10 najlepszych piosenek Marianne Faithfull. W jej głosie słychać wszystko, przez co przeszła
East News

10 najlepszych piosenek Marianne Faithfull. W jej głosie słychać wszystko, przez co przeszła

Marianne Faithfull rozpoczęła karierę jako wokalistka folkowa występująca głównie w londyńskich kawiarniach. Jej życie zmieniło się, gdy przypadkowo poznała menadżera The Rolling Stones.
Kamila Geodecka
19.01.2021

Marianne Faithfull zapisała w swoim głosie całe swoje życie. Gdy w 1964 roku została odkryta przez Andrew Looga Oldhama, śpiewała jak słowik, głosem dziewczęcym i delikatnym. Gdy poroniła i rozstała się z Mickiem Jaggerem, rozpoczęły się jej kłopoty. Artystka przez wiele lat nadużywała narkotyków i alkoholu, była bezdomna, spała w squatach.

Gdy w latach 70. wróciła na scenę, w niczym nie przypominała już dziewczyny śpiewającej folkowe piosenki. Jej głos był ciemny, przydymiony, zachrypnięty. Jej twórczość stała się głębsza, a teksty jeszcze bardziej przejmujące.

Oto 10 najlepszych piosenek Marianne Faithfull.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

„Come My Way”

Marianne Faithfull nagrała tę piosenkę dwa razy. Pierwsza wersja znalazła się na debiutanckim albumie „Come my way”, a druga na wydanym siedem miesięcy później „Go Away From My World”. Obie wersje są piękne, ale ta, którą prezentujemy poniżej, jest prostsza, a głos Faithfull jest wypełniony młodzieńczym wigorem.

„As Tears Go By”

„As Tears Go By” to piosenka napisana w 1964 przez Micka Jaggera i Keitha Richardsa. Utwór był świetnym debiutem i od razu pojawił się na brytyjskiej liście przebojów. W kolejnych latach piosenkę artystki nagrali między innymi Frank Sinatra i Avenged Sevenfold.

„Sister Morphine”

Przejmująca piosenka nagrana przez artystkę w 1969 roku. Jej głos zaczyna już pokazywać zniszczenia wywołane wieloletnim nałogiem. Marianne Faithfull nagrywała tę piosenkę wielokrotnie na przestrzeni lat, ale to pierwotna wersja jest najbardziej wstrząsająca.

Czytaj także: Jane Birkin: Największym dramatem jej życia była samobójcza śmierć córki

„Something Better”

Ten utwór został wydany w 1968 roku. Jego produkcją zajął się Mick Jagger. Marianne Faithfull wydała kolejny singiel dopiero w 1975 roku.

„Broken English”

Pod koniec lat 70. artystka wróciła z nowym albumem, który nagrała po wyjściu z odwyku. Marianne Faithfull pokazuje nam się w zupełnie innej aranżacji muzycznej. Zainspirowana nową falą stara się odnaleźć siebie na nowo.

„The Ballad of Lucy Jordan”

To kolejna piosenka, która znalazła się na albumie wydanym po wyjściu z nałogu. W „The Ballad of Lucy Jordan” Marianne Faithfull śpiewa o rozczarowaniu i zaburzeniach psychicznych pewnej gospodyni domowej wspinającej się na dach. Piosenka była pierwotnie nagrana przez Dr. Hook & the Medicine Show. Dlaczego artystka zdecydowała się ją zaśpiewać na albumie? Możemy się tylko domyślać.

„Ballad of the Soldier’s Wife”

W połowie lat 80. Marianne zajęła się  twórczością niemieckiego kompozytora Kurta Weilla. „Ballad of the Solider’s Wife” jest świetnym przykładem tego, w jaki sposób artystka umiała wykorzystać swoje trudne doświadczenia do zinterpretowania tekstu napisanego przez samego Bertolta Brechta.

Czytaj także: Greta Garbo – wiecznie młoda gwiazda kina

„Kissin’ Time”

Na początku XXI wieku Marianne Faithfull zaczęła nagrywać piosenki z młodymi artystami alternatywnymi, takimi jak Beck, Billy Corgan z The Smashing Pumpkins oraz Damon Albarn z Blur i Gorillaz. W 2002 roku nagrała między innymi piosenkę „Kissin’ Time” z zespołem Blur.

„Before the Poison”

„Before the Poison” to piosenka nagrana przez Faithfull razem z zespołem PJ Harvey. Marianne śpiewa rozedrganym głosem, który jednocześnie wypełniony jest pasją.

