Richard Gere: buddysta, pianista, skandalista. Czego jeszcze o nim nie wiecie? 
Mat. prasowe

Richard Gere: buddysta, pianista, skandalista. Czego jeszcze o nim nie wiecie? 

Choć Richard Gere zadebiutował na ekranie 47 lat (!) temu i od tej pory zagrał w ponad 50 filmach, wciąż nie planuje emerytury. Co wiemy o tym zdolnym aktorze?
Sylwia Arlak
04.08.2020

Niedawno skończył 70 lat, ale nie myśli o przejściu na emeryturę. Od kiedy po raz pierwszy stanął na planie, czuje, że to jego miejsce. Ponad 50 zagranych ról, w tym główne role w takich hitach jak „Pretty woman”, „Lęk pierwotny”, „Zatańcz ze mną”, zagwarantowało mu miejsce wśród najsłynniejszych gwiazd Hollywood. Uwielbiają go fani, doceniają krytycy (ma na koncie m.in. Złotego Globa za film „Chicago”). A jednak dla wielu z nas wciąż pozostaje zagadką. Oto, czego mogłyście nie wiedzieć o amerykańskim aktorze.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

1. Miał zostać muzykiem

Nie planował zostać aktorem. Jako nastolatek uwielbiał gimnastykę i grę na trąbce i był w tym naprawdę dobry. Uczęszczał na University of Massachusetts Amherst, gdzie studiował filozofię. Dwa lata później rzucił szkołę, aby rozpocząć karierę muzyka. Jako profesjonalny pianista i kompozytor, lata później sam skomponował i zagrał utwór na pianinie w filmie „Pretty woman”. Jednak aktorstwo przyniosło mu największą satysfakcję. „Kiedy zacząłem grać, odkryłem, że to najlepszy sposób, w jaki mogę się komunikować” — mówił lata później.

2. Dla roli jest gotów na stuprocentowe poświęcenie

Gere jest znany z tego, że angażuje się w swoją pracę na 100 procent. Do „Chicago” trenował przez pięć miesięcy stepowanie. Do roli Clifforda Irvinga w filmie „Blef” zgolił linię włosów, zrobiono mu trwałą ondulację, a nawet zmieniono wygląd nosa.

3. Został obwołany najseksowniejszym mężczyzną – dwukrotnie

Jest doceniany za swoje role, ale też za swój wygląd. W 1999 roku magazyn „People” okrzyknął go najseksowniejszym mężczyzną. Kilka lat temu magazyn „Sixty and Me” przyznał mu tytuł „najseksowniejszego mężczyzny po 60. roku życia”. Sam aktor nie przykłada wielkiej wagi do podobnych rankingów, nie ma też problemu z upływającym czasem. Na zdjęciach z ostatniego okresu widać, że jest całkowicie siwy: jego włosy są zupełnie białe. „Często jestem zmuszony farbować włosy do filmów, ale kiedy nie jestem na planie, stawiam na naturalność” — mówił w wywiadzie dla „Daily Mail”.

4. Jest buddystą

Gere wychował się w kościele metodystów, ale gdy miał dwadzieścia kilka lat, zainteresował się buddyzmem. W Indiach spotkał się z Dalajlamą XIV, którego Chiny oskarżają o dążenia do oderwania Tybetu od Chin, i został praktykującym buddystą szkoły tybetańskiej. Regularnie odwiedza Dharamsalę, siedzibę tybetańskiego rządu na uchodźstwie. W 1991 roku założył The Gere Foundation, która do dzisiaj zajmuje się sprawami humanitarnymi, a szczególną uwagę poświęca sprawom Tybetu. We wczesnych latach 80. wyjechał do Hondurasu, Nikaragui i Salwadoru. W krajach, w których toczyły się wojny, podróżował z lekarzami i odwiedzał obozy dla uchodźców.

5. Nie kryje niechęci do Chin

W 2008 roku wystąpił w kontrowersyjnej kampanii reklamowej Fiata pt. „The power to be different” (Potęga odmienności). W spocie widzimy Gere’a, który pokonawszy samochodem trasę z Hollywood do Tybetu, odciska w śniegu dłonie obok dłoni małego chłopca w stroju buddyjskiego mnicha (scena przypomina odciskanie dłoni w hollywoodzkiej alei gwiazd). Koncern oficjalnie przeprosił Chiny za telewizyjną reklamę, ale oznajmił, że jej nie wycofa. 

