Księżna Diana nie zginęła w wypadku? Wielu wciąż wierzy w teorie spiskowe dotyczące jej śmierci

Wydawało się, że po latach upokorzeń Diana w końcu odnajdzie szczęście. 31 sierpnia 1997 roku w paryskim tunelu doszło jednak do wypadku. Księżna zmarła kilka godzin po przewiezieniu do szpitala. Niektórzy nie wierzą, że jej śmierć była przypadkowa.
Hanna Szczesiak
24.11.2020

Sekrety brytyjskiej monarchii od dziesiątek lat wzbudzają emocje. Nic więc dziwnego, że po śmierci Diany zaczęły się pojawiać kolejne teorie spiskowe dotyczące wypadku, w którym zginęła księżna.

Księżna Diana wciąż żyje?

Sympatycy „królowej ludzkich serc” wciąż nie mogą się pogodzić z jej śmiercią – choć od tragicznej nocy minęły już ponad dwie dekady. Tuż po wypadku mówiono, że do śmierci księżnej przyczynili się paparazzi – tak bardzo pragnęli zdjęcia Diany z kochankiem, Dodim Al-Fayedem, że wdali się w pościg z samochodem, którym jechała księżna. Kierowca miał przekroczyć dozwoloną prędkość i stracić kontrolę nad pojazdem. Kilka lat później okazało się, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

Czytaj także: Księżna Diana i Dodi Al-Fayed: kochankowie aż do śmierci

Najwięcej emocji wzbudza teoria, że za śmiercią księżnej Diany stoją członkowie rodziny królewskiej. Jej zwolennicy są przekonani, że Diana posiadała informacje, które mogłyby zniszczyć wizerunek królowej Elżbiety II i jej bliskich. Pojawiła się też hipoteza, że księżna w czasie wypadku była w ciąży, choć sekcja zwłok tego nie potwierdziła.

Są też tacy, którzy wierzą, że księżna upozorowała własną śmierć, by uciec z kochankiem i w końcu prowadzić życie, o jakim od dawna marzyła, z dala od paparazzich.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Księżna Diana i Hasnat Khan
East News

Księżna Diana i Hasnat Khan: „Pan cudowny” był miłością jej życia 

35-letnia księżna Diana chciała żyć z dala od światła reflektorów. Łudziła się, że z Hasnatem Khanem stworzy prawdziwy, normalny dom.
Sylwia Arlak
19.11.2020

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Księżna Diana poznała doktora Hasnata Khana w 1995 roku w szpitalu Royal Brompton w Londynie. Odwiedzała tam męża swojej terapeutki, który wracał do zdrowia po operacji serca. Zachwycała się postawną sylwetką lekarza i jego troskliwym spojrzeniem. „Odnalazłam spokój” — powiedziała jednemu ze swoich znajomych, kiedy zaczęła się spotykać z Hasnatem. „Dał mi wszystko, czego potrzebuję” — cytuje dalej jej słowa „Vanity Fair”. Miała nawet dla niego przezwisko: Natty. Kilka miesięcy później nazwała go „Panem cudownym”, a jej przyjaciele mówili, że był miłością jej życia. Ich romans trwał dwa lata.  Wielka miłość i zabawa z mediami  Po pierwszym spotkaniu księżniczka wracała do szpitala „prawie codziennie przez trzy tygodnie, tylko po to, żeby znów go zobaczyć” (czytamy w „The Guardian”). Z księciem Karolem rozstała się w 1992 roku, jeszcze zanim poznała Hasnata. Czekając na rozwód, mieszkała w Pałacu Kensington. Choć dorobek 36-letniego kardiochirurga był imponujący, Khan nie był typem mężczyzny, jakiego można byłoby spodziewać się po jednej z najsłynniejszych kobiet na świecie. Kamerdyner Diany, Paul Burell, mówił o tym w specjalnym programie ABC NEWS poświęconym ostatnim miesiącom życia księżnej: „To nieprawdopodobne, że ktoś taki został kochankiem księżnej. Nie jest wysportowany, nie jest przystojny ani nie jest bogaty. Więc co on takiego w sobie ma?”. Na to pytanie odpowiedział jeden z przyjaciół Diany w „Vanity Fair”: „To mężczyzna, który jest całkowicie bezinteresowny. Diana powiedziała mi, że nigdy nie spotkała kogoś takiego jak on”.  Księżna od początku dawała Khanowi do zrozumienia, że traktuje ich...

