Najlepsze seriale dla dzieci (które spodobają się też rodzicom) – nie tylko na Dzień Dziecka!
Baranek Shaun i jego wesoła kompania / mat. prasowe Netflix

Najlepsze seriale dla dzieci (które spodobają się też rodzicom) – nie tylko na Dzień Dziecka!

Idealne na Dzień Dziecka, ale nie tylko. Oto seriale dostępne na Netfliksie, które może oglądać razem cała rodzina i świetnie się przy tym bawić.
Anna Zaleska
29.05.2020

Filmów i seriali dla dzieci są na platformach streamingowych setki. Tym trudniej znaleźć rzeczy naprawdę dobre. Czasem po minucie wiemy, że dziecko nie powinno tego oglądać. Po dwóch nas zaczynają boleć zęby. Po trzech próbujemy wyłączyć, ale to już nie jest takie proste… Przejrzeliśmy dla was, co dla dzieci proponuje Netflix i wybraliśmy te seriale, przy których przyjemnie spędzi czas cała rodzina. W naszym zestawieniu znajdziecie i animacje, i seriale fabularne, i dokumenty, od których trudno się oderwać. 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Carmen Sandiego (wiek 7+)

Coś w rodzaju serialu sensacyjnego dla dzieci, choć podstawą dla niego była gra edukacyjna. Superbohaterka Carmen Sandiego jest najbardziej przebiegłą złodziejką na świecie. Ale też wyjątkowo szlachetną, okrada bowiem tylko… złodziei. W ciągu kilku tygodni potrafi napaść na bank w Szwajcarii, na galerię sztuki w Kairze i na lunapark w Szanghaju. Nie wiadomo o niej wiele ponad to, że zawsze ma na sobie szkarłatny płaszcz. Choć dba o to, by ją zobaczono i by po jej działaniach pozostały ślady, jest nieuchwytna dla agentów Interpolu.

Carmen Sandiego / mat. promocyjne Netflix

A ponieważ Carmen śmiga po całym świecie, jej podróże pokazywane są zaś na mapach, emocjonująca kreskówka wyprodukowana przez Netflixa to zarazem świetna lekcja geografii. Rodzicom się spodoba, zwłaszcza jeśli gustują w takich serialach jak „Obsesja Eve” (HBO GO). Carmen i Villanelle mają sporo wspólnego.

Cupcake i Dino – do usług (wiek 3+)

Dwaj bracia: przedsiębiorczy Cupcake (ciasteczko) i uroczy Dino (dinozaur) chcą spełniać swoje marzenia, świadcząc różnorodne usługi mieszkańcom miasteczka. A to zostają fryzjerami, a to zatrudniają się w branży filmowej. Rodzicom przypadnie do gustu choćby komiczna postać sławnej reżyserki, rzucającej teksty w stylu: „Rozmawiałam ze sobą i uzgodniliśmy…” czy „Zróbcie sobie przerwę, ja zrobię sobie dziesięć”. Albo salon fryzjerski działający według zasady: „Odwiedzcie nas, jeśli chcecie mieć dyskusyjną fryzurę”.

mat. promocyjne Netflix
Czegokolwiek by Cupcake i Dino nie robili, pamiętają, że najważniejszą sprawą na świecie jest bycie najlepszym bratem. Wielki plus dla twórców tego kanadyjsko-brazylijskiego serialu za to, że zrobili rzecz naprawdę dowcipną, a przy tym z mądrym, choć nienachalnym przesłaniem. Drugi plus za zabawne rysunki. Trzeci – za inteligentną zabawę muzyką.

Hilda (wiek 7+)

Najpierw były powieści graficzne Luke’a Pearsona, wielokrotnie nagradzane, wydawane również w Polsce. I to na ich podstawie powstał serial animowany. Hilda to niebieskowłosa dziewczynka, bystra i żądna przygód, która musi opuścić dom oraz magiczną dziką krainę pełną trolli, elfów i gigantów, by wraz z nadopiekuńczą mamą zamieszkać w mieście Trolberg. Tam poznaje nowych przyjaciół, spotyka też tajemnicze stworzenia, dziwniejsze – a czasami bardziej niebezpieczne – niż się tego spodziewała w dużym mieście.

