Piekło kobiet: książki, seriale i filmy, które pokazują, z czym i o co walczymy
„Córka boga” Małgorzaty Szumowskiej. Fot. materiały prasowe

Piekło kobiet: książki, seriale i filmy, które pokazują, z czym i o co walczymy

Przeciwnicy Strajku Kobiet mówią, że za głośno krzyczymy, jesteśmy niekulturalne, używamy brzydkich słów. Przypomnijmy, skąd się ten nasz gniew bierze. Oto książki i filmy, które pokazują piekło kobiet.
Magdalena Żakowska
08.11.2020

Mężczyźni pytają mnie, dlaczego kobiety w moich książkach są tak często paranoiczkami. A ja odpowiadam: to nie paranoja, tylko trzeźwa ocena ich sytuacji” – powiedziała kiedyś Margaret Atwood.  Choć wydaje się to sytuacją surrealistyczną, nadal musimy walczyć o swoje prawa. W Polsce o prawo do decydowania o własnym ciele i zdrowiu, czy o prawo do takiego wynagrodzenia za pracę, jak mężczyźni. W krajach i społecznościach rządzonych przez religijnych fundamentalistów o wolność i prawo do decydowania o samych sobie. Piekło kobiet wciąż trwa. Oto książki i filmy, które o tym przypominają, o co i z czym walczymy. 

Jak dobrze się znają: Małgorzata Foremniak i jej córka, Ola Jędruszczak?

„Złoty notes” Doris Lessing

Najważniejsza powieść wielkiej noblistki. Pojawiają się w niej wszystkie istotne dla jej twórczości tematy: patriarchat, feminizm, rozpad świata. Z pomocą Lessing możemy przyjrzeć się sytuacji kobiet w latach 50. w Zachodniej Europie. Głowna bohaterka książki, Anna, wykształcona i wyzwolona kobieta i matka, nie może odnaleźć się w patriarchalnym społeczeństwie „nowoczesnej” Europy. Odważne życiowe wybory przynoszą jej wyłącznie niezrozumienie ze strony świata.

Grace i Grace Atwood
Serial „Grace i Grace” na podstawie powieści Margaret Atwood. Fot. materiały prasowe

„Grace i Grace”, Netflix i „Opowieści podręcznej”, HBO

Dwa seriale na podstawie powieści Margaret Atwood. „Opowieści podręcznej” znamy już chyba wszystkie. „Grace i Grace” to z kolei zbeletryzowana opowieść o autentycznych, choć nie wyjaśnionych wydarzeniach rozgrywających się w epoce wiktoriańskiej w Kanadzie. 23 lipca 1843 roku zamożny arystokrata i jego ciężarna kochanka zostają zamordowani. Sprawcami okazują się stajenny i 16-letnia pokojówka Grace Marks. Zostają schwytani i po szybkim procesie skazani na śmierć, jednak Grace udaje się uniknąć kary. Po ponownym procesie została skazana na dożywocie. Atwood opowiedziała te historię przewrotnie – jako traktat o samotności, odrzuceniu i zagubieniu. I tego konsekwencjach.  

„Miłość od ostatniego wejrzenia” Vedrana Rudan

Bohaterką książki jest kobieta żyjąca w przemocowym związku. Poznajemy wszystkie etapy jej relacji z mężem – od zakochania po upokorzenie, poniżenie, lęk, a wreszcie chęć zemsty. 

Córka boga Szumowska
„Córka boga” Małgorzaty Szumowskiej. Fot. materiały prasowe

„Córka boga” w reż. Małgorzaty Szumowskiej, Netflix

Opowieść o sekcie, w której „bogiem” jest Pasterz, który gromadzi wokół siebie wyłącznie kobiety, a właściwie młode dziewczęta, które dorastając stają się obiektem jego seksualnej fascynacji. Metafora patriarchatu opowiedziana w konwencji feministycznego horroru. 

„Monologi waginy” Eve Ensler

Książka inna niż wszystkie. W formie tytułowych monologów opowiada o tak trudnych tematach, jak przyzwolenie na seks, akceptacja ciała, prostytucja, czy presja bycia matką. Głos kobiet wielu ras, wielu tożsamości, z pełnym bogactwem doświadczeń.