 „The Gypsy Faerie Queen”

„The Gypsy Faerie Queen” to piosenka, którą Marianne Faithfull nagrała razem z Nickiem Cave’em. Reżyserem teledysku do tej piosenki został nominowany do nagrody Grammy John Maybury.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Leonard Coehn i Marianne Ihlen, początek lat 70.
Fot. Aviva Layton

Leonard Cohen i Marianne Ihlen. Muza od pierwszego wejrzenia

Był niewierny i miał obsesję na punkcie kobiet. Ale o miłości do niej nigdy nie zapomniał – kim była Marianne Ihlen, tajemnicza muza Leonarda Cohena, twórcy słynnego „Hallelujah”
Magdalena Żakowska
13.10.2020

Jeśli miłość poznaje się po tym, jak się kończy, to Leonard Cohen i Marianne Ihlen doświadczyli uczucia z najwyższej półki. Krótko przed śmiercią chora na białaczkę Marianne poprosiła ich wspólnego przyjaciela, żeby przekazał Cohenowi, że ona umiera. Chociaż niezmiennie przysyłał jej zaproszenia na wszystkie swoje koncerty, nie widzieli się i nie kontaktowali od wielu lat, nie wiedziała więc, że Cohen też jest śmiertelnie chory. Jego odpowiedź przyszła natychmiast: „Najdroższa Marianne, jestem tuż za tobą, dość blisko, by wziąć cię za rękę. Nigdy nie zapomniałem twojej miłości i urody, ale przecież o tym wiesz. Nic więcej nie muszę mówić. Bezpiecznej drogi, stara przyjaciółko. Zobaczymy się nieco dalej. Z wyrazami bezkresnej miłości i wdzięczności – twój Leonard”. Oboje zmarli wkrótce później, daty ich śmierci dzielą trzy miesiące. Marianne była muzą Cohena w czasach gdy stawał się wielkim bardem. To dla niej napisał m.in. słynną piosenkę „So long Marianne”. Leonard Cohen: Byłem przejazdem, zostałem na 7 lat Mówi się, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu. Jeśli tak, to artysta ze swoją muzą dobrze wychodzi tylko w piosenkach, listach i wspomnieniach. Tak było przynajmniej w tym przypadku. Przez większość ich wspólnego życia Marianne była głęboko nieszczęśliwa i samotna. Ale czy muza może być w ogóle szczęśliwa? I właściwie jakie warunki musi spełniać kobieta, żeby zostać muzą artysty? Nie oszukujmy się, musi być piękna. Fajnie, jeśli jest do tego inteligentna. Artyści przez wieki doceniali też w muzach otwartość seksualną, ale nie była ona nigdy obowiązkowa. Zawsze ważne były natomiast opiekuńczość, bezgraniczne oddanie i życiowa mądrość, która w praktyce sprowadzała się do zaradności....

Czytaj dalej
Beyonce
Mat. prasowe

Beyoncé od zawsze śpiewała o sile kobiet. To właśnie dlatego jej piosenki słyszałyśmy na protestach

Beyoncé od lat wspiera ruchy feministyczne. O silnych kobietach śpiewa w swoich piosenkach, ale też swoim przykładem pokazuje, że w kobietach jest moc. Jej „Run the World (Girls)” było jednym z hymnów protestów Strajku Kobiet.
Kamila Geodecka
05.11.2020

Od dwóch tygodni cała Polska żyje protestami, wywołanymi tym, że 22 października Trybunał Konstytucyjny zadecydował, że dokonywanie aborcji w przypadku, gdy płód ma znaczne wady genetyczne, jest niezgodne z konstytucją. Z takim wyrokiem nie zgodziło się wielu obywateli i wiele obywatelek Polski – według danych Strajku Kobiet podczas największego protestu w piątek 30 października, w Warszawie demonstrowało swój sprzeciw ok. 150 tys. osób – a przecież protest odbywał się nie tylko w samej Warszawie, ale też wielu innych miejscach w Polsce. Niektóre przemarsze swoją siłę chcą pokazać ciszą – nie ma przecież nic bardziej wymownego niż tłum maszerujący bez słowa. Czasami jednak ciszy zachować się nie da lub po prostu nie chce, dlatego ludzie decydują się na hałas. Ale jeśli hałas – to tylko taki, który coś znaczy. Z ust protestujących wydobywają się mocne hasła, a w tle gra muzyka. Muzyka, która musi być równie dynamiczna, silna i wymowna, jak energia rozzłoszczonego tłumu. Czytaj też:  Nie walcz z wewnętrznym krytykiem. Zaprzyjaźnij się z nim Beyoncé na protestach, czyli who run the world Trudno znaleźć lepszą piosenkę, która mogłaby bardziej pasować do protestów kobiet chcących pokazać, że one również mają siłę i nikt poza nimi nie może decydować o ich życiu! Piosenkę, która została stworzona prawie dekadę temu, ale wciąż jest aktualna, którą śpiewa jedna z najbardziej znanych, pracowitych i cenionych kobiet show-biznesu.  Mowa oczywiście o Beyoncé i jej piosence „Run the World (Girls)”. W utworze piosenkarka zadaje nam pytanie, które w jej ustach wydaje się wręcz retoryczne. „Kto rządzi światem?” – śpiewa Beyoncé. Odpowiedź zostaje zaakcentowana i niemalże wykrzyczana...