Hilda i jej najlepszy przyjaciel / mat. prasowe Netflix

Subtelna, nieprzeładowana wizualnie animacja w stonowanej kolorystyce spodoba się wielbicielom  kreskówek w dawnym stylu. Bez dowcipów dla dorosłych i puszczania do nich oka.

Baranek Shaun. Przygody na farmie (dla każdego)

Animowane seriale takie jak „Baranek Shaun” są już dość rzadkie. Jest nie tylko spokojniejszy niż większość programów dla dzieci, ale też – jak kiedyś „Bolek i Lolek” czy „Reksio” – obywa się bez słów. A mimo to – z ręką na sercu – naprawdę jest zabawny.

Baranek Shaun piecze pizzę / mat. promocyjne Netflix
Od pierwszego odcinka, gdy Shaun piecze pizzę w ilościach hurtowych, przygotowując pomysłową linię montażową i używając pralki do zrobienia sosu pomidorowego. Cała rodzina będzie się świetnie bawić.

Mali detektywi (wiek 7+)

Australijski serial o czwórce przyjaciół, którzy zakładają agencję detektywistyczną, by rozwiązywać zagadki w szkole i miasteczku. Mały geniusz Ezra, inteligentna Maudie, lekko niezdarny Kyle i skłonna do dramatyzowania Ava tworzą sympatyczną paczkę.

mat. promocyjne Netflix

Dla dzieci lubiących zagadki detektywistyczne, zaczytujących się w książkach typu „Detektyw Pozytywka” Grzegorza Kasdepke, warta uwagi propozycja.

Ty kontra dzicz (wiek 7+)

Ciekawa rzecz: interaktywny serial, w którym to my decydujemy o tym, co zrobi główny bohater. A jest nim sam Bear Grylls, słynny wielbiciel ekstremalnych przygód. Nieustraszony podróżnik przemierza egzotyczne miejsca, śpieszy na ratunek potrzebującym i szuka u nas pomocy w decydujących sytuacjach. To od nas zależy, czy jego misja zakończy się sukcesem, czy porażką.

Bear Grylls w serialu „Ty kontra dzicz” / mat. promocyjne Netflix

W pierwszym odcinku jesteśmy w sercu Ameryki Południowej. Bear Grylls ma za zadanie odnaleźć w niebezpiecznej dżungli zaginioną lekarkę, która dostarcza leki do indiańskiej wioski. Naprawdę emocjonująca rozrywka!

Motown Magic (dla każdego)

Pojawienie się tego serialu dla przedszkolaków witał z entuzjazmem magazyn „Rolling Stone”. Powód? W ścieżce dźwiękowej kreskówki wykorzystano soulowe standardy z lat 60. Takie utwory jak „ABC” Zachary Jamesa czy „Superstition” Ne-Yo brzmią tu naprawdę świetnie. W każdym odcinku „Motown Magic” bohaterowie stają przed jakimś wyzwaniem, któremu są w stanie sprostać dzięki magii muzyki.

Dzieciaki z Motown Magic / mat. promocyjne Netflix

Na przykład w jednym z odcinków Angie, której rodzice są rozwiedzeni, próbuje wymyślić, jak cofnąć się w czasie do szczęśliwszego okresu, gdy jej rodzina była jeszcze razem. Tłem dla wspomnień staje się słoneczny przebój zespołu Temptations – „My Girl”. Twórcom serialu przyświecała myśl, że nie można pozwolić, by nowe pokolenia dorastały bez tak znakomitej muzyki.

Seria Niefortunnych Zdarzeń (wiek 7+)

Wyróżniony nagrodą Peabody’ego serial oryginalny Netflixa oparty jest na bestsellerowej serii książek Daniela Handlera (napisanych pod pseudonimem Lemony Snicket). „Seria niefortunnych zdarzeń” opowiada tragiczną historię sierot Baudelaire – Wioletki, Klausa i Słoneczka.

