Lady Gaga o depresji, myślach samobójczych i atakach paniki. „Byłam swoim największym wrogiem”
Lady Gaga / fot. East News

Lady Gaga o depresji, myślach samobójczych i atakach paniki. „Byłam swoim największym wrogiem”

Z depresją zmaga się od dawna. Doszła nawet do stanu, kiedy najbardziej nienawidziła samej siebie i i uważała, że muzyka zrujnowała jej życie. „Codziennie myślałam o samobójstwie" – zwierzyła się niedawno Lady Gaga.
Anna Zaleska
25.09.2020

O swoich problemach psychicznych od lat opowiada otwarcie. I śpiewa, bo pisanie muzyki to dla niej jak operacja na otwartym sercu. Inwazyjna za każdym razem. Najnowsza płyta „Chromatica” jest jak intymny dziennik. Seans terapeutyczny. „Nie ma tu ani jednego utworu, który nie mówiłby prawdy o mnie”, wyznaje piosenkarka. Od lat zmagająca się z depresją, śpiewa o ciemności, która na nią spadła. „Ja się zupełnie poddałam”, mówiła w poruszającym wywiadzie dla telewizji CBS. „Nienawidziłam być sławną, nienawidziłam być gwiazdą. Czułam się wypalona i zużyta. Patrzyłam na pianino i mówiłam: Zrujnowałeś mi życie! Przez ciebie stałam się Lady Gagą. Lady Gaga jest moim największym wrogiem”.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Lady Gaga była dręczona w szkole

Pierwsze problemy psychiczne zaczęły się, gdy była nastolatką. Ale najbliżsi długo nie zauważali, że dzieje się z nią coś złego. Choć uczęszczała do prestiżowego liceum katolickiego, w szkole była dręczona psychicznie i fizycznie. Wyśmiewana i izolowana. Nawet gdy koleżanki wrzuciły ją do śmietnika, nie odważyła się nikomu o tym powiedzieć. W wywiadzie dla Oprah Magazine matka piosenkarki opowiadała: „Dwie rzeczy zawsze wiedziałam o mojej córce: że będzie artystką i że ma współczujące serce. Już w przedszkolu, gdy zobaczyła, że ktoś płacze, natychmiast chciała go pocieszyć. I zawsze była wyjątkowa, miała własny styl i pasję. Nie każdy to doceniał. W szkole jej dokuczano. Wyrzucam sobie, że nie zauważyłam pierwszych sygnałów depresji, nie zdawałam sobie sprawy, przez co córka przechodzi. A ona zbyt się wstydziła, by o tym mówić”.

Bardzo młodo, bo w wieku 17 lat, jako osoba wybitnie uzdolniona, została przyjęta na nowojorski uniwersytet Tisch School of Art. Przerwała jednak naukę, wierząc, że jest gotowa zacząć karierę muzyczną. Ale wtedy doświadczyła największej traumy – została zgwałcona przez producenta muzycznego. Pamięta, jak wróciła do mieszkania, zadzwoniła do matki, a matka zaczęła tak strasznie krzyczeć… A potem po nią przyjechała i zawiozła do domu babci. „Przez kilka dni leżałam na kanapie i płakałam. Mówiłam, że moje życie się skończyło. Straciłam nadzieję. Co ja mam teraz zrobić?! W końcu babcia powiedziała: Pozwolę ci płakać jeszcze przez kilka godzin, potem masz wstać, wziąć się w garść, wrócić do Nowego Jorku i skopać im tyłki”. Dziś gdy jest pytana o osobę, która wywarła największy wpływ na jej życie, wskazuje na babcię i ten moment w jej życiu.

Lady Gaga, syndrom PTSD i ataki paniki

Trauma po napaści seksualnej w niej pozostała. „Próbowałam wymazać to z pamięci. Ale to do mnie wróciło. Było niczym ogromny, ohydny potwór”, mówiła. Stwierdzono u niej zespół stresu pourazowego, który nałożył się na dotychczasowe problemy psychiczne. Coraz częściej miewała ataki paniki. Gdy stała się już bardzo sławna – a jej debiutancki album „The Fame” z 2008 roku odniósł wielki sukces – ataki paniki często związane były z tym, że nie mogła ani na chwilę przestać być Lady Gagą. Postacią, którą stworzyła i która rzuciła na nią tak potężny cień, że Stefani Germanotta – jak nazywała się naprawdę – została daleko w tyle. O atakach paniki mówiła: „W większości przypadków jest to wywołane uprzedmiotowieniem. Jestem w warzywniaku, a ktoś staje przy mnie bardzo blisko, przykłada mi telefon do twarzy i po prostu zaczyna robić zdjęcia. Albo idę na kolację z rodziną i obcy ludzie podchodzą do naszego stolika. Nie mogę normalnie zjeść kolacji z moimi bliskimi, bo wciąż muszę być Lady Gagą. Zawsze chodzi o nią. O jej ubranie. Spójrzcie, jak się ubrała!!!”.

