Madonna i Guy Ritchie: „W małżeństwie nie mogłam być sobą”
ASSOCIATED PRESS/East News

Madonna i Guy Ritchie: „W małżeństwie nie mogłam być sobą”

Ona zarzucała mu, że nie może rozwijać się przy nim jako artystka. On uważał, że zależy jej tylko na karierze.
Sylwia Arlak
31.12.2020

Najpierw było głośne małżeństwo, a potem jeszcze głośniejszy rozwód. Guy Ritchie wspominał, że niemal przypłacił je depresją. Chciał zwykłego, normalnego życia, ale z królową pop było to niemożliwe. „Fani oddawali cześć przy ołtarzu Madonny. A ja chciałem jedynie, żebyśmy byli małżeństwem. Nie tylko ze względu na dzieci” — mówił w jednym z wywiadów i dodawał: „Ona ma obsesję na punkcie własnego wizerunku publicznego”. Miał dość presji związanej z byciem połową najsłynniejszego małżeństwa na świecie. „Nawet teraz cały świat ma do mnie pretensje. Nie mogę włączyć telewizji. Ktoś zawsze ma coś złego do powiedzenia” — tłumaczył.

Rozwód źle wpłynął także na Madonnę. Zapytana przez Davida Lettermana, czy kiedykolwiek wyjdzie jeszcze za mąż, odpowiedziała: „Wolałabym, żeby przejechał mnie pociąg”. Małżeństwo ją rozczarowało. „Kiedy zaczynasz, wszystko jest wspaniałe i urocze, a osoba, którą poślubiłeś, jest bez skazy. Ty też jesteś bez skazy. Mija czas, dzielisz z nim życie, masz dzieci i pojawiają się pęknięcia. Już nie jest tak romantycznie, jak kiedyś” — przyznała. Pod koniec związku z Ritchiem myślała już tylko o jednym. „Ile jestem gotowa dla niego poświęcić?”.

Byłego męża określiła jako „opóźnionego emocjonalnie”. W 2009 roku, rok po rozwodzie, on przyznał, że wciąż ją kocha. „Ale ona też jest opóźniona” — dodał. Przyznał, że choć nie żałuje, że spędził z nią tyle lat, w pewnym momencie ich życie stało się „nieznośną operą mydlaną”.

Czytaj też: Madonna: królowa, skandalistka, rekordzistka! Czego o niej nie wiecie?

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Pochodzili z dwóch różnych światów

Madonna i Guy Ritchie poznali się w 1999 roku. Siedzieli obok siebie na przyjęciu w londyńskim domu Stinga i jego żony Trudie Styler. Znaleźli się tam nieprzypadkowo. Styler bawiła się tego wieczoru w swatkę. Uważała, że para jest dla siebie stworzona. Oboje byli u szczytu kariery i choć pochodzili z dwóch różnych światów, szybko się zakochali. Madonna porzuciła ukochane Stany i zamieszkała w Wielkiej Brytanii. Para zaręczyła się, a 11 sierpnia 2000 roku doczekali się syna Rocco (Madonna miała już córkę Lourdes ze związku z instruktorem fitness Carlosem Leonem).

Ich wystawne wesele (kosztowało ok. 1,5 miliona funtów) w zamku w Szkocji komentował cały świat. Na ślubie pojawiła się m.in. Gwyneth Paltrow, jako druhna honorowa, i Stella McCartney, która zaprojektowała gotycką suknię panny młodej. Byli Sting z żoną, George Clooney, Rupert Everett i Brad Pitt. Po oficjalnych zaślubinach przyszedł czas na buddyjskie błogosławieństwo. Jeden z mnichów złożył hołd Buddzie, a para młoda wymieniła buddyjskie przyrzeczenia.

EVERETT COLLECTION/EAST NEWS

Byli razem w domu i na planie. Wspólnie zrealizowali krótkometrażowy film „Star” (2001 rok) i komedię romantyczną „Rejs w nieznane” (2002 rok). Krążyły plotki, że stres związany z kręceniem produkcji, a później z miażdżącymi recenzjami krytyków, oddalił ich od siebie. Ritchie nakręcił też kontrowersyjny teledysk do piosenki Madonny „What It Feels Like for a Girl”, w którym piosenkarka ginie w wypadku samochodowym. Pomimo problemów w 2004 roku odnowili przysięgę małżeńską w swojej posiadłości w Wiltshire. Dwa lata później adoptowali malawijskiego chłopca, Davida Bandę, i córkę Mercy.

To Madonna podjęła decyzję o adopcji. Przekonała Guya, że to dobra decyzja, a on nawet nie próbował protestować. Nagle mieli trójkę dzieci i wyglądało na to, że on nie ma nic do powiedzenia na ten temat. „Kto rządzi w twoim domu?” — zapytał kiedyś Ritchiego jeden z dziennikarzy. „Muszę ci powiedzieć, że jesteśmy, jak każde inne małżeństwo” — odpowiedział. „Więc ona rządzi?” — drążył dziennikarz, a jego rozmówca potwierdził: „Tak”.

