Krzysztof Kamil Baczyński – najpiękniejsze cytaty o życiu, młodości i miłości
East News

Krzysztof Kamil Baczyński – najpiękniejsze cytaty o życiu, młodości i miłości

Krzysztof Kamil Baczyński zginął, gdy miał zaledwie 23 lata. Pozostawił jednak po sobie słowa, które poruszają do dziś.
Kamila Geodecka
22.01.2021

Krzysztof Kamil Baczyński był młody, chciał kochać i być kochany. Marzył o tym, by rozpocząć studia na Akademii Sztuk Pięknych. Wojna pokrzyżowała mu wszystkie plany. Zamiast pięknej i długiej miłości, był szybki ślub z ukochaną Basią, zamiast studiów ilustratorskich na ASP – polonistyka na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Zamiast pięknego życia… śmierć z ręki niemieckiego strzelca. Młody poeta zginął w wieku 23 lat. 22 stycznia 2021 obchodziłby setne urodziny.

Czytaj także: Wisława Szymborska o miłości, książkach i życiu – najpiękniejsze cytaty poetki-Noblistki

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Krzysztof Kamil Baczyński – najpiękniejsze cytaty

1.

„Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
wielkie sprawy głupią miłością”.

2.

„Liście po żyłce odczytaj do dna,
aż w oczach twoich jak drzewa wytrysną,
aż duchy światła w powietrzu zawisną.
Naucz się życia, co przez życie trwa”.

3.

„Tak się nie kocha, jakby kto zabijaniem kochał”.

4.

„Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne – obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi”.

Czytaj także: O ostatnim etapie życia, czyli znane cytaty o śmierci

5.

„Dziś noc i budzę się, zanim dojrzeję
W lusterkach twoich łez”.

6.

„Nie kocham Cię wcale
tylko moja dusza jakaś taka smutna
kiedy przechodzisz obok
obojętnie”.

7.

„Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie.
Jest mi o tyle Twych spojrzeń samotniej”.

8.

„Bo nie ma rozerwania, choć rozerwane słowa,
bo nie ma zapomnienia, choć życie nas zapomni”.

9.

„Ciężkie słowo, ale przecież lżejsze
niżeli warga co je długo waży.
Tak wypełniamy nadmiarem powietrze,
szukając w echu odbić własnych twarzy”.

10.

„Żółty lament ulicy, gdzie nie chodzi nikt.
Bije trwoga żaglami o codzienność szyb...”.

11.

„A otóż i macie wszystko.
Byłem jak lipy szelest,
na imię mi było Krzysztof,
i jeszcze ciało – to tak niewiele”.

12.

„O, wybudujcie domy, o, nazwijcie wreszcie
Polskę – Polską, nie krzywdą, a miłość – miłością”.

13.

„I powrócę między ludzi w gniew i miłość
w kruchym ciele, w nieostrożnym, w szklanej trumnie,
tak poczekać w tym, co jest, i w tym, co było,
całą wieczność tak przeczekać, nim zrozumiem”.

Krzysztof Kamil Baczyński
East News

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
East News

Wisława Szymborska o miłości, książkach i życiu – najpiękniejsze cytaty poetki-Noblistki

Wisława Szymborska opublikowała około 350 wierszy. Dlaczego tylko tyle? Jak mówiła sama Noblistka: „Mam w domu kosz”. Była skromna i prawdziwa tak, jak jej twórczość.
Sylwia Arlak
30.06.2020

Kiedy Wisława Szymborska dostała Nagrodę Nobla, najbardziej przestraszyła się tego, że… zacznie być rozpoznawana. A tym, co ceniła sobie w życiu najbardziej, była prywatność i spokój. Nie lubiła mówić o sobie. Za to pięknie mówiła o nas: o życiu, świecie, o miłości albo o miłości do książek. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że „mówimy Szymborską”, tak bardzo jej słowa weszły już do naszego codziennego słownika.  Wisława Szymborska – najpiękniejsze cytaty: 1.  „Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny. (…) Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy”. 2.  „Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”. 3.  „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. 4.  „Jestem, jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek”. 5.  „Wiem jak ułożyć rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył”. 6.  „Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś – a więc musisz minąć. Miniesz – a więc to jest piękne”. 7.  „Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma...”. 8.  „Albo go kocha, albo się uparła. Na dobre, na niedobre i na litość boską”. 9.  „Człowiek, który nie poczuł smaku swoich łez – nie jest prawdziwym człowiekiem”. 10. „Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie”. 11. „Po każdej...

Czytaj dalej
Kora
East News

Kora – wielka artystka, która uczyła nas wolności, radości. Odeszła dwa lata temu

„Wyjątkowa kobieta, żona, matka, siostra, babcia, przyjaciółka. Ikona wolności. Zawsze bezkompromisowa w dążeniu do prawdy”, pisali o Korze przyjaciele. Mijają dwa lata od jej śmierci.
Anna Zaleska
27.07.2020

Ostatnie lata życia Kora spędzała w prywatnym raju, który dla siebie stworzyli z Kamilem Sipowiczem. Ich dom w Bliżowie na Roztoczu otaczał ogród pełen kwiatów: łubinu, żarnowca, jaśminów i budlei, które przyciągały do siebie stada motyli. Wokół rosły stare jabłonie, wiśnie, czereśnie i śliwy, z których Kora robiła konfitury. Dom, rodzina, przyjaciele – to było najważniejsze. Opowieść o swoim życiu, którą spisał Kamil Sipowicz, a ukazała się pod postacią książki „Kora, Kora… A planety szaleją”, arystka kończyła słowami: „Chwilo, trwaj, jesteś piękna”. Wreszcie odnalazła spokój i szczęście, chciała żyć. Wcześniej latami zmagała się z depresją i myślami samobójczymi. Kora do końca życia wspominała trudne dzieciństwo Pierwsze lata życia Olgi upływały w przerażającej biedzie. Siedmioosobowa rodzina gnieździła się w trzydziestometrowej suterenie bez prądu i wody. W wieku czterech lat, gdy jej mama zachorowała na gruźlicę, Olga trafiła do domu dziecka w Jordanowie. W jej wspomnieniach to miejsce przypomina reportaż Justyny Kopińskiej „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”. Zakonnice psychicznie i fizycznie znęcały się nad dziećmi. Mycie raz na tydzień, wszy, bicie, wykręcanie uszu, klęczenie na grochu, upokarzające kary za zmoczenie prześcieradła i zabrudzenie bielizny, straszenie duchami tak, że dzieci bały się w nocy chodzić do łazienki. Zamiast imion, numery. Olga była numerem osiem. Czteroletnia dziewczynka miała zakaz kontaktowania się ze starszą o siedem lat siostrą, która została przypisana do innej grupy. Wśród rówieśniczek Olga nie znalazła bratniej duszy. Jedyne szczęśliwe chwile z tamtych pięciu lat zawdzięczała książkom. Wielokrotnie przeczytała wtedy „O krasnoludkach i...

Czytaj dalej
Agnieszka Osiecka
East News

Agnieszka Osiecka – najpiękniejsze cytaty o życiu, miłości i przemijaniu

Agnieszka Osiecka potrafiła z niesamowitą lekkością opisać każdą sytuację. Jej teksty są przewrotne, a dzięki temu łatwo zapadają w pamięć.
Kamila Geodecka
21.12.2020

Chociaż życie Agnieszki Osieckiej nie było zawsze łatwe, poetka pozostawiła po sobie wiele wierszy, notatek, listów i tekstów piosenek, które poruszają do dziś – nie tylko miłośników poezji. Czytaj także: Wisława Szymborska o miłości, książkach i życiu – najpiękniejsze cytaty poetki-Noblistki Agnieszka Osiecka – najpiękniejsze cytaty 1. „Nie wierzę w brak czasu. Zawsze jest czas na ten krótki błysk, na ten znak: jesteś dla mnie ważna”. 2. „Młodość jest potwornie ciężkim przypadkiem i chyba nie ma nikogo, kto by z tego wyszedł bez powikłań”. 3. „Błagam cię, obudź Mnie rano. Zrobimy sobie na śniadanie jakieś małe Boże Narodzenie”. 4. „Chociaż raz warto umrzeć z miłości. Chociaż raz. A to choćby po to, żeby się później chwalić znajomym, że to bywa. Że to jest”. 5. „Przyjaciele moi i przyjaciółki! Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości. Nie mówcie jej »przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla ciebie czasu«.Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi zziębnięta staruszka i mówi »Przepraszam, musiałam pomylić adres… «. I pstryk, iskierka gaśnie”. 6. „Jesienny deszcz kończy miłość i zaczyna jesień, a jesień kończy życie i zaczyna zimową śmierć”. 7. „Tęsknię do Ciebie przez stół, przy którym siedzimy, tęsknię z fotela na fotel obok, w teatrze czy w kinie, tęsknię z Pragi na Kępę, z łóżka, w którym leżę – do Spatifu, w którym popijasz z Miniem, na szerokość kołdry, która okrywa nas oboje, tez potrafię tęsknić do Ciebie...

Czytaj dalej
Agnieszka Osiecka i Marek Hłasko
east news

To była artystyczna miłość! Historia Agnieszki Osieckiej i Marka Hłaski

Poetkę i pisarza łączyło niebywałe uczucie.
Sylwia Niemczyk
02.02.2019

Poznali się na przełomie 1956 i 1957 r. Agnieszka Osiecka – studentka reżyserii w łódzkiej filmówce, wschodząca gwiazda STS-u. Hłasko – 24-letni pisarz, już wtedy sławny autor zbioru opowiadań „Pierwszy krok w chmurach”. Oboje piękni i niegrzeczni. Ona nieprzeciętnie inteligentna i wyjątkowo jak na tamte czasy wyzwolona. Zawsze flirtowała z kilkoma chłopakami naraz. Panienka z Saskiej Kępy.   Brylowała w towarzystwie o wiele starszych od siebie literatów i filmowców. Miała skłonność do łamania serc i do efektownych puent. I jedne, i drugie kolekcjonowała z równym zapałem. Pod szklanym blatem w biurku zbierała zdjęcia zdobytych mężczyzn. Wojciech Frykowski, Andrzej Jarecki, Daniel Passent, Jeremi Przybora i wielu, wielu innych. „Hłasko był proletariackim księciem, którego mi zazdrościły koleżanki – tak go zaklasyfikowała w swojej kolekcji. – Twarz rozgrymaszonego bachora, figura cowboya, ręce Madonny. Wyższy był od naszego pokolenia o pół głowy”