6. Został wyproszony z ceremonii rozdania Oscarów

To nie pierwszy raz, kiedy, jako buddysta, spotkał się z niezrozumieniem. W 1993 roku został wyrzucony z ceremonii Oscarów, po tym, jak wygłosił antychińskie przemówienie. Podczas oglądanej przez ponad miliard ludzi ceremonii protestował przeciwko gwałceniu praw człowieka w Tybecie. 

7. Wydano na niego nakaz aresztowania

Richard Gere nie ma zbyt wielu skandali na koncie, jednak szerokim echem odbiła się sprawa jego  niedoszłego aresztowania. W kwietniu 2007 r. sąd w miejscowości Jaipur (Indie) wydał na niego nakaz aresztu za pocałunek  z bollywoodzką aktorką Shilpą Shetty podczas akcji propagującej walkę z AIDS odbywającej się w New Delhi. I chociaż pocałunki były zupełnie niewinne: kilka cmoknięć w policzki – mieszkańcy Indii zareagowali masowymi protestami, a nawet doszło do palenia kukły z twarzą aktora. To dlatego, że Gere nie uszanował panującej w hinduskiej kulturze zasady, że publiczne pocałunki są niedopuszczalne. Na szczęście nakaz aresztowania cofnięto miesiąc później, więc aktor może bez obaw promować swoje filmy w Idiach.

8. W 2019 roku był w Polsce

Przyleciał do Warszawy na zaproszenie zespołu ds. Tybetu. Spotkał się z wicemarszałek Sejmu Małgorzatą Kidawą-Błońską i rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem. Rozmawiali o równości, demokracji, prawach człowieka i przyszłości naszej planety. „Jestem pierwszy raz w Polsce i chcę dowiedzieć się, o czym myślą Polacy, jakie mają problemy. Mamy podobne problemy w USA” — mówił Gere.

9. Aktywnie działa na rzecz uchodźców

Na początku sierpnia 2019 roku był na pokładzie statku hiszpańskiej organizacji pozarządowej Proactiva Open Arms z ponad 160 uratowanymi uchodźcami. Przebywał tam z transportem pomocy humanitarnej. Statek przez wiele dni stał przy włoskiej wyspie Lampedusa i czekał na wpuszczenie do portu, bo prawicowy wicepremier Włoch i minister spraw wewnętrznych Matteo Salviniego nie zgadzał się na jego przyjęcie. 

Gere powiedział wtedy: „Pochodzę z miejsca, w którym panuje dziwna sytuacja polityczna. Prezydent wkłada wiele wysiłku w odczłowieczanie i demonizowanie ludzi. To się musi skończyć, wszędzie”.

10. Był trzy raz żonaty

Szeroko komentowane w mediach były wszystkie jego związki. W latach 1991-19915 Gere był żonaty z supermodelką Cindy Crawford. W 2002 roku poślubił modelkę i aktorkę Carey Lowell (para doczekała się syna Homera Jamesa Jigme Gere; nosi imię ojców Gere'a i Lowella oraz tybetańskie imię Jigme. „Dzigme” co po tybetańsku oznacza „nieustraszony”). W 2013 roku, po 11 latach małżeństwa, Gere i Lowell rozstali się. Pięć lat później aktor stanął na ślubnym kobiercu po raz trzeci. Ze swoją wybranką, publicystką Alejandrą Silvą (pomiędzy parą jest 33 lat różnicy) ma syna Alexandra.

11. W wieku 70 lat został ojcem

Aktor ponownie został ojcem w tym roku, w wieku 70 lat. Para wychowuje także 7-letniego syna z pierwszego małżeństwa z Carey Lowell.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Julia Roberts, Pretty woman
East News

„Pretty woman”, „Uciekająca panna młoda”, „Nothing Hill”. Przypominamy kultowe filmy z Julią Roberts 

Od gwiazdy komedii romantycznych do świadomej siebie artystki i kobiety. Od niemal 30 lat Julia Roberts utrzymuje się na szczycie sławy.
Sylwia Arlak
03.09.2020

