. „Łowca jeleni”, „Lot nad kukułczym gniazdem”, „Milczenie owiec”. Znam je na pamięć, niektóre oglądałam kilkadziesiąt razy. Zwłaszcza ten ostatni. Czyli chodzi o emocje, nie o relaks. Relaksu szukam gdzie indziej, nie w kinie. Zresztą „Milczenie owiec” kochałam na długo, zanim zostałam reporterką. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Jodie Foster w roli agentki Starling, miałam niewiele ponad 10 lat. Chciałam być taka jak ona, postanowiłam, że też zostanę policjantką śledczą, będę ścigała przestępców i walczyła ze złem. Wszystkie moje dziecięce marzenia koncentrowały się wokół tego. Nigdy nie bawiłam się w księżniczkę i nie marzyłam o ślubie z  księciem. Co zmieniła siostra Bernardetta A...

Czytaj dalej