Unorthodox Netflix
„Unorthodox”, serial dostępny na platformie Netflix. Fot. materiały prasowe

„Unorthodox”, Netflix

Serial na podstawie autobiograficznej powieści Deborah Feldman. Główna bohaterka, Esther Shapiro, próbuje wyrwać się z konserwatywnej chasydzkiej społeczności zamieszkującej żydowską dzielnicę nowojorskiego Williamsburga. Ale ma przeciwko sobie wszystkich, odwraca się od niej nawet rodzina. Bo religijna Żydówka powinna mieć w życiu tylko jeden cel: urodzić i wychować jak najwięcej żydowskich dzieci. Aż trudno uwierzyć, że ta historia dzieje się współcześnie.

„To ja, Malala” Christina Lamb i Malala Yousafzai

Malala Yousafzai, 17-latka, która otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla, przeciwstawiła się talibskim ekstremistom. Świat usłyszał o niej w 2012 roku, kiedy została zaatakowana przez talibów w drodze ze szkoły. Fanatykom naraziła się, prowadząc bloga, na którym opowiadała się za prawem kobiet do edukacji, wolności i decydowania o własnym losie. Ta historia też dzieje się współcześnie…

Vera Drake
„Vera Drake”, reż. Mike Leigh. Fot. materiały prasowe

„Vera Drake” Mike Leigh

Akcja filmu dzieje się w robotniczej dzielnicy Londynu lat 50. minionego wieku. Tytułowa bohaterka jest sprzątaczką, która prowadzi podwójne życie – pomaga kobietom w dokonywaniu aborcji, która była wówczas w Wielkiej Brytanii nielegalna. Vera traktuje swoje usługi jako akt dobroci dla młodych, zazwyczaj ubogich, dziewcząt i nie bierze za nie żadnych pieniędzy. Ale jeden z zabiegów się komplikuje – dziewczyna trafia w ciężkim stanie do szpitala, a Vera zostaje skazana na 30 miesięcy więzienia. Jeden z najbardziej poruszających i najwybitniejszych filmów Mike'a Leigh, który w całości oparty jest na aktorskich improwizacjach. Jedynie Imelda Staunton, odtwórczyni roli Very, wiedziała, że głównym tematem filmu będzie aborcja. 

„4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni” Cristian Mungiu 

Rumunia, rok 1987. Aborcja w czasach głębokiego komunizmu. Ginekolog wykonuje ją pokątnie w pokoju hotelowym, a bardziej niż lekarza przypomina egzekutora długów (tytuł filmu to stadium życia, w którym znajduje się płód). Jeden z najbardziej szokujących filmów poświęconych tematowi nielegalnej aborcji, która odbiera godność, bezpieczeństwo, a czasem życie kobiety.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Mat.prasowe

Seriale dla kobiet i o kobietach. Poznaj bohaterki, które nas inspirują!

Siła jest kobietą. Nowe bohaterki popkultury są nie tylko piękne, ale mają coś do powiedzenia.
Sylwia Arlak
24.07.2020

Pamiętacie bohaterki „Seksu w wielkim mieście”? Carrie, Miranda, Charlotte i Samantha często imponowały nam samodzielnością, inteligencją i niezależnością… – ale tylko do momentu, kiedy na horyzoncie pojawiał się kolejny mężczyzna albo kolejna para butów. Do dzisiaj myślimy o nich z sentymentem, ale z drugiej strony cieszymy się, że dzisiejsze serialowe bohaterki są zupełnie inne – nie zajmują się zakupami, ale walczą o siebie, o swoją niezależność i prawa. Nie są idealne, popełniają błędy, ranią najbliższych, nieraz zmagają się z porażkami. Jak my. Przeżywają dramaty i nie proszą mężczyzn o ratowanie ich z opresji – ale szukają wsparcia w kobiecym kręgu. Upadają, żeby wstać i działać z jeszcze większą siłą. Popkultura w końcu upomniała się o bohaterki z krwi i kości. Oto siedem seriali, które udowadniają, że nadszedł czas kobiet. 1. „Unortodox”, Netflix „Unortodox” to oparta na autobiograficznej książce Debory Feldman historia młodej Żydówki, Esther, która postanawia uciec z Brooklynu do Berlina przed ultraortodoksyjną społecznością i zaaranżowanym, nieszczęśliwym małżeństwem. W Berlinie szuka matki, która tak samo jak ona kiedyś nie umiała odnaleźć się w miejscu, gdzie kobiety są pozbawiane własnego głosu, miały podporządkowywać się tradycji (czytaj: mężczyznom) sprzątać, prać i rodzić dzieci. Młoda dziewczyna (której rozterki wspaniale oddała Shira Haas) ze świata pełnego zakazów i nakazów trafia do otwartego europejskiego miasta. Kiedy jej mąż dowiaduje się, że jest w ciąży, postanawia znaleźć bohaterkę i przekonać ją (czytaj: zmusić) do powrotu. Nie jest w stanie zrozumieć, że kobieta może chcieć od życia czegoś więcej. Serial ogląda się z zapartym tchem nie tylko ze względu na...

