Wisława Szymborska o miłości, książkach i życiu – najpiękniejsze cytaty poetki-Noblistki
East News

Wisława Szymborska o miłości, książkach i życiu – najpiękniejsze cytaty poetki-Noblistki

Wisława Szymborska opublikowała około 350 wierszy. Dlaczego tylko tyle? Jak mówiła sama Noblistka: „Mam w domu kosz”. Była skromna i prawdziwa tak, jak jej twórczość.
Sylwia Arlak
30.06.2020

Kiedy Wisława Szymborska dostała Nagrodę Nobla, najbardziej przestraszyła się tego, że… zacznie być rozpoznawana. A tym, co ceniła sobie w życiu najbardziej, była prywatność i spokój. Nie lubiła mówić o sobie. Za to pięknie mówiła o nas: o życiu, świecie, o miłości albo o miłości do książek. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że „mówimy Szymborską”, tak bardzo jej słowa weszły już do naszego codziennego słownika. 

Wisława Szymborska – najpiękniejsze cytaty:

1. 

„Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

(…)

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy”.

2. 

„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”.

3. 

„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”.

4. 

„Jestem, jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek”

5. 

„Wiem jak ułożyć rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył”.

6. 

„Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś – a więc musisz minąć.
Miniesz – a więc to jest piękne”.

7. 

„Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma...”

8. 

„Albo go kocha, albo się uparła. Na dobre, na niedobre i na litość boską”.

9. 

„Człowiek, który nie poczuł smaku swoich łez – nie jest prawdziwym człowiekiem”.

10.

„Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie”.

11.

„Po każdej wojnie ktoś musi posprzątać”.

12.

„Życie, choćby i długie, zawsze będzie krótkie”.

13.

„Żyjemy dłużej,
ale mniej dokładnie
i krótszymi zdaniami”.

14.

„Umrzeć, tego nie robi się kotu.  Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu...”

15. 

„Moje znaki szczególne
to zachwyt i rozpacz”.

16. 

„Nasi ludzie
nie umieją mówić z sobą”.

17. 

„Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości.
Kiedy wymawiam słowo Cisza,
niszczę ją”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Wonder Woman Gal Gadot
Gal Gadot jako Wonder Woman. Fot.: mat. prasowe

Gal Gadot: Wonder Woman, Irena Sandler i inne superbohaterki

Jest dziś najbardziej rozchwytywaną aktorką w Hollywood. Jako Wonder Woman przebiła popularnością wszystkich męskich superbohaterów. Ale jej misja sięga znacznie dalej.
Magdalena Żakowska
26.06.2020

Umie latać, pobierać energię z błyskawic, mówić we wszystkich językach świata, w tym w języku zwierząt, dematerializować się i czytać w myślach. Jest odporna na ogień, a pokonana potrafi się sama odrodzić. O kim mowa? O najsłynniejszej bohaterce komiksów we wszechświecie: Wonder Woman. Chociaż narodziła się w 1941 roku i od tego czasu regularnie nawiedzała telewizję i kino, to nigdy jeszcze nie cieszyła się taką popularnością, jak teraz, za sprawą filmu „Wonder Woman” (2017), w którym zagrała ją izraelska aktorka Gal Gadot. Produkcja zarobiła na całym świecie rekordową kwotę blisko 850 milionów dolarów, a Gal Gadot z dnia na dzień stała się gwiazdą. I chociaż z niecierpliwością czekamy już na drugą część przygód, „Wonder Woman 1984” , której premiera w związku z pandemią przesuwana jest o kolejne miesiące (obecnie to 2 października), to Gal Gadot zaskoczy nas w najbliższym czasie jeszcze kilkoma rolami superbohaterek.    Szybka, wściekła, Wonder Woman Urodziła się i wychowała w Izraelu, w małym miasteczku nieopodal Tel Awiwu. Cała jej dotychczasowa kariera oparta była na szczęściu i przypadku. W wieku 18 lat została Miss Izraela, a później – jak wszyscy młodzi ludzie w jej kraju – odbyła dwa lata służby wojskowej. Co prawda nie biegała po poligonie i nie strzelała do makiet helikopterów, była w swoim oddziale instruktorką fitness, ale nauczyła się obsługiwać broń.  Studiowała prawo, chociaż do dziś nie ma zielonego pojęcia dlaczego. Było po prostu dobrym dopełnieniem kariery modelki, którą robiła jako była miss – piękna, ale nie głupia. W 2004 roku do jej agenta zgłosił się reżyser castingu nowego Bonda, „Quantum of Solace” i chociaż ostatecznie dziewczyną agenta 007 została w tym odcinku Olga...

