Księżna Diana i Dodi Al-Fayed: kochankowie aż do śmierci
East News

Księżna Diana i Dodi Al-Fayed: kochankowie aż do śmierci

Gdy się poznali, księżna Diana miała złamane serce. Dodi Al-Fayed szukał akceptacji i potwierdzenia własnej wartości. Połączył ich romans, ale czy w tej relacji była także miłość?
Kamila Geodecka
20.11.2020

Dodi Al-Fayed był ostatnim kochankiem księżnej Diany. Razem zginęli w wypadku samochodowym 31 sierpnia 1997, gdy szalony tłum fotoreporterów pędził za nimi w pogoni za kolejnym sensacyjnym zdjęciem. Kochankowie uciekali przed nimi z jednego z paryskich hoteli, w którym jedli wspólnie kolację. Pogoń dziennikarzy nie była dla nich niczym nowym. Paparazzi chcieli uczestniczyć w niemal każdej wspólnej chwili Diany i jej nowego partnera.

Mimo wszystko ten romans owiany jest wieloma tajemnicami, których nawet najwytrwalsi fotoreporterzy i dziennikarze śledczy nie będą już w stanie rozwiązać.

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Księżna Diana i Dodi Al-Fayed – początek romansu

Księżna Walii po raz pierwszy spotkała się z Dodim Al-Fayedem w 1986 roku na meczu polo. Wtedy jednak wciąż była żoną księcia Karola, ponadto właśnie zaczęła romansować  z oficerem Jamesem Hewittem. Na kolejne spotkanie przyszli kochankowie musieli czekać 6 lat – aż  do  jednej z premier filmowych w Londynie. Już wtedy miało coś zaiskrzyć między nimi, choć Al-Fayed był zaręczony.

Prawdopodobnie księżna Diana i Dodi Al-Fayed nigdy nie zostaliby kochankami, gdyby nie ojciec mężczyzny, który latem 1997 zaprosił Dianę na jego jacht i zaproponował towarzystwo młodego Dodiego. Miał powiedzieć księżnej, że ona i jej syn są dla siebie stworzeni. Związek Diany z chirurgiem Hasnatem Khanem zakończył się, była już także po oficjalnym rozwodzie z księciem Karolem. W tym trudnym dla niej czasie postanowiła przyjąć propozycję. Razem ze swoimi synami – księciem Harrym i Williamem –  wybrała się w podróż na południe Francji, gdzie spędziła wspaniały czas.

Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że to ona ma kontrolę. Gdy Dodi przypadkowo upuścił na pokładzie owoce, Diana podniosła je i zaczęła nimi w niego rzucać. Rozpoczęła się gonitwa po jachcie wyglądająca jak zabawa dzieci, które poczuły wolność.

Czytaj także: Księżna Diana i James Hewitt. „Kochałam go, ale bardzo mnie zawiódł” – mówiła Diana o swoim kochanku

Romans i zabawa z mediami

W połowie sierpnia Diana po raz kolejny pojawiła się na jachcie – tym razem bez dzieci. Relacja z miliarderem miała rozkwitnąć, ale nie chodziło wyłącznie o uczucia. Jej nowa znajomość miała przynieść pewien skutek – wzbudzić zazdrość w byłym kochanku oraz prawdopodobnie największej miłości księżnej,  Hasnacie Khanie.

Niedługo po beztroskich chwilach spędzonych na jachcie wszystkie media zaczęły plotkować o nowym kochanku Diany. Po raz kolejny księżna wzbudziła sensację. Na pierwszych stronach gazet pojawiły się wspólne zdjęcia Diany oraz Dodiego Al-Fayeda, którzy w objęciach spędzali razem czas. Cel został osiągnięty, były partner zobaczył księżną bawiącą się z innym mężczyzną.

