Paul Newman i Joanne Woodward: „Mam w domu stek. Dlaczego mam wyjść na hamburgera?”
East News

Paul Newman i Joanne Woodward: „Mam w domu stek. Dlaczego mam wyjść na hamburgera?”

Paul Newman i Joanne Woodward byli ze sobą ponad 50 lat. Ich pierwsze spotkanie nie zwiastowało jednak wielkiej miłości.
Sylwia Arlak
17.11.2020

On miał 28 lat, ona 22. Oboje pracowali nad broadwayowskim dramatem romantycznym „Piknik”. Paul Newman grał drugoplanową rolę, a Joanne Woodward była dublerką kobiecych postaci. W dniu, w którym się poznali, panował wyjątkowy — nawet jak na sierpień — upał. Woodward chciała schronić się w klimatyzowanym biurze swojego agenta. Gdy dotarła na miejsce, ze zdziwieniem odkryła, że ktoś już wcześniej wpadł na ten sam pomysł.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

On żonaty, ona zaręczona

Kiedy spojrzała na Newmana, pomyślała, że wygląda jak „reklama lodów”. „Paul w jasnoszarym garniturze wyglądał nieskazitelnie. Zapamiętałam koszulkę, jego duże niebieskie oczy i mnóstwo kręconych włosów. I pomyślałam: »Fu! To jest obrzydliwe!«” — wspominała Woodward. Dla niej był po prostu ładną buzią. Newman wyznał lata później, że zakochał się w niej w chwili, gdy ją zobaczył. „Była nowoczesna i niezależna, podczas gdy ja byłem nieśmiały i trochę konserwatywny. Długo mi zajęło przekonanie jej, że nie jestem taki tępy, na jakiego wyglądałem” — miał powiedzieć aktor.

Wiedział, jak działa na większość kobiet. „Po raz pierwszy zauważyłem to, kiedy kręciliśmy film »Hud, syn farmera« w Teksasie. Kobiety dosłownie próbowały przedrzeć się przez rygle w motelu, w którym się zatrzymałem. Na początku to bardzo łechce ego. Na początku. A potem zdajesz sobie sprawę, że mylą mnie z postaciami, które gram — postaciami stworzonymi przez pisarzy, którzy nie mają nic wspólnego z tym, kim jestem” — mówił.

Czytaj teżAndrea Bocelli i Veronica Berti: wielka miłość i życie jak z bajki

Był wtedy jednak w związku. Z ówczesną żoną Jackie Witte miał troje dzieci. Woodward to nie przeszkadzało, bo w ogóle nie była nim zainteresowana. W tamtym czasie była zaręczona z powieściopisarzem Gorem Vidalem. Jednak, mimo że uważała Paula za dość „nudnego”, pozostała z nim w kontakcie. Zbliżyli się do siebie dopiero na planie produkcji „Długie, gorące lato”. Akcja filmu rozgrywa się w małym upalnym miasteczku w Missisipi i została oparta na opowiadaniach Williama Faulknera. Postaci, w które się wcielali, połączył ognisty romans. Oni utrzymywali, że są tylko przyjaciółmi. Chociaż była między nimi niezwykła chemia (co widzieli wszyscy na planie), Woodward nie zamierzała rozbijać rodziny Newmana.

Mimo to małżeństwo, które i tak od dawna wisiało na włosku, nie przetrwało kolejnego kryzysu. Zanim aktorzy skończyli zdjęcia do filmu, przestali ukrywać swoje uczucia. Paul nie spieszył się jednak z rozwodem, co coraz mocniej frustrowało Joanne. Ich wspólny przyjaciel Gore Vidal powiedział później, że on i Joanne zaręczyli się, żeby wzbudzić u Paula zazdrość. Zadziałało. Newman rozwiódł się z Witte i dyskretnie wprowadził do ukochanej. Przyznał jednak, że poczucie winy po rozwodzie towarzyszyło mu „przez resztę życia”.

Życie z dala od Hollywood

Paul i Joanne pobrali się 29 stycznia 1958 roku w Las Vegas, a potem udali się na miesiąc miodowy do Londynu. Po powrocie zamieszkali w Connecticut na XVIII-wiecznej farmie, z daleka od rezydencji gwiazd filmowych w Los Angeles. „Nigdy nie byliśmy ludźmi z Hollywood” — komentowała w jednym z wywiadów Joanne.

