„Przyjaciele” z inną czołówką i innym tytułem? Niewiele brakowało
Screen

„Przyjaciele” z inną czołówką i innym tytułem? Niewiele brakowało

Wyobrażacie sobie najsłynniejszy serial wszechczasów „Przyjaciele” ze zmienioną czołówką i pod innym tytułem? My też nie. A jednak — jak pisze Kelsey Miller w książce "Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie", twórcy mieli początkowo inne plany. 
Sylwia Arlak
04.06.2020

Prawdziwy fan „Przyjaciół” nigdy nie przewija czołówki, bo za każdym razem  przebój The Rembrandts „I'll be there for you” cieszy go tak samo. Okazuje się jednak, że naprawdę niewiele brakowało, aby intro kultowego serialu wyglądało zupełnie inaczej. 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Impreza na dachu z R.E.M.

Jak pisze w swojej książce Kelsey Miller „Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie”, pierwotnie, zamiast czołówki miała pojawić się tylko animowana plansza tytułowa. Później wymyślono, że widzowie zobaczą losowe kadry z serialu, które montażysta skleił w przyspieszonym tempie. Nie spodobało się to jednemu z szefów NBC. Dom Ohlemeyer uznał, też, że w czołówce powinna pojawić się piosenka „Shiny Happy People” zespołu R.E.M. Jednak i to rozwiązanie twórcy ostatecznie odrzucili. Dopiero wówczas Michael Skloff, mąż Marty Kaufman, współtwórczyni serialu, zaczął pisać „I’ll be there for you”. Początkowo utwór wykonywać miał Michael Stipe z R.E.M., Natalie Merchant z 10,000 Maniacs albo duet They Might Be Giants. Ostatecznie padło na zespół The Rembrandts. 

Problemy stwarzał także plener. Początkowo zakładano, że czołówka serialu „Przyjaciele” zostanie nakręcona podczas imprezy na dachu. Przez silny wiatr i wciąż zmieniającą się pogodę, okazało się jednak, że koszty produkcji będą zbyt wysokie. Twórcy serialu, Marta Kauffman i Kevin Bright zaczęli więc szukać odpowiedniego pleneru w studiu Warner Bros. Kiedy znaleźli park i fontannę (aktorzy przyznali po latach, że kręcąc te wielogodzinne sceny zmarzli do szpiku kości!), dostawili jeszcze kanapę i lampę. Uznali, że to jest to. 

Wiemy już też, skąd wzięły się charakterystyczne klaskanie w czołówce. W tym miejscu miały pojawić się dźwięki bębnów, ale The Rembrandts zastąpili je prawdziwą perkusją. Jeden z twórców serialu, Kevin Bright nie był zadowolony z tego pomysłu. W trakcje piosenki klasnął cztery razy w dłonie. A ponieważ wszystkim się to spodobało, tak już pozostało. Kolejna zmiana? Nie wszyscy o tym wiedzą, ale na pewnym etapie produkcji „Przyjaciele” dostali tytuł „Friends like us” („Przyjaciele tacy, jak my”).

Fani kultowego sitcomu z lat 90. czekają na specjalny odcinek HBO, w którym ponownie zobaczą serialową szóstkę. Jennifer Aniston, David Schwimmer, Courteney Cox, Matthew Perry, Lisa Kudrow i Matt LeBlanc mieli spotkać się oficjalnie razem po raz pierwszy od zakończenia serialu. Niestety, z powodu pandemii koronawirusa, zaplanowana na maj premiera show została przesunięta.  

Gotuj jak Monica z „Przyjaciół”

Pracę na planie serialu, który był emitowany przez 10 lat, wspominała niedawno w rozmowie z Jimmym Kimmelem, Lisa Kudrow (czyli serialowa Phoebe). Aktorka podzieliła się z widzami zabawną anegdotką. Kiedy dziesiąta, ostatnia seria „Przyjaciół” dobiegała końca, Matthew Perry (grający Chandlera) podarował jej słoik na ciastka z mieszkania Moniki i Rachel. Gadżet, który wygląda jak wielki zegar, Lisa ma w swoim gabinecie do dzisiaj. 