Czytaj też: Keanu Reeves: facet z Hollywood o złotym sercu

Ona czuła się jak w pułapce, on, że jest niewidzialny

J. Randy Taraborrelli w książce „Madonna. Biografia intymna” cytuje jednego z kolegów Guya. Twierdził on, że związek słynnej pary był „jedną sceną kastracji po drugiej”. Ritchie miał mieć dość obsesji żony na punkcie ścisłej diety, jogi i religii kabały. Wielokrotnie prosił Madonnę, by przystopowała z karierą. Ale ona nie potrafiła pogodzić roli żony i matki z rolą wielkiej gwiazdy. „Byłem z nimi pewnej nocy w Londynie, kiedy toczyli ożywioną dyskusję na temat wychowania dzieci i tego, jak pogodzić rodzinę z kwestiami zawodowymi Madonny. Guy był tak zdenerwowany, że przypadkowo nalał kawę do śmietanki, zamiast na odwrót” — wspomina w książce jeden z przyjaciół. Madonna podbijała kolejne listy przebojów, tymczasem Ritchie od dawna nie nakręcił żadnego hitu, co też nie poprawiało mu nastroju.

Problemem był też wizerunek sceniczny Madonny. Ritchie zaczął jej sugerować, żeby „zachowywała się stosownie do swojego wieku”. Uważał, że jej seksowne pozy i stroje, które więcej odkrywały, niż zakrywały, nie przystoją kobiecie zbliżającej się do pięćdziesiątki. Kiedy rozmawiała z nim o konkretnych tekstach piosenek, stwierdził, że jej pomysły są „przestarzałe”.

„Myślę, że kiedy bierzesz ślub, musisz być gotowy na wiele kompromisów i to jest w porządku. Tak właśnie wyglądają związki. Ale ja czułam wewnętrzny konflikt. Chciałam wyrazić siebie jako artystka, ale musiałam uważać na to, żeby mój mąż nie poczuł się niekomfortowo. Były chwile, kiedy czułam się jak w pułapce. Nie pozwolono mi być sobą. To nie znaczy, że małżeństwo to coś złego. Ale jeśli jesteś artystką, musisz znaleźć kogoś, kto zaakceptuje to, kim jesteś” — przyznała Madonna, dodając: „Mój były mąż zwykł mawiać: »Ale dlaczego musisz zrobić to jeszcze raz? Dlaczego musisz nagrać kolejną płytę? Dlaczego musisz jechać w trasę? Dlaczego musisz kręcić następny film«, a ja pytałam w odpowiedzi: »Dlaczego muszę się tłumaczyć?«”.

Boleśnie wspomina swoje 47. urodziny. Spędzała je razem z mężem w swojej angielskiej rezydencji. Po tym, jak spadła z konia, złamała osiem kości i na długo była przykuta do łóżka. „Ritchie ogóle nie poświęcał jej uwagi. Podszedł do sprawy jak typowy Brytyjczyk. Był bardzo miły, ale kiedy zaczynała za bardzo narzekać, powtarzał tylko: »Skarbie jesteś przecież twardym ptaszkiem. Za chwilę znowu będziesz jeździć konno«” — opowiadał jeden ze znajomych pary.

Czytaj też: Amal i George Clooney: Gdyby Hollywood było królestwem, oni siedzieliby na tronie

Dobry seks i zabawa

Plotkowano, że Madonna spotyka się z gwiazdą baseballu Alexem Rodriguezem i że jej małżeństwo z Ritchiem wisi na włosku. „Mój mąż i ja nie planujemy rozwodu. Znam Alexa Rodrigueza przez mojego menedżera, który prowadzi interesy nas obojga. Nie mam romansu z nim romansu. Przez lata nauczyłam się nie brać poważnie plotek na swój temat, ale cały czas dziwi mnie fakt, że czytelnicy kolorowych czasopism i artykułów internetowych nie potrafią odróżnić pogłosek od wiarygodnych informacji” — mówiła w 2008 roku.

Niedługo później, po ośmiu latach małżeństwa, słynna para postanowiła się rozstać. Po rozwodzie Madonna oficjalnie spotykała się z Rodriguezem. „To smutne, ale mimo zaangażowania Guya jego małżeństwo z Madonną było z góry skazane na porażkę. Ich miłość powoli zabijała różnica charakterów i wzajemne oskarżenia” — podkreślała matka Ritchiego, Lady Amber Leighton.