Ostatni związek księżnej Diany nie trwał długo, ale z pewnością był intensywny. Księżna igrała ze światem mediów, plotek i zdjęć. Niekiedy wodziła dziennikarzy za nos, obiecując im sensacje, innym razem przed nimi uciekała. Niektórzy mówili, że związek księżnej z miliarderem był tylko przelotnym wakacyjnym romansem, inni wierzyli w uczucie, które ich połączyło. Z pewnością jednak ta zakończona tragedią relacja miała coś dać zarówno księżnej, jak i Dodiemu Al-Fayedowi.

Miliarder z problemami i księżna po przejściach

Dodi Al-Fayed był przede wszystkim niedowartościowany oraz stłumiony przez swojego ojca – egipskiego miliardera. Podobno już od najmłodszych lat odczuwał presję z jego strony. Starał się być jak najgrzeczniejszym dzieckiem, łapczywie pragnąc pochwał od ojca. Ten podobno chciał dla syna jak najlepiej, finansował wszystkie jego zachcianki oraz obdarowywał go drogimi prezentami. Za jego plecami miał jednak mówić, że jego syn jest nieudacznikiem.

Tak trudna relacja z ojcem odbiła się na mężczyźnie, który nigdy nie czuł się dowartościowany. Być może właśnie dlatego młody Al-Fayed miał w swoim życiu tak wiele partnerek. Zazwyczaj były to kobiety piękne, popularne oraz z sukcesem na koncie. Mężczyzna zatrudnił nawet specjalistkę od wizerunku, która miała dbać o to, by każde spotkanie młodego miliardera z kolejną kochanką było odpowiednio sfotografowane. Dodi Al-Fayed został okrzyknięty lowelasem. W rzeczywistości miał jednak problemy z nawiązaniem jakiejkolwiek głębszej relacji.

Gdy Diana go poznała, była już rozwiedziona z księciem Karolem. Podobno to z Al-Feyadem celebrowała rocznicę rozwodu butelką szampana. W małżeństwie nigdy nie mogła znaleźć zrozumienia, miłości czy czułości. Młoda księżna zawsze musiała zabiegać o jakiekolwiek uczucie, a w zamian dostawała zwykle zawód, ból i zdradę.

Złamanym sercem skończyła się także jej relacja z kardiochirurgiem Hasnatem Khanem. Diana kochała go i być może po raz pierwszy czułą się w związku bezpieczna. Chciała nawet za niego wyjść oraz stworzyć normalną rodzinę. Niestety, gdy jest się księżną Dianą, bardzo trudno o normalność w życiu. Tego lekarz nie mógł znieść. Chciał żyć z dala od zgiełku i blasków fleszy. Para rozstała się. Diana przeżyła kolejny w życiu zawód.

Księżna Diana i  Dodi Al-Fayed – romans, miłość, przyjaźń

Zarówno Diana, jak i młody milioner poszukiwali akceptacji oraz uznania. Dodi Al-Fayed chciał za wszelką cenę udowodnić ojcu, że będzie kimś, więc wykorzystywał kolejne kobiety do zdobycia rozgłosu. Księżna Diana po tak trudnych doświadczeniach życiowych potrzebowała akceptacji i oparcia w kimś, kto ją zrozumie. Została sama z dziećmi, w samym środku skandali i plotek. Szukała także zemsty na byłym partnerze. Być może właśnie to połączyło ją z Dodim?

Spekulacji dotyczących ostatniego związku królowej ludzkich serc jest naprawdę wiele. Niektórzy mówią, że para była dla siebie głównie przyjaciółmi, którzy nawzajem się rozumieli i potrafili wspólnie świetnie się bawić. Inni sugerują, że był to jedynie przelotny wakacyjny romans, który skończyłby się wraz z nadejściem jesieni. Swoją wersję ma także Frank Gelli, zaprzyjaźniony ksiądz Diany, który powiedział, że księżna przyszła do niego i pytała o możliwość ślubu z Al-Fayedem, który był muzułmaninem.