Czytaj dalej
Pride 2020 Levi’s kolekcja czerwiec pride month LGBTQ+ Use Your Voice
Mella, Elise Peterson fot. iO Tillett Wright

Z okazji światowego Pride Month Levi's dumnie wspiera osoby LGBT

Kultowa marka dżinsów wypuściła kolekcję PRIDE 2020. Premierze towarzyszy kampania Use Your Voice, w której występują osoby nieheteronormatywne.
Zuzanna Szustakiewicz
23.06.2020

Czy orientacja seksualna to kwestia polityczna? Nie! To, kogo kochamy, z kim tworzymy związek i budujemy rodzinę, jest naszą prywatną sprawą. Każdy z nas, bez względu na swój wybór powinien mieć zagwarantowane równe prawa. Koniec kropka! Płciowość człowieka nie mieści się w heteronormatywnych ramach. Miłość ma wiele twarzy i kolorów, całe spektrum tęczy! Pisaliśmy już o trendzie na kolorowe paski, a także o tęczowej kolekcji Risk Made in Warsaw . Miesiąc dumy trwa, więc napiszemy jeszcze o najnowszej niezwykłej kampanii marki Levi’s. LGBT to ludzie, nie ideologia! Levi's , który wynalazł i opatentował dżinsy, jest naturalnym liderem innowacyjności i postępu. Marka od początku stawia na równość i inkluzywność, a u jej podstaw leży idea swobodnego wyrażanie siebie. W 1992 roku Levi’s był pierwszą firmą (z rankingu Fortune 500), która zaoferowała ubezpieczenie zdrowotne dla partnerów pracowników pozostających w związkach jednopłciowych. W 2008 roku w witrynach sklepów Levi’s pojawiły się pary manekinów tej samej płci, których dłonie połączone były białą wstążką. Od 2014 roku co roku w czerwcu Levi’s wypuszcza kolekcje Pride. Jest ona nie tyle ukłonem w stronę środowisk LGBT, ile realnym wsparciem finansowym dla organizacji walczących o prawa osób nieheteronormatywnych. „Marka Levi’s od zawsze opowiada się za równością i nigdy nie boi się zabierać głosu, aby zrobić to, co dobre dla swoich pracowników, partnerów czy fanów. Z dumą wspieramy także tych, którzy stają w obronie równości i opowiadają się za postępem i powodowaniem pozytywnej zmiany w swoich społecznościach” – mówi...

Czytaj dalej
Pandora i rodzina Boba Marleya dla organizacji Unicef
mat. prasowe

Zbierzmy milion dolarów na inicjatywę One Love fundacji UNICEF!

W akcję ochrony dzieci przed skutkami pandemii COVID-19 zaangażowała się Halima Aden — muza biżuterii Pandora oraz rodzina Boba Marleya.
Zuzanna Szustakiewicz
20.07.2020

Modelka i aktywistka, Halima Aden , wraz z marką Pandora , przyłączyła się do działań wspierających inicjatywę One Love , której przyświeca misja stworzenia dobrego i bezpiecznego świata dla wszystkich dzieci. Fundacja UNICEF chce skoncentrować się na zapobieganiu rozprzestrzeniania pandemii COVID-19 i ochronie dzieci przed jej skutkami. W ramach współpracy Pandora zobowiązuje się do podwojenia każdego wpłaconego przez darczyńców dolara, do kwoty miliona dolarów .   „Jedna miłość” hymnem 2020 roku?   Członkowie rodziny Boba Marleya zdecydowali się wesprzeć ideę fundacji UNICEF i ponownie nagrali przebój One Love , który dzięki pomocy Tuff Gong International i Amplified Music 17 lipca trafił do sieci. Wszystkie dochody z utworu i powiązanych z nim aktywności przekazane zostaną na rzecz kampanii UNICEF. „Ponad 40 lat temu, mój ojciec napisał One Love — utwór o jedności, pokoju i uniwersalnej miłości w czasach, które nie były tym wartościom przychylne. Jego przesłanie pozostaje trafne, szczególnie w tych trudnych obecnie chwilach, kiedy często nie możemy być z naszymi bliskimi i przypomina, że razem jesteśmy w stanie przezwyciężyć każdy kryzys” – mówi Cedella Marley.   Piosenka One Love/People Get Ready, nagrana po raz pierwszy w 1977 roku przez Boba Marleya i The Wailers dzięki ponadczasowemu przesłaniu i zachęcie do działania ponad podziałami ma szansę stać się prawdziwym hymnem roku 2020. Oprócz rodziny Marley projekt wsparli także inni, znani muzycy i artyści z całego świata.   Razem mamy wielką moc!   Halima Aden gorąco zachęca w mediach społecznościowych do wsparcia inicjatywy One Love. Pierwszy zebrany milion dolarów zostanie podwojony przez Pandorę i pozwoli na zapewnienie...

Czytaj dalej