Romantyczne filmy świąteczne. Co warto obejrzeć poza „To właśnie miłość” i „Holiday”?
Mat.prasowe

Romantyczne filmy świąteczne. Co warto obejrzeć poza „To właśnie miłość” i „Holiday”?

Święta Bożego Narodzenia to czas radości, magii, gorących uczuć i… dobrego kina! Nasze propozycje filmowe są pełne romantycznych uniesień.
Sylwia Arlak
21.12.2020

Co roku, w okresie Bożego Narodzenia odświeżamy sobie „To właśnie miłość”. Na pamięć znamy „Listy do M”. i „Holiday” (Czytaj też: Klasyczne filmy świąteczne: 5 najlepszych propozycji do obejrzenia jeszcze przed Bożym Narodzeniem oraz Świąteczne filmy, które zobaczysz na Netfliksie i HBO Go). Ale świąteczne kino na tym się nie kończy. Sprawdźcie nasze propozycje romantycznych filmów świątecznych, o których mogłyście nie słyszeć albo o których (w przedświątecznym szale) zapomniałyście.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

„Igraszki losu”

Nowy Jork, John Cusack i Kate Beckinsale to zestaw idealny na Boże Narodzenie. Jonathan i Sara zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, ale (ponieważ oboje są przesądni) postanawiają się rozstać i sprawdzić, czy los ponownie ich połączy. Kiedy parę lat później decydują się poślubić swoich partnerów, mają ostatni moment, żeby się odnaleźć. Oglądając ten film, aż trudno uwierzyć, że zimowe sceny w Nowym Jorku kręcono w sierpniu.

 

„Last Christmas”

Bohaterka Kate (w tej roli znana z serii „Gra o tron” Emilia Clarke) w okresie świąt Bożego Narodzenie pracuje jako asystentka Świętego Mikołaja. W pracy, podobnie zresztą jak w życiu, w ogóle jej się nie układa. Do czasu aż poznaje Toma (Henry Golding). To nie tylko film o miłości, ale też opowieść o poszukiwaniu siebie i sensu w życiu.

 

„Czekając na cud”

Pięciu nieznajomych (w tym bohaterka grana przez Penélope Cruz, postać grana przez Susan Sarandon oraz bohater, w którego wcielił się Paul Walker) spotyka się razem w Wigilię w poszukiwaniu cudu. Na nowo odkrywają magię Świąt i wspólnie mierzą się z przeszłością. Twórcy produkcji przekonują nas, że w Boże Narodzenie nie ma rzeczy niemożliwych.

Czytaj też: 10 świątecznych filmów, które rozgrzeją twoje serce tej zimy

 

„Coming Home for Christmas”

Odkąd Lizzie (w tej roli Danica McKellar) zaczęła pracę jako zarządca wielkiej rezydencji, jej relacje miłosne można określić mianem: „To skomplikowane”. Lizzie żyje w trójkącie miłosnym i nie ma pojęcia, jak wybrnąć z tej sytuacji. Co gorsza, zaplanowanie kolacji wigilijnej dla właścicieli domu (którzy zachowują się jak najbardziej dysfunkcyjna rodzina, jaką można sobie wyobrazić) okazuje się dla niej dużym wyzwaniem. Kto powiedział, że Święta muszą być idealne?

Czytaj także: Filmy świąteczne dla tych, które nie lubią Bożego Narodzenia: „Zły Mikołaj”, „Grinch. Świąt nie będzie”, „Wigilijne show”

 

„The spirit of Christmas”

Młoda prawniczka Kate (Jen Lilley) usiłuje wycenić i sprzedać starą karczmę. Sprawa się komplikuje, gdy kobieta dowiaduje się, że duch przystojnego mężczyzny, Daniela (Thomas Beaudoin), nawiedza każdego, kto pojawi się tam w okresie świątecznym.

