„Pretty woman”: komedia romantyczna, która pierwotnie miała być gorzkim dramatem
East News

„Pretty woman”: komedia romantyczna, która pierwotnie miała być gorzkim dramatem

„Pretty woman” z Julią Roberts w roli głównej to film, który widział niemal każdy. Nie każdy jednak wie, jak wyglądały kulisy jego powstawania. Kultowa scena z naszyjnikiem i czerwoną sukienką mogła nigdy nie powstać!
Kamila Geodecka
08.02.2021

Pretty woman” to komedia romantyczna Garry’ego Marshalla, która stała się prawdziwym klasykiem gatunku. Historia miłości prostytutki Vivian (Julia Roberts) i biznesmena Edwarda (Richard Gere) kończy się bajkowym „i żyli długo i szczęśliwie”. Chociaż film w ostatnich latach budzi wiele kontrowersji, wciąż ma potężne grono fanek i fanów. Oto kilka ciekawostek na temat tej kultowej produkcji.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

„Pretty woman” – nie tak piękna historia

Pierwotny scenariusz J.F. Lawtona daleki był od opowieści, którą tak pokochaliśmy: scenarzysta napisał bardzo szorstką historię bohaterów, którzy po siedmiu dniach tracą nadzieję na wspólne szczęście. W tej mrocznej wersji filmu w ostatniej scenie Edward miał rzucić w Vivian pieniędzmi i odjechać, zostawiając ją w ciemnym zaułku. To zupełne przeciwieństwo romantycznej sceny, w której Edward wspina się po schodach pożarowych do mieszkania Vivian.

W oryginalnej wersji nawet tytuł filmu był inny. Brzmiał on "3000", czyli tyle, ile wynosiła dzienna stawka głównej bohaterki.

Plakat filmowy i małe oszustwo

Pewnie wiele z was kojarzy plakat promujący film: białe tło, główni bohaterowie stoją do siebie odwróceni plecami, uśmiechają się. Wnikliwy obserwator zauważy jednak, że coś tutaj nie gra. I będzie miał rację! W rzeczywistości na plakacie widzimy głowę Julii Roberts doklejoną do ciała dublerki – Shelley Michelle. Co więcej, Edward Lewis (Richard Gere) ma na plakacie czarne włosy, mimo że w filmie jest siwiejącym mężczyzną.

Czytaj także: Julia Roberts i Daniel Moder są razem od 18 lat! Ale tę miłość musiała sobie wywalczyć 

„Pretty woman” – Julia Roberts

Dziś nie wyobrażamy sobie, by w rolę Vivian mógł się wcielić ktokolwiek inny niż Julia Roberts! A jednak pierwotnie przy wyborze aktorki do głównej roli były brane pod uwagę Sandra Bullock, Meg Ryan, Kristin Davis, Sarah Jessica Parker, Michelle Pfeiffer, Drew Barrymore, a nawet… Madonna.

Naszyjnik i jego ochroniarz

Naszyjnik, który Vivian dostała od Edwarda, w rzeczywistości był wypożyczony przez producentów na czas kręcenia filmu. Biżuteria była tak droga, że jej właściciel wysłał na plan filmowy ochroniarza, który miał nie spuszczać jej z oczu. Wynajęty mężczyzna podobno stał bezpośrednio za plecami reżysera i pilnował, by drogocenny rekwizyt przypadkiem nie zniknął. Trudno mu się dziwić... Podczas kręcenia kultowych scen wartość naszyjnika wynosiła 250 tys. dolarów.

Czytaj także: Nicole Kidman i Keith Urban: „Spotkanie jej i małżeństwo nie zmieniło mojego życia. Było jego początkiem”

Czerwona sukienka

Czerwona sukienka, którą Vivian miała na sobie podczas wieczoru w operze, zachwycała wszystkich od samego początku. Projektantka kostiumów Marilyn Vance musiała jednak spędzić naprawdę dużo czasu na dyskusjach z producentami, którzy upierali się, że sukienka powinna być czarna. Po wielu przymiarkach i zdjęciach próbnych okazało się, że Vance miała rację. Żadna z kreacji nie prezentowała się tak imponująco jak długa suknia w kolorze głębokiej czerwieni.

