Jak to jest być Elżbietą II? Odpowiada Olivia Colman
BEW

Jak to jest być Elżbietą II? Odpowiada Olivia Colman

„Nie mogę myśleć o tym, jak zostanę oceniona przez królową. Po prostu gram najlepiej, jak potrafię.” – mówi aktorka, która w brytyjską monarchinię wciela się w trzecim sezonie serialu „The Crown”.
Jakub Demiańczuk
03.06.2020

W graniu królowych Olivia Colman ma już doświadczenie. W filmie „Weekend z królem” wcieliła się w królową Elżbietę, matkę obecnie panującej królowej Anglii. Za rolę królowej Anny Stuart w „Faworycie” została wyróżniona Oscarem i Złotym Globem. W nowym sezonie „The Crown” (wszystkie trzy serie dostępne są na platformie Netflix) jako Elżbieta II jest stanowcza, chłodna, wręcz surowa. Sama wydaje się zdystansowana wobec swojej popularności, wrażliwa i krucha. 

Jakub Damieńczuk: Trudno stać się na ekranie Elżbietą II?

Olivia Coleman: Wymagało to ode mnie opanowania wielu nowych rzeczy: specyficznego sposobu mówienia, gestów, ruchu. Na przykład królowa, idąc, nigdy nie odwraca głowy na boki. Patrzy zawsze prosto przed siebie, absolutnie pewna tego, dokąd zmierza. To trudne i na dodatek musi wyglądać na ekranie naturalnie, a ciało ma swoje przyzwyczajenia. Musiałam też nauczyć się dworskiej etykiety. To było fascynujące! Podczas posiłku, zamiast powiedzieć: „Czy możesz podać mi sól?”, królowa mówi: „Czy chcesz soli?”. To rodzaj pasywno-agresywnej prośby: osoba, która z nią siedzi przy stole, wie, że to właśnie ona ma podać monarchini solniczkę.

Podobno w czasie realizacji wymagających scen słuchała pani wiadomości pogodowych, żeby łatwiej zapanować nad emocjami.

To prawda. Kręciliśmy scenę, w której grająca księżniczkę Małgorzatę Helena Bonham Carter miała przekazać mi jakąś smutną wiadomość. Ja – jak to mam w zwyczaju – od razu zaczynałam płakać. A to jest coś, czego królowa nigdy by nie zrobiła, bo musi zawsze trzymać nerwy na wodzy. Wtedy dźwiękowiec założył mi słuchawkę, którą nastawił na kanał BBC emitujący prognozę pogody dla rybaków i dla brytyjskiego wybrzeża. Podziałało.

Olivia Colman, Weekend z Królem
mat. prasowe
Po raz pierwszy na tronie: w opowieści o spotkaniu rodziny królewskiej z prezydentem USA Rooseveltem Olivia Colman zagrała Elżbietę, żonę Jerzego VI i matkę obecnie panującej Elżbiety II. Weekend z królem (2012)

Olivia Coleman o Pałacu Buckingham

Czy przygotowując się do roli, odwiedziła pani pałac Buckingham?

Byliśmy tam niedawno z moim mężem Edem. Spotkaliśmy się z księciem Williamem, który okazał się wyjątkowym, czarującym człowiekiem. Słyszałam, że taki jest, ale trudno mi było w to uwierzyć, dopóki sama go nie poznałam. Spytałam, czy ogląda „The Crown”, odpowiedział po prostu: „Nie”.

Rozczarowało to panią?

Myślę, że członkowie rodziny królewskiej muszą tak odpowiadać. Poza tym wierzę, że naprawdę nie oglądają. To dla nich żadna nowość: przez cały czas ktoś próbuje opowiadać o tym, co się dzieje w pałacu. Odkrywać jakieś sensacje. To musi być wyjątkowo frustrujące, więc najlepiej w takiej sytuacji nie oglądać tych wszystkich filmów. Nie warto patrzeć na siebie cudzymi oczami. Ja też nie czytam recenzji swoich filmów. Nieustannie obwiniałabym się za te krytyczne.

Więc nie zastanawia się pani, co powie królowa po obejrzeniu „The Crown”?

Nie, w żadnym razie. To jest problem, z jakim aktorzy muszą mierzyć się zawsze, gdy grają wciąż żyjące autentyczne postaci lub bohaterów, w których role wcielali się wcześniej inni wykonawcy. A tu mamy oba te przypadki naraz. Dla mnie to jest przede wszystkim praca, którą staram się wykonać jak najlepiej. Nie mogę przy tym myśleć o tym, jak zostanę oceniona – czy przez królową, czy jakiegokolwiek innego widza.