Czytaj dalej
East News

Margaret Atwood: czarownica na miarę XXI wieku

Margaret Atwood to dzisiaj jedna z najpoczytniejszych pisarek na świecie. Jej najsłynniejsza powieść „Opowieść podręcznej” znana jest milionom czytelników, a serial zrealizowany na jej podstawie to współczesny antyrządkowy manifest, pod którym podpisują się tysiące kobiet.
Sylwia Arlak
04.06.2020

Kiedy Margaret Atwood miała sześć lat, w drodze ze szkoły do domu ułożyła w myślach swój pierwszy wiersz. Gdy tylko znalazła się w swoim pokoju, zapisała go – i jak sama opowiadała w wielu wywiadach, to właśnie ten moment stał się początkiem długiej i pięknej przygody z literaturą. Mówią o niej, że jest feministką, ale ona sama podkreśla, że współcześnie źle interpretujemy to pojęcie. Podziwiają, że przewiduje przyszłość, ale ona tłumaczy, że jedynie uczy się na błędach przeszłości. Jedno jest pewne — warto słuchać Margaret Atwood, bo możemy się od niej wiele nauczyć o świecie i o sobie samych. Margaret Atwood: wnuczka czarownicy Po koniec XVII wieku niejaka Mary Webster z miasteczka Hadley w okolicy Salem, została przez sąsiadów posądzana o czary. Rozpoczął się proces, ale sąd nie znalazł żadnych dowodów na „winę” kobiety, więc ją uniewinnił. Sąsiedzi jedna nie pogodzili się z wyrokiem i sami próbowali powiesić kobietę. Cudem ocalała: wisiała całą noc, a kiedy sąsiedzy rano przyszli odciąć ją ze sznura, okazało się, że ciągle oddycha. Cieszyła się jeszcze dobrym zdrowiem przez kilkanaście lat, do końca życia nazywano ją Wpół-Powieszoną Mary.  Kiedy Margaret Atwood miała ponad 20 lat, dowiedziała się, że Wpół-Powieszona Mary była jej przodkinią. Przez kolejne lata niosła to dziedzictwo z dumą. To właśnie Mary kanadyjska pisarka zadedykowała „Opowieść podręcznej”. Sama Margaret Atwood może przypominać swoją pra, pra, prababkę. Burza siwych loków, ironiczny uśmiech – i takież riposty, przenikliwość obserwacji, wreszcie – książki, o których czytelnicy mówią: prorocze – to wszystko pozwala ujrzeć w autorce „Opowieści podręcznej”  współczesną czarownicę...

Czytaj dalej

Najlepsze współczesne pisarki. Ich książki trzeba przeczytać! Od której zacząć?

Pięć najbardziej inspirujących pisarek naszych czasów. I tytuły, od których najlepiej zacząć czytanie ich książek.
Anna Zaleska
28.08.2020

