Najlepsze książki o rozwoju osobistym na jesień — oto najciekawsze nowości
Mat.prasowe

Najlepsze książki o rozwoju osobistym na jesień — oto najciekawsze nowości

Coraz krótsze dni, koc i gorąca herbata w dłoni — nie ma lepszego czasu na dobrą lekturę. I na to, żeby trochę poprzyglądać się samej sobie.
Sylwia Arlak
05.11.2020

Kryminał? Tak. Powieść obyczajowa? Jak najbardziej? Literatura historyczna? Zawsze. Ale to przede wszystkim w książkach psychologicznych będziemy zaczytywały się tej jesieni. Jeśli tak jak my, jak nigdy potrzebujecie wsparcia, a z drugiej strony pozytywnej energii do działania, sprawdźcie nasze propozycje.

Jesienny wieczór z książką? Oto pozycje na każdy nastrój. Jedną z nich szczególnie polecamy!

„Jak uciszyć wewnętrznego krytyka i uwierzyć w siebie”, Alina Adamowicz, Joanna Godecka

Wszystkie to znamy z własnego życia. Czujemy się nie dość ładne, nie dość dobre, nie dość wykształcone albo nie dość warte czyjejś uwagi i uczucia. Jak uporać się z tym wewnętrznym głosem? Czy należy z nim walczyć, czy raczej powinnyśmy go oswoić (a nawet zaprzyjaźnić się z nim)? Na te pytania odpowiadają autorki książki „Jak uciszyć wewnętrznego krytyka i uwierzyć w siebie”, psychoterapeutka Joanna Godecka i coach Alina Adamowicz. Znajdziemy w niej także wywiady ze znanymi i lubianymi gwiazdami show-biznesu, które opowiadają, w jaki sposób uporały się z tytułowym krytykiem.

rozwój osobisty – książki o rozwoju osobistym
mat. prasowe

Wydawnictwo MUZA

Czytaj też: Najbardziej inspirujące biografie kobiet: Osiecka, Jansson, Kossak – my z nich wszystkie!

„Sexy zaczyna się w głowie. Samoakceptacja, samoświadomość, seksualność”, Karolina Cwalina-Stępniak, Paulina Klepacz

Wszystkie (niezależnie od tego, jaki mam kolor skóry, ile ważymy i ile mamy wzrostu) jesteśmy sexy. Wystarczy tylko, że w to uwierzymy. Bo — jak przekonują Karolina Cwalina-Stępniak i Paulina Klepacz — „sexy zaczyna się w głowie”. „Nie musimy od razu siebie kochać, ale warto siebie szanować, postarać się jakoś ze sobą porozumieć, by nie być na nieustającej wojennej ścieżce ze sobą i z własnym ciałem” — czytamy w książce. O własnej pracy nad samoakceptacją, samoświadomością i seksualnością opowiedziało też wiele zaproszonych kobiet, m.in. modelka Marta Dyks.

rozwój osobisty – książki o rozwoju osobistym
mat. prasowe

Wydawnictwo Sensus

„Wyrosnąć z DDA. Wsparcie dla dorosłych córek alkoholików”, J. Robert Ackerman

„Dorastanie w rodzinie alkoholowej odciska głębokie piętno na psychice. By jakoś poradzić sobie w dzieciństwie, musiałaś wypracować sztywne schematy reagowania. Dzięki nim stałaś się >mistrzynią przetrwania<. Dziś te mechanizmy są już niepotrzebne, ale tobie trudno się od nich uwolnić i wciąż odgrywasz dawną rolę…” — pisze J. Robert Ackerman. Jeśli masz problem z relacjami, wciąż odczuwasz niepokój, chcesz we wszystkim być najlepsza i nie pozwalasz sobie na pomyłki — ta książka jest dla ciebie.

rozwój osobisty – książki o rozwoju osobistym
mat. prasowe

Wydawnictwo Feeria

„Odzyskać czas. Jak zrobić porządki w kalendarzu, pracy, głowie i wreszcie mieć czas na życie”, Bożena Kowalkowska

Wciąż gdzieś się spieszymy. Wyprawiamy dzieci do szkoły (albo pomagamy im w zdalnych lekcjach), zajmujemy się pracą, a potem jeszcze sprzątamy mieszkanie na błysk. A przecież jeszcze musimy znaleźć czas dla naszego partnera no i (przede wszystkim) dla samej siebie. Niemożliwe? Autorka książki „Odzyskać czas. Jak zrobić porządki w kalendarzu, pracy, głowie i wreszcie mieć czas na życie”, Bożena Kowalkowska, przekonuje, że jak najbardziej. Ustal priorytety, nie bierz na siebie wszystkiego, zamień złe nawyki w dobre i ciesz się nowym, szczęśliwszym (a już na pewno spokojniejszym) życiem.

Mat.prasowe

Wydawnictwo Wielka Litera

„Sekretne życie introwertyków”, Jennifer Granneman

Nie traktuj swojego introwertyzmu jak słabość, ale jak siłę — przekonuje autorka książki „Sekretne życie introwertyków”, Jennifer Granneman. W rzeczywistości, w której to ekstrawertycy wydają się rządzić światem, introwertycy nie zawsze znajdują swoje miejsce. A przecież to właśnie oni potrafią słuchać jak nikt inny. Dostrzegają więcej, głębiej. Myślą twórczo. Autorka, dzieląc się własnymi doświadczeniami, pokazuje introwertykom jak żyć w zgodzie ze sobą, jednocześnie zachowując dobre relacje z innymi ludźmi.

rozwój osobisty – książki o rozwoju osobistym
mat. prasowe

Wydawnictwo Feeria

„Power 4change. Sztuka osiągania celów”, Marek Kamiński

Marka Kamińskiego nikomu nie trzeba przedstawiać. Polski podróżnik jako pierwszy na świecie samodzielnie zdobył oba bieguny Ziemi. W najnowszej książce „Power 4change. Sztuka osiągania celów” dzieli się z nami opracowaną przez siebie „Metodą Bieguna”. Przekonuje, że dzięki niej osiągniemy to, co z pozoru wydaje się niemożliwe. Buduje w nas motywacje do działania i udowadnia, że nigdy nie należy się poddawać. „Biegun to esencja życia człowieka. Może gdzieś blisko ciebie leży nieodkryty biegun, ale go nie dostrzegasz, bo patrzysz na niego tak, jak patrzą inni...” — pisze autor.

rozwój osobisty – książki o rozwoju osobistym
mat. prasowe

Wydawnictwo Onepress

„DoSłownie. Recz o porozumiewaniu się”, Magdelena Trus-Urbańska

„DoSłownie. Recz o porozumiewaniu się” Magdeleny Trus-Urbańskiej nie jest książką stricte psychologiczną, choć napisaną przez psycholożkę. Nie znajdziemy tu żadnych przepisów ani gotowych rozwiązań. Razem z autorką zastanowimy się za to, ile warte jest słowo i jak go używać, bo służyło nie tylko nam, ale i innym. By nie szkodziło, a budowało.

rozwój osobisty – książki o rozwoju osobistym
mat. prasowe


Wydawnictwo Sensus

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
DDA – JAKIE OBJAWY MOGĄ WSKAZYWAĆ NA TO, 
ŻE POWINNAŚ IŚĆ NA TERAPIĘ.
Adobe Stock

DDA – jakie objawy mogą wskazywać na to, że powinnaś iść na terapię dla Dorosłych dzieci alkoholików

DDA (dorosłe dziecko alkoholika) często nie uświadamia sobie związku między tym, co działo się w domu rodzinnym a niepowodzeniami życia dorosłego. Wciąż niewiele jest osób, które rozpoczynają terapię z tego powodu. Jakie objawy są sygnałem do tego, żeby skorzystać z pomocy psychologa?
Karolina Morelowska-Siluk
29.10.2020

DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików, to ludzie, którzy nie doświadczyli w dzieciństwie miłości i akceptacji ze strony najważniejszych dla nich osób. W dorosłym życiu noszą więc w sobie ogromny bagaż negatywnych emocji skrzywdzonego dziecka, co bardzo często uniemożliwia im normalne funkcjonowanie wśród ludzi, a  szczególnie w bliskich relacjach, w związku. Alkoholizm to choroba całej rodziny Jeśli w rodzinie choruje jedna osoba, w tym przypadku jest ona alkoholikiem, chorują wszyscy wokół. A dzieci są wtedy szczególnie narażone, „skazane” na toksyczną atmosferę, wpływ dorosłych, są kompletnie bezradne wobec tego, co się dzieje. Jeśli dorasta się w dysfunkcyjnej rodzinie, nie ma innej możliwości – w dorosłość wchodzi się z rozmaitymi trudnościami. Takie osoby nie radzą sobie w życiu, bo nie posiadły odpowiednich umiejętności. Ponadto bardzo często w dorosłości nadal odgrywają role, których nauczyły się w dzieciństwie. Wyróżnia się cztery postawy dzieci alkoholików: bohater, błazen, kozioł ofiarny i cień. DDA – kiedy konieczna jest terapia?  Scenariusz najczęściej jest taki: bohater w dorosłym życiu będzie zatruwał codzienność swojemu otoczeniu, bo wszystko wie najlepiej i wszystko musi kontrolować, każdy musi bezkrytycznie wykonywać jego rozkazy; błazen nigdy nie dojrzeje, a życie z nim jest wielką niewiadomą; kozioł ofiarny będzie dźwigał swój bagaż win, poczucia odpowiedzialności; cień nigdy nie zyska pewności siebie i nie będzie mógł rozwinąć swoich zdolności. Z pewnością wszystkich będzie łączyło jedno – paniczny lęk przed zmianą, przed nowym. DDA da się pociąć za – oczywiście pozorne, ale jednak – poczucie bezpieczeństwa. Będzie wybierać to, co zna, by „bezpiecznie” odtwarzać schemat z...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Sado-maso perfekcjonizm. Dlaczego czuję potrzebę bycia dobrą we wszystkim?

Wiesz, że nie można być najlepszym we wszystkim. Ale i tak zamiast dać sobie trochę więcej luzu, chcesz być perfekcyjna. Najwyższy czas, żeby z tym skończyć.
Sylwia Arlak
22.07.2020

Perfekcjonizm dotyczy przede wszystkim nas, kobiet. Media społecznościowe uczą nas, że sukces jest jedyną rzeczą, którą warto się dzielić. Pokazują, jak przyjemnie jest „żonglować” karierą, obowiązkami matki i kochanki. Trudno się dziwić, że wciąż bodźcowane komunikatami: „Możesz! Powinnaś!” odczuwamy presję i za wszelką cenę chcemy być najlepsze w każdej dziedzinie naszego życia. I koniecznie chcemy spełnić oczekiwania wszystkim wokół. Kluczem jest życzliwość „Samokrytyczny perfekcjonizm to nic innego, jak intensywne pragnienie bycia dobrym we wszystkim w połączeniu ze zwiększoną wrażliwością na oczekiwania innych ludzi i krytykę, jeśli te nie zostaną spełnione” — wyjaśnia psycholożka dr Meg Arroll, cytowana przez portal The Stylist. „Oskarżamy sami siebie i wątpimy w swoje umiejętności. To dość powszechna cecha, szczególnie u kobiet” — dodaje. Ekspertka przytacza wyniki ankiety przeprowadzonej przez firmę Healthspan. Wynika z niej, że to kobiety spędzają więcej czasu, zamartwiając się, czy to, co robią, jest wystarczająco dobre (robi tak aż 30 proc. kobiet i zaledwie 15 proc. mężczyzn).  Poza tym, że mamy obsesję na punkcie samodoskonalenia, opieramy naszą samoocenę na opiniach innych ludzi. Jak możemy z tym walczyć? „Musimy być świadomi, tego co sobie robimy, bo prowadzi to do wielu schorzeń psychicznych. Możemy częściej odczuwać lęk, albo nawet zachorować na depresję. Ważne, żeby kwestionować negatywne myśli” — wyjaśnia Arroll. Psycholog radzi, aby zamienić takie słowa, jak: „zawsze”, „nigdy”, „nic” „doskonałość” łagodniejszymi, mniej czarno-białymi zwrotami, takimi jak: „czasami”, „ok” i  „wystarczająco dobre”. Życzliwość dla samej...

Czytaj dalej
mama z dzieckiem
Adobe Stock

Im bardziej się starasz być idealną matką, tym większe ryzyko wypalenia

Nieustające poczucie przytłoczenia, wyczerpanie niezależne od tego, ile matka spała w nocy, wahania nastroju prowadzące do utraty panowania nad sobą i w konsekwencji do poczucia winy oraz nieustanny żal do dzieci i męża – tak opisuje wypalenie macierzyńskie Sheryl Ziegler.
Katarzyna Montgomery
30.01.2020

Wciąż jest nam trudno zaakceptować, że macierzyństwo to nie tylko radość, ale że wiążą się z nim też poczucie winy i w końcu zwątpienie. Wypalenie macierzyńskie zdarza się najlepszym mamom i trzeba mu po prostu mądrze stawić czoło, radzi psycholożka Sheryl Ziegler. Zaczęłam patrzeć na moją siedmioletnią córkę jak na prześladowcę. Zamykałam się w toalecie, udając, że muszę z niej skorzystać, ale ona już po chwili pukała do drzwi i o coś pytała”. „Potrzebuję chwili spokoju, chciałabym usłyszeć własne myśli, zamiast żyć ciągle w świecie bajek”. „Po cichu w telefonie oglądałam kawałek ulubionego serialu. Czułam się jak przestępca, miałam wyrzuty sumienia, jakbym komuś coś zrobiła”. O takich sytuacjach opowiadają sobie matki na zamkniętych grupach na Facebooku. I to nie tylko te, które same wychowują dzieci, bo na opiekę ich ojca nie mogą liczyć nawet w weekendy, a dziadkowie mieszkają w innych miastach.  „Ja albo jestem w pracy, albo zajmuję się dzieckiem. Nie mam czasu dla siebie. Już nie wychodzę nawet do kina, wolę poczekać, aż film będzie na DVD, bo każde wyjście to dodatkowy koszt opiekunki”, pisze jedna z kobiet. Chodzi na terapię od kilku miesięcy i przyznaje, że wciąż wymusza na sobie czas dla siebie, ale odkrywa, że dzięki temu jest mniej napięcia między nią a córką. A było już bardzo źle.  Wypalenie macierzyńskie: złość, zmęczenie, obojętność Nieustające poczucie przytłoczenia, wyczerpanie niezależne od tego, ile matka spała w nocy, wahania nastroju prowadzące do utraty panowania nad sobą i w konsekwencji do poczucia winy oraz nieustanny żal do dzieci i męża – tak opisuje wypalenie macierzyńskie Sheryl Ziegler w książce „Wypalona mama” [wyd. GWP 2019 – red.]. Autorka, psycholożka, przez lata pracy terapeutycznej zauważyła pewną...

Czytaj dalej
Choroby psychosomatyczne
Adobe Stock

Choroby psychosomatyczne: poznaj „chicagowską siódemkę” najczęstszych chorób ze stresu

Zgłaszamy się do lekarza z bólem brzucha, a ten odsyła nas do psychoterapeuty. Niektóre choroby, mimo że dają realne fizyczne objawy, swoje źródło mają w emocjach. Kiedy możemy mówić o chorobie psychosomatycznej?
Karolina Morelowska-Siluk
07.09.2020

Choroby psychosomatyczne to dolegliwości, których pochodzenia nie można do końca wyjaśnić. W języku angielskim określane są terminem Medically Unexplained Symptoms, czyli objawami medycznie niewytłumaczalnymi. Chicagowska siódemka chorób psychosomatycznych O chorobie psychosomatycznej mówimy wtedy, gdy w jej powstawaniu bierze udział nasza psychika. Schorzenia te mogą obejmować w zasadzie każdy narząd. Naukowcy zajmujący się psychosomatyką wyróżnili jednak kilka chorób, w których najczęściej zauważalny jest związek pomiędzy ich występowaniem a stanem ludzkiej „głowy”. Określone zostały one  jako „chicagowska siódemka”.  Lista siedmiu schorzeń, w których powstawaniu znaczącą rolę odgrywają przeżywane przez pacjenta emocje, została stworzona w 1950 roku przez F. G. Alexandra, lekarza i psychoanalityka. Zalicza się do nich następujące choroby: choroba wrzodowa żołądka, nadciśnienie tętnicze, astma oskrzelowa, reumatoidalne zapalnie stawów, zapalne choroby jelita grubego, nadczynność tarczycy atopowe zapalenie skóry .  Do czynników wywołujących choroby psychosomatyczne zaliczany jest przede wszystkim stres najróżniejszego pochodzenia. Lekarze podkreślają, że nie jest im łatwo „walczyć” z chorobami psychosomatycznymi, bo pacjenci dość często nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że ich psychika ma aż tak duże oddziaływanie na ich ciało. Większość stawia więc opór, nie wierzy, kiedy po serii badań, które nic nie wykazują, sugeruje się im, że ich dolegliwości mają podłoże psychiczne.  Mechanizmy powodujące choroby psychosomatyczne do dziś nie są do końca znane. Jednak naukowcom udało się zaobserwować pewne  prawidłowości,...

Czytaj dalej