Czytaj dalej
The Crown Netflix
Księżna Diana (Emma Corrin). Fot. materiały prasowe

Księżna Diana, Margaret Thatcher i królowa Elżbieta. 4. sezon „The Crown” to starcie gigantek

Polityczny pojedynek Margaret Thatcher i królowej Elżbiety oraz nieszczęśliwe małżeństwo księżnej Diany z księciem Karolem – długo czekałyśmy na czwarty sezon „The Crown”. I było warto!
Magdalena Żakowska
14.11.2020

Trzeci sezon „The Crown” rozczarował chyba wszystkich. Serial przechodził coś w rodzaju kryzysu wieku średniego – oglądaliśmy pogrążoną w impasie Wielką Brytanię oczami bohaterów, którzy sami borykali się z emocjonalnym wyczerpaniem. Była fantastyczna kreacja Olivii Colman w roli królowej Elżbiety, ale brakowało tego, za co tak kochamy „The Crown” – wglądu w kulisy życia kolejnych legend XX-wiecznej historii Wielkiej Brytanii. Pod tym względem czwarty sezon jest najlepszy ze wszystkich. Już w pierwszym odcinku Margaret Thatcher (Gillian Anderson) zostaje pierwszą kobietą premier Wielkiej Brytanii , a książę Karol (Josh O'Connor) spotyka 16-letnią Dianę Spencer (Emma Corrin). A potem jest już jak w filmach Hitchcocka! Diana i Thatcher, czyli dwa w jednym Co prawda w rzeczywistości książę Karol i Diana spotkali się po raz pierwszy w 1977 roku, a Thatcher została premierem dopiero dwa lata później, ale twórcy serialu zdecydowali się na ten fałsz w słusznym celu. Chcieli, żebyśmy od początku oglądali te dwa najważniejsze wątki sezonu równolegle. Oto dwie postępujące katastrofy: krótkie zaloty i szybkie zaręczyny Karola i Diany przygotowały grunt pod burzliwe małżeństwo, które przebiega w cieniu twardych rządów Thatcher. Co prawda dziedzictwo pani premier poznajemy głównie w jej relacji z królową Elżbietą, ale postać Thatcher jest na tyle ważna, że w kilku odcinkach opuszczamy komnaty pałacowe, aby przyjrzeć się temu, co bezduszne plany oszczędnościowe Thatcher i jej kosztowna wojna z Argentyną o Falklandy wyrządziły krajowi. W efekcie powstał porywający sezon, w którym dostajemy dwa w jednym – wgląd w największy skandal na dworze królewskim i kulisy rządów chyba najbardziej kontrowersyjnego premiera tego kraju w minionym...

Czytaj dalej
Książę Karol i księżna Diana
ASSOCIATED PRESS/East News

Księżna Diana była zdruzgotana. W przeddzień ślubu Karol złamał jej serce

W dniu ślubu Diana miała zaledwie 20 lat. Choć przez pewien czas wierzyła, że poślubienie księcia Karola zapewni jej życie jak z bajki, czar prysł, jeszcze zanim weszła do karocy. W przeddzień ślubu usłyszała z ust ukochanego mężczyzny słowa, po których stało się jasne, czym będzie ich małżeństwo: fikcją.
Hanna Szczesiak
13.11.2020

W 1995 roku podczas wywiadu dla publicznej telewizji BBC Diana przyznała, że zarówno ona, jak i jej mąż wdawali się w liczne romanse podczas trwania ich małżeństwa. Bezpośrednią przyczyną separacji, do której doszło w 1992 roku, był zresztą związek Karola z Camillą Parker Bowles, dzisiejszą księżną Kornwalii. Miłosny trójkąt: Diana, Karol i Camilla Karol i Camilla zakochali się w sobie na długo przed tym, jak w życiu księcia pojawiła się młodziutka Diana Spencer. Ich drogi musiały się jednak rozejść: jak donoszą królewscy biografowie, w oczach Elżbiety II Camilla nie była godna poślubienia księcia. W przeciwieństwie do Diany – jeszcze nieopierzonej, posłusznej, pochodzącej z arystokratycznej rodziny. Informacja o romansie Karola i Camilli wyciekła wraz z publikacją książki „Diana: historia prawdziwa” Andrew Mortona. To właśnie wtedy książę i księżna Walii zdecydowali się na separację, by cztery lata później, w 1996 roku, sfinalizować rozwód. Czytaj także: Kristen Stewart zagra księżną Dianę! Widzowie krytykują: „Królową ludzkich serc zagra lodowa księżniczka?” Karol nigdy nie kochał Diany Brytyjskie media co jakiś czas podejmują temat małżeństwa Diany i Karola, by poznać kolejne tajemnice królewskiej alkowy. I tak w najnowszym dokumencie poświęconym życiu Lady Di wypowiada się m.in. astrolożka Penny Thornton. To ona stała u boku księżnej i była powierniczką jej sekretów przez sześć lat. W jednym z odcinków dokumentu „The Diana Interview: Revenge of a Princess” astrolożka opowiedziała, co miało się wydarzyć 28 lipca 1981 roku, w noc poprzedzającą ślub Diany i Karola. „Jedną z najbardziej szokujących rzeczy, jakie wyjawiła mi Diana, było to, że noc przed ślubem Karol powiedział jej, że jej nie kocha”,...

Czytaj dalej