Najpiękniejsze filmy i seriale przyrodnicze, które zmienią wasz sposób patrzenia na świat
Mat.prasowe

Najpiękniejsze filmy i seriale przyrodnicze, które zmienią wasz sposób patrzenia na świat

„Nasza planeta”, „Kraina miodu”, „Planeta Ziemia” – filmy i seriale przyrodnicze cieszą się wielką popularnością. I słusznie, bo są nie tylko piękne, ale dodatkowo zmieniają nasze myślenie na lepsze.
Sylwia Arlak
15.06.2020

Jeśli uważacie, że filmy czy seriale przyrodnicze nie są dla was, to znaczy, że nie poznałyście jeszcze tego gatunku. Koniecznie nadróbcie zaległości. Będziecie zachwycać się niesamowitymi zdjęciami i przekonacie się, że w filmie przyrodniczym może być więcej akcji niż w niejednej hollywoodzkiej produkcji. To też najlepsza lekcja o otaczającym nas świecie. Oto siedem filmów przyrodniczych, które warto poznać.

Bermudy na 5 sposobów!

1. „Nasza planeta”, Netflix

Gdybyście miały obejrzeć tylko jedną produkcję przyrodniczą, włączcie „Naszą planetę”. Ośmioodcinkowy dokument, którego narratorem jest najbardziej znany popularyzator wiedzy przyrodniczej na świecie — brytyjski biolog, sir David Attenborough (w polskiej wersji głosu użyczyła Krystyna Czubówna), to jeden z najlepszych seriali ostatnich lat. Realizatorzy zabierają nas w podróż po wszystkich kontynentach świata. Zdjęcia kręcono przez cztery lata w 50 krajach.

Dzięki najnowszej technice możemy podglądać z naprawdę bliskiej odległości życie najbardziej egzotycznych zwierząt i roślin. Niektóre z nich zobaczycie po raz pierwszy. „Nasza Planeta” to zachwycające zdjęcia, ale też ogrom refleksji. Niejeden raz – gorzkiej, bo oglądając piękne zdjęcia, jednocześnie przekonujemy się, jaką krzywdę wyrządzamy naturze. Tylu wzruszeń nie da wam żadna fabuła.

 

2. „Ziemia nocą”, Netflix

Miłośników Krystyny Czubówny i udanych dokumentów, odsyłamy też do serialu „Ziemia nocą”. Tym razem oglądamy cuda natury po zmierzchu. Jak zachowują się słonie, kiedy nikt na nie nie patrzy? Co robią foki, kiedy wiedzą, że są same? Jak wyglądają egzotyczne rośliny na dnie oceanów?

Piękne zdjęcia (wiele z nich jest robionych w podczerwieni oraz za pomocą kamery termowizyjnej), realizacja na najwyższym poziomie — to trzeba zobaczyć.

 

3. „Kraina miodu”, VOD TVP

Macedońska „Kraina miodu” walczyła m.in. z „Bożym Ciałem” Jana Komasy o Oscara w kategorii najlepszy film zagraniczny. Bohaterką dokumentu jest pięćdziesięcioletnia Hatidze, która mieszka z niedołężną, starą matką w opustoszałej macedońskiej wiosce na roztoczu rzeki Bregałnicy. Tam, gdzie nie ma dróg, prądu i bieżącej wody łatwo mogłoby zabraknąć i nadziei, Hatidze jest jednak chodzącą nadzieją. Aby żyć, hoduje pszczoły, czy może lepiej powiedzieć: towarzyszy im i opiekuje się nimi. Z każdego ula wybiera tylko połowę miodu – z poczucia sprawiedliwości, ale też z szacunku i pokory wobec przyrody. 

Spokojne życie przerywa przyjazd nowych mieszkańców, wielodzietnej rodziny, której ojciec także zaczyna, idąc za przykładem nowej sąsiadki, hodowlę pszczół. Jego sposób jest jednak zupełnie inny, o wiele bardziej rabunkowy, bezwzględny, typowy dla naszych „nowoczesnych” czasów.  I chociaż kończymy film ze ściśniętym sercem, to jesteśmy przekonane, że „Krainę miodu” powinien obejrzeć absolutnie każdy.

