„Miasteczko Twin Peaks”, „Genialna przyjaciółka”, „Grace i Frankie” – seriale, które będziemy oglądać w wakacje
Mat. prasowe

„Miasteczko Twin Peaks”, „Genialna przyjaciółka”, „Grace i Frankie” – seriale, które będziemy oglądać w wakacje

W poniedziałek historia z dreszczykiem, we wtorek komedia z Jane Fondą, środa „Genialna przyjaciółka” na podstawie książki Eleny Ferrante… – mamy dla was seriale na każdy wakacyjny dzień tygodnia! Te propozycje na pewno was nie rozczarują.
Sylwia Arlak
06.07.2020

Podczas wakacji, wraz z agentem specjalnym FBI, możemy spróbować rozwikłać zagadkę morderstwa, rodem z „Miasteczka Twin Peaks”. Zaśmiewać się do łez z bohaterkami serialu „Grace i Frankie”. Nauczyć się walczyć o swoje od postaci z „Glow” i „Wspaniałej Pani Maisel”. Przeżyć przygodę i romans, jak z „Outlandera” i wracać wspomnieniami do dzieciństwa, jak bohaterka „Genialnej przyjaciółki”. Oto seriale, które idealnie sprawdzą się podczas długich, letnich wieczorów.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

„Miasteczko Twin Peaks”

Gdybyście miały obejrzeć tylko jeden serial tego lata (ba, jeden serial w ciągu całego swojego życia) niech będzie to „Miasteczko Twin Peaks”. Produkcja Davida Lyncha z 1990 roku nie bez powodu nosi miano kultowego. Kyle MacLachlan gra tu agenta specjalnego FBI, Dale'a Coopera, który rozwiązuje zagadkę śmierci nastolatki, Laury Palmer. Na pozór prosta opowieść kryminalna, łączy w sobie elementy dramatu, komedii i groteski. Jest psychodelicznie i bardzo tajemniczo.

Zanim ułożymy wszystkie elementy tej zagadki, będziemy wodzeni za nos przez twórców i nie raz damy się zaskoczyć. Jeśli jeszcze nie widziałyście, koniecznie nadróbcie. 

 

„The Good place”

„The Good place” to idealny przykład serialu z gatunku „feel good”, czyli takiego, po którym mamy dobry humor, nadzieję na lepsze i miłe nastawienie do świata. Komedia Netfliksa opowiada historię Eleanor (wspaniała Kristen Bell), która po śmierci trafia do tytułowego Dobrego Miejsca (raju dla porządnych obywateli). Szybko okazuje się, że nastąpiła pomyłka i nasza bohaterka zajęła miejsce innej Eleanor. Profesor etyki postanawia nauczyć kobietę, jak być lepszą osobą.

Cztery sezony „The Good place” są pełne uroku i ciepła. Wesoła jest tutaj nawet scenografia (duże brawa za ukazanie kontrastu pomiędzy Ziemią a Zaświatami). Z charyzmatyczną i sarkastyczną główną bohaterką chętnie wybrałybyśmy się na lampkę wina.

 

„Genialna przyjaciółka”

Jeśli marzy wam się podróż do Włoch, obejrzyjcie serial HBO „Genialną przyjaciółkę” (sięgnijcie też po serię książek Eleny Ferrante, na podstawie których powstała produkcja). Przeniesiecie się do słonecznej Italii, gdzie twórcy momentalnie wciągną was w wir wydarzeń. Pewnego dnia, niespodziewanie z życia Eleny Greco znika jej najbliższa przyjaciółka, Raffaella Cerullo. Kobieta zaczyna opisywać historię ich niezwykłej, wieloletniej przyjaźni, która rozgrywa się na tle niebezpiecznego i fascynującego Neapolu na przestrzeni 60 lat.

To wierna adaptacja świetnej prozy z pełnokrwistymi postaciami. Twórcy zadbali o każdy detal, nawet o charakterystyczny, neapolitański dialekt.