Neil Patrick Harris jako Hrabia Olaf / mat. promocyjne Netflix

Zły wuj rodzeństwa, hrabia Olaf (w tej roli rewelacyjny Neil Patrick Harris, zdobywca nagród Emmy i Tony), zrobi wszystko, by przejąć ich spadek. Dzieci muszą udaremnić jego nikczemne plany i zdemaskować oszustwa, a na końcu rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci swoich rodziców.

Nasza planeta (wiek 7+)

W ośmiu odcinkach ten zdumiewająco piękny serial pokazuje dziewicze zakątki Ziemi i żyjące tam zwierzęta. Arktyczne pustkowia, tętniące życiem dżungle, tajemnicze morskie głębiny. Mnóstwo tu ujęć, które chwytają za serce i na zawsze zapadają w pamięć, jak choćby to, gdy pingwini rodzic musi odnaleźć swoje dziecko w półmilionowym tłumie piskląt. Ilekroć to oglądam, zawsze mam mokre oczy.

Kadr z filmu „Nasza planeta” / mat. promocyjne Netflix
Narratorem jest Sir David Attenborough. Zdjęcia kręcono przez cztery lata w 50 krajach na wszystkich kontynentach. Ponad 600 członków ekipy wspólnie nagrało materiał o długości ponad trzech i pół tysiąca dni zdjęciowych. My dostajemy the best of the best.

Ziemia nocą (wiek 7+)

Nocne życie jest pełne lęku. Ale i fascynujące. Nigdy wcześniej nie sfilmowano, co na przykład gepardy robią po zmroku. W tym serialu dokumentalnym produkcji Netflixa dzięki wysokoczułym kamerom po raz pierwszy było to możliwe.

mat. promocyjne Netflix
Można więc podejrzeć argentyńskie ponocnice i ojca biorącego dziecko na plecy, by z nim polować. Żaby, które świecą w nocy emitując światło fluorescencyjne. Żółwia zielonego, gdy po 30 latach pod osłoną nocy wraca do miejsca, w którym się wykluł, by dokładnie tutaj złożyć własne jaja. Sześć fascynujących odcinków.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

„The Outsider” to najlepsza serialowa adaptacja powieści Stephena Kinga od lat! 

Serialowe adaptacje książek Stephena Kinga – w przeciwieństwie do filmów – nie były udane. „The Outsider” przerwał tę złą passę!
Sylwia Arlak
05.08.2020

Atmosfera w „Outsiderze”, serialu, który powstał na podstawie książki Stephena Kinga z 2018 roku pod tym samym tytułem, jest gęsta i mroczna – i bardzo nam się to podoba! Fabuła dzieje się w miasteczku w stanie Georgia w USA, gdzie odnaleziono właśnie zmasakrowane ciało 11-letniego chłopca. Na oczach całego miasteczka, w tym także własnej żony, Glorii i dwójki małych dzieci, zostaje aresztowany miejscowy nauczyciel i lubiany trener drużyny baseballowej, Terry Maitland (Jason Bateman). Wszystko wskazuje, że to właśnie on odpowiada za zbrodnię, która wstrząsnęła całą społecznością. Na miejscu zbrodni znaleziono jego odciski palców, jest wielu naocznych świadków i wiele dowodów wideo. Życie Terry’ego staje na głowie. „The Outsider” – kryminał, horror i dramat obyczajowy Okazuje się jednak, że w trakcie, kiedy dokonywano zbrodni, mężczyzna przebywał jakieś 100 kilometrów od miejsca zdarzenia. Jest wideo, na którym przemawia publicznie. Kto więc zabił chłopca (skoro na pewno był to Terry)? W tym serialu nic nie jest takie, jakie się wydaje. Sprawę bada detektyw Ralph Anderson (świetny Ben Mendelsohn!). Zmęczony życiem policjant sam niedawno stracił swojego nastoletniego syna. Pierwszy raz nie potrafi rozwiązać zagadki, dowody zbrodni wzajemnie sobie przeczą. Kiedy śledztwo nie posuwa się ani o milimetr, do akcji wkracza prywatna detektyw Holly Gibney (Cynthia Erivo). Ralph do końca będzie starał się wytłumaczyć racjonalnie to, co się stało. Holly  z własnych doświadczeń wie, że nie wszystko można objąć ludzkim rozumem. Początkowo mamy wrażenie, że 10-odcinkowy serial HBO „The Outsider” to mroczny kryminał. Elementy paranormalne dodawane są stopniowo. Taki zabieg pozwala widzowi poczuć, że wszystko, co widzi na ekranie, mogłoby...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