 

4. „Nasze miejsce na ziemi”, TVN Player

Kolejnym dokumentem przyrodniczym, wartym obejrzenia, będzie film „Nasze miejsce na ziemi”. To zapis projektu życiowego małżeństwa Johna (operatora filmów przyrodniczych) i Molly Chesterów. Po latach życia w mieście para postanawia zrealizować swoje marzenie sprzed lat: kupują własną farmę i zaczynają pracę. Jak się okazuje – pracę często ponad ich siły, ale jej efektem jest 10 tysięcy drzew, ponad 200 rodzajów upraw i dziesiątki gatunków zwierząt. Udało im się to bez stosowania chemii i bez użycia technologii, od której chcieli uciec. Nie raz chcieli się poddać, ale własna farma stała się ich miejscem na ziemi, odzwierciedlającym ich filozofię i pasję życia.

Tyle samo dowiedzieli się o życiu w zgodzie z naturą, co o samych sobie. To propozycja dla tych z was, które tęsknią czasem za innym (choć wcale nie łatwiejszym) życiem. Może znajdziecie w nim inspirację?

 

 

5. „Planeta Ziemia II”, Blu-ray I DVD

„Planeta Ziemia” to już klasyk. To właśnie od tego serialu (który ukazał się ponad 10 lat temu), zaczęło pojawiać się coraz więcej wartościowych produkcji dokumentalnych. Trzy lata temu „Planeta ziemia” powróciła z drugą częścią. Tym razem twórcy zabierają nas na najbardziej odległe wyspy, krążymy po pustyniach i dżunglach, a także wchodzimy na najwyższe górskie szczyty. Dzięki nim możemy być tam, gdzie sami nigdy byśmy nie dotarli. Zobaczcie, jak wygląda świat widziany oczami zamieszkujących go zwierząt. W roli narratorów ponownie usłyszymy Davida Attenborougha w oryginalnej wersji dźwiękowej, a w polskiej — Krystynę Czubówną.

 

6. „Dżungla z ukrytej kamery”, Player.pl

Nie ma chyba przyrodnika, który by nie marzył o tym, by choć raz nie znaleźć się (zupełnie niezauważony) w dżungli. Tak, aby móc obserwować jej mieszkańców, ale też czuć się bezpiecznie. Teraz to możliwe dzięki autorom filmu „Dżungla z ukrytej kamery”. Twórcy zainstalowali setki zdalnie sterowanych kamer na wszystkich piętrach lasu deszczowego i obserwowali stworzenia 24 godziny na dobę. Jesteśmy tak blisko zwierząt, że niemal czujemy ich oddech. One zaś, bez ingerencji człowieka czują się swobodnie, a więc zachowują naturalnie. Zaproście przed ekran całe rodziny. Takiej lekcji przyrody nie da uczniom żadna szkoła.

7. „W obronie słoni”, HBO

Na koniec mamy dla was przejmujący 40-minutowy dokument o najłagodniejszych zwierzętach świata: słoniach – i o ich największym wrogu: człowieku. Choć słonie fascynują nas od lat, zamykamy je w ogrodach zoologicznych, albo wystawiamy na pokaz w cyrkach. W tych pierwszych narażone są na liczne niewygody, w tych drugich — na bezlitosną tresurę i okrucieństwo ludzi, którzy mianują się ich opiekunami. Twórcy „W obronie słoni” przedstawiają brutalne praktyki i rozmawiają z naukowcami i aktywistami o tym, dlaczego słonie są stworzone do życia na wolności. 

 

 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG

„Netflix. To się nigdy nie uda”. Dlaczego się udało – zdradza Marc Randolph

„Co za bzdura!”, „To się nie uda”, słyszał Marc Randolph, gdy w 1997 roku wpadł na pomysł stworzenia internetowej wypożyczalni DVD. Jego autobiografia to połączenie success story, z elementami powieści przygodowej i… komedii.
Anna Zaleska
15.06.2020

