Nicole Kidman pracę na planie „Od nowa” przypłaciła zdrowiem. Długo dochodziła do siebie
Rex Features/East News

Nicole Kidman pracę na planie „Od nowa” przypłaciła zdrowiem. Długo dochodziła do siebie

Serial „Od nowa” zelektryzował widzów – przez kilka tygodni zadawaliśmy sobie tylko jedno pytanie: „Kto zabił?”. Choć produkcja okazała się hitem HBO, dla Nicole Kidman rola Grace – głównej bohaterki – okazała się ogromnym wyzwaniem, nie tylko aktorskim.
Hanna Szczesiak
14.01.2021

Nagle znalazłam się w miejscu, w którym moja osobowość zaczęła być niepokojąca. Byłam niespokojna, czułam się pod przymusem, żeby taka być” – mówiła Nicole Kidman w podcaście WTF with Marc Maron. Rola Grace była dla niej jak „emocjonalny rollercoaster”. W końcu nawet jej ciało odmówiło posłuszeństwa.

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Nicole Kidman o pracy na planie „Od nowa”

Miniserial „Od nowa” powstał na podstawie thrillera psychologicznego „Nie chciałaś wiedzieć” amerykańskiej pisarki Jean Hanff Korelitz. Główni bohaterowie – Grace (Nicole Kidman) i Jonathan (Hugh Grant) – wydają się małżeństwem niemal idealnym: kochają się, wspólnie wychowują syna, odnoszą sukcesy zawodowe, mieszkają w luksusowym mieszkaniu w Nowym Jorku, otaczają się wypływowymi ludźmi. Gdy przyjaciółka Grace zostaje zamordowana, a ukochany mąż znika bez śladu, kobieta zaczyna odkrywać, co znajduje się pod powierzchnią idealnego obrazka.

Zmagania Grace były dla Kidman wyczerpujące. „W końcu się rozchorowałam. Myślę, że to często przytrafia się aktorom – przez tydzień byłam kompletnie wyłączona, bo przychodzi taki moment, w którym twój system odpornościowy już nie rozróżnia, co jest prawdziwym życiem, a co tylko grą” – tłumaczyła Kidman.

Choć Australijka debiutowała jako nastolatka (w tym roku Kidman skończy 54 lata), stres związany z pracą nad rolami wciąż wpływa destrukcyjnie na jej organizm. Aktorka przyznała, że po zakończeniu zdjęć potrzebuje czasu, by dojść do siebie. „Wracam wtedy do domu, mam problemy ze snem – nie czuję się dobrze, kiedy rola jest tak wymagająca” – mówiła w podcaście.

Czytaj też: Nicole Kidman i Keith Urban: „Spotkanie jej i małżeństwo nie zmieniło mojego życia. Było jego początkiem”

„Od nowa”. Kiedy drugi sezon?

W finałowym odcinku poznaliśmy zabójcę Eleny, ale fani serialu liczą, że produkcja będzie miała swoją kontynuację. Jeden z producentów przyznał, że zakończenie wydaje mu się „satysfakcjonujące”, jednak zdaniem Hugh Granta, serialowego męża Kidman, historia nie jest jeszcze zakończona. „Z pewnością można jeszcze wiele powiedzieć o samej Grace, o jej synu, jej ojcu” – mówił w wywiadzie dla portalu Digital Spy.

Aktor dodał, że nie wie, jak miałaby potoczyć się ta opowieść – znamy już mordercę, więc scenarzyści musieliby znaleźć inny wątek, który zainteresowałby widzów.

Czytaj też: Finałowy odcinek „Od nowa”: Kto zabił Elenę Alves? 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Stephen King
getty images

Stephen King i Tabitha: historia ich miłości to materiał na niezły thriller

Kiedy Stephen King odebrał nagrodę National Book Awards za całokształt twórczości, całe przemówienie poświęcił żonie.
Jakub Demiańczuk
25.10.2020

