Miłość, medycyna i rodzinne tajemnice w  bestsellerze „Liliowe opium” Julii Gambrot
mat. prasowe

Miłość, medycyna i rodzinne tajemnice w  bestsellerze „Liliowe opium” Julii Gambrot

Miłość, medycyna i rodzinne tajemnice, a wszystko to u progu Wielkiej Wojny... „Liliowe opium”, najnowsza książka Julii Gambrot to świetna propozycja na długi, letni wieczór.
Materiał partnera
09.06.2020

Do księgarń właśnie trafia „Liliowe opium” – kolejna, wydana nakładem wydawnictwa Lira, powieść Julii Gambrot, autorki bestsellerowego „Różanego eteru”. To druga z cyklu książka z historią medycyny w tle.

W „Liliowym opium” poznajemy losy Lilii von Schiller, która kończy medycynę i w świecie zdominowanym przez mężczyzn podejmuje walkę o swoje marzenia. Pragnie zostać chirurgiem jak jej ojciec. Tymczasem w domu rodzinnym von Schillerów zjawia się ekscentryczna Helena, która twierdzi, że jest nieślubną córką zmarłego w niejasnych okolicznościach brata Lilii. Skrywane rodzinne tajemnice ożywają i budzą się demony przeszłości... Kończy się beztroska la belle époque, nad Europą zbierają się ciemne chmury Wielkiej Wojny, jest to trudny czas również dla młodej pani doktor, która zostaje zamieszana w śledztwo. Aby dowiedzieć się, jak Lilia odnajdzie się w wojennej rzeczywistości, czy odkryje, kim jest seryjny morderca i czy pozna największy sekret swojej rodziny, trzeba sięgnąć po najnowszą książkę Julii Gambrot.

Autorka jest absolwentką Wrocławskiej Akademii Medycznej. Zafascynowana medycyną i zgłębianiem historii jej rozwoju, tworzy opowieści fikcyjne, ale mocno osadzone w ówczesnych realiach, zgrabnie wplatając w całość prawdziwe wydarzenia i osoby.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Wojna i rodzinne tajemnice

„Różany eter” i „Liliowe opium” to dwie odrębne historie. I choć losy bohaterek obu książek splatają się, można je czytać w dowolnej kolejności. Bohaterki przechodzą z kart jednej powieści do drugiej, by z postaci drugoplanowych, stać się wiodącymi. W ten sposób wokół każdej z nich budowana jest kolejna opowieść. Akcja obu tytułów dzieje się w czasach minionych – w „Liliowym opium” będą to lata I wojny światowej, a „Różany eter” to czasy początku XX wieku.

książka
mat. prasowe

W przypadku obu powieści akcja rozgrywa się we Wrocławiu – mieście bardzo bliskim autorce. Zdradza, że chociaż jego nazwa nie pada ani razu w jej książkach, to właśnie tam toczą się losy bohaterów. Julia Gambrot często podkreśla swój emocjonalny stosunek do tego miasta. Tam się urodziła i, jak sama mówi, jest zakochana we Wrocławiu, w jego niezwykłej historii, żyjących tam ludziach, tworzących wyjątkowo ciekawą społeczność. I tym właśnie dzieli się z czytelniczkami. Mamy więc powieść w stylu retro, klimatyczną, z wyraźnie nakreślonymi sylwetkami kobiet i medycznym motywem przewodnim.

Przyglądając się dobrze tytułom obu książek, możemy zauważyć, że każdy z nich nawiązuje do imienia bohaterki i terminu medycznego, stanowi ich połączenie. Ta zabawa słowami jest bardzo przemyślana, bo pisanie to wielka pasja Julii Gambrot. Na co dzień jest lekarką. Pisząc, dzieli się z Czytelniczkami swoją znajomością świata medycyny i medyków, jednocześnie oprowadza je po mistycznie przedstawionym Wrocławiu i zaprasza do zgłębiania tajemnic bohaterek.

Autorka już zapowiada, że ma w planach kolejne książki w tym nurcie. Miłośnicy tego typu literatury nie będą zawiedzeni. Książka dostępna jest na stronie Empik.com. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
książki na lato
mat. prasowe

7 książek na czerwiec o kobietach i dla kobiet

Mamy w czym wybierać: ostatnie tygodnie to premiery książek Mariusza Szczygła, Janusza Leona Wiśniewskiego, Liane Moriarty czy Kristin Hannah. Zobaczcie, jakie książki warto zapakować na czerwcowy długi weekend albo pierwszy wakacyjny wyjazd.
Sylwia Arlak
05.06.2020

Książka na długi weekend? My mamy nawet siedem do wyboru: oprócz typowych powieści i opowiadań, w naszym czerwcowym zestawie znajdziesz biografię, poradnik psychologiczny i nietypowy przewodnik turystyczny. Jedynym kryterium wyboru było: ma wciągać i budzić refleksję. Zobaczcie, co proponujemy: 1. „Miłość i inne obsesje”, Liane Moriarty Liane Moriarty, autorka bestselleru „Wielkie kłamstewka” (nakręcony na podstawie książki serial możemy oglądać w Polsce na HBO) powraca z nową pozycją:  „Miłość i inne obsesje” (wyd. Znak Literanova). Bohaterka książki, Ellen jest hipnoterapeutką. Spotyka się z Patrickiem, wdowcem samotnie wychowującym syna. Podczas jednej z pierwszych randek, mężczyzna wyznaje, że prześladuje go jego była dziewczyna. Ellen stara się zrozumieć tę dziwną sytuację, ale towarzyszy jej coraz większy niepokój. Czy może wierzyć dopiero co poznanemu mężczyźnie? „Miłość i inne obsesje” to opowieść o wielkim uczuciu, pełna tajemnic i zagadek. Nie ma tu szalonych zwrotów akcji, ale powolne budowanie napięcia pomaga rozsmakować się w lekturze i lepiej zrozumieć motywy bohaterów. 2. „Prawdziwe kolory”, Kristin Hannah Amerykańską pisarkę, Kristin Hannah poznaliśmy jako autorkę świetnej powieści historycznej „Słowik” o dramatycznych losach dwóch sióstr, Isabelle i Vianne, w czasie II wojny światowej. W kolejnej książce „Prawdziwe kolory” pisarka po raz kolejny opowiada historię sióstr – tym razem bohaterek jest trzy: Winona, Aurora i Vivi Ann – które, aby ocalić rodzinę, muszą zmierzyć się z własnymi demonami. Uprzedzenia, zazdrość i wielka namiętność mogą poróżnić najbardziej kochające się osoby. „Prawdziwe kolory” (wyd. Świat Książki) to...

Czytaj dalej
Kadr z filmu Zmierzch
Kadr z filmu Zmierzch

Stephenie Meyer zmienia zdanie co do kolejnej części „Zmierzchu” – fani sagi nie mogą uwierzyć!

12 lat temu Stephenie Meyer złamała serca wszystkim fanom „Zmierzchu”: po tym jak fragment „Midnight Sun” trafił nielegalnie do internetu, autorka ogłosiła, że kolejna część wampirzej sagi nie powstanie. Teraz jednak zmieniła zdanie.
Sylwia Arlak
05.05.2020

O tym, czy saga „Zmierzch” była światu potrzebna można dyskutować godzinami. Jedno jednak nie ulega wątpliwości – powieści o wampirach pióra Stephanie Meyer stały się jednymi z najbardziej poczytnych książek XXI wieku. Od premiery pierwszego tomu w 2004 r., Amerykanka sprzedała ponad 100 milionów egzemplarzy. Wielką popularnością cieszyła się również filmowa adaptacja sagi z Kristen Stewart i Robertem Pattinsonem w rolach głównych. Meyer wydała cztery tomy („Zmierzch”, „Księżyc w nowiu”, „Zaćmienie”, „Przed świtem”), a potem obiecała fanom jeszcze jeden – „Midnight sun”. Już trwały intensywne prace nad powieścią, kiedy jej fragment trafił nielegalnie do Internetu. Meyer była wściekła. „To ogromne naruszenie moich praw jako autora, nie mówiąc już o mnie jako istocie ludzkiej” – mówiła w 2008 roku. Co prawda udostępniła fragment książki na swojej stronie internetowej, ale nie wiadomo było czy i kiedy cała powieść ujrzy światło dzienne. Teraz ogłosiła, że kolejna część sagi, „Midnight sun” ukaże się już w sierpniu. „Jestem ogromnie podekscytowana, że wreszcie mogę to ogłosić. Moja nowa książka pojawi się 4 sierpnia. To szalony czas, więc nie byłam pewna, czy to właściwy moment, aby wydać tę powieść. Niektórzy z was czekali jednak tak długo, że wydawało się, że nie mogłam już dłużej zwlekać” – ogłosiła autorka w specjalnie nagranym na tę okazję filmie. Prace nad powieścią trwały ok. 14 lat z przerwami. W „Midnight sun” ponownie śledzimy losy Belli Swan i wampira Edwarda Cullena. Tym razem jednak historia  opowiedziana jest z perspektywy Edwarda. Dzięki temu zabiegowi jest dużo mroczniej i jeszcze bardziej tajemniczo. „Im więcej...

Czytaj dalej
Mat. prasowe

„Księgi Jakubowe ”, „Moja walka” i wiele innych. Tego lata czytamy tylko opasłe tomy!

500-stronnicowy (albo więcej) tom może skutecznie zniechęcić czytelnika. A szkoda, bo czytanie grubych książek to wspaniała przygoda.
Sylwia Arlak
16.07.2020

Krótkie, niezobowiązujące lektury są dobre na zwykłe dni. Na wakacje potrzebujemy czegoś specjalnego – co nam wystarczy na tydzień deszczu (pozdrawiamy wakacje nad Bałtykiem) albo przymusowy przestój i kontuzję kolana (witajcie, Tatry!). Opasłe tomy, z którymi spędzamy więcej niż dwa czy trzy dni to prawdziwe wyzwanie, ale też zupełnie inne doświadczenie czytania. Autentycznie wchodzimy w buty bohatera, żyjemy jego życiem, a kiedy przewracamy ostatnią kartkę, czujemy, jakbyśmy straciły kogoś bliskiego. Oto siedem książek, które liczą więcej niż 500 stron, a mimo tego nie nużą. „Księgi Jakubowe ”, Olga  Tokarczuk Za ponad 900-stronnicowe „Księgi Jakubowe” Olga  Tokarczuk dostała nagrodę Nike (zarówno tę przyznawaną przez jury, jak i nagrodę czytelników). Pracowała nad nimi niemal sześć lat. To książka, którą wielu czytelników miało w swojej bibliotece, ale wciąż odkładało na później. Wielu z nich sięgnęło jednak po tę niełatwą lekturę (z wieloma odniesieniami do historii, kultury, religii i obyczajowości na ziemiach polskich w XVIII wieku) po tym, jak autorka została laureatką Literackiej Nagrody Nobla.   W „Księgach Jakubowych” Tokarczuk zabiera nas w podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie. Śledzimy losy Jakuba Franka, XVIII-wiecznego przywódcy mesjanistycznej sekty żydowskiej. Bohater, a my wraz z nim, poznaje m.in. wiernego wyznawcę Nachmana oraz tłumacza i księdza Benedykta Chmielowskiego. Od tego pierwszego dowiadujemy się czegoś o mistycyzmie żydowskim, drugi próbuje objaśnić nam świat. Wszyscy zastanawiają się, czy umiemy żyć ponad religiami i podziałami. „Moja walka”, Karl Ove Knausgård „Moja walka”, autobiograficzna i wiwisekcyjna...

Czytaj dalej
Serial Dark
mat.prasowe

Najlepsze europejskie seriale na Netflix i HBO: „Dark”, „Kalifat” i co jeszcze?

Trudno o lepszy klimat niż w niemieckim „Dark” czy we włoskiej „Genialnej przyjaciółce”. Szwedzi to mistrzowie mrocznych opowieści, co udowodnili w „Kalifacie”. Hiszpanie stworzyli hit na miarę Hollywood – mowa oczywiście o „Domu z papieru”. Zobacz najlepsze europejskie seriale na Netfliksie i HBO.
Sylwia Arlak
28.07.2020

Na popularnych portalach streamingowych: Netflix i HBO znajdziemy nie tylko amerykańskie produkcje (choć oczywiście tych jest w serwisach najwięcej). Polacy doczekali się dwóch seriali Netflixa — „1983” w reż. Agnieszki Holland i „W głębi lasu” z Agnieszką Grochowską i Grzegorzem Damięckim w rolach głównych. A czym mogą pochwalić się Niemcy, Szeedzi czy Francuzi? Oto najlepsze europejskie seriale Netfliksa i HBO. „Dark”, Netflix Trzy sezony pełne zagadek, niedomówień, filozofii,  religii i podróży w czasie. Mowa o niemieckim „Dark”. Przenosimy się do małego miasteczka Winden, gdzie wkrótce dochodzi do tragedii. Po tym, jak ginie dwójka małych dzieci, na jaw wychodzą mroczne tajemnice czterech rodzin: Nielsenów, Kahnwaldów, Tiedemannów i Dopplerów. W tej opowieści nic nie jest oczywiste. Nawet bardzo uważny widz będzie musiał bardzo się starać, żeby połączyć wszystkie wątki razem. Według wielu krytyków to jeden z lepszych seriali wyprodukowanych przez Nettflix w historii serwisu.   „Dom z papieru”, Netflix „Dom z papieru”, to kolejny wielki hit Netfliksa. Akcja zaczyna się, gdy grupa zamaskowanych przestępców napada na hiszpańską mennicę narodową. Bohaterowie, którymi kieruje tajemniczy Profesor, to najbardziej poszukiwani ludzie świata. I najbardziej skuteczni. Choć w serialu nie brakuje dziur fabularnych, dłużyzn i powtórzeń, widzom na całym świecie nie przeszkadza to świetnie się bawić. O to właśnie chodzi w hiszpańskiej produkcji — o niezobowiązującą rozrywkę przy sprawnie nakręconym widowisku.   „Kalifat”, Netflix „Kalifat” trzyma w napięciu do ostatniej chwili. W serialu poznajemy uwięzioną przez...

Czytaj dalej