Rozwód przyniósł reżyserowi od 50 do 60 milionów funtów, co obejmowało wartość ich londyńskiego pubu Punchbowl oraz rezydencji w Londynie i Wiltshire. Toczyli długą batalię o to, kto powinien sprawować opiekę nad ich synem Rocco. Ostatecznie doszli do porozumienia i chłopiec zamieszkał z Guyem w Anglii. „Nikt nigdy nie spodziewał się, że mogą przejść od kochanków do wrogów, a potem z powrotem stać się niesamowicie bliskimi przyjaciółmi” — opowiadał wspólny znajomy pary. Dogadali się dla dobra dzieci. „12-letnia Lourdes kazała im przestać się kłócić. Madonna zadzwoniła do Guya, spotkali się w Londynie i spędzili wiele godzin na rozmowie. Nie było krzyków ani wzajemnych pretensji” — relacjonuje informator.

Od czasu rozwodu oboje mieli kolejnych partnerów. W 2015 Guy Ritchie poślubił Jacqui Ainsley, z którą ma trójkę dzieci. Dwukrotnie zamężną Madonnę (w 1989 roku rozstała się ze swoim pierwszym mężem, Seanem Pennem), interesowały szybkie i krótkie związki z dużo młodszymi od siebie partnerami. „Po zerwaniu Madonna podjęła decyzję. Nie chciała już mieć w swoim życiu silnego i równego partnera. Zamiast tego szukała dobrej zabawy na koniec stresującego dnia, dobrego seksu i śmiechu. Chciała towarzysza, który by od niej za dużo nie wymagał. Musiał być młody i gorący” — czytamy w książce „Madonna. Biografia intymna”.

 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
East News

Nicole Kidman i Keith Urban: „Spotkanie jej i małżeństwo nie zmieniło mojego życia. Było jego początkiem”

Kiedy się poznali, oboje czuli się bardzo samotni. „Weszliśmy do swojego życia w najlepszym czasie, gdy mogliśmy się na siebie otworzyć” — mówiła Nicole Kidman o relacji ze swoim mężem, Keithem Urbanem.
Sylwia Arlak
25.11.2020

Poznali się w styczniu 2005 roku podczas gali honorującej osiągnięcia australijskich artystów w USA. „Po raz pierwszy spotkaliśmy się na przyjęciu w Los Angeles. Pamiętam, że pomyślałem: »O rany, naprawdę chciałbym ją poznać. Oboje pochodzimy z Australii i jestem pewien, że przeszliśmy podobną drogę«. Kiedy weszła do pokoju, w którym stałem z przyjaciółmi, byłem pod wrażeniem. Przysięgam, że sunęła po pokoju, unosiła się. Nie wiem, jak to zrobiła. To było nie z tego świata. Pomyślałem. »Po prostu idź do niej i przywitaj się« — wspominał słynny muzyk country Keith Urban, dodając: „Zebrałem się na odwagę, by iść i to zrobić. Byłem bardzo zdenerwowany, a ona bardzo miła. Powiedziałem »Miło cię poznać« i odszedłem. Dopiero potem pomyślałem: »Może powinienem powiedzieć coś więcej?«. Wróciłem, przeprosiłem i zaczęliśmy rozmawiać. Zaiskrzyło”. Nicole Kidman w wywiadzie dla Ellen DeGeneres w 2017 roku wspominała: „Podkochiwałam się w nim, a on nie był mną zainteresowany. Tak mi się wtedy wydawało. Po naszym spotkaniu nie dzwonił do mnie przez cztery miesiące”. Kidman i Cruise. To miała być miłość na całe życie Nie dzwonił ze strachu. „Ktoś dał mi kartkę z jej numerem i przez jakiś czas trzymałem ją w kieszeni. Patrzyłem na nią i myślałem: »Jeśli zadzwonię pod ten numer, ona odbierze. Nie wiem, co mam jej powiedzieć« — wspominał w australijskim talk-show Interview w 2018 roku. „Nie byłem w najlepszym miejscu w swoim życiu. Nigdy bym nie pomyślał, że Nicole zobaczy coś w takim facecie, jak ja. Ale w końcu się odważyłem. Zadzwoniłem i zaczęliśmy rozmawiać. Rozmawialiśmy i rozmawialiśmy, i rozmawialiśmy, i rozmawialiśmy. Szło nam świetnie” — dodał. Oboje czuli się bardzo samotni....

Czytaj dalej
Luciano Pavarotti i Nicoletta Mantovani
East News

Luciano Pavarotti i Nicoletta Mantovani. O ich miłości mówiono: „To obrzydliwe!”, „Mając 60 lat, nie powinien robić takich rzeczy!”