Dała się poznać, jako prostytutka w „Pretty woman” i dojrzała kobieta po przejściach w „Sierpień w hrabstwie Osage”. Poruszającą rolą w „Erin Brockovich” pokazała kobietom na całym świecie, że warto walczyć o siebie, a w „Uciekającej pannie młodej”, rozpaliła ich nadzieje na prawdziwą miłość. Oto najbardziej niezapomniane filmy z Julią Roberts: „Pretty woman” Dla wielu widzów przygoda z Julią Robert zaczęła się od „Pretty Woman”. Komedia romantyczna w reżyserii Garry’ego Marshalla opowiada o biznesmenie Edwardzie (w tej roli Richard Gere), który płaci Vivian (Roberts) za tydzień spędzony w jej towarzystwie. Pomiędzy parą iskrzy tak bardzo, że żaden widz nie ma wątpliwości, dokąd zmierza ta znajomość. Co ciekawe, oryginalny scenariusz zakładał, że Vivian była uzależniona od narkotyków, a w końcowej scenie Edward miał zostawić ją na ulicy tam, gdzie spotkał. Film z 1990 roku stał się wielkim przebojem kasowym na całym świecie, chwalonym zarówno przez publiczność, jak i krytyków. Po sukcesie filmu, 23-letnią Julię Roberts po raz pierwszy okrzyknięto „najpiękniejszą kobietą na świecie”. Początki kręcenia filmu jednak nie były łatwe. Podczas pierwszej sceny, Julia Roberts tak bardzo się denerwowała, że dostała reakcji alergicznej na całej skórze. Konieczne była podanie leków.   „Uciekająca panna młoda” Projekt Marshalla sprawdził się tak dobrze, że trudno było na nim poprzestać. Dziewięć lat później reżyser skrzyknął więc tych samych aktorów i zaprosił ich na plan filmu „Uciekająca panna młoda”. Tak powstała opowieść o dziennikarzu (Gere), piszącym artykuł o kobiecie (Roberts), która notorycznie ucieka sprzed ołtarza. Znowu jest zabawnie, lekko,...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

„To właśnie miłość”, „Dziennik Bridget Jones”, „Cztery wesela i pogrzeb”. Przypominamy najlepsze komedie romantyczne ostatnich lat

Koc, lampka wina i ulubiona komedia romantyczna. Oto nasz idealny plan na zimowy wieczór!
Sylwia Arlak
15.12.2020

Ona, on i perypetie miłosne, które zawsze kończą się happy endem. Jeśli szukacie lekkich propozycji na wieczór z przyjaciółką czy z partnerem (albo przeciwnie — jesteście same i potrzebujecie pocieszenia), te komedie romantyczne sprawdzą się idealnie! „To właśnie miłość” Na punkcie brytyjskiej komedii z Hugh Grantem, Colinem Firthem i Keirą Knightley w rolach głównych oszalał swego czasu cały świat. „To właśnie miłość” to dziesięć historii miłosnych w różnych wydaniach. Poznajemy m.in. premiera, który zakochuje się bez pamięci w pracownicy swojego biura i młodego ucznia, który próbuje zdobyć względy najładniejszej koleżanki z klasy. „Richard Curtis, twórca odpowiedzialny za największe brytyjskie hity ostatnich dziesięciu lat – »Cztery wesela i pogrzeb«, »Notting Hill«, »Dziennik Bridget Jones« – reżyseruje tę żywą komedię romantyczną, łącząc ambicje ze zdrowym rozsądkiem. Doceniamy wielowymiarowy scenariusz, znakomitych aktorów i wschodzące młode gwiazdy” — pisze BBC. Film stał się inspiracją dla twórców naszej rodzimej (chwalonej przez widownię i krytyków) produkcji „Listy do M”. „Cztery wesela i pogrzeb” „Cztery wesela i pogrzeb” to film, który był skazany na sukces. Za reżyserię odpowiada Mike Newell, za scenariusz — Richard Curtis, a w obsadzie znaleźli się Andie MacDowell i Hugh Grant. Charles (Grant) nie chce się ustatkować. Do czasu, aż poznaje piękną Amerykankę, Carrie (w tej roli MacDowell). Kiedy nabiera odwagi i postanawia powiedzieć ukochanej o swoich uczuciach, dowiaduje się, że niebawem wychodzi ona za mąż. „To film, który was rozweseli. Dzięki niemu poczujecie, że wiosna nadejdzie, zanim będziecie...

Czytaj dalej
Kadr z filmu
Youtube

Julia Roberts namawia do pozostania w domach i pokazuje się w naturalnej wersji

Julię Roberts kochają niemal wszyscy. Nie ma też chyba osoby, która nie widziałaby przynajmniej kilku filmów z udziałem aktorki. Gwiazda, która nawet w czasie pandemii koronawirusa zachowuje stały kontakt z fanami, apeluje: „zostańcie w domach”. A przy okazji pokazuje się nam w naturalnej, domowej wersji.
Sylwia Arlak
20.04.2020

Julia Robert, jak większość z nas, w związku z pandemią koronawirusa, została w domu. Nie oznacza to jednak, że gwiazda straciła kontakt z fanami. Przeciwnie, chętnie dzielni się z nami swoimi spostrzeżeniami na Instagramie. W jednym z ostatnich wpisów aktorka apelowała o pozostanie w domu. Tym samym dołączyła do internetowego wyzwania z hasztagiem #stayhome. W jego ramach najpierw publikujemy zdjęcie z domowej kwarantanny, a potem tłumaczymy, dlaczego zdecydowaliśmy się pozostać w domu. „Zostaję w domu dla rodziny, dla wszystkich pracowników służby zdrowia walczących na całym świecie, dla mojego niesamowitego, 95-letniego sąsiada. Wszyscy zostańcie w domu, to jest właściwe” – przekonuje Roberts. Do dalszej zabawy gwiazda zaprosiła swoje przyjaciółki: aktorki Jennifer Aniston i Emmę Roberts.         Wyświetl ten post na Instagramie.                   #IStayHomeFor The terrific @petesouza tagged me and I’m so glad! During this unique and tender time #IStayHomeFor : My ♥️Family, For Small Businesses, For all the health care workers fighting around the world, For my amazing 95 year old neighbor. ❤️ I stay home to be part of the solution. Everyone, stay home. It is the right thing to do. ✅. I challenge my beautiful friend Jen @jenniferaniston and my amazing niece Emma @emmaroberts and my remarkable pal @therealaliwentworth to share why they stay home. �� Post udostępniony przez Julia Roberts (@juliaroberts) Mar 23, 2020 o 10:59 PDT Przy okazji wpisu mamy okazję zobaczyć gwiazdę w wersji zarezerwowanej zazwyczaj dla najbliższych. Trzeba jednak przyznać, że 52-latka w naturalnej, domowej wersji prezentuje się równie pięknie,...

Czytaj dalej
Kadr z filmu

Musical jest dobry na wszystko! Polecamy 9 najlepszych rozśpiewanych filmów (i jeden odradzamy)

Jedni kochają musicale za ich specyficzną estetykę, inni zarzucają kicz i nie oglądają ich w ogóle. A my mówimy: dobry musical nie jest zły i przypominamy te, które przeszły do historii gatunku, oraz te, które wzruszały nas w ostatnich latach.
Sylwia Arlak
21.05.2020

Dostają Oscary i Maliny, zarabiają miliony dolarów albo ponoszą spektakularne klapy. Filmowe musicale to moncy trend w światowym kinie, o czym mogą świadczyć niedawne obsypane nagrodami „Narodziny gwiazdy” czy odrobinę starszy „La la Land”. I choć często zarzucamy im, że są kiczowate i infantylne, nie tracą na popularności. Musicale, które prezentujemy poniżej, wypada obejrzeć, chociaż raz w życiu. Na przykład po to, aby wyrobić sobie o nich własną opinię. 1. „Grease” Nawet jeżeli jakimś cudem nie oglądaliście „Grease”, na pewno nie raz słyszeliście pobrzmiewające w nim utwory. „Summer nights” czy „You’re the one that I want” wykonywane przez Johna Travoltę i Olivię Newton-John chwytają za serce nawet jeśli sama historia miłosna bohaterów w ogóle nas nie przekonuje. Ta jest wręcz banalna — Sandy i Danny (choć pochodzą z dwóch różnych światów) zakochują się w sobie podczas wakacji. Kiedy odkryją, że trafili do tej samej szkoły, ich letnia miłość zostanie wystawiona na próby. Na końcu oczywiście żyją długo i szczęśliwie. Nic nowego? Może i tak, ale film dostarcza tyle ciepła i radości, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Nic dziwnego, że doczekał się sequela. 2. „Gorączka sobotniej nocy” A jeśli John Travolta to również… „Gorączka sobotniej nocy”. W filmie poznajemy Tony’ego Manero (nominowany do Oscara Travolta), który na co dzień pracuje w sklepie chemicznym, a w soboty odrywa się od szarej rzeczywistości w dyskotece. Na pozór prosta historia z 1997 roku, porusza tematy bezsensownej przemocy, przygodnego seksu, używek, dyskryminacji, rasizmu i bezrobocia. Pokazuje, jak ważne jest wychowanie i jak bardzo — do prawidłowego wzrostu —...

Czytaj dalej