 

„Christmas in Connecticut”

„Christmas in Connecticut” to propozycja dla miłośniczek klasycznych produkcji. W amerykańskim filmie z 1945 roku poznajemy Elisabeth Lane (Barbara Stanwyck). Jedna z najbardziej znanych autorek rubryk kulinarnych podaje się za gospodynię domową z Connecticut. Udaje jej się wszystkich oszukać do czasu, aż powracający z wojny żołnierz Jefferson Jones (Dennis Morgan) nie wprasza się do niej na kolację wigilijną. Choć Elisabeth nie potrafi nawet gotować, urządza (momentami bardzo zabawną) maskaradę.

 

„Dziennik Bridget Jones”

„Dziennik Bridget Jones” nie jest filmem o Świętach, ale Boże Narodzenie odgrywa w nim niemałą rolę. „Nienawidzę Bożego Narodzenia. Jest zaprojektowane z myślą o rodzinie, miłości, cieple, emocjach i prezentach” — stwierdza główna bohaterka (w którą wciela się Renee Zellweger). Wkrótce jednak zmieni zdanie. To na spotkaniu świątecznym poznaje swojego przyszłego ukochanego, Marka Darcy’ego (w tej roli Colin Firth). Firth w kiczowatym, świątecznym swetrze to coś, czego potrzebujemy w te (i każde inne) Święta.

Czytaj też: Animowane filmy świąteczne, które warto zobaczyć na Netfliksie i HBO Go. Nie tylko dla dzieci!

 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
materiały prasowe

10 świątecznych filmów, które rozgrzeją twoje serce tej zimy

Od romansów pod choinkę poprzez zwariowane komedie o nietypowych świętach po wzruszające filmy familijne. Oto dziesięć najlepszych filmów na Boże Narodzenie.
Anna Zaleska
01.12.2020

Są tu filmy, które rozgrzeją serce i wzruszą. Idealne wyciskacze łez. Są także komedie pozwalające nabrać dystansu do świątecznych przygotowań i pośmiać się z samej siebie, bo nie wszystko musi być przecież aż tak perfekcyjne i dopięte na ostatni guzik. Znajdziesz tu też filmy, które najlepiej oglądać całą rodziną, siedząc razem na kanapie, pod ciepłym kocem i z kubkiem kakao w ręku. Oto najlepsze świąteczne filmy do obejrzenia w grudniu. Hit świątecznych filmów o miłości – „Holiday” (2006) Dwie kobiety ze świeżo złamanym sercem, pragnąc uciec od swojego nieudanego życia i wiarołomnych narzeczonych, wymieniają się na domy. I tak na czas Bożego Narodzenia Iris (Kate Winslett) trafia do luksusowej willi w skąpanym słońcu Los Angles, Amanda (Cameron Diaz) przyjeżdża zaś na przysypaną śniegiem angielską wieś. Obie kobiety skrajnie się różnią. Amanda, dziewczyna z temperamentem, nie zawaha się strzelić w zęby faceta, który ją zdradził. Iris to typ romantyczki i wrażliwca. Nieoczekiwanie obie pod nowym adresem znajdą miłość. „Holiday” można oglądać po dziesięć razy, a bez paczki chusteczek nigdy się nie obejdzie. W tle piękna muzyka Hansa Zimmera, którą warto wykorzystać jako romantyczny soundtrack dla własnych świąt. Film jest dostępny na Amazon Prime Video. Klasyczna komedia świąteczna: „To właśnie miłość” (2003) Dziesięć historii miłosnych w jednym filmie, a wszystkie uczucia wyzwala magia świąt. Reżyser Richard Curtis, wcześniej scenarzysta „Dziennika Bridgert Jones” czy komedii „Cztery wesela i pogrzeb”, znalazł idealne proporcje między śmiechem a wzruszeniem. Jednym z wątków jest historia nieśmiałego premiera Wielkiej Brytanii (Hugh Grant), który podczas pierwszego dnia urzędowania na Downing Street zakochuje się...