Wystąpili w dwóch kolejnych filmach: „Paris Blues” i „Mr. And Mrs. Bridge”. Newman wyreżyserował film „Rachelo, Rachelo”, w którym obsadził swoją żonę (za tę rolę zdobyła drugą z czterech nominacji do Oscara; wygrała w 1958 roku za rolę w filmie „Trzy twarze Ewy”). On otrzymał Oscara Specjalnego w 1986, a rok później za produkcję „Kolor pieniędzy”. Urodziły im się trzy córki — Elinor „Nell”, Melissa „Lissy” i Claire „Clea” Olivia. W późniejszych latach Joanne łączyła bycie matką z charytatywną działalnością. Newman pojawiał się w kolejnych produkcjach.

W latach 60. małżeństwa w Hollywood często się rozpadały, ale Woodward i Newman w miarę upływu lat kochali się coraz bardziej. „Ludzie pozostają w związku małżeńskim, bo chcą, a nie dlatego, że drzwi są zamknięte” — powiedział kiedyś Newman. Kiedy zapytano go, jak pomimo wielu pokus, pozostaje wiernym żonie, żartował: „Mam w domu stek. Dlaczego mam wyjść na hamburgera?”. Woodward wyznała, że ceni sobie jego poczucie humoru:. „Seksapil po pewnym czasie słabnie, a piękno blaknie, ale małżeństwo z mężczyzną, który sprawia, że się śmiejesz każdego dnia, ach, to prawdziwa uczta”.

„Nie ma mowy, żebym kiedykolwiek znalazła mężczyznę, który kocha mnie tak, jak mój ojciec kocha moją matkę” — powiedziała kiedyś ich córka, Clea. Wspólna znajoma pary, autorka Carol Joynt, wspominała: „Joanne siedziała na ziemi, opierając się plecami o pień wielkiego drzewa, z nogami wyciągniętymi do przodu. Na jej kolanach spoczywała głowa Newmana, który od czasu do czasu sięgał, by dotknąć jej twarzy i włosów, delektując się muzyką. Do dzisiaj uważam, że to najbardziej romantyczna rzecz, jaką kiedykolwiek widziałam”.

Podobnie zapamiętał ich aktor Ansel Elgort. W wywiadzie dla „Town and Contry” mówił: „Miałem kiedyś kierowcę, którego zapytałem: »Kto był twoją ulubioną osobą, z którą jeździłeś?«. A on odpowiedział: »Najmilszym facetem był Paul Newman. Był zainteresowany moją osobą, ale przede wszystkim swoją żoną. Ten facet miał około 80-lat, a całował się z żoną na tylnym siedzeniu. Chichotali, obejmowali się i całowali«”.

Sekret małżeństwa? Rozmowy i cierpliwość

Jednak nawet „złota para Hollywood” (jak okrzyknęły ich media) miała swoje problemy. Wychowywanie dzieci przypadło głównie Joanne, ponieważ Paul dużo pracował. Lata później przyznał też, że „początkowo nie miał talentu do bycia ojcem”. Mieli też inne zainteresowania. Ona lubiła operę i balet, a on piwo i jazdę samochodami. Uczestniczył w wielu rajdach samochodowych. W 1979 roku ukończył 24-godzinny wyścig Le Mans na drugiej pozycji. Bała się o niego podczas każdego rajdu, ale nigdy nie prosiła, by rezygnował dla niej ze swoich pasji.

Para przyznała, że dochodziło między nimi do spięć podczas zdjęć na planie filmu „Bezbronne nagietki”. Ale praca pomogła też im się uporać z wielką tragedią. W 1978 roku syn Newmana z pierwszego małżeństwa, Scott, zmarł z powodu przedawkowania narkotyków. Od tego czasu Paul stał się aktywistą antynarkotykowym i antyalkoholowym.

Według Woodward sekret ich małżeństwa był prosty: „My naprawdę się lubiliśmy. Dużo ze sobą rozmawialiśmy. Mogliśmy powiedzieć sobie wszystko bez strachu przed wyśmianiem lub odrzuceniem. Ufaliśmy sobie” — podkreślała w jednym z wywiadów. Newman mówił, że chodzi o „pewne połączenie pożądania, szacunku, cierpliwości i determinacji”.

Ostatnie wspólne lata spędzili z dala od Hollywood. Zostali dziadkami, a obok nich zamieszkała rodzina ich córki Lissy. Poświęcali też wiele czasu filantropii. Paul założył The Scott Newman Centre (ośrodek, który edukuje dzieci i nastolatki w temacie zagrożeń związanych z nadużywaniem substancji odurzających) i Newman’s Own (firma sprzedająca sosy do makaronu, popcorn, salsę i inne produkty spożywcze, każdy cent z dochodów przeznacza na organizacje non-profit — do tej pory uzbierano zawrotną sumę 485 milionów dolarów). Razem zorganizowali obóz Hole in the Wall Gang Camp dla ciężko chorych dzieci.