Mit założycielski Netflixa, krążący po świecie jako anegdota, brzmi tak: Reed Hastings, na początku główny inwestor firmy, obecnie jej dyrektor generalny, wpadł na pomysł stworzenia pierwszej na świecie internetowej wypożyczalni filmów, gdy za przetrzymanie kasety z „Apollo 13” kazano mu zapłacić karę 40 dolarów. Marc Randolph twierdzi, że jest w tej historii trochę prawdy – była taka kaseta i była taka kara, ale nie było „pstryk”, powstaje Netflix. Założyciel firmy, jej pierwszy dyrektor generalny, opowiada to nieco inaczej. Barwniej. Będą w tej historii plażowe leżaki zamiast biurowych krzeseł, padające serwery, kacze jaja z Kambodży, ojciec zarabiający na życie chodzeniem po drabinie i żebranie o pieniądze na jedzenie. Personalizowany szampon i inne pomysły „W 1997 roku wiedziałem tylko tyle, że chcę założyć własną firmę i że chcę, by obejmowała sprzedaż w internecie. Tyle”, wyznaje Marc Randolph w wydanej właśnie autobiografii „Netflix. To się nigdy nie uda” (Wydawnictwo SQN). Zbliżający się do czterdziestki Marc wcześniej pracował w marketingu najróżniejszych firm – od dużych korporacji po start-upy – ale chciał założyć własną. Szukał pomysłów, wiedząc, że na tysiąc zwykle jeden jest dobry. Wszystko, co przyszło mu do głowy, zapisywał w małym notatniku, który zawsze nosił w kieszeni. Myślał między innymi o personalizowanych szamponach, personalizowanych deskach surfingowych, indywidualnie bilansowanej karmie dla psa. Do wszystkich tych idei próbował przekonać Reeda Hastingsa, przyjaciela i inwestora – bezskutecznie. Aż pewnego dnia… Była wiosna 1997 roku. We dwóch prowadzili może setną dyskusję, szukając pomysłu na biznes. Z grubsza ideał zdefiniowali tak: raz się coś wyprodukuje, a będzie to można sprzedawać...

Czytaj dalej
W głębi lasu na Netfliksie
mat. prasowe Netflix

Długi weekend z popcornem i na kanapie. Netflix i HBO zapraszają na długie seanse

Nie masz planów na długi weekend? Najpopularniejsze serwisy streamingowe z filmami zadbały o to, aby nie było nudy. Wśród nowości na Netfliksie i HBO znajdziecie zarówno niszowe produkcje, jak i zdobywające coraz większą popularność seriale.
Sylwia Arlak
09.06.2020

Długi weekend to okazja nie tylko do aktywnego odpoczynku – masz pełne cztery dni, aby z przyjemnością, bez pośpiechu nadrobić filmowe i serialowe zaległości. Wśród propozycji na długi weekend znajdziecie europejskie i amerykańskie kino. Głośne produkcje ze znanymi nazwiskami i takie, o których mogłyście wcześniej nie słyszeć. Oto co będziemy oglądać na Netfliksie i HBO w długi, czerwcowy weekend: „W głębi lasu” od 12 czerwca na Netflixie  „W głębi lasu” to  druga po „1983” polska produkcja Netflixa. W ekranizacji, która powstała na podstawie powieści mistrza kryminału Harlena Cobena o tym samym tytule, zobaczymy m.in. Agnieszkę Grochowską i Grzegorza Damięckiego. W serialu lawirujemy pomiędzy dwoma wymiarami czasowymi. W 1994 roku siostra głównego bohatera, Pawła ginie w niewyjaśnionych okolicznościach podczas obozu letniego. W 2019 roku śledztwo w tej sprawie rozpoczyna się na nowo. Wówczas policja odnajduje martwe ciało chłopaka, który prawdopodobnie zniknął 25-lat temu wraz z bohaterką. Serial jest mroczny i pełen tajemnic. Zupełnie jak u Cobena.  „Co robimy w ukryciu”, sezon 2 (odc. 10) od 11 czerwca na HBO  To już koniec drugiego sezonu serialu „Co robimy w ukryciu”. Opowieść o czwórce wampirów, którzy mieszkają pod jednym dachem w Nowym Jorku, została ciepło przyjęta zarówno przez krytyków, jak i widownie. Taika Waititi najpierw stworzył film pod tym samym tytułem, a potem przeniósł go na mały ekran. Format sprawdził się na tyle (drugi sezon miał 25 proc. więcej widzów w stosunku do sezonu pierwszego), że już zapowiedziano kontynuację. Jego reżyser to jeden z najbardziej zapracowanych twórców na świecie: w najbliższym czasie stanie za kamerą nowych „Gwiezdnych...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

Najpiękniejsze filmy, które wzruszą cię do łez – nowości na Netfliksie w czerwcu

„Sierpień w hrabstwie Osage”, „Zimna wojna” albo „Zapach kobiety” – filmy, które wzruszą każdą z nas, obejrzycie w czerwcu na Netfliksie.
Sylwia Arlak
03.06.2020