Flirt światowej sławy tenora z 34 lata młodszą asystentką przerodził się w wielką miłość, wielokrotnie wystawianą na próby. Łącznie z ciężką chorobą, śmiercią dziecka i obrazą całych Włoch na mistrza.
Anna Zaleska
16.10.2020

Luciano Pavarotti dobiegał sześćdziesiątki, miał żonę, trzy dorosłe córki i był wszechświatową gwiazdą opery, gdy w 1993 roku poznał 23-letnią studentkę nauk przyrodniczych Nicolettę Mantovani. „To spotkanie musiało nam być przeznaczone”, mówiła po latach Nicoletta. Planowała wyjazd na wakacje, ale w ostatniej chwili zmieniła plany i postanowiła poszukać dorywczej pracy na lato. Agencja eventowa, w której się zatrudniła, skierowała ją do obsługi pokazu koni, organizowanego przez słynnego tenora. Luciano Pavarotti i Nicoletta Mantovani – początek miłości Wielki Luciano zawsze miał słabość do kobiet, co nie przeszkadzało mu być od ponad 30 lat mężem Adui Veroni, którą poślubił w czasach studenckich. Niezwykle pogodna i delikatna Nicoletta natychmiast zwróciła na siebie uwagę mistrza. Gdy pokaz dobiegł końca, zaproponował, żeby dla niego pracowała. Szczerze powiedziała, że nic nie wie na temat opery. „To był dla mnie bardzo odległy świat, nie słuchałam takiej muzyki i nie chciałam słuchać”, mówiła po latach. „Ale potem zdałam sobie sprawę, że on po prostu chciał mnie ponownie zobaczyć”. Ostatecznie podjęła pracę jako asystentka Pavarottiego. Była młoda, nieobyta, ale im lepiej poznawała mistrza, tym bardziej była zafascynowana i zauroczona jego osobowością. Spontaniczny, wesoły, umiał cieszyć się życiem. Kiedyś zaprezentował przyjacielowi, co trzeba zrobić, by schudnąć. Najpierw pochłonął gigantyczną porcję kurczka, fasoli i tłuczonych ziemniaków, potem zabrał się za cztery gałki lodów waniliowych. Zjadł trzy, czwartą odsunął od siebie i oznajmił: „To właśnie jest dieta”. W trasie koncertowej oczekiwał, że jego zachcianki będą spełniane. Pierwsza żona skomentowała kiedyś z przekąsem: „Przywykł, że dostaje wszystko, czego...

Czytaj dalej
Frank Sinatra z żoną Barbarą
Barbara i Frank Sinatra, lata 80. Fot. Courtesy Everett Collection

Barbarze małżeństwo z Frankiem Sinatrą wydawało się snem na jawie

Kiedy Sinatra śpiewał „Stranger in the Night”, kobiety mdlały z zachwytu. Był hojny i despotyczny. Gdy jego żona Barbara nie miała siły iść na kolejne spotkanie, upomniał ją: „Pójdziesz. Teraz i każdego dnia!”.
Agnieszka Dajbor
30.12.2020

Kiedy go poznała w początku lat 70., był już znudzony sławą, bogactwem, kaprysami, które mógł do woli spełniać. Potrzebna mu była podnieta – choćby czwarta żona. Sporo zresztą od niego młodsza. Sinatra był największym idolem Amerykanek od czasów Rudolfa Valentino. Ale był też kimś więcej – miał bowiem niebywały głos i to coś, co sprawiało, że ładna melodia i parę prostych słów w jego wykonaniu zmieniały się w sztukę. Był też dobrym aktorem. Za rolę w głośnym filmie „Stąd do wieczności” (na podstawie książki Jamesa Jonesa) dostał nawet w 1953 roku Oscara. Wybaczano mu podejrzenia o relacje z mafią i obyczajowe skandaliki, do których należał m.in. ślub z młodszą o 33 lata, początkującą wtedy aktorką  Mią Farrow. Można powiedzieć, że Barbara wyszła za mąż nie tylko za swojego idola, ale też za dobro narodowe Ameryki, jakim był „The Voices” – „Głos”, jak nazywano Franka Sinatrę. Czytaj także: Ta miłość wyniosła Judy Garland na sam szczyt i ściągnęła na dno Manhattan, rok 1944. Na świecie toczy się jeszcze wojna, ale nowojorczycy żyją własnymi sprawami. Jesienią w Paramount Theatre na Brodwayu odbywa się koncert Franka Sinatry. W ciasnych uliczkach wokół budynku na swego idola czeka blisko 30 tysięcy fanów. Głównie młodych kobiet, które krzyczą histerycznie: „Frankie, Frankie!”. Chcą go posłuchać, zobaczyć, dotknąć. Niektóre mdleją z emocji. Najbardziej zagorzałe są gotowe przekupić pokojówki w hotelu, by tylko dotknąć jego łóżka. Takich tłumów jeszcze nikt nie przyciągał, dziennikarze uznają koncert za jedno z najbardziej spektakularnych wydarzeń w amerykańskim show-biznesie. Sinatra największe przeboje – „ Stranger in the...

Czytaj dalej