„13 powodów” i inne seriale o nastolatkach, dzięki którym lepiej zrozumiesz swoje dziecko

Seriale o nastolatkach na Netflix i HBO Go są skierowane nie tylko dla nastoletnich widzów, ale też dla ich rodziców. Nie tylko dlatego, że są bardzo dobre (a są!), ale też dlatego, że dzięki nim możesz więcej dowiedzieć się o własnym dziecku. Nieraz – bardzo ważnych i trudnych rzeczy.
Sylwia Arlak
04.06.2020

Dzisiejsze seriale dla nastolatków i o nastolatkach nie przypominają „Pełnej chaty” ani nawet „Przyjaciół”, w których problemy były nieduże i łatwe do rozwiązania. We współczesnych serialach dostępnych na Netfliksie i HBO nastolatki mierzą się z dramatami, których przyczyną może być np. przemoc seksualna, samobójstwo szkolnej koleżanki, przygniatająca samotność, rozwód rodziców, nękanie w szkole, narkotyki. I czy chcemy tego, czy nie, z takimi samymi problemami borykają się nasze dzieci. Zobacz, jakie seriale dla nastolatków i o nastolatkach powinni obejrzeć także rodzice – aby lepiej zrozumieć swoje dziecko i świat, w którym ono żyje.   „Trzynaście powodów”, Netflix „Trzynaście powodów” powrócił właśnie na Netflixa z czwartym sezonem. To serial, który od początku budził kontrowersje. I trudno się dziwić. W pierwszym sezonie Hannah Baker (Katherine Langford) popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje trzynaście nagrań magnetofonowych, na których dziewczyna wyjaśnia powody swojej decyzji. Kiedy taśmy trafiają do kolejnych przyjaciół bohaterki, okazuje się, że wszyscy mają coś do ukrycia. Niemal każdy zranił na swój sposób dziewczynę, a po tym, jak ta odebrała sobie życie, walczył z wyrzutami sumienia. Bohaterowie już nigdy nie dowiedzą się, czy mogli ją powstrzymać. W kolejnych sezonach widzimy, jak mocno decyzja Hannah wpłynęła na życie osób, które znała. Mówiło się, że oparty na bestsellerowej powieści Jay'a Ashera serial może być niebezpieczny. Że wskazuje nastolatkom samobójstwo, jako wyjście z problemów. Twórcy stanowczo bronili się przed takimi zarzutami, podkreślając, że produkcja ma nam otworzyć oczy....

Czytaj dalej
Mat. prasowe

Weekend przed telewizorem? Sprawdź nowości na Netfliksie i HBO 

W ten weekend wśród nowości na Netfliksie i HBO każdy znajdzie coś dla siebie. Obejrzymy wielki hit „Narodziny gwiazdy” i powrócimy do popularnego serialu „Współczesna rodzina”. Czekają na nas również inne gorące nowości.
Sylwia Arlak
19.06.2020