Czytaj dalej
boniecki 2
Fot. Grażyna Makara

Ks. Adam Boniecki swoim życiem pokazuje, w jakiego Boga nie wierzy

Wymyślano o nim niestworzone rzeczy. Że jest agentem CIA, szpiegiem papieża, że wdał się w romans. Teraz ks. Adam Boniecki – wielki polski duchowny, doczekał się o sobie filmu.
Agnieszka Dajbor
26.06.2020

Dokument o księdzu Adamie Bonieckim „xABo: Ksiądz Boniecki” wejdzie do kin w pełnię lata, 24 lipca. Podobno ks. Boniecki, który nie lubi zamętu wokół siebie, modlił się, by reżyserka Aleksandra Potoczek odstąpiła od realizacji. Na szczęście Pan Bóg miał inne plany, bo powstał dokument piękny i chwytający za serce. Kamera towarzyszy księdzu w trakcie jego podróży, w chwilach skupienia, modlitwy. Podczas rozmów w redakcji „Tygodnika Powszechnego”, do którego przyszedł w 1964 roku z polecenia wtedy jeszcze biskupa Karola Wojtyły. Ksiądz Boniecki mówi w tym filmie wiele rzeczy ważnych. O wierze wbrew zwątpieniu. O bagażu życiowych dramatów, niespełnień, żalów, który niesiemy ze sobą, jak ciężką walizkę. O przemijaniu. Opowiada o tym prosto, w bardzo ludzki sposób, jak wtedy, kiedy rzuca uwagę: „Kiedyś dawałem śluby dzieciom, które chrzciłem. Teraz po latach już tych ochrzczonych nie zobaczę”. Tłumaczy, w jakiego Boga nie wierzy , układając tę wypowiedź w osobistą litanię: „Nie wierzę w Boga, który zapala czerwone światło, gdy człowiek się cieszy. Nie wierzę w Boga, który mówi: „zapłacisz mi za to”. Nie wierzę w Boga, który wymaga, aby człowiek wierzący przestał być ludzki”… Najbardziej poruszają spotkania księdza z ludźmi. A jest ich mnóstwo. Często zupełnie przypadkowe, jak z mężczyzną na dworcu kolejowym, który zagaduje „A ksiądz do Krakowa?”. I po chwili już opowiada o śmierci matki: że nie może sobie z tym poradzić. Albo dziewczyna z galerii handlowej, która zwraca się do księdza Bonieckiego per pan, ale biegnie za nim, by spytać, dlaczego nie zawsze jest tak dobra, jakby chciała. Są też dziesiątki spotkań autorskich, na które...

Czytaj dalej
dymna
Fot. Beata Zawrzel/Reporter

Anna Dymna: „Nigdy z nikim się tyle nie śmiałam, co z ludźmi, którzy cierpią”

„Nigdy z nikim się tak nie śmiałam, jak z ludźmi, którzy cierpią. My, zdrowi, zapominamy, co jest naszym źródłem radości. Dziś warto sobie o tym przypomnieć”, mówi Anna Dymna.
Magdalena Żakowska
25.06.2020

Anna Dymna jest jedną z najbardziej znanych polskich aktorek, I to nie tylko dlatego, że zagrała popularną Anię Pawlakównę w „Kochaj albo rzuć”, komedii która bawi niezmiennie kolejne pokolenia. Można by jeszcze do tego dorzucić „Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny” czy film „Znachor” - które w latach 80 przyniosły jej nieprzemijającą populaność. Anna Dymna zagrała też w wielu fantastycznych serialach m.in. „Bożej podszewce”, czy „Siedlisku”. Ale jest  kimś więcej niż aktorką. Od wielu lat prowadzi fundację „Mimo wszystko”, opiekuje się ludźmi z niepełnosprawnościami, oddaje swój czas i siły na pracę dla innych. Magdalena Żakowska: W jakich okolicznościach zastała panią pandemia? Anna Dymna: Jak zwykle w pędzie, w drodze. Tuż przed ogłoszeniem kwarantanny zaczęłam zdjęcia do serialu TVN w reżyserii Bartosza Konopki. Po pierwszym dniu wróciłam już pustawym pociągiem z Warszawy do Krakowa. Potem zdążyłam jeszcze dojechać autem do Gdyni na dokrętki do filmu „Amatorzy” w reżyserii Iwony Siekierzyńskiej, o grupie teatralnej złożonej z aktorów z zespołem Downa. Ostatnim rzutem na taśmę nagraliśmy, co trzeba. Zdążyłam wrócić bezpiecznie do domu i wtedy świat się zatrzymał. Jak się pani odnalazła w tym zatrzymanym świecie? Wstrzymałam oddech i nie dopuszczam do siebie żadnych złych emocji. Siedzę w domu i… pracuję od świtu do nocy, choć niby wszystko stanęło. Ale dziwnie się czuję. Jestem aktorką, 50 lat na scenie, 45 lat w Narodowym Starym Teatrze. Nasz zawód polega na bliskim kontakcie z setkami ludzi w teatrze, telewizji, na planie filmowym. A teraz nie gram, nie mam prób, wszystkie spektakle, nagrania, spotkania, konferencje, koncerty odwołano. Ostatni raz taka sytuacja zdarzyła się w stanie...

Czytaj dalej