Jej stylizacyjne szaleństwa wynikały zresztą nie tylko z fascynacji modą, co otwarcie deklaruje. Również z potrzeby uciekania z szufladek, do których próbowano ją wkładać. „Mówiono mi, że mam być atrakcyjna i seksowna, więc zawsze dodawałam do tego coś absurdalnego. To mi dawało poczucie kontroli”.

Podczas ataków paniki całe ciało zaczynało ją boleć. „Sztywnieję, bo się boję. To tak, jakbym była przedmiotem. Nie człowiekiem”, mówi. Kiedy jest przygnębiona, łapią ją skurcze. W piosence „Chromatica” śpiewa: „Nie możesz zobaczyć, jak płaczę. To koniec. Jestem swoim największym wrogiem. Sięgam po 911”. Czyli lek pomagający w czasie ataków. Potworne bóle całego ciała, których przyczyny długo lekarze nie potrafili rozpoznać, zdiagnozowano w końcu jako fibromialgię. Ta mało znana choroba reumatyczna rozwija się często u osób, które w młodym wieku doświadczały traumy – na przykład były nękane lub bite.

„Myślałaś o samobójstwie?” „Codziennie”

Życie Lady Gagi przypominało rollercoaster. Jej płyty odnosiły wielkie sukcesy, zdobywała kolejne nagrody: 11 Grammy, 13 nagród MTV, za piosenkę „Shallow” do filmu „Narodziny gwiazdy” otrzymała Złoty Glob oraz Oscara. Ciągle była na koncercie, w trasie, w hotelu, w samochodzie, w studiu. W końcu zamknęła się w domu. Tylko najbliżsi wiedzieli, w jak niebezpiecznym jest stanie. „Ludzie, którzy byli wokół mnie, próbowali stawiać mnie na nogi, mówili: Myślisz, że toniesz, ale tak nie jest, jesteś niesamowita. A ja odpowiadałam: Nie jestem niesamowita. To koniec. Naprawdę nie rozumiałam, dlaczego mam w ten sposób żyć”, mówiła. Podczas niedawnego wywiadu dla stacji CBS dziennikarz zapytał ją wprost: „Myślałaś o samobójstwie?”. „Codziennie”, odpowiedziała. „Ludzie obserwowali mnie przez kilka lat, aby upewnić się, czy niczego sobie nie zrobiłam”. Elton John, z którym się przyjaźni, bardzo się o nią martwił. „Zawsze do mnie dzwonił, gdy miałam depresję. A to zwykle oznacza, że nie odbieram telefonów, bo chcę być sama. On wtedy przysyłał wiadomość, że myśli o mnie”.

Płytę „Joanna” w 2017 roku nagrała na cześć siostry ojca, która zmarła mając zaledwie 19 lat. „Pisałam o traumie mojego ojca, która stała się też moją traumą. Myślałam, że w ten sposób pomogę ojcu i sobie samej”. Stało się inaczej. Promując płytę jakby zderzyła się ze ścianą. W 2017 roku musiała odwołać wielki koncert w Rio de Janeiro, bo nie była w stanie wyjść na scenę. Potem dziewięć kolejnych. „Jeśli cierpisz na chorobę psychiczną, nie zawsze czujesz się dobrze z tym, że ludzie na ciebie patrzą. Robiłam show. Okaleczałam się. Mówiłam: spójrzcie, tnę się. Spójrzcie, mam rany. Sądziłam, że inaczej nikt nie zauważy mojego cierpienia. Choroba psychiczna często jest niewidzialna”.