Film to najlepszy rodzaj terapii. Bo choć to nie my zasiadamy na kozetce, dzięki bohaterom mamy szansę przyjrzeć się sobie. Co nim motywowało? Czy postąpiłabym tak samo? Jak potoczyły się jego losy, a jak chciałabym, żeby wyglądało moje życie? Kibicujemy bohaterom, przejmujemy ich losem i wzruszamy nieraz do łez. Oto filmy, przy których na pewno będziesz potrzebować zapasu chusteczek – już w czerwcu na platformie Netflix. „Sierpień w hrabstwie Osage” – od 19 czerwca na Netflix „Sierpień w hrabstwie Osage” Johna Wellsa to film o kobietach, choć nie tylko dla kobiet. Po zaginięciu ojca rodziny, trzy dorosłe córki (Julia Roberts, Juliette Lewis, Julianne Nicholson) przyjeżdżają do rodzinnego domu, wesprzeć chorą na raka matka (Maryl Streep). Od lat nie miały okazji – a może raczej chęci – pobyć razem. Teraz okoliczności zmuszają je, aby usiadły przy jednym stole. Na początku jest całkiem znośnie — wszyscy starają się robić dobrą minę do złej gry i nie pogarszać już i tak napiętej atmosfery. Z każdą minutą robi się coraz bardziej nerwowo i gęsto od wzajemnych oskarżeń. Tłumione przez lata uczucia ostatecznie muszą wybuchnąć.  „Sierpień w hrabstwie Osage” to uniwersalna historia o rodzinnych więzach. I choć podczas seansu możemy mieć ochotę (śladem bohaterów) trzasnąć drzwiami i nie wracać do tematu nigdy więcej, film daje też nadzieję. Bohaterki grane przez Meryl Streep, Julię Roberts, Juliette Lewis i Julianne Nicholson, wspólnie przetrwały kryzys, „dokopały się” do problemów z przeszłości, przetrawiły je i dzięki temu wzrosły w siłę. „Słodki listopad” od 1 czerwca na Netflix Która z nas nie marzy o takiej miłości, jaka przytrafiła się Sarze i Nelsonowi, czyli bohaterom filmu „Słodki...

Czytaj dalej
Alfred Hitchook/East News
East News

Kultowe dzieła Hitchcocka na Netfliksie! I to jeszcze nie koniec niespodzianek

Miłośnicy wielkich kinowych produkcji zasiądą w tym tygodniu… na kanapie. Na platformie Netfliks obejrzymy m.in. kultowe dzieła Hitchcocka, głośny obraz Alfonso Cuaróna „Ludzie dzieci” i wielki, kasowy hit Petera Jacksona — „King Kong”. Dla każdego coś miłego.  
Sylwia Arlak
18.05.2020

W ubiegłym tygodniu Netflix wypuścił całą serię filmów o Harrym Potterze i nowy hiszpański serial „White Lines”, ale i w tym nie zwalnia tempa. W piątek, 22 maja pojawią się kolejne wielkie hity. Wielbiciele horrorów już dziś mogą zacierać ręce: po raz pierwszy wśród nowości na Netfliksie pojawią się dwa dzieła Alfreda Hitchcocka: jego najsłynniejsza produkcja — „Psychoza”, a także odrobinę mniej znany „Zawrót głowy”. Nakręcona dokładnie 60 lat temu „Psychoza” to nie tylko jeden z najsłynniejszych thrillerów, ale jedno z największych dzieł kina światowego w ogóle. Niektóre sceny (słynna scena pod prysznicem) weszły do kanonu kina. Uciekająca ze skradzionymi pieniędzmi sekretarka  Marion Crane (w tej roli Janet Leigh) zatrzymuje się w pensjonacie prowadzonym przez młodego Normana Batesa (Anthony Perkins) – i to on okazuje się właściwym bohaterem filmu. Reżyser zaskakuje właściwie każdą sceną, dlatego nawet piąte czy szóste obejrzenie „Psychozy” nadal sprawia dużą przyjemność.   Druga netfliksowa premiera filmu Alfreda Hitchcocka, „Zawrót głowy” to wspaniały popis nie tylko  umiejętności reżysera, lecz także pary głównych aktorów, Jamesa Stewarta i Kim Novak. Mimo tego, film nie zyskał uznania Amerykańskiej Akademii Filmowej, a rozczarowany opiniami krytyków Hitchcock zamknął film na półce i nie pokazywał go więcej za życia.  Dopiero 25 lat po premierze, w 1983 roku znowu trafił do dystrybucji i wtedy zyskał ogromne uznanie – dzisiaj „Zawrót głowy” jest uznawany za jeden z najwybitniejszych filmów w dorobku mistrza suspensu.  Nowości na Netfliksie od 22 maja Dzieła Hitchcocka to nie...

Czytaj dalej