Olivia Colman, Faworyta
mat. prasowe
Rola emocjonalnie rozchwianej, kapryśnej i nieprzewidywalnej królowej Anny Stuart to największy dotąd sukces w karierze Colman. Została wyróżniona Oscarem, Złotym Globem i kilkunastoma innymi nagrodami. Faworyta (2018)

W pani interpretacji Elżbieta II jest stanowcza i zdecydowana. Ale nadaje pani tej roli jeszcze inny wymiar: można odnieść wrażenie, że w głębi duszy królowa chciałaby porzucić tron…

…i wyjechać gdzieś na wieś, z psami, odciąć się od tego wszystkiego. Tak to sobie wyobrażam. Próbowałam postawić się w jej sytuacji. Ja mam pracę, którą kocham, sprawia mi mnóstwo radości. Ona jest na stanowisku, na które nikt nie zgłasza się dobrowolnie. Na dodatek w dzieciństwie nie mogła spodziewać się, że kiedyś przypadnie jej ta rola. Dopiero gdy jej ojciec Jerzy VI zastąpił na tronie swojego brata, Edwarda VII, uświadomiła sobie, że kiedyś i ona przejmie władzę. Nastąpiło to szybciej, niż mogła oczekiwać. To wielkie brzemię. I na dodatek nieuchronne. Grając królową, chciałam zasygnalizować, że moim zdaniem zapewne marzy ona o tym, by mieć wybór. By mogła sama decydować o swoim życiu.

Scenarzysta Peter Morgan nie ucieka od skojarzeń z aktualnymi wydarzeniami, choć akcja nowego sezonu „The Crown” toczy się pół wieku temu.

Peter potrafi doskonale pokazać, jak powtarza się historia. Prawda jest taka, że wszystko się już w przeszłości wydarzyło, a my ślepo powtarzamy te same błędy. Gdybyśmy potrafili się na nich uczyć, świat byłby dziś zdecydowanie spokojniejszym i lepszym miejscem.

Rozmowa z Olivią Colman ukazała się w „Urodzie Życia” 11/2019

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
East News

Oscarowa trójka: Lawrence, Blanchett i DiCaprio w nowym filmie „Don’t Look Up”!

Jennifer Lawrence, Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio spotkają się na planie najnowszej komedii Adama McKaya. Film „Don’t Look Up” może pojawić się na platformie Netflix jeszcze w tym roku. O najnowszej produkcji Netflixa, wiemy na razie niewiele, ale wystarczająco, by czekać na nią z niecierpliwością!
Sylwia Arlak
02.06.2020

Nowy film „Don’t Look Up” Netflixa to historia o dwóch nikomu nieznanych astronautach, którzy odkrywają, że za pół roku w Ziemię uderzy zbliżająca się asteroida i wyjeżdżają w podróż po Ameryce, by ostrzec przed katastrofą. Choć fabuła może sugerować dramat albo film katastroficzny, reżyser „Don't Look Up” opisuje go jako komedię sci-fi  i „mroczną satyrę” z odniesieniami do takich filmów jak „Dr Strangelove ”i „ Network ”. Gwiazdorska obsada: Jennifer Lawrence, Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio 52-letni reżyser jest dobrze znany miłośnikom komedii i błyskotliwych, pełnych napięcia dramatów. Wyreżyserował genialny serial „Sukcesja”, w którym członkowie rodziny Roy walczą miedzy sobą o władze i wielkie pieniądze. Jego ostatni pełnometrażowy film „Vice” o byłym wiceprezydencie Dicku Cheney’u , otrzymał w 2019 roku siedem nominacji do Oscara, a trzy lata wcześniej, McKay zdobył Oscara, BAFTĘ i nagrodę WGA za najlepszy scenariusz adaptowany do filmu „The Big Short”.  Poza talentem ma też wielkie szczęście do wielkich gwiazd. Z Jennifer Lawrence współpracował już przy „The Big Short”. Na planach filmowych spotkał się też z Christianem Balem, Amy Adams, Steve’em Carellem, Bradem Pittem i Ryanem Goslingiem. Nic dziwnego, że  i w przypadku „Don’t Look Up” postawił na znane nazwiska.   W obsadzie nowego filmu Netflixa znalazła się Jennifer Lawrence, Cate Blanchett i Leonardo DiCaprio. „Jestem podekscytowany, że zrobię ten film z Jen Lawrence. Ona jest tym, co w XVII wieku określano jako „dynamiczny talent”” — mówił Adam Mckay w „The Hollywood...

