Na Sylwestra bawimy się w teatrze!
Scena ze spektaklu „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale", Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Fot. Bartek Barczyk

Na Sylwestra bawimy się w teatrze!

Jeśli w Sylwestra macie ochotę na coś wyjątkowego, niech to będzie spektakl „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale" z Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.
Agnieszka Dajbor
29.12.2020

Domówka z teatrem? Niezła propozycja! „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale" w reżyserii Cezarego Tomaszewskiego to ostatnia grudniowa premiera na dużej scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. A my możemy obejrzeć ją na żywo w swoich domach. 31 grudnia, o godz. 20:00 teatr pokaże ją w streamingu, #łonlajn.

Barwnie i tanecznie

„Krakowiacy i Górale” to klasyka polskiego teatru w najwyższym gatunku. Utwór uważany jest za pierwszą polską operę narodową, napisaną przez Wojciecha Bogusławskiego do muzyki Jana Stefaniego. Nawet w tradycyjnym wydaniu, grany na scenie jest zazwyczaj bardzo taneczny, kolorowy, pełen uczuć i akcji. Teatr im. Słowackiego zapowiada dodatkowo nowoczesną aranżację muzyki, która sprawi, że spędzimy ten jedyny w roku wieczór, bawiąc się i tańcząc wspólnie z aktorami. Będzie to „roztańczony, pełen polskich smaków i swojskiej muzyki country spektakl „Krakowiaków i Górali”.

krakowiacy i górale
„Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale", Teatr im Juliusza Słowackiego, Kraków. Fot. Bartek Barczyk

Na scenie zobaczymy: Ewelinę Cassette, Agnieszkę Kościelniak, Dorotę Godzic, Lidię Bogaczównę, Katarzynę Zawiślak-Dolny, Alinę Szczegielniak, Bożenę Zawiślak-Dolny (gościnnie), Karolinę Kazoń, Daniela Malchara, Antoniego Milanceja, Rafała Szumerę, Karola Kubasiewicza, Tomasza Wysockiego, Mateusza Bieryta, Dominika Strokę i Oskara Malinowskiego (gościnnie). Jak piszą organizatorzy, w tym roku stroje wieczorowe (nie)obowiązkowe.

Więcej informacji na stronie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie oraz na oficjalnym profilu na Facebooku – tam znajdziecie osobiste zaproszenie od dyrektora teatru Krzysztofa Głuchowskiego oraz od Andrzeja Grabowskiego, członka zespołu aktorskiego, który planuje ten wieczór spędzić z teatrem.

Bilety są dostępne tutaj.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Książki motywacyjne
Adobe Stock

Książki motywacyjne, które zmobilizują cię do działania i odmienią twoje życie 

W tym trudnym czasie sięgnijmy po książki, które podziałają na nas ożywczo i zagrzeją do działania. Które książki mają największą moc do motywowania, a co najważniejsze, do utrzymania nas przy nowym postanowieniu zmiany?
redakcja „Uroda Życia”
28.12.2020

Nie zmienią całego naszego życia, ale ich lektura może tę zmianę rozpocząć. Dobra książka motywacyjna nie tylko inspiruje do działania, ale również pomaga w nim wytrwać. Motywacyjne lektury są dobrym źródłem do poszukiwania w sobie siły do zmian. Poniżej wybraliśmy te najlepsze. 6 książek motywacyjnych, które warto przeczytać: 1. „Skończ to, co zacząłeś. Sztuka samodyscypliny, czyli jak zabrać się do pracy i doprowadzić ją do końca”, autor: Peter Hollins Dzięki tej książce łatwiej opanujesz trudną sztukę kończenia rozpoczętych zadań. Dowiesz się, skąd się bierze niechlubna skłonność do niepodejmowania działań i w jaki sposób wzmocnić motywację. Ustanowisz własne reguły, których przestrzeganie zbliży Cię do wyznaczonych celów. Dowiesz się, jakie nastawienie sprzyja realizacji zadań i jak zapanować nad nastrojami, które mogą obniżać Twoją efektywność. Sporo miejsca poświęcono strategiom walki z prokrastynacją. Nauczysz się łączyć obowiązek z przyjemnością, dzięki czemu wytrwanie w pracy stanie się o wiele łatwiejsze. Czytaj także: Mówiąc: „Mogę wszystko!” albo: „Jestem zwycięzcą!” oszukujesz samą siebie 2. „WOOP Skuteczna metoda osiągania celów”, autor: Gabriele Oettingen Jak twierdzi Gabriele Oettingen, pozytywne myślenie może być szkodliwe. Jest bowiem złudne i niesie za sobą fałszywą obietnicę spełnienia naszych marzeń. Osłabia motywację i utrudnia podjęcie realnych działań. Myślenie „uda mi się” czy „osiągnę to” będzie skuteczne i sprawcze tylko wtedy, gdy zestawi się je z potencjalnymi przeszkodami i konkretnym planem działania. 3. „Uwierz w siebie i działaj. Pokonaj wątpliwości, zostaw przeszłość za sobą i odkryj swój potencjał”, autorzy: Brian Tracy,...

Czytaj dalej
Andrzej Wajda i Krystyna Zachwatowicz
AFPEAST NEWS

Andrzej Wajda i Krystyna Zachwatowicz. Poznali się, gdy „wszystkie błędy mieli już za sobą”

On był po trzech rozwodach, ona – po dwóch. A jednak połączyła ich miłość, która przetrwała ponad 40 lat.
Kamila Geodecka
23.12.2020

W 1975 roku w Warszawie Andrzej Wajda i Krystyna Zachwatowicz wzięli ślub, którego właściwie nie potrzebowali. Towarzyszyło im dwóch świadków –  Basia Ślesicka i Piotr Skrzynecki, który specjalnie przyjechał z Krakowa. Młodzi powiedzieli sobie „tak”, ale nie było wesela. „Moglibyśmy żyć bez tego ślubu też” – mówiła aktorka. Już wtedy mieszkali razem. Oboje mieli za sobą doświadczenia z innych małżeństw, a przed sobą ponad 40 lat wspólnej miłości, przyjaźni, wsparcia i zrozumienia. Mogli spotkać się wcześniej, właściwie bez przerwy się mijali, przeprowadzając się do kolejnych miast, pracując w kolejnych teatrach, zmieniając kierunki studiów. Ona mówiła czasem, że mogli poznać się wcześniej. On uważał, że to dobrze, bo wszystkie błędy mieli już za sobą. Spotkania robocze W 1971 roku Andrzej Wajda pracował w krakowskim Starym Teatrze nad spektaklem „Biesy” Dostojewskiego na podstawie adaptacji Camusa. Reżyser chciał zająć się wszystkim – pracą z aktorami, opracowywaniem tekstu oraz scenografią i dekoracją. Okazało się, że nad tym ostatnim zapanować już nie mógł.  Wtedy Piotr Skrzynecki zapowiedział, że pozna go z Krystyną Zachwatowicz – scenografką i artystką kabaretową Piwnicy pod Baranami. Para poznała się w kawiarni Kolorowa w Krakowie. W końcu Zachwatowicz odwiedziła Wajdę w jego mieszkaniu. Długo dyskutowali o tym, w jaki sposób ma wyglądać przygotowywana sztuka. Od początku dobrze się dogadywali. Z czasem spotkania stały się coraz częstsze, a Andrzej Wajda zaczął przychodzić na występy kabaretowe swojej przyszłej żony. Podobno wchodził  potem do garderoby artystów i żartował. „Mam śmieszną anegdotę. Graliśmy program, w którym miałam blond perukę, usta na zielono. Ale na...

Czytaj dalej
Elżbieta Starostecka i Włodzimierz Korcz
MIECZYSLAW WLODARSKI/REPORTER

Elżbieta Starostecka i Włodzimierz Korcz: „Zdecydowaliśmy, że będziemy razem do końca życia, mając 21 lat”

Od ponad 50 lat uchodzą za małżeństwo doskonałe. Kiedy jedno z nich stawiało na karierę, drugie czekało wiernie w domu.
Sylwia Arlak
23.12.2020

Poznali się na studiach. Uczyli się w jednym budynku łódzkiej filmówki. Ona chodziła na zajęcia na parterze, na wydziale aktorskim, on — do konserwatorium na pierwszym piętrze. Na trzecim roku studiów Włodzimierz Korcz wziął udział w przesłuchaniu. Szukali pianisty do kabaretu. To tam pierwszy raz zobaczył Elżbietę Starostecką. „Poszedłem na próbę, popatrzyłem na Elżbietę i pomyślałem, że rzeczywiście ładna. Nie było rażenia piorunem” — wspominał po latach Korcz. „Miłość od pierwszego wejrzenia? Chyba nie. To, że jesteśmy dla siebie stworzeni, stało się oczywiste dopiero po paru dniach” — mówiła ona. Czytaj też:   Agnieszka Fitkau-Perepeczko i Marek Perepeczko: „To była nie tylko miłość, ale także niezwykła przyjaźń” Czekał godzinę pod jej drzwiami Później znajomy Korcza założył kabaret piosenki przedwojennej. Elżbieta w nim śpiewała, Włodzimierz grał. Razem chodzili na próby, po których on po dżentelmeńsku odprowadzał ją do domu i nosił jej siatkę wypchaną ciężkimi książkami. „Potem przyznał się, że nylonowe żyłki wpijały mu się w palce do krwi, ale nie przekładał siatek do drugiej ręki, bo bał się, że nie wezmę go już pod ramię” — mówiła Starostecka w rozmowie z magazynem „Pani”. Nie potrafili się ze sobą rozstać. „Staliśmy w małym korytarzyku pod schodami i o czwartej rano dziwiliśmy się, że coś tak jasno na dworze. A przecież dotarliśmy do domu koło północy. I te rozmowy spowodowały, że wiedzieliśmy, że będziemy ze sobą do końca życia” — wspominał Korcz w magazynie „Viva!” , dodając: „Rozmawialiśmy o wszystkim — o życiu, o sztuce, teatrze, muzyce, o naszych rodzinach, o sobie. Co kochamy, czego nienawidzimy. Wszystko chcieliśmy...

Czytaj dalej
Agnieszka Osiecka
East News

Agnieszka Osiecka – najpiękniejsze cytaty o życiu, miłości i przemijaniu

Agnieszka Osiecka potrafiła z niesamowitą lekkością opisać każdą sytuację. Jej teksty są przewrotne, a dzięki temu łatwo zapadają w pamięć.
Kamila Geodecka
21.12.2020

Chociaż życie Agnieszki Osieckiej nie było zawsze łatwe, poetka pozostawiła po sobie wiele wierszy, notatek, listów i tekstów piosenek, które poruszają do dziś – nie tylko miłośników poezji. Czytaj także: Wisława Szymborska o miłości, książkach i życiu – najpiękniejsze cytaty poetki-Noblistki Agnieszka Osiecka – najpiękniejsze cytaty 1. „Nie wierzę w brak czasu. Zawsze jest czas na ten krótki błysk, na ten znak: jesteś dla mnie ważna”. 2. „Młodość jest potwornie ciężkim przypadkiem i chyba nie ma nikogo, kto by z tego wyszedł bez powikłań”. 3. „Błagam cię, obudź Mnie rano. Zrobimy sobie na śniadanie jakieś małe Boże Narodzenie”. 4. „Chociaż raz warto umrzeć z miłości. Chociaż raz. A to choćby po to, żeby się później chwalić znajomym, że to bywa. Że to jest”. 5. „Przyjaciele moi i przyjaciółki! Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości. Nie mówcie jej »przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla ciebie czasu«.Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi zziębnięta staruszka i mówi »Przepraszam, musiałam pomylić adres… «. I pstryk, iskierka gaśnie”. 6. „Jesienny deszcz kończy miłość i zaczyna jesień, a jesień kończy życie i zaczyna zimową śmierć”. 7. „Tęsknię do Ciebie przez stół, przy którym siedzimy, tęsknię z fotela na fotel obok, w teatrze czy w kinie, tęsknię z Pragi na Kępę, z łóżka, w którym leżę – do Spatifu, w którym popijasz z Miniem, na szerokość kołdry, która okrywa nas oboje, tez potrafię tęsknić do Ciebie...

Czytaj dalej