O tym czasie opowiada też w filmie dokumentalnym „Gaga: Five Foot Two” (Netflix, 2017): „Co się z tobą działo przez ostatnie pięć lat? Podbijałaś świat, ale prawdziwi fani wiedzieli, że coś jest nie tak. Wpadłaś w paranoję?”. Wymieniała kolejno: paranoja i strach. Alkohol. Narkotyki. Lęk. Ból. I rozpad związku „Ciężko jest żyć, gdy miłość nie układa się po twojej myśli. A napotykani ludzie pytają: nic ci nie jest? Doświadczyłam najgłębszego bólu w moim życiu. Poznałam tę część siebie, której nie chcę znać.”

Związki z mężczyznami podsumowała z goryczą w czasie, gdy pracowała na planie filmu „Narodziny gwiazdy” z Bradleyem Cooperem: „Cały czas jestem na świeczniku, a moje życiu uczuciowe szlak trafia. Zdałam sobie sprawę, że gdy sprzedałam 10 milionów płyt, straciłam Matta. Gdy sprzedałam 30 milionów płyt, straciłam Luca. Teraz robię film i straciłam Taylora. W kółko to samo. Co noc jestem sama”.

Born This Way – fundacja dla młodych ludzi z problemami psychicznymi

Ostatnio czuje się lepiej. Nagranie tak szczerej płyty jak „Chromatica” pozwoliło uwolnić z siebie dużo cierpienia. Dobre rezultaty daje również terapia dialektyczno-behawioralna, często zalecana osobom z tendencjami samobójczymi i depresją. Lady Gaga nauczyła się też żyć z przewlekłym bólem fizycznym. „To niezwykle trudne, ale pogodziłam się z faktem, że chociaż nie mogę pozbyć się tego problemu, mogę sobie z nim radzić dzięki umiejętności tolerowania cierpienia i rutynie”.

Jej własne przeżycia z młodości sprawiły, że chce pomagać młodym ludziom z problemami psychicznymi. Gdy w wieku 22 lat zaczęła koncertować, zobaczyła, jak duże znaczenie ma to, że dzieli się z młodymi kobietami swoimi doświadczeniami.

W 2012 roku założyła fundację Born This Way, w której działa też jej matka Cynthia Germanotta. „Naszą misją jest uczynić świat lepszym miejscem. Inspirować młodych ludzi, by dużo uwagi poświęcali swojemu zdrowiu psychicznemu”. Jedną z inicjatyw jest Channel Kindness, platforma, na której mogą dzielić się z innymi swoimi przeżyciami. W ramach Mental Health First Aid uczą, jak rozpoznawać problemy psychiczne u swoich kolegów i co wtedy mogą zrobić. Lady Gaga podkreśla, że około połowy problemów psychicznych zaczyna się przed 14. rokiem życia. „W naszym społeczeństwie jest to wciąż stygmatyzowane”, mówi. „Tym bardziej ważne, by młodzi ludzie potrafili sobie z takimi problemami radzić”.

Niedawno w rozmowie z Oprah Magazine zapytano Lady Gagę, jaka jest jedna rzecz, co do której się myliła. Odpowiedziała: „Kiedy czułam się skrajnie przygnębiona, chciałam się poddać. A to najgorsza rzecz, jaką można zrobić. Żałuję, że nie poprosiłam wtedy o pomoc. Ale wybaczyłam to sobie”.
 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Zaburzenia lękowe
Adobe Stock

Zaburzenia lękowe – co to takiego?

Zaburzenia lękowe nazywane są inaczej zaburzeniami nerwicowymi. Są bardzo różnorodne, a w ich powstawaniu, rozwoju i przebiegu bardzo istotną rolę pełnią czynniki psychologiczne.
Karolina Morelowska-Siluk redakcja „Uroda Życia”
24.09.2020