„Cóż, nie jestem już w stanie pracować jako aktor na poziomie, na którym bym chciał… W pewnym wieku zaczynasz tracić pamięć, a przez to pewność siebie. Więc to dla mnie prawie zamknięta księga. Jestem wdzięczny za inne rzeczy, które pojawiły się w moim życiu: wnuki, restauracje i organizacje charytatywne ... Robię to od 50 lat. Wystarczy” — przyznał Newman w jednym z wywiadów.

W styczniu 2008 roku Paul i Joanne obchodzili 50. rocznicę ślubu. W tym samym roku Newman miał wyreżyserować przedstawienie teatralne „Myszy i ludzie” Johna Steinbecka w Westport Country Playhouse w Connecticut, gdzie Woodward jest dyrektorem artystycznym. Wycofał się z produkcji w czerwcu, powołując się na względy zdrowotne. Niedługo później w mediach pojawiła się wiadomość, że zdiagnozowano u niego raka płuc. Newman zmarł 26 września 2008 roku w wieku 83-lat. Według medialnych doniesień, po śmierci ukochanego męża Woodward zaczęła cierpieć na chorobę Alzheimera.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
East News

Sophia Loren i Carlo Ponti – ich miłość potępił Watykan, jego za bigamię ścigał sąd. Byli razem 40 lat

Ich związek bulwersował, nikt nie wierzył, że im się uda. Wbrew temu ich miłość trwała 40 lat. Po śmierci Carla Pontiego, Sophia Loren powiedziała: „Nigdy nikogo nie pokocham tak, jak kochałam jego”.
Sylwia Arlak
16.09.2020

Sophia Loren bała się, że powtórzy los swojej matki – Romilda Villani też była piękną, aspirującą aktorką, która wpadła w oko bogatemu mężczyźnie z dobrej, włoskiej rodziny. Ale chociaż urodziła mu dwójkę dzieci, nigdy nie wziął z nią ślubu. Gdy znalazł sobie nową kobietę, zapomniał o niej i swoich córkach. Romilda, pozbawiona środków do życia, żebrała na ulicach, żeby wykarmić córki. Przez lata żyły w ubóstwie. Sophia Loren nigdy nie wybaczyła tego swojemu biologicznemu ojcu. Ale Carlo Ponti, choć żonaty i z dwójką dzieci, w oczach Sophii był ideałem. „Przy nim czułam się stabilnie w świecie, który był niepewny i wydawał się wciąż wirować” — mówiła lata później w jednym z wywiadów. To on zrobił z Loren międzynarodową gwiazdę Poznali się podczas konkursu piękności. 16-letnia Sophia była jedną z kandydatek, włoski reżyser i producent filmowy 37-letni Carlo Ponti, sędzią. Tuż po konkursie, zaprosił ją na spacer. Zaproponował, by następnego dnia spotkali się w jego biurze, gdzie będą mogli na spokojnie porozmawiać. Od kiedy tylko ją ujrzał, wiedział, że dziewczyna z taką urodą i charyzmą na pewno znajdzie miejsce branży. Sophia natychmiast się zgodziła. Starszy mężczyzna imponował jej wiedzą i doświadczeniem. Chciała go lepiej poznać, choć dobrze wiedziała, że jest żonaty z piękną prawniczką Giulianą Fiastri, z którą ma  dziecko. Ponti chciał uczynić z młodej dziewczyny międzynarodową gwiazdę. „On razu wiedziałem, że jest kimś niezwykłym. Bił od niej niezwykły blask” — przyznał lata później. To dzięki niemu Sophia zaczęła statystować w filmach i zmieniła nazwisko na bardziej światowe. W gabinecie uznanego producenta wisiał plakat znanej aktorki...

Czytaj dalej
newton
PAP/DPA

„Miłość? To tylko kilka liter”. Wielki fotograf,  Helmut Newton i jego jedyna miłość: June

Mówił, że w życiu liczą się seks i dobra zabawa. Ale to nieprawda. Dla niego liczyła się fotografia, a zaraz po niej... żona. June i Helmut Newton spędzili razem 56 lat. Szczęśliwych!
Dorota Szuszkiewicz
25.10.2020