Żart na planie

Pamiętacie moment, w którym Edward przytrzaskuje palce Vivian pudełkiem od naszyjnika? Ta kultowa dziś scena tak naprawdę nie była zapisana w scenariuszu. Richard Gere chciał po prostu zrobić żart Julii Roberts, która podobno tego dnia była nieco zaspana. Naturalny i pełen wdzięku śmiech aktorki tak zauroczył reżysera, że w końcu cała scena trafiła do filmu.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Julia Roberts, Pretty woman
East News

„Pretty woman”, „Uciekająca panna młoda”, „Nothing Hill”. Przypominamy kultowe filmy z Julią Roberts 

Od gwiazdy komedii romantycznych do świadomej siebie artystki i kobiety. Od niemal 30 lat Julia Roberts utrzymuje się na szczycie sławy.
Sylwia Arlak
03.09.2020

Dała się poznać, jako prostytutka w „Pretty woman” i dojrzała kobieta po przejściach w „Sierpień w hrabstwie Osage”. Poruszającą rolą w „Erin Brockovich” pokazała kobietom na całym świecie, że warto walczyć o siebie, a w „Uciekającej pannie młodej”, rozpaliła ich nadzieje na prawdziwą miłość. Oto najbardziej niezapomniane filmy z Julią Roberts: „Pretty woman” Dla wielu widzów przygoda z Julią Robert zaczęła się od „Pretty Woman”. Komedia romantyczna w reżyserii Garry’ego Marshalla opowiada o biznesmenie Edwardzie (w tej roli Richard Gere), który płaci Vivian (Roberts) za tydzień spędzony w jej towarzystwie. Pomiędzy parą iskrzy tak bardzo, że żaden widz nie ma wątpliwości, dokąd zmierza ta znajomość. Co ciekawe, oryginalny scenariusz zakładał, że Vivian była uzależniona od narkotyków, a w końcowej scenie Edward miał zostawić ją na ulicy tam, gdzie spotkał. Film z 1990 roku stał się wielkim przebojem kasowym na całym świecie, chwalonym zarówno przez publiczność, jak i krytyków. Po sukcesie filmu, 23-letnią Julię Roberts po raz pierwszy okrzyknięto „najpiękniejszą kobietą na świecie”. Początki kręcenia filmu jednak nie były łatwe. Podczas pierwszej sceny, Julia Roberts tak bardzo się denerwowała, że dostała reakcji alergicznej na całej skórze. Konieczne była podanie leków.   „Uciekająca panna młoda” Projekt Marshalla sprawdził się tak dobrze, że trudno było na nim poprzestać. Dziewięć lat później reżyser skrzyknął więc tych samych aktorów i zaprosił ich na plan filmu „Uciekająca panna młoda”. Tak powstała opowieść o dziennikarzu (Gere), piszącym artykuł o kobiecie (Roberts), która notorycznie ucieka sprzed ołtarza. Znowu jest zabawnie, lekko,...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

„To właśnie miłość”, „Dziennik Bridget Jones”, „Cztery wesela i pogrzeb”. Przypominamy najlepsze komedie romantyczne ostatnich lat

Koc, lampka wina i ulubiona komedia romantyczna. Oto nasz idealny plan na zimowy wieczór!
Sylwia Arlak
15.12.2020

Ona, on i perypetie miłosne, które zawsze kończą się happy endem. Jeśli szukacie lekkich propozycji na wieczór z przyjaciółką czy z partnerem (albo przeciwnie — jesteście same i potrzebujecie pocieszenia), te komedie romantyczne sprawdzą się idealnie! „To właśnie miłość” Na punkcie brytyjskiej komedii z Hugh Grantem, Colinem Firthem i Keirą Knightley w rolach głównych oszalał swego czasu cały świat. „To właśnie miłość” to dziesięć historii miłosnych w różnych wydaniach. Poznajemy m.in. premiera, który zakochuje się bez pamięci w pracownicy swojego biura i młodego ucznia, który próbuje zdobyć względy najładniejszej koleżanki z klasy. „Richard Curtis, twórca odpowiedzialny za największe brytyjskie hity ostatnich dziesięciu lat – »Cztery wesela i pogrzeb«, »Notting Hill«, »Dziennik Bridget Jones« – reżyseruje tę żywą komedię romantyczną, łącząc ambicje ze zdrowym rozsądkiem. Doceniamy wielowymiarowy scenariusz, znakomitych aktorów i wschodzące młode gwiazdy” — pisze BBC. Film stał się inspiracją dla twórców naszej rodzimej (chwalonej przez widownię i krytyków) produkcji „Listy do M”. „Cztery wesela i pogrzeb” „Cztery wesela i pogrzeb” to film, który był skazany na sukces. Za reżyserię odpowiada Mike Newell, za scenariusz — Richard Curtis, a w obsadzie znaleźli się Andie MacDowell i Hugh Grant. Charles (Grant) nie chce się ustatkować. Do czasu, aż poznaje piękną Amerykankę, Carrie (w tej roli MacDowell). Kiedy nabiera odwagi i postanawia powiedzieć ukochanej o swoich uczuciach, dowiaduje się, że niebawem wychodzi ona za mąż. „To film, który was rozweseli. Dzięki niemu poczujecie, że wiosna nadejdzie, zanim będziecie...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

Richard Gere: buddysta, pianista, skandalista. Czego jeszcze o nim nie wiecie? 