Zaburzenia lękowe uznane są za choroby, diagnozuje się je i leczy.  W umiarkowanym natężeniu dotykają co dziesiątej osoby na świecie, zaś w mocnym obserwuje się u aż około 10% populacji! Nie dość, że zaburzenia lękowe same w sobie są bardzo obciążające, często występują wspólnie z innymi schorzeniami, takimi jak depresja czy uzależnienia.   Badania wskazują wyraźnie, że zaburzenia lękowe częściej diagnozowane są u kobiet niż u mężczyzn. Ciężko określić, że te dane odpowiadają stanowi faktycznemu, bowiem przekazy kulturowe sprawiają, że mężczyznom zdecydowanie trudniej jest przyznać się, że lęk ich dotyczy, przecież: mężczyzna nie płacze, nie boi się, itd. Dlatego szacuje się, że około 30% zaburzeń lękowych pozostaje nierozpoznanych. Zaburzenia lękowe są najpowszechniejszymi  zaburzeniami emocjonalnymi, „dopadają” każdego: dorosłych w różnym wieku, ale także dzieci. Niektóre zaburzenia lękowe mają podłoże genetyczne, inne związane są z konkretnymi etapami rozwoju, a jeszcze inne mogą pojawić w reakcji na konkretną, trudną sytuację życiową. Najbardziej charakterystyczne „ataki” lękowe wiążą się z poczuciem niezrozumienia, obawą przed odrzuceniem oraz krytyką, a także strachem przed podejmowaniem rozmaitych działań, często związane są też z nieuzasadnionym strachem o własne zdrowie. Objawy zaburzeń lękowych To, co może dziać się z ciałem osoby doświadczającej zaburzeń lękowych, może mieć bardzo różny przebieg w zależności od przyczyn, które ten stan wywołują. Kiedy podłożem traumatyczne doświadczenie, chory przeżywa ponownie objawy somatyczne wiążące się z danym wydarzeniem. Stany lękowe i ataki paniki wywołują ból w klatce piersiowej, zaburzenia oddechu i rytmu serca, zawroty głowy, czasem także ból brzucha, odczuwany jako...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja to choroba całej rodziny. Jak pomóc bliskiemu, który choruje na depresję?

Jak pomóc osobie z depresją? Jak nakłonić ją do leczenia i przeżyć z nią bolesny czas powrotu do zdrowia?
Sylwia Arlak
08.07.2020

Kiedy twój bliski: mąż, partner, jedno z rodziców, dziecko cierpi na depresję, czujesz, że tracisz grunt pod nogami. Wydaje ci się, że jesteś bezsilna. I choć nie możesz brać odpowiedzialności za jego życie, możesz mu pomóc, nie raniąc przy tym samej siebie. Depresja to choroba Depresja należy do tzw. zaburzeń nastroju, chorzy na depresję mogą być smutni i nadmiernie drażliwi, tracą zainteresowania i zdolność do odczuwania przyjemności. Unikają innych, odrzucają zaproszenia na kolejne spotkania, anulują plany i ignorują wszelkie próby kontaktu. Mogą denerwować się z powodu błahostek i być bardziej niespokojni, niż wcześniej.  „Przyjaciele albo bliscy osób chorujących na depresję mogą czasami brać te zachowania do siebie, czuć się zniecierpliwieni i sfrustrowani. Często wydaje im się, że się od nich odwracają” — mówi dr Laura Rosen, psycholog kliniczna i autorka książki „Kiedy ktoś, kogo kochasz, cierpi na depresję”, cytowana przez portal „The Cut”. Tymczasem chory na depresję potrzebuje wielkiego wsparcia i wyrozumiałości. Jeśli podejrzewasz, że twój bliski cierpi na depresję, unikaj pytań, które mogą zabrzmieć oskarżycielsko, typu: „Ostatnio byłeś przygnębiony / zestresowany / niespokojny / rozdrażniony… co się dzieje?”.  Eksperci radzą, że lesze są pytania otwarte: „Jak się ostatnio miewasz?”, „Zmagasz się z czymś? Czy mogę ci pomóc?”, „Wszystko w porządku?” „Skoncentruj się na konkretnych zachowaniach, aby twój przyjaciel nie czuł się oceniany” – mówi Valerie Cordero, dyrektor wykonawczy Families for Depression Awareness. – „Nie stawiaj ich w trudnej sytuacji, daj im możliwość odpowiedzi”. Wszystko zależy od...

Czytaj dalej
kobieta z depresją
Adobe Stock

Depresja czy choroba dwubiegunowa. Jak rozpoznać?