Czytaj także: Księżna Diana i Hasnat Khan: „Pan cudowny” był miłością jej życia 

Księżna Diana i  Dodi Al-Fayed – wspólna śmierć

Pewni możemy być jedynie końca ich relacji. 31 sierpnia 1997 roku para jadła kolację w paryskim hotelu Ritz. Nagle przed restauracją zebrał się tłum reporterów spragniony kolejnych zdjęć księżnej Diany. Podobno ochroniarze, którzy pilnowali w tamtym dniu pary, nie byli przygotowani na takie zadanie. Kochankowie chcieli niezauważenie wymknąć się tylnym wyjściem, ale ochroniarze chcieli najpierw skonsultować to z ojcem Al-Fayeda.

Mężczyzna odrzekł, że tata wyraził już zgodę. Jak się później okazało, ojciec Dodiego nie rozmawiał z synem. W jednym z wywiadów powiedział także, że kazał zakochanej parze zostać w hotelu. Kochankowie jednak wyszli. Czy był to pierwszy raz, kiedy Dodi Al-Fayed sprzeciwił się swojemu ojcu? Być może.

O tym, co wydarzyło się później, dowiedział się cały świat. Księżna Diana zginęła w wypadku samochodowym, a wraz z nią Dodi Al-Fayed oraz ich kierowca. Ścigany przez fotoreporterów samochód uderzył w filar w trakcie przejazdu tunelem Pont de l'Alma w Paryżu.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
The Crown Netflix
Księżna Diana (Emma Corrin). Fot. materiały prasowe

Księżna Diana, Margaret Thatcher i królowa Elżbieta. 4. sezon „The Crown” to starcie gigantek

Polityczny pojedynek Margaret Thatcher i królowej Elżbiety oraz nieszczęśliwe małżeństwo księżnej Diany z księciem Karolem – długo czekałyśmy na czwarty sezon „The Crown”. I było warto!
Magdalena Żakowska
14.11.2020

Trzeci sezon „The Crown” rozczarował chyba wszystkich. Serial przechodził coś w rodzaju kryzysu wieku średniego – oglądaliśmy pogrążoną w impasie Wielką Brytanię oczami bohaterów, którzy sami borykali się z emocjonalnym wyczerpaniem. Była fantastyczna kreacja Olivii Colman w roli królowej Elżbiety, ale brakowało tego, za co tak kochamy „The Crown” – wglądu w kulisy życia kolejnych legend XX-wiecznej historii Wielkiej Brytanii. Pod tym względem czwarty sezon jest najlepszy ze wszystkich. Już w pierwszym odcinku Margaret Thatcher (Gillian Anderson) zostaje pierwszą kobietą premier Wielkiej Brytanii , a książę Karol (Josh O'Connor) spotyka 16-letnią Dianę Spencer (Emma Corrin). A potem jest już jak w filmach Hitchcocka! Diana i Thatcher, czyli dwa w jednym Co prawda w rzeczywistości książę Karol i Diana spotkali się po raz pierwszy w 1977 roku, a Thatcher została premierem dopiero dwa lata później, ale twórcy serialu zdecydowali się na ten fałsz w słusznym celu. Chcieli, żebyśmy od początku oglądali te dwa najważniejsze wątki sezonu równolegle. Oto dwie postępujące katastrofy: krótkie zaloty i szybkie zaręczyny Karola i Diany przygotowały grunt pod burzliwe małżeństwo, które przebiega w cieniu twardych rządów Thatcher. Co prawda dziedzictwo pani premier poznajemy głównie w jej relacji z królową Elżbietą, ale postać Thatcher jest na tyle ważna, że w kilku odcinkach opuszczamy komnaty pałacowe, aby przyjrzeć się temu, co bezduszne plany oszczędnościowe Thatcher i jej kosztowna wojna z Argentyną o Falklandy wyrządziły krajowi. W efekcie powstał porywający sezon, w którym dostajemy dwa w jednym – wgląd w największy skandal na dworze królewskim i kulisy rządów chyba najbardziej kontrowersyjnego premiera tego kraju w minionym...