Wśród nowości a Netfliksie pojawił się właśnie wielki hit „Narodziny gwiazdy” z Bradleyem Cooperem (który jest także reżyserem produkcji) i Lady Gagą w rolach głównych. To nie tylko opowieść o sile wielkiego uczucia, ale także o pasji, marzeniach i o walce z uzależnieniami. Film z 2018 roku to historia muzyka, Jacka, który najlepsze lata kariery ma już za sobą, i Ally, która po poznaniu Jacka przekonuje się, czym jest wielki świat show-biznesu. Produkcję nominowano do Oscara w kategorii najlepszy film, ale statuetkę otrzymała za najlepszy utwór: „Shallow”. Podobno Bradley Cooper uparł się, aby w filmie towarzyszyła mu Lady Gaga – i słusznie. Dzięki niemu odkryliśmy jej talent aktorski.  Seriale Netflixa, które nigdy nie wyjdą z mody Od tego weekendu na Netfliksie możemy obejrzeć serial „Współczesna rodzina” (9 sezonów — 210 odcinków). To idealny moment, aby przypomnieć sobie historię tej szalonej amerykańskiej rodziny albo  – jesli jakimś cudem nam to umknęło – nadrobić zaległości. Bohater, ojciec rodziny, Jay Pritchett po rozwodzie żeni się z o wiele młodszą od siebie Kolumbijką Glorią i adoptuje jej syna z pierwszego małżeństwa, dziesięcioletniego Manny’ego. Poznajemy też dzieci bohatera z pierwszego małżeństwa. Claire Dunphy , która mieszka z mężem Philem, córkami Haley i Alex oraz synem Lukiem, oraz Mitchell, który ze swoim chłopakiem Cameronem wychowuje adoptowaną w Wietnamie córkę. Dla każdego z bohaterów rodzina zawsze jest na pierwszym miejscu.  Czarny humor, zwykłe problemy, z którymi bez trudu mogą utożsamić się rodziny pod każdą szerokością geograficzną, świetna obsada (w produkcji wziął udział m.in. Ed O'Neill,...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

Psychopatyczni mordercy i zbrodnie, które wstrząsnęły światem! Najlepsze seriale i dokumenty true-crime 

Seriale i dokumenty o prawdziwych zbrodniach wciągają bardziej niż niejeden kryminał.
Sylwia Arlak
24.06.2020

Czy nam się to w sobie podoba, czy nie – lubimy przyglądać się zbrodni. Może nie jest to nasza najbardziej chwalebna cecha, ale naturalna i zupełnie normalna. Z tego powodu kryminały zawsze będą sprzedawały się jak świeże bułeczki, a filmy kryminalne z genialnym przestępcą i jeszcze mądrzejszym detektywem zawsze wypełnią kinowe sale. Swój renesans przeżywają też  dokumentalne seriale true crime o przestępcach, których umysł autentycznie przeraża, o trwających latami śledztwach albo o niewyjaśnionych zagadkach, które do dziś czekają na swoje rozwiązanie. Naprawdę jest w czym wybierać. Dlatego, zanim obejrzyjcie nowy serial HBO „Obsesja zbrodni” o wyjątkowym dziennikarskim śledztwie (premiera 29 czerwca), przypomnijcie sobie najlepsze seriale z gatunku true crime.   „The Staircase”, Netflix „The Staircase” to 13-odcinkowa (świetna!) francuska propozycja Netflixa opowiadająca o procesie znanego pisarza, Michaela Petersona. Obserwujemy jego wieloletnią walkę o oczyszczenie z zarzutu morderstwa własnej żony. Nie zdradzimy czy mężczyzna jest winny. Napiszemy tylko, że dzisiaj przebywa na wolności. Według krytyków to właśnie nakręcony ponad 15 lat temu „The Staircase” zapoczątkował serię udanych true-crimów.  „Making a murder”, Netflix „Making a murder”  doczekał się dwóch sezonów. Produkcja opowiada historię niesłusznie oskarżonego o morderstwo Stevena Avery’ego i jego wieloletniej walki z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Obnaża wady systemu prawnego w USA. Nagranie produkcji zajęło twórcom aż dziesięć lat. Cztery statuetki Emmy są w tym wypadku całkowicie zasłużone.  „Cień prawdy”, Netflix Izraelski „Cień prawdy” to kolejny po „The...

Czytaj dalej