 

„Outlander”

Jeśli fascynują was podróże w czasie i lubicie filmy kostiumowe a jeszcze lepiej: kostiumowe romanse,  to „Outlander”, jest dla was stworzony. To historia Claire, która w tajemniczy sposób przenosi się z 1945 do 1743 roku. Z początku przerażona bohaterka, robi wszystko, aby wrócić do swoich czasów i męża, Franka. Sytuacja komplikuje się, gdy poznaje Jamiego. Rozdarta pomiędzy czasami i dwoma mężczyznami, Claire będzie musiała zdecydować, gdzie jest jej miejsce.

Łatwo zakochać się w tej historii i  w przepięknych krajobrazach Szkocji. „Outlandera” obejrzycie na Netfliksie.  Powstało pięć sezonów serialu, więc będzie co nadrabiać.

 

„Glow”

Serial „Glow” (wszystkie odcinki dostępne są na Netfliksie) przenosi nas do szalonej dekady lat 80. XX wieku w Los Angeles. Choć historia bezrobotnej aktorki, która bierze udział w programie o zawodniczkach wrestlingu, wydaje się momentami nieprawdopodobna, inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. Twórcom udało stworzyć się coś świeżego.

Produkcja jest lekka i zabawna, choć z wartką akcją (ciekawie podgląda się kulisy wrestlingu). „Glow” to jednak przede wszystkim opowieść o wyzwolonych, silnych kobietach. A takich, wciąż jeszcze brakuje.

 

„Wspaniała Pani Maisel”

„Wspaniała Pani Maisel” to z kolei lata 60. ubiegłego wieku w USA, jeszcze przed rewolucją obyczajową (miniona epoka dosłownie ożywa za sprawą pięknych kostiumów i bogatej scenografii). W świecie, w którym rządzą mężczyźni, główna bohaterka, Miriam Maisel (Rachel Brosnahan) postanawia zostać komikiem scenicznym. I mimo różnych wzlotów i upadków, dopina swego. Takich postaci kobiecych potrzebujemy — silnych, niezależnych, sprawczych i z poczuciem humoru! 

W 2019 roku Brosnahan otrzymała za swoją rolę Złotego Globa. Sam serial zdobył tę statuetkę już rok wcześniej.

 

„Grace i Frankie”

Komedia Netfliksa „Grace i Frankie” to popis aktorski Jane Fondy i Lily Tomlin. Bohaterki wiodą spokojne, ustatkowane życie u boku swoich mężów. Wszystko zmienia się, gdy odkrywają, że ich partnerzy są w sobie zakochani i planują je opuścić. Grace i Frankie wspierają się wzajemnie w tej nowej i niespotykanej dla nich sytuacji. Są inteligentne, ironiczne i nie stronią od dobrej zabawy.

Twórcy nie oszczędzają bohaterek, wysyłają je na lekcje jogi, każą brylować na parkiecie czy biegać w tę i z powrotem. Ponadosiemdziesięcioletnim aktorkom można szczerze pozazdrościć kondycji. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Mat.prasowe

„Outlander”, „Riverdale”, „The 100”. Oto najlepsze seriale typu „guilty pleasure”

Jesień, długie wieczory i... pandemia. To idealny czas na wstydliwe przyjemności.
Sylwia Arlak
10.11.2020

Są produkcje, które oglądamy w tajemnicy przed innymi. Wciągają nas na długie wieczory, nie potrafimy o nich zapomnieć, mimo że doskonale zdajemy sobie sprawę z ich wad. To seriale typu „guilty pleasure”. Jeśli macie dość dobrych rad mówiących o tym, że pandemia to czas na samorozwój, nie chciecie słuchać, że powinnyście nadrobić teraz wszystkie zaległości czytelnicze i poznać najważniejsze filmowe klasyki... Jeśli nie macie siły być bardziej produktywne niż zazwyczaj, nie chcecie ulegać presji, potrzebujecie oddechu, odrobiny luzu – postawcie na produkcje typu „guilty pleasure”. Siedzimy w domach, i tak nikt się nie dowie. „Outlander”, Netflix Serial „Outlander” opowiada historię Claire, która w tajemniczy sposób przenosi się z 1945 do 1743 roku. Zdezorientowana bohaterka nie może odnaleźć się w nowej rzeczywistości i jak najszybciej chce wrócić do swoich czasów i męża, Franka. Z czasem pokocha jednak nie tylko dziką Szkocję, ale i innego mężczyznę. „Outlander” to z jednej strony ckliwy romans, który zdaje się nie mieć końca (serial powstał na podstawie sagi Diane Gabaldon i doczekał się już pięciu sezonów), z drugiej — piękna przygoda, od której nie sposób się oderwać. Krajobrazy, kostiumy, muzyka i chemia pomiędzy głównymi bohaterami (Caitriona Balfe i Sam Heughan) wynagradzają wiele. Czytaj też:   Seriale dla kobiet i o kobietach. Poznaj bohaterki, które nas inspirują! „Riverdale”, Netflix Jeśli chodzi o „guilty pleasure”, ten tytuł to klasyk gatunku. Tytułowe „Riverdale” to spokojne miasteczko, w którym ginie nastolatek z wpływowej rodziny. Grupa wiernych przyjaciół będzie musiała rozwikłać zagadkę morderstwa. Choć krytycy nie...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