Czytaj dalej
Gillian Anderson o edukacji seksualnej w Polsce
TOLGA AKMEN/AFP/East News

Gillian Anderson z „The Crown” i „Sex Education” mówi o edukacji seksualnej w Polsce

„Kochanie, zauważyłam, że udajesz, że się masturbujesz. Nie chcesz o tym porozmawiać?” – mówi do syna serialowa Jean Milburn. Zanim Gillian Anderson wcieliła się w rolę Margaret Thatcher, fani Netfliksa poznali ją jako ekstrawertyczną terapeutkę.
Hanna Szczesiak
18.11.2020

Jako Żelazna Dama uratowała brytyjską gospodarkę, pozostając kompletnie nieczułą na sprawy społeczne i nastroje panujące wśród Brytyjczyków. Gdy spotykała się z królową Elżbietą II (w tej roli równie zachwycająca Olivia Colman), siadała na brzegu krzesła, unosiła brwi, a bijący od niej chłód był niemal wyczuwalny przez ekran telewizora. Ciepła, czułości i niespotykanej wręcz otwartości nie można za to odmówić Jean Milburn . To właśnie dzięki roli w „Sex Education ” Gillian Anderson mogła w końcu całkowicie odciąć się od wizerunku rudowłosej agentki Scully , z którą była kojarzona długo po zakończeniu emisji serialu „Z archiwum X”. Czytaj także: „The Crown” – w czwartym sezonie to Gillian Anderson kradnie show! Gillian Anderson zapytana o edukację seksualną w Polsce Przed premierą pierwszego sezonu „Sex Education ” Gillian Anderson oraz Asa Butterfield wcielający się w syna Jean, Otisa, spotkali się z dziennikarzami, którzy mieli już okazję zobaczyć najnowszą produkcję Netfliksa . Podczas rozmowy z polską dziennikarką dowiedzieli się, że w Polsce edukacja seksualna właściwie nie istnieje – bo przecież zajęcia WDŻ , nierzadko prowadzone przez katechetów, dalekie są od tego, co możemy zobaczyć w serialu. Na antenie amerykańskiego radia NPR Anderson wróciła do tamtej rozmowy. Czytaj także: Emma Corrin to wykapana księżna Diana. Co wiemy o młodej aktorce z serialu „The Crown”?  „Kto by pomyślał?! ”, dziwi się aktorka „Nie byliśmy pewni, jak odbierany jest serial. Podoba im się czy nie do końca? Jest hitem, czy wszyscy są po prostu uprzejmi? Wtedy pojawiła się ta dziennikarka…”, zaczęła Anderson. Usłyszała, że polscy nastolatkowie wiedzę o...

Czytaj dalej
gillian anderson
Fot. mat. prasowe

„The Crown" – w czwartym sezonie to Gillian Anderson kradnie show!

„Nie, nie, nie” – kiedy Gillian Anderson wypowiada w „The Crown" słynne słowa Margaret Thatcher, mamy ochotę zakrzyknąć „Tak, tak, tak!”.
Magdalena Żakowska
16.11.2020