Ludziom wydaje się, że miłość, z tymi wszystkimi motylami w brzuchu, to coś dla smarkaczy. Że wraz ze ślubem wszystko się kończy. Ale to wraca” – mówi Stephen King. Gdyby nie jego żona, Tabitha, dziś być może nie byłoby go wcale. Steve i Tabby – rzadko mówią o sobie inaczej. Razem od blisko pół wieku: gdy się poznali, zaczynali studia. Dzisiaj wydają się stateczną parą, mieszkają w ogromnym domostwie otoczonym parkanem rzeźbionym w pajęczyny i nietoperze.  Są bajecznie bogaci, rozpoznawani na całym świecie, ale nie zależy im na statusie niedostępnych celebrytów. Uczestniczą w życiu lokalnej społeczności, chodzą na mecze baseballowe, wspierają organizacje charytatywne. Mają trójkę dzieci i czwórkę wnucząt.  Dziś nic nie wskazuje na to, że wzorowy związek Stephena i Tabithy Kingów wystawiany był na ciężkie próby, że historia ich miłości mogłaby być tematem trzymającej w napięciu powieści. O tym, że życie bywa thrillerem, Kingowie przekonali się na własnej skórze. A Stephen po drodze niemal umarł. I to trzy razy. Stephen King: „Miała najpiękniejsze nogi na świecie i przeklinała jak robotnik” Poznali się w 1969 roku, w gorącym czasie antywojennych protestów, studenckich rewolt, walki o prawa człowieka. 22-letni Stephen pracował latem w bibliotece Uniwersytetu Maine. Tam właśnie ujrzał kogoś niezwykłego i tak to pamięta: „Na trawie obok księgarni uniwersyteckiej siedziała szczupła dziewczyna o ochrypłym śmiechu, włosach z rudym połyskiem i najpiękniejszych nogach, jakie kiedykolwiek widziałem. Nie wierzyłem, że studentka może śmiać się w tak cudowny, pozbawiony lęku sposób. I przeklinała nie jak uczennica, lecz jak ktoś z klasy robotniczej (co mogłem docenić, bo sam taki byłem). Nazywała się Tabitha...

Czytaj dalej
Agatha Christie i Max Mallowan
Getty Images

Agatha Christie pisała kryminały, ale w życiu była bohaterką tragicznego romansu

„Zaletą posiadania męża archeologa jest to, że im żona starsza, tym bardziej mu się podoba”, powiedział ktoś o ich małżeństwie. To zdanie raniło Agathę Christie przez lata.
Patrycja Pustkowiak
07.09.2020

Agatha Christie bała się kolejnego ślubu jak diabeł święconej wody. A potem bała się rozwodu. Słynna pisarka, autorka ponadczasowych kryminałów z Herculesem Poirotem i panną Marple  przeżyła z drugim mężem Maxem Mallowanem ponad 40 lat, płacąc za to jednak niemałą cenę. Agata Christie i Max Mallowan – historia wielkiej miłości pisarki Na życiowe zakręty dobra jest podróż. Jak najdalsza i jak najdłuższa, byle uciec od wspomnień. Agatha Christie długo się nie wahała. „Orient Express: to było marzenie mojego życia” – przyznała, wsiadając do pociągu. Był 1928 rok, sławna już pisarka miała wtedy 38 lat i właśnie rozwiodła się z pierwszym mężem, Archibaldem Christie, który odszedł do innej kobiety. W podróż na Środkowy Wschód ruszyła całkiem sama. I choć obiecywała sobie, że już nie zaangażuje się w żaden związek, pozwoliła, by los raz jeszcze ją zaskoczył.  „Chudy, ciemnowłosy, bardzo małomówny” – oto pierwsze wrażenia pisarki na temat tego, który miał zostać jej drugim mężem. Max Mallowan był znajomym kierownika wykopalisk w Ur, profesora Leonarda Woolleya i jego żony. Kiedy Christie odwiedziła ich po raz pierwszy podczas swej wyprawy Orient Expressem, nie mogli się spotkać, bo Max leżał z zapaleniem wyrostka. Jak widać, przed przeznaczeniem nie da się uciec. Gdy w marcu 1930 roku pisarka znów przyjęła zaproszenie Wooleyów, 25-letni archeolog był w pełni sił.  Szybko ją zaintrygował. Bacznie obserwowała go przez cały wieczór podczas kolacji. Podobało jej się, że doskonale radzi sobie z ludźmi, jest inteligentny i taktowny. A to nie koniec jego zalet. „Jest idealnym asystentem” – chwaliła go żona profesora. Onieśmielony, choć i uradowany, zgodził się oprowadzić niemal 40-letnią pisarkę po okolicy....

Czytaj dalej
Mat.prasowe

Emma Corrin to wykapana księżna Diana. Co wiemy o młodej aktorce z serialu „The Crown”? 