Ze słoikiem związana jest też anegdotka z planu. Podczas jednego odcinków Phoebe miała zdać sobie sprawę, że jest spóźniona i musi szybko wyjść. Grajaca ją Lisa Kudrow, wypowiadając swoją kwestię, odruchowo wskazała w stronę narysowanej na słoiku tarczy zegara. Rozśmieszyła tym całą ekipę do tego stopnia, że trzeba było na chwilę przerwać zdjęcia – co z sentymentem wspomina za każdym razem, gdy spojrzy na podarunek. „Nigdy w swoim życiu nie śmiałam się tak mocno” — przyznała Kudrow. 56-letnia aktorka ujawniła też, że każdej nocy na planie serialu przeszukiwano jej samochód (i innych aktorów także) po to, aby upewnić się, że nikt nie zabrał niczego z planu. 

Choć serial skończył się 15 lat temu, wiele z nas do dziś tęskni za szóstką przyjaciół z Nowego Jorku. Dla wszystkich fanów „Przyjaciół” mamy dobrą wiadomość. Już wkrótce ukaże się książka kucharska, w której znajdą się przepisy na potrawy przygotowywane przez bohaterów sitcomu. Samodzielnie przyrządzimy więc legendarną kanapkę z indykiem Moniki, szaloną zapiekankę Rachel, ciasteczka babci Phoebe, ale także dania, którymi bohaterami zajadali się podczas Święta Dziękczynienia. W książce Amandy Yee „Friends: The Official Cookbook” (która pojawi się na rynku 22 września 2020 roku)  znajdziemy w sumie 70 przepisów o różnym stopniu trudności. Do każdego z nich zostanie dołączony opis odcinka, w którym pojawiło się danie.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Dawid Ogrodnik
fot. Szymon Szcześniak

Dawid Ogrodnik: „Jestem wierzący, ale dziś już nie praktykuję”

„W Hollywood za takie role dostaje się Oscary”, piszą krytycy po każdym jego filmie. Genialny w „Ostatniej rodzinie”, „Cichej nocy” i „Ikarze. Legendzie o Mietku Koszu”.
Magdalena Żakowska
10.11.2020

Mieszkałem przez rok na plebanii i wyciągnąłem z tego doświadczenia przerażający obraz tego, co się dzieje w Kościele. Byłem świadkiem sytuacji, kiedy księża pod pretekstem urlopu wyjeżdżali na seksualne orgie do Niemiec – mówi w wywiadzie Dawid Ogrodnik.  Przed nim kolejne wielkie role: w „ Na pełnej petardzie” zagra ks. Jana Kaczkowskiego, w „Broad Peak” – jednego z najlepszych polskich himalaistów Adama Bieleckiego, a w planowanym na ten rok „Najmro. Kocha, kradnie, szanuje” – kanciarza i „mistrza więziennych ucieczek” Zbigniewa Najmrodzkiego.  Magdalena Żakowska: Ile jest Dawida Ogrodnika w Mieczysławie Koszu?   Dawid Ogrodnik: Nie chciałbym, żeby ktoś poza mną znał odpowiedź na to pytanie. Ale odpowiem tak: w filmie są trzy sceny, które nie są historią Mieczysława Kosza. Jedna jest historią Krzysztofa Komedy – to ta scena, w której pijany Kosz nie może przypomnieć sobie melodii utworu, który ma zagrać na koncercie, i prosi kolegę, żeby mu zanucił. Druga dotyczy relacji Kosza z jego partnerką. A trzecia scena jest sceną z mojego życia. Opowiedziałem ją Maćkowi Pieprzycy i stwierdziliśmy, że warto ją umieścić w filmie, bo dobrze oddaje też prawdę o Koszu.  Która to scena? Nie mogę powiedzieć. To zbyt osobiste. Ta rola to taka kreacja totalna. Jak w filmie „Chce się żyć”, gdzie zagrałeś chłopaka z porażeniem mózgowym, czy w „Ostatniej rodzinie”, gdzie wcieliłeś się w postać Tomasza Beksińskiego.   Tym razem moje przygotowania polegały na tym, że Lech Możdżer przysyłał mi filmy, w których gra – z różnych ujęć kamery w swoim mieszkaniu we Wrocławiu, a ja odpalałem je na laptopie, a potem godzinami próbowałem odtworzyć. Ćwiczyłem też grę na...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

Najpiękniejsze filmy, które wzruszą cię do łez – nowości na Netfliksie w czerwcu

„Sierpień w hrabstwie Osage”, „Zimna wojna” albo „Zapach kobiety” – filmy, które wzruszą każdą z nas, obejrzycie w czerwcu na Netfliksie.
Sylwia Arlak
03.06.2020