Agentka Scully w „Archiwum X”, inspektor Stella Gibson w „Upadku”, Jean Milburn w „Sex Education”. Każda z jej serialowych ról przechodzi do historii. Gra kobiety silne, inteligentne, które nie dają się zdominować mężczyznom. Rola Margaret Thatcher pasuje do tej filmowej kolekcji, jak ulał. Pierwsza kobieta pełniąca funkcję premiera Wielkiej Brytanii jest jedną z najważniejszych postaci w XX-wiecznej historii tego kraju. Kiedy twórcy serialu „The Crown” ogłosili, że w czwartym sezonie Thatcher będzie jedną z wiodących postaci, a zagra ją właśnie Gillian Anderson, stało się jasne, że Olivia Colman, czyli serialowa królowa Elżbieta, nareszcie znajdzie godną uwagi partnerkę. Czwarty sezon „The Crown” to pojedynek aktorskich gigantek. Ale Gillian Anderson po prostu skradła show! „The Crown": pora na Margaret  Thatcher „Z reguły zakochuję się w granych przez siebie postaciach” – mówiła w rozmowie z dziennikiem The Guardian. „Ale myślałam, że tym razem będzie inaczej. W końcu gram postać historyczną, i to budzącą wiele kontrowersji. A jednak stało się. Zakochałam się. Chociaż nie jest to miłość bezwarunkowa”. Kluczem do zrozumienia Margaret Thatcher stało się dla aktorki dzieciństwo premier. Wychowała się w robotniczej rodzinie surowego pastora kościoła metodystów. Od najmłodszych lat pracowała w sklepie spożywczym rodziców i do wszystkiego w życiu doszła sama. „Trudne dzieciństwo nie przekreśla jej politycznych błędów, ale sprawiło, że znalazłam dla niej współczucie”. Chociaż Gillian Anderson nie pojawia się na okładkach kolorowych magazynów, a wszystkie ważne role zagrała w serialach telewizyjnych, jej talent i chłodny urok od lat przykuwają uwagę. Który z naszych...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

Emma Corrin to wykapana księżna Diana. Co wiemy o młodej aktorce z serialu „The Crown”? 

Życie Diany Spencer zmieniło się, gdy dołączyła do rodziny królewskiej. Podobnie jak Emmy Corrin po premierze czwartego sezonu serialu „The Crown”.
Sylwia Arlak
16.11.2020

Twórcy serialu Netfliksa „The Crown” nie chcieli, by aktorka, która zagra księżną Dianę, była kojarzona z innymi produkcjami. Postawili na 24-letnią Emmę Corrin. „The Crown” to trzecia produkcja w jej karierze, pierwsza, która przyniesie jej prawdziwą rozpoznawalność. Co o niej wiemy? Zawsze marzyła o aktorstwie Emma Corrin urodziła się w 1995 roku w mieście Royal Tunbridge Wells w południowo-wschodniej Anglii. Jej rodzice nie mają nic wspólnego z aktorstwem. Mama jest terapeutką zajmującą się mową ciała, a ojciec biznesmenem. Ma też dwóch młodszych braci: 20-letniego Richarda i 17-letniego Charlesa.  Podobnie jak Lady Di, Emma uczęszczała do szkoły z internatem dla dziewcząt. Następnie dostała się na prestiżowy Uniwersytet Cambridge, gdzie należała do Cambridge University Amateur Dramatic Club, najstarszej studenckiej trupy teatralnej w Wielkiej Brytanii. Wystąpiła m.in. w „Koriolanie” i „Straconych zachodach miłości” Szekspira. Początki kariery Jeszcze do niedawna Emma pracowała w jednym ze sklepów w Londynie, gdzie pakowała bieliznę. Jej pierwszą poważną rolą był występ w „Pennyworth”, serialu telewizyjnym o młodym Batmanie. Niedługo potem pojawiła się w filmie „Niepokorna miss” o grupie aktywistek, które w 1970 roku przerwały wybory miss. Teraz możemy oglądać ją w serialu „The Crown”. „Oglądam serial od pierwszego odcinka. To niesamowite, że dołączyłam do tej niezwykle utalentowanej rodziny aktorskiej. Wpływ księżnej Diany na świat jest ogromny” — cieszyła się, kiedy dostała rolę. W jednym z wywiadów wspominała, że czuła się tak „jakby ktoś mi się właśnie oświadczył”. Diana zawsze była obecna w jej życiu Podobieństwo między Emmą i Dianą jest niesamowite (Emma...

Czytaj dalej