Dlaczego tak trudno odróżnić depresją kliniczną od maniakalnej? Ponieważ objawia się niemal identycznie.
Aleksandra Nowakowska
06.05.2020

Obie choroby mają w swojej nazwie słowo „depresja”, zdecydowaną większość takich samych obajwów i podobną częstotliwość występowania. Różnica polega na tym, że depresja maniakalna jest jedną z cyklicznych faz zaburzenia afektywnego dwubiegunowego i może przynieść bardziej zauważalne wahania nastrojów oraz problemy z koncentracją. Nie można chorować na dwubiegunówkę bez epizodu depresyjnego, który najczęściej wygląda jak klasyczna depresja. Dlatego u około 10 do 25 procent osób z chorobą afektywną dwubiegunową najpierw błędnie diagnozuje się tylko depresję. Dopiero gdy pojawia się epizod manii, choroba wychodzi na jaw. Szacuje się, że nawet u 40 proc. chorych, zwłaszcza w młodym wieku, zaburzenie dwubiegunowe objawia się tylko nawracającymi depresjami. a manie mogą pojawić się dopiero po kilku latach.  Najczęstszymi objawami depresji zarówno maniakalnej, jak i klinicznej, są: Odczuwanie silnego smutku przez co najmniej dwa tygodnie. Przygnębienie (nawet codzienne), płacz bez powodu. Podniesiony poziom lęku, który może doprowadzić do ataków paniki; brak odporności na stres.  Poczucie bezwartościowości lub/i poczucie winy. Przewlekłe zmęczenie, utrata energii życiowej, obniżenie libido. Brak zainteresowania zajęciami, które do tej pory sprawiały przyjemność. Niekontrolowana strata wagi ciała lub przybranie na wadze. Bezsenność lub senność. Rozdrażnienie.   Problemy z koncentracją i podejmowaniem decyzji. Myśli o śmierci lub strach przed śmiercią. Pięć lub więcej z powyższych objawów utrzymujących się przez czas dłuższy niż dwa tygodnie skłania ku diagnozie depresji klinicznej, jeśli nie wystąpił epizod maniakalny. J edyną odmiennością depresji w chorobie dwubiegunowej w stosunku do jednobiegunowej...

Czytaj dalej
ukryta depresja
iStock

Ukryta depresja: możesz ją podejrzewać, jeśli masz choć 4 z tych 6 „niewinnych” objawów

Depresja nie musi objawiać się apatią i ciągłym płaczem. Często chowa się za perfekcjonizmem, nadwrażliwością, udaje „zwykły” strach przed przyszłością. Jak zdemaskować depresję, która nie ma klasycznych objawów?
Aleksandra Nowakowska
04.05.2020

Większość z nas została „dobrze” wychowana. Tak, żeby nie przeszkadzać, nie zawracać niepotrzebnie nikomu głowy, nie  zwracać na siebie uwagi. Zostałyśmy tak wychowane, że w dorosłym życiu ukrywamy swoje uczucia i nie obciążamy innych problemami. Nieraz – nie przyznajemy się do tych problemów nawet same przed sobą. Jesteśmy mistrzyniami w udawaniu, że wszystko jest w porządku. Depresja? Skądże, to zmęczenie, niewyspanie, przepracowanie, słabszy dzień, chandra, PMS, dziecko, mąż… Jaka znowu depresja, skoro przecież radzimy sobie z codziennością, rano wstajemy z łóżka. Depresja jest dopiero wtedy, kiedy nie można ruszyć ręką – myślimy i mylimy się.   Wysoko funkcjonująca depresja wygląda zupełnie inaczej. Możesz rozpoznać ją po tych sześciu objawach. 1. Zmiana rytmu snu i nawyków żywieniowych Bezsenność lub senność to bardzo częste objawy tzw. uśmiechniętej depresji. O tym samym może świadczyć przejadanie się albo częste sięganie po słodycze lub alkohol. Emocje zajadamy najczęściej po to, żeby nie czuć wewnętrznej pustki, smutku i poczucia samotności. Czasem też ukryta depresja objawia się inaczej: utratą apetytu i niemożnością cieszenia się z ulubionych smakołyków, które do tej pory sprawiały nam przyjemność. 2. Udawany uśmiech i wycofanie się z życia Od czasu do czasu każdy z nas wkłada maskę, żeby zwieść innych, że wszystko jest ok, chociaż wcale tak nie jest. Przecież nie zawsze chcemy przyznawać się do gorszej formy i nie każdemu opowiadamy, co nas boli. W przypadku ukrytej depresji wymuszone poczucie szczęścia na twarzy jest inne – wygląda jak „przyklejony” uśmiech. Kiedy dłużej przebywamy z taką osobą, maska opada i pokazuje się smutek albo obojętność. Dlatego ludzie,...

Czytaj dalej