Czytaj dalej
„Cud na 34. ulicy”, 1994
East News

Klasyczne filmy świąteczne: 5 najlepszych propozycji do obejrzenia jeszcze przed Bożym Narodzeniem

Kultowy „Kevin sam w domu”, klasyczny musical „Białe Boże Narodzenie” czy wzruszająca komedia „To właśnie miłość”. Te filmy świąteczne sprawią, że poczujesz się świątecznie.
Kamila Geodecka
16.12.2020

Klasyczne filmy świąteczne mają niezwykłą moc – można oglądać je co roku, a i tak za każdym razem nas wciągają. Świąteczne komedie romantyczne powodują u nas łzy wzruszenia, świąteczne musicale wprowadzają bożonarodzeniowy nastrój, a „Kevin sam w domu”… to już tradycja, która w niektórych domach stała się nie mniej ważna niż pierogi czy barszcz na wigilijnym stole. Oto 5 kultowych filmów świątecznych: „Cud na 34. ulicy”, 1994 rok Klasyka zrealizowana w klasyczny sposób. „Cud na 34. ulicy” to opowieść o mężczyźnie, który  wierzy w to, że jest prawdziwym świętym Mikołajem. Niestety wszyscy dookoła biorą go za aktora. W taki sposób bohater dostaje zatrudnienie w centrum handlowym, gdzie wysłuchuje marzeń i życzeń dzieci, które po kolei siadają mu na kolanach. Oczywiście w filmie świątecznym nie może zabraknąć cudu. Mikołaj staje się rozpoznawalną częścią centrum handlowego i ratuje sklep przed upadkiem. Dzięki temu w magię świąt uwierzy także pewna mała dziewczynka. „Cud na 34. ulicy” po raz pierwszy został zrealizowany w 1947 roku, a następnie doczekał się paru nowszych wersji. Najbardziej znana jest ta wyreżyserowana przez Lesa  Mayfield w 1994 roku. Film możemy wypożyczyć w serwisach VOD. Czytaj także:   Animowane filmy świąteczne, które warto zobaczyć na Netfliksie i HBO Go. Nie tylko dla dzieci! „Białe Boże Narodzenie”, 1954 rok To prawdziwa perełka i niezaprzeczalny klasyk wśród świątecznych musicali. „Białe Boże Narodzenie” to film wyprodukowany w złotej erze Hollywood, czyli w latach 50. Na ekranie zobaczymy gwizdy tamtych lat: Binga Crosby’ego, Rosemary Clonney czy Verę-Ellen. Aktorzy wcielają się w rolę zdolnych piosenkarzy, którzy po...

Czytaj dalej
magia świąt
Fot. Getty Images

Jak fajnie przeżyć Święta, żeby były magiczne, a nie męczące  – rozmowa z dr. filozofii Adamem Andrzejewskim

Coraz częściej mówimy: Oby te Święta jak najszybciej minęły. Dlaczego psujemy sobie cudowny czas magii i wspólnoty, którego tak bardzo potrzebujemy?
Karolina Morelowska-Siluk
27.11.2020