Choć Richard Gere zadebiutował na ekranie 47 lat (!) temu i od tej pory zagrał w ponad 50 filmach, wciąż nie planuje emerytury. Co wiemy o tym zdolnym aktorze?
Sylwia Arlak
04.08.2020

Niedawno skończył 70 lat, ale nie myśli o przejściu na emeryturę. Od kiedy po raz pierwszy stanął na planie, czuje, że to jego miejsce. Ponad 50 zagranych ról, w tym główne role w takich hitach jak „Pretty woman”, „Lęk pierwotny”, „Zatańcz ze mną”, zagwarantowało mu miejsce wśród najsłynniejszych gwiazd Hollywood. Uwielbiają go fani, doceniają krytycy (ma na koncie m.in. Złotego Globa za film „Chicago”). A jednak dla wielu z nas wciąż pozostaje zagadką. Oto, czego mogłyście nie wiedzieć o amerykańskim aktorze. 1. Miał zostać muzykiem Nie planował zostać aktorem. Jako nastolatek uwielbiał gimnastykę i grę na trąbce i był w tym naprawdę dobry. Uczęszczał na University of Massachusetts Amherst, gdzie studiował filozofię. Dwa lata później rzucił szkołę, aby rozpocząć karierę muzyka. Jako profesjonalny pianista i kompozytor, lata później sam skomponował i zagrał utwór na pianinie w filmie „Pretty woman”. Jednak aktorstwo przyniosło mu największą satysfakcję. „Kiedy zacząłem grać, odkryłem, że to najlepszy sposób, w jaki mogę się komunikować” — mówił lata później. 2. Dla roli jest gotów na stuprocentowe poświęcenie Gere jest znany z tego, że angażuje się w swoją pracę na 100 procent. Do „Chicago” trenował przez pięć miesięcy stepowanie. Do roli Clifforda Irvinga w filmie „Blef” zgolił linię włosów, zrobiono mu trwałą ondulację, a nawet zmieniono wygląd nosa. 3. Został obwołany najseksowniejszym mężczyzną – dwukrotnie Jest doceniany za swoje role, ale też za swój wygląd. W 1999 roku magazyn „People” okrzyknął go najseksowniejszym mężczyzną. Kilka lat temu magazyn „Sixty and Me” przyznał mu tytuł...

Czytaj dalej
mat.prasowe

Najlepsze filmy z lat 80. i 90. na Netfliksie – zobacz złotą dziesiątkę filmów, które przeniosą cię w przeszłość
 

Netflix zabiera nas na wycieczkę w przeszłość do lat 90. Nie zabraknie dramatu, kina gangsterskiego i romantycznej opowieści.  
Sylwia Arlak
24.07.2020

Lata 90. były łaskawe dla kina. To wtedy powstały najlepsze komedie romantyczne („Mój chłopak się żeni”, „Masz wiadomość”) i rozwijało się kino gangsterskie („Chłopcy z ferajny”, „Ojciec chrzestny”, „Taksówkarz”). Startowały i rozkwitały kariery Julii Roberts, Edwarda Nortona, Brada Pitta, Richarda Gere’a — aktorów, których cenimy do dziś. Oto 10 filmów z lat 80. i 90., które znajdziecie na Netfliksie. „Dirty Dancing” W latach 90. niemal wszystkie nastolatki zazdrościły Jennifer Grey, która mogła schować się w ramionach Patricka Swayze. „Dirty Dancing” to klasyk, który być może pokrył się już patyną lat, ale na pewno nadal ogląda się go z przyjemnością. Do dzisiaj porusza nas ukazana w filmie pierwsza miłość i pasja do tańca. Wspaniała muzyka (utwór „I've Had The Time of My Life” otrzymał wówczas Oscara i Złoty Glob) i rzadko spotykana chemia pomiędzy bohaterami. Akcja zaczyna się, gdy 16-letnia Frances poznaje na wakacjach przystojnego instruktora tańca, Johnny’ego i jego partnerkę w tańcu, Penny.  Dzięki nim opuszcza złotą klatkę, w  której do tej pory żyła. Kiedy Penny zachodzi w nieplanowaną ciążę i decyduje się na aborcję, Frances będzie musiała ją zastąpić podczas występu – przechodzi przyśpieszony kurs tańca i… dorosłego życia. „Dirty dancing” powstał w 1988 r., ale w Polsce największe triumfy przeżywał w kolejnej dekadzie, kiedy rozkwitły wypożyczalnie kaset wideo – film był jednym z najczęściej wypożyczanych!   „Forrest Gump” „Życie jest jak pudełko czekoladek” – ktoś, kto wychował się w latach 90. zawsze i o każdej porze bezbłędnie rozpozna te słowa...

Czytaj dalej