13 listopada do kin wejdzie  film „Piękno i bestia” o legendarnym fotografie mody Helmucie Newtonie. W dokumencie opowiadają o nim jego gwiazdy i modelki m.in. Catherine Deneuve, Claudia Schiffer, Grace Jones, Isabella Rossellini. Newton lubił seksualizować swoje modelki, ale nawet rozebrane czy w kajdankach nie wyglądały na ofiary. Były piękne i silne. Taka też była jego żona – June. Ale kiedy się w niej zakochał, od razu zaznaczył, że fotografia będzie jego pierwszą miłością. Ona może być drugą. I że nie znosi odpowiedzialności. I myśli tylko o sobie. Jak to możliwe, że spędzili razem szczęśliwych 56 lat? Helmut Newton urodził się w 1920 w Berlinie, jako Helmut Neustädter, w bogatej żydowskiej rodzinie. Mieszkał w 10-pokojowym apartamencie otoczony liczną służbą i kolejnymi opiekunkami. Matka stroiła go jak lalkę – w piękne ubrania z miękkiego aksamitu – i strzygła na pazia. Kiedy poszedł do szkoły, stał się obiektem kpin kolegów. Z powodu zbyt dziewczyńskiego wyglądu, ale też dlatego, że jako jedyny przyjeżdżał do szkoły samochodem z własnym szoferem. W wieku 12 lat za trzy i pół marki kieszonkowego kupił pierwszy aparat fotograficzny. W wieku 16 lat porzucił szkołę i zaczął praktykę u znanej berlińskiej fotograficzki mody Elsy Neuländer-Simon – Yvy. Dziewictwo stracił jako 14-latek i od tej pory seks i fotografia stały się sensem jego życia. Z Berlina, uciekając przed hitlerowcami, wyjechał w 1938 roku do Singapuru. Rodzice popłynęli kilka miesięcy później do Ameryki Południowej. Ojca już nigdy nie zobaczył, Neustädter senior zmarł wkrótce po opuszczeniu Niemiec. Żyć jak w Hollywood W Singapurze Helmut był, jak wspomina, żigolakiem. Miał 18 lat, wdał się w romans z 34-letnią rozwódką Josette Fabien, właścicielką agencji reklamowej. Pomogła mu...

Czytaj dalej
linda paul
PAP/Photoshot

To była miłość aż po grób – Linda i Paul McCartney z The Beatles

Przez blisko 30 lat ani jednej nocy nie spędzili osobno. Byli zupełnie różni, ale udało im się jak rzadko której parze. Linda i Paul McCartney byli małżeństwem właściwie doskonałym.
Maria Fedro-Boniecka
03.11.2020

Koledzy McCartneya śmiali się, że bierze za żonę mało seksowną Amerykankę. Ale to Linda wyprowadziła go z depresji, gdy po rozpadzie Beatlesów czuł się bezużyteczny, pił i nie miał żadnego pomysłu na życie. Byli inni. Ona kochała pustynię, łąki i zwierzęta. On uwielbiał miasto i imprezy. A jednak udało się im jak rzadko której parze. Linda i Paul McCartney przeżyli ze sobą blisko 30 lat. „To musiała być magia / Wieczorem, gdy się poznaliśmy / Jeślibym cię nie zatrzymał / Zawsze bym tego żałował / Kilka minut później / Byłabyś już za drzwiami / Ja byłbym samotny / już na zawsze”, śpiewał Paul McCartney o ich pierwszym spotkaniu w piosence „Magic” z płyty „Driving Rain” wydanej niedługo po śmierci Lindy w 1998 roku. I z pewnością tak myślał z perspektywy niemal 30 wspólnie przeżytych lat. Intensywnych lat, w czasie których podobno nawet jednej nocy nie spędzili osobno. Czy istniało drugie takie małżeństwo? Prywatka u „The Beatles" Poznali się wiosną 1967 roku w londyńskim nocnym klubie Bag O’Nails, ale wtedy ani Lindzie, ani Paulowi ten wieczór nie wydał się szczególnie magiczny. 28-letnia amerykańska fotografka Linda Eastman przyleciała do Londynu na premierę płyty Beatlesów „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band”. Kilka dni przed konferencją wypatrzyła Paula w klubie, gdzie bawiła się ze znajomymi. On ją też zauważył. Gdy zmierzała już do wyjścia, zagrodził jej drogę i powiedział: „Cześć, jestem Paul McCartney. Wychodzisz już? Może chciałabyś do nas dołączyć, idziemy dalej się bawić”. Linda odparła, że wie, kim jest, i chętnie dołączy. Spotkali się jeszcze na premierze płyty i przyjęciu wydanym z tej okazji. Zamienili kilka zdań. Potem Linda wróciła do Nowego Jorku. Trudno uwierzyć, że ich...

Czytaj dalej