Boże Narodzenie, w teorii piękne dni, ale... choinka nie pachnie już tak dawniej, śniegu nie ma od lat, a przecież święta bez śniegu to nie święta, brakuje pieniędzy a do tego jeszcze pandemia i obostrzenia, wszystko nie tak... Wciąż narzekając, odbieramy sobie całą magię tych jedynym w roku dni.   Karolina Morelowska-Siluk: Coraz częściej myślimy i mówimy: „Oby te święta jak najszybciej minęły”. Dlaczego? Co się stało, że psujemy sobie ten wyjątkowy czas, odbieramy sobie przyjemność? Adam Andrzejewski: Powodów jest kilka. Pierwszy z nich: do świąt Bożego Narodzenia podświadomie przywiązujemy ogromną wagę. Większą, niż sądzimy. Stawiamy świętom i sobie bardzo wiele warunków. W naszym życiu dzieje się mnóstwo rzeczy: pracujemy, przygotowujemy posiłki, stoimy w korkach, nadrabiamy zaległości po godzinach i po nocach, robimy zakupy itd. To wszystko są czynności codzienne. Święta są wyłomem od tego, co zwyczajne. Więc muszą być wyjątkowe. W każdym razie jest w nas ogromna presja, aby takie były. Jest w nas jednocześnie presja, żeby ten czas stał się magiczny , presja, by ten czas – wolny od pracy – był zarówno odpoczynkiem, jak i spotkaniem z bliskimi, z przyjaciółmi. I do tego wszystkiego mamy jeszcze wdrukowane, że warunkiem koniecznym, aby święta były odpowiednio świąteczne, jest intensywne przygotowywanie się do nich. Za dużo tego wszystkiego... Właśnie. Prawidłowość jest taka: im większe oczekiwania, tym silniejsze rozczarowanie. Specyfika świąt umyka nam także dlatego, że my te święta bardzo mocno rozciągamy w czasie. To znaczy tak bardzo chcemy, by wszystko było perfekcyjne, że przygotowania rozpoczynamy już na początku grudnia albo nawet wcześniej. Szukamy prezentów, zagniatamy ciasto, nastawiamy zakwas, dekorujemy pomału dom, włączamy świąteczne...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

Filmy świąteczne dla tych, które nie lubią Bożego Narodzenia: „Zły Mikołaj”, „Grinch. Świąt nie będzie”, „Wigilijne show”

Jeśli nie rozumiecie fenomenu filmu „Kevin sam w domu” czy „To właśnie miłość”, a świąteczną gorączkę chciałybyście przeczekać pod kocem, mamy dla was propozycję. Seans antyświątecznych filmów skutecznie poprawi wam humor.
Sylwia Arlak
09.12.2020

Co roku to samo. Długa lista prezentów i jeszcze dłuższa lista zakupów świątecznych. W telewizji znowu leci „Kevin sam w domu”, a pogoda za oknem nie sprzyja długim spacerom. Nie wszyscy muszą lubić Boże Narodzenie. Antyświąteczne filmy mogą wam umilić grudniowy czas.  „Zły Mikołaj” „Zły Mikołaj” to czarna komedia, w której zobaczymy Billy’ego Boba Thortona. Główny bohater, Soke, każdego roku pracuje jako Święty Mikołaj w centrum handlowym. W niczym nie przypomina on poczciwego staruszka z brodą. Jest cyniczny, wulgarny, za dużo pije i uprawia przygodny seks. A do tego każdego roku okrada swojego pracodawcę. Nikt nie ma bardziej lekceważącego stosunku do Świąt niż on.  Czytaj też:   Animowane filmy świąteczne, które warto zobaczyć na Netfliksie i HBO Go. Nie tylko dla dzieci! „Czarne święta” Film „Czarne święta” z 2019 roku opowiada o Jessice Bradford (Olivia Hussey) i jej koleżankach z college’u.  Pewnego dnia bohaterki zaczynają odbierać telefony z pogróżkami w ich akademiku. Okres świąteczny, z imprezami i kolędnikami, stanowi tło do mrocznej opowieści. Ale poza horrorem dostajemy też całkiem głęboką analizę kobiecych traum.  „Cicha noc, śmierci noc” Świąteczny slasher dla miłośniczek filmu „Krwawe święta”. „Cicha noc, śmierci noc”, klasyczny horror z 1984 roku, wzbudził wiele kontrowersji. Oburzonym rodzicom nie podobała się postać seryjnego mordercy ubranego w strój Świętego Mikołaja. Mimo tych głosów, protestów i złej prasy, obraz doczekał się aż czterech sequeli. „Gremliny rozrabiają” Billy Peltzer (Zach Galligan) dostaje na Boże Narodzenie urocze, niewinnie wyglądające stworzenie. Musi pamiętać o trzech prostych...

Czytaj dalej