Olgę Tokarczuk wszystkie czytamy i mamy jej książki na półkach. Ale po czyje jeszcze powieści warto teraz sięgnąć, bo otwierają nam oczy, poszerzają horyzonty, pozwalają lepiej zrozumieć siebie i świat? Inspirują, by nasze życie stawało się lepsze i piękniejsze? Dodają odwagi, gdy trzeba zdecydować się na niełatwe kroki? Oto pisarki, które przejdą do historii jako najważniejsze i najbardziej wpływowe na początku trzeciego tysiąclecia. Ich książki obowiązkowo powinnyśmy mieć w swojej bibliotece. Doris Lessing (1919 – 2013) Angielska pisarka, feministka, laureatka wszystkich najważniejszych europejskich nagród literackich, w 2007 roku uhonorowana Noblem. Na początku lat 60. otwierała młodym kobietom oczy na takie kwestie, jak feminizm, patriarchat, antykoncepcja, niesprawiedliwość społeczna. Spod jej pióra wyszły dziesiątki utworów, wśród nich wiele książek psychologicznych, obyczajowych i wspomnieniowych. Żonglowała gatunkami literackimi, formami i nastrojami. Słynęła z wyrazistych, często kontrowersyjnych poglądów, które przysparzały jej tyleż zwolenników, co wrogów. Krytykowała kolonializm i politykę apartheidu, za co zabroniono jej wjazdu do RPA. Punktowała wady kapitalizmu. Choć wierzyła, że „prawdziwe, dobre książki (...) zawsze były i będą przeznaczone dla mniejszości i żadna skala promocji nie zmieni takiej książki w bestseller”, wiele z jej powieści odniosło ogromny sukces.     Od której książki zacząć? Od „Złotego notesu” z 1962 roku. To najważniejsza powieść noblistki, kultowa dla młodych dziewczyn w latach 60., przez wiele kobiet przyjęta jednak ze złością, dziś również bardzo aktualna i prowokująca do myślenia. Pojawiają się w niej wszystkie kluczowe dla twórczości Doris Lessing tematy: rozpad świata...

Czytaj dalej
irena boy
Fot. Foka/Forum

Irena Krzywicka i Tadeusz Boy-Żeleński. Kochali się i wspólnie walczyli z piekłem kobiet 

„I oto w najmniej odpowiedniej chwili, jak na złość, dopadła mnie miłość, i to taka ostateczna, pisała Irena Krzywicka. Tadeusza Boya-Żeleńskiego poznała cztery lata po ślubie, w czwartym miesiącu ciąży.
Magdalena Żakowska
09.11.2020

Krzywicka miała męża, a Boy żonę, i choć nigdy się nie rozwiedli, nigdy też nie zrezygnowali z siebie. Oboje byli niezwykli. Ona, propagatorka świadomego macierzyństwa, antykoncepcji i legalnej aborcji, w przedwojennej Polsce uchodziła w wielu środowiskach za skandalistkę. Zresztą może dzisiaj byłoby podobnie. Jej teksty o zmierzchu męskiej cywilizacji, o tym że kobiety powinny przestać się wstydzić i wiedzieć, czego żądać, brzmią nadal aktualnie . Apelowała m.in. do posłanek, by wsparły walkę o prawa kobiet. „Zdawałoby się, że kiedy już siedzą w Sejmie, mogłyby się odezwać w tej sprawie” – pisała. On, wybitny pisarz i tłumacz, ale z zawodu lekarz – wspierał ją z pełnym przekonaniem. W głośnym zbiorze felietonów „Piekło kobiet” z 1930 roku ,  wzywał, by nie karać kobiet za aborcję, przestrzegał, że nawet najsurowsze prawo będzie obchodzone, bo „życie zawsze było silniejsze od ustaw i sankcji karnych", zwracał uwagę na nierówności społeczne, sytuację biednych kobiet, dla których aborcja była często nieosiągalna. Przede wszystkim jednak Krzywicka i Boy to była wielka para międzywojennej Polski. Związki otwarte na oścież Wiedziała, że Boy zginął, na długo przed telefonem od Słonimskiego. Moment, w którym został rozstrzelany przez hitlerowców, czuła w całym ciele. Kiedy podnosiła słuchawkę, była już spokojna, spodziewała się tej wiadomości od kilku dni. Była jesień 1941 roku. Słonimski zadzwonił do niej na prośbę Zofii Boy-Żeleńskiej, żony Tadeusza. Spotkały się tego samego dnia. Chociaż Krzywicka, Żydówka na fałszywych papierach, wychodziła już wtedy z domu bardzo rzadko, tego dnia wyszła. W tramwaju bała się podnieść wzrok, czuła, że wszyscy oceniają jej ciemną karnację, nos, rysy. Szybkim krokiem...

Czytaj dalej