Życie Diany Spencer zmieniło się, gdy dołączyła do rodziny królewskiej. Podobnie jak Emmy Corrin po premierze czwartego sezonu serialu „The Crown”.
Sylwia Arlak
16.11.2020

Twórcy serialu Netfliksa „The Crown” nie chcieli, by aktorka, która zagra księżną Dianę, była kojarzona z innymi produkcjami. Postawili na 24-letnią Emmę Corrin. „The Crown” to trzecia produkcja w jej karierze, pierwsza, która przyniesie jej prawdziwą rozpoznawalność. Co o niej wiemy? Zawsze marzyła o aktorstwie Emma Corrin urodziła się w 1995 roku w mieście Royal Tunbridge Wells w południowo-wschodniej Anglii. Jej rodzice nie mają nic wspólnego z aktorstwem. Mama jest terapeutką zajmującą się mową ciała, a ojciec biznesmenem. Ma też dwóch młodszych braci: 20-letniego Richarda i 17-letniego Charlesa.  Podobnie jak Lady Di, Emma uczęszczała do szkoły z internatem dla dziewcząt. Następnie dostała się na prestiżowy Uniwersytet Cambridge, gdzie należała do Cambridge University Amateur Dramatic Club, najstarszej studenckiej trupy teatralnej w Wielkiej Brytanii. Wystąpiła m.in. w „Koriolanie” i „Straconych zachodach miłości” Szekspira. Początki kariery Jeszcze do niedawna Emma pracowała w jednym ze sklepów w Londynie, gdzie pakowała bieliznę. Jej pierwszą poważną rolą był występ w „Pennyworth”, serialu telewizyjnym o młodym Batmanie. Niedługo potem pojawiła się w filmie „Niepokorna miss” o grupie aktywistek, które w 1970 roku przerwały wybory miss. Teraz możemy oglądać ją w serialu „The Crown”. „Oglądam serial od pierwszego odcinka. To niesamowite, że dołączyłam do tej niezwykle utalentowanej rodziny aktorskiej. Wpływ księżnej Diany na świat jest ogromny” — cieszyła się, kiedy dostała rolę. W jednym z wywiadów wspominała, że czuła się tak „jakby ktoś mi się właśnie oświadczył”. Diana zawsze była obecna w jej życiu Podobieństwo między Emmą i Dianą jest niesamowite (Emma...

Czytaj dalej
Magda Stachula / Fot. Szara Reneta

Magda Stachula zdradza, czego naprawdę boi się autorka thrillerów

„Miałam taką sytuację, że podczas live'u z czytelnikami ktoś mnie zapytał, czy nie boję się psychofanów. Zażartowałam, że nie, nie jestem gwiazdą rocka ani znaną aktorką. A następnego dnia wychodzę rano z bloku…”
Anna Zaleska
22.06.2020

Od Magdy Stachuli i jej powieści „Idealna” z 2016 roku zaczęło się polskie domestic noir. Thrillery i kryminały pisane w tym nurcie, zwykle przez kobiety, pokazują, że zło często czai się w naszym najbliższym otoczeniu, w małżeństwie czy w rodzinie. Ofiarami są kobiety, uwikłane w historie, z których nie są w stanie się wydobyć. Mroczna prawda skrywa się za pozorami normalnego życia, wydawałoby się – patrząc z boku – godnego pozazdroszczenia. Tak też jest w powieści Magdy Stachuli „Oszukana” (Wydawnictwo Edipresse Książki). Jej bohaterka Lena ukrywa swoją prawdziwą tożsamość, uznając, że to dla niej jedyny ratunek. Ale zarazem pułapka. Zastaję panią na Polesiu, nad Jeziorem Białym. W powieści „Oszukana” to właśnie tutaj znaleziono ludzkie zwłoki. Tak, tu w pobliżu. W „Oszukanej” po raz pierwszy przeniosłam akcję z dużego miasta do lasu i na wieś. W moich poprzednich thrillerach zagrożenie czaiło się w wielkomiejskim tłumie, wynikało z anonimowości. Ktoś kogoś podglądał, ktoś krążył w pobliżu, ludzi było dużo, trudno było wychwycić, kto może stanowić zagrożenie. Pisząc „Oszukaną” zastanawiałam się, czy znajdę ten strach w naturze. I znalazła go pani. Całkiem sporo, muszę przyznać. Pewnej nocy wyszłam do ogrodu tuż przy lesie i go poczułam. W mieście nigdy nie ma tak nieprzeniknionej ciemności. Tak tajemniczych odgłosów. Hałasy dochodzące z lasu budzą grozę – czy to dzikie zwierzę, które przechadza się za płotem, czy ktoś tam się czai, obserwuje nas z ukrycia? Poczułam taki pierwotny strach, bliższy temu, który towarzyszył naszym przodkom. W mieście dużo może się wydarzyć w naszej głowie, słyszymy jakieś wewnętrzne podszepty, natomiast w lesie naprawdę się dzieje. Las działa na wyobraźnię. „Idealna”...

Czytaj dalej