Seriale dla kobiet i o kobietach. Poznaj bohaterki, które nas inspirują!

Siła jest kobietą. Nowe bohaterki popkultury są nie tylko piękne, ale mają coś do powiedzenia.
Sylwia Arlak
24.07.2020

Pamiętacie bohaterki „Seksu w wielkim mieście”? Carrie, Miranda, Charlotte i Samantha często imponowały nam samodzielnością, inteligencją i niezależnością… – ale tylko do momentu, kiedy na horyzoncie pojawiał się kolejny mężczyzna albo kolejna para butów. Do dzisiaj myślimy o nich z sentymentem, ale z drugiej strony cieszymy się, że dzisiejsze serialowe bohaterki są zupełnie inne – nie zajmują się zakupami, ale walczą o siebie, o swoją niezależność i prawa. Nie są idealne, popełniają błędy, ranią najbliższych, nieraz zmagają się z porażkami. Jak my. Przeżywają dramaty i nie proszą mężczyzn o ratowanie ich z opresji – ale szukają wsparcia w kobiecym kręgu. Upadają, żeby wstać i działać z jeszcze większą siłą. Popkultura w końcu upomniała się o bohaterki z krwi i kości. Oto siedem seriali, które udowadniają, że nadszedł czas kobiet. 1. „Unortodox”, Netflix „Unortodox” to oparta na autobiograficznej książce Debory Feldman historia młodej Żydówki, Esther, która postanawia uciec z Brooklynu do Berlina przed ultraortodoksyjną społecznością i zaaranżowanym, nieszczęśliwym małżeństwem. W Berlinie szuka matki, która tak samo jak ona kiedyś nie umiała odnaleźć się w miejscu, gdzie kobiety są pozbawiane własnego głosu, miały podporządkowywać się tradycji (czytaj: mężczyznom) sprzątać, prać i rodzić dzieci. Młoda dziewczyna (której rozterki wspaniale oddała Shira Haas) ze świata pełnego zakazów i nakazów trafia do otwartego europejskiego miasta. Kiedy jej mąż dowiaduje się, że jest w ciąży, postanawia znaleźć bohaterkę i przekonać ją (czytaj: zmusić) do powrotu. Nie jest w stanie zrozumieć, że kobieta może chcieć od życia czegoś więcej. Serial ogląda się z zapartym tchem nie tylko ze względu na...

Czytaj dalej
Serial Dark
mat.prasowe

Najlepsze europejskie seriale na Netflix i HBO: „Dark”, „Kalifat” i co jeszcze?

Trudno o lepszy klimat niż w niemieckim „Dark” czy we włoskiej „Genialnej przyjaciółce”. Szwedzi to mistrzowie mrocznych opowieści, co udowodnili w „Kalifacie”. Hiszpanie stworzyli hit na miarę Hollywood – mowa oczywiście o „Domu z papieru”. Zobacz najlepsze europejskie seriale na Netfliksie i HBO.
Sylwia Arlak
28.07.2020