Czytaj dalej
Księżna Sussex
East News

Meghan Markle też doświadczała rasizmu: „Dla mnie to osobista kwestia”

„Kilka lat temu byłam świadkiem tego, jak ktoś nazwał moją mamę słowem na N” – opowiada Meghan Markle w bardzo osobistym nagraniu. „Wiele obelg uderzyło we mnie naprawdę mocno”.
Anna Zaleska
03.06.2020

Gdy na całym świecie trwają protesty pod hasłem Black Lives Matter, w sieci ponownie pojawiło się wideo księżnej Sussex odnoszące się do kwestii rasizmu. Mimo że nagranie pochodzi z 2012 roku, nadal ma tę samą siłę. A nawet większą, teraz gdy świat tak mocno zareagował na zamordowanie przez policję George'a Floyda. W czasie nagrywania tego wideo Meghan Markle była jeszcze gwiazdą serialu „W garniturach”. Aktorka, której matka jest Afroamerykanką, a ojciec ma pochodzenie holendersko-irlandzkie, p rzed kamerą stanęła w koszulce z napisem „Nie będę tolerować rasizmu”. Mówi o tym, że ma nadzieję, że świat zmieni się do czasu, gdy ona sama zostanie matką. W zeszłym roku księżna i książę Harry powitali na świecie Archiego, swoje pierwsze dziecko. Świat jednak nie zmienił się na tyle, by mogła powiedzieć: tak, moje marzenie się spełniło. Meghan Markle o rasizmie: „Nazywam się Meghan Markle i jestem tutaj, ponieważ uważam, że bycie częścią kampanii przeciwko rasizmowi jest naprawdę ważne. Dla mnie to osobista kwestia. Jestem dwurasowa, większość ludzi patrząc na mnie, nie jest w stanie powiedzieć, jakie rasy się we mnie wymieszały. Przez większość mojego życia mogłam to obserwować. Wiele obelg, które słyszałam, obraźliwych żartów lub wyzwisk, uderzyło we mnie naprawdę mocno. Kilka lat temu byłam świadkiem tego, jak ktoś nazwał moją mamę słowem na N („nigger”, czyli „czarnuch”, przyp. red.). Myślę więc, że poza tym, że sprawa rasizmu mnie osobiście dotyczy, widzę też w pełni, jaki jest teraz nasz kraj, a z pewnością również świat. I chcę, aby był lepszy. Szczerze mówiąc, rasa jest częścią tego, co cię definiuje. Ale nie jest w porządku, gdy świat różnie cię traktuje w zależności od tego, jak wyglądasz. (...) Wyjazd z Los...

Czytaj dalej
East News

Ile ulubionych powieści księżnej Kate już przeczytałaś?

Księżna Cambridge najchętniej sięga po klasykę, na liście jej ulubionych książek są m.in. romantyczne powieści Jane Austin.
Anna Zaleska
30.04.2020

Przywykliśmy do tego, że cokolwiek zrobią czy powiedzą książę William i księżna Kate, trafia na czołówki gazet i/lub staje się internetowym viralem. Na czas lockdownu rodzina przeniosła się do wiejskiej posiadłości Anmer Hall w Norfolk, którą para dostała w prezencie ślubnym od królowej. Stąd książę George i księżniczka Charlotte uczestniczą w zdalnym nauczaniu, a księżna ma więcej niż zwykle czasu na czytanie. I właśnie lista jej lektur krąży ostatnio po internecie wraz z pytaniem: ile spośród ulubionych książek księżnej Cambridge już przeczytałaś? Wśród dwunastu pozycji dominuje brytyjska klasyka, dużo jest powieści z epoki wiktoriańskiej. To świetny, bardzo urozmaicony wybór na czas kwarantanny. Są tu i romanse, i przygody, i mroczne opowieści. Choć zupełnie zabrakło literatury współczesnej. 12 ulubionych książek księżnej Kate: „Rozważna i romantyczna”, Jane Austen „Opactwo Northanger”, Jane Austen „Mansfield Park”, Jane Austen „Wichrowe wzgórza”, Emily Bronté „Tessa d'Urberville”, Thomas Hardy „Miasteczko Middlemarch”, George Elliot „Samotnia”, Charles Dickens „Opowieść wigilijna”, Charles Dickens „Sonety”, William Shakespeare „Portret Doriana Greya”, Oscar Wilde „Pies Baskerville'ów”, Arthur Conan Doyle „Odyseja”, Homer    

Czytaj dalej