Film to najlepszy rodzaj terapii. Bo choć to nie my zasiadamy na kozetce, dzięki bohaterom mamy szansę przyjrzeć się sobie. Co nim motywowało? Czy postąpiłabym tak samo? Jak potoczyły się jego losy, a jak chciałabym, żeby wyglądało moje życie? Kibicujemy bohaterom, przejmujemy ich losem i wzruszamy nieraz do łez. Oto filmy, przy których na pewno będziesz potrzebować zapasu chusteczek – już w czerwcu na platformie Netflix. „Sierpień w hrabstwie Osage” – od 19 czerwca na Netflix „Sierpień w hrabstwie Osage” Johna Wellsa to film o kobietach, choć nie tylko dla kobiet. Po zaginięciu ojca rodziny, trzy dorosłe córki (Julia Roberts, Juliette Lewis, Julianne Nicholson) przyjeżdżają do rodzinnego domu, wesprzeć chorą na raka matka (Maryl Streep). Od lat nie miały okazji – a może raczej chęci – pobyć razem. Teraz okoliczności zmuszają je, aby usiadły przy jednym stole. Na początku jest całkiem znośnie — wszyscy starają się robić dobrą minę do złej gry i nie pogarszać już i tak napiętej atmosfery. Z każdą minutą robi się coraz bardziej nerwowo i gęsto od wzajemnych oskarżeń. Tłumione przez lata uczucia ostatecznie muszą wybuchnąć.  „Sierpień w hrabstwie Osage” to uniwersalna historia o rodzinnych więzach. I choć podczas seansu możemy mieć ochotę (śladem bohaterów) trzasnąć drzwiami i nie wracać do tematu nigdy więcej, film daje też nadzieję. Bohaterki grane przez Meryl Streep, Julię Roberts, Juliette Lewis i Julianne Nicholson, wspólnie przetrwały kryzys, „dokopały się” do problemów z przeszłości, przetrawiły je i dzięki temu wzrosły w siłę. „Słodki listopad” od 1 czerwca na Netflix Która z nas nie marzy o takiej miłości, jaka przytrafiła się Sarze i Nelsonowi, czyli bohaterom filmu „Słodki...

Czytaj dalej
Książki o rasizmie
Mat. prasowe

10 książek na temat rasizmu, które trzeba przeczytać

Zabójstwo 46-letniego czarnoskórego George'a Floyda przez policjanta z Mineapolis udowodniło, że rasizm wciąż ma się dobrze. Protestuje już cały świat. Wygrajmy wspólnie z rasizmem - wiedzą, uważnością, empatią!
Magdalena Żakowska
03.06.2020

Książek zmarłej w zeszłym roku Toni Morrison, amerykańskiej pisarki, feministki, eseistki polecać nikomu nie trzeba. Jej „Najbardziej niebieskie oko” i „Umiłowana” należą dziś do kanonu literatury XX wieku. W uzasadnieniu decyzji o przyznaniu Toni Morrison Nagrody Nobla Akademia Szwedzka napisała: „W powieściach charakteryzujących się siłą wizji literackiej i poetyckich wartości Morrison przedstawia najważniejsze problemy amerykańskiej rzeczywistości”. Problemy jej czarnoskórych mieszkańców. Ale książek, które pozwolą nam lepiej zrozumieć to, co dzieje się dziś w Ameryce i dadzą nam narzędzia do tego, abyśmy potrafili o tym mądrze rozmawiać, jest znacznie więcej. Oto 10 książek, które wszyscy powinniśmy dziś znać: 1. Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę Hampton Sides (Czarne, 2017)  „W kwietniu 1968 roku James Earl Ray przyjechał do Memphis. Wynajął obskurny pokój ze świetnym widokiem na motel Lorraine, kupił karabin snajperski i wziął na cel historię. Po oddaniu śmiertelnego strzału do Martina Luthera Kinga porzucił broń, wsiadł do białego mustanga i spokojnie odjechał. Policja, która już parę minut po zabójstwie pojawiła się na miejscu zdarzenia, minęła się z nim o kilka chwil. Śledztwo wkrótce przejęło FBI, rozpoczynając największy pościg w historii Ameryki, w którym udział wzięło ponad trzy i pół tysiąca agentów, który kosztował prawie dwa miliony dolarów i który zakończył się daleko poza granicami USA”.  Hampton Sides stworzył pasjonujący thriller non-fiction, konstruując równoległe portrety dwóch bardzo różnych mężczyzn, ofiary i zabójcy: charyzmatycznego...

Czytaj dalej