Na popularnych portalach streamingowych: Netflix i HBO znajdziemy nie tylko amerykańskie produkcje (choć oczywiście tych jest w serwisach najwięcej). Polacy doczekali się dwóch seriali Netflixa — „1983” w reż. Agnieszki Holland i „W głębi lasu” z Agnieszką Grochowską i Grzegorzem Damięckim w rolach głównych. A czym mogą pochwalić się Niemcy, Szeedzi czy Francuzi? Oto najlepsze europejskie seriale Netfliksa i HBO. „Dark”, Netflix Trzy sezony pełne zagadek, niedomówień, filozofii,  religii i podróży w czasie. Mowa o niemieckim „Dark”. Przenosimy się do małego miasteczka Winden, gdzie wkrótce dochodzi do tragedii. Po tym, jak ginie dwójka małych dzieci, na jaw wychodzą mroczne tajemnice czterech rodzin: Nielsenów, Kahnwaldów, Tiedemannów i Dopplerów. W tej opowieści nic nie jest oczywiste. Nawet bardzo uważny widz będzie musiał bardzo się starać, żeby połączyć wszystkie wątki razem. Według wielu krytyków to jeden z lepszych seriali wyprodukowanych przez Nettflix w historii serwisu.   „Dom z papieru”, Netflix „Dom z papieru”, to kolejny wielki hit Netfliksa. Akcja zaczyna się, gdy grupa zamaskowanych przestępców napada na hiszpańską mennicę narodową. Bohaterowie, którymi kieruje tajemniczy Profesor, to najbardziej poszukiwani ludzie świata. I najbardziej skuteczni. Choć w serialu nie brakuje dziur fabularnych, dłużyzn i powtórzeń, widzom na całym świecie nie przeszkadza to świetnie się bawić. O to właśnie chodzi w hiszpańskiej produkcji — o niezobowiązującą rozrywkę przy sprawnie nakręconym widowisku.   „Kalifat”, Netflix „Kalifat” trzyma w napięciu do ostatniej chwili. W serialu poznajemy uwięzioną przez...

Czytaj dalej
Nicole Kidman i Hugh Grant
mat. prasowe

W niedzielę finałowy odcinek „Od nowa”: Kto zabił Elenę Alves? 

Czy wy też nie możecie się już doczekać rozwiązania zagadki morderstwa Eleny? Może to Jonathan (Hugh Grant), a może Grace (Nicole Kidman)? Ale podejrzanych jest więcej. Oto nasz lista.
Magdalena Żakowska
27.11.2020

Już w niedzielę premiera szóstego, ostatniego odcinka „Od nowa” . Miniserial HBO z Nicole Kidman, Hugh Grantem i Donaldem Sutherlandem, na podstawie powieści Jean Hanff Korelitz „Od nowa” z 2014 roku, opowiada historię Grace Fraser, nowojorskiej terapeutki z wyższych sfer, której cały świat załamuje się w jednej sekundzie: brutalnego morderstwa Eleny Alves. Elena jest młodsza od Grace, ma dwójkę małych dzieci, jedno z nich chodzi do szkoły z synem Grace, chociaż Elena należy do niższej klasy średniej i teoretycznie nie stać jej na prywatną edukację. Głównym podejrzanym o morderstwo jest Jonathan, mąż Grace, szanowany onkolog dziecięcy. Okazuje się, że miał romans z Eleną, który trwał kilka lat, a także jest ojcem jej młodszego dziecka. Dowody prokurator są mocne: Jonathan był na miejscu zbrodni i zostawił tam ślady DNA, co więcej – uprawiał seks z ofiarą tuż przed jej śmiercią. Ale tego dowiadujemy się już w drugim odcinku. A później sprawy się komplikują. Jonathan zostaje aresztowany i zwolniony za kaucją dzięki pożyczce ojca Grace. Ona, chociaż rozstaje się z mężem, nie wierzy w to, że mógł zamordować Elenę. Prowadzi śledztwo na własną rękę, ale nawet jej nie możemy z całą pewnością skreślić z listy podejrzanych. Na całym świecie fani serialu przebierają już nogami przed premierą ostatniego odcinka serialu. A spekulacje trwają: kto zabił? Te z was, które czytały powieść Jean Hanff Korelitz znają już odpowiedź na to pytanie. Ale twórcy serialu ostrzegali, że nie zamierzają trzymać się wiernie książki, co widać już wyraźnie po pięciu udostępnionych odcinkach. Postanowiłyśmy więc pospekulować razem z wami. Oto nasza lista potencjalnych morderców.   Jonathan Fraser Za: Miał mocny motyw. Zdradzał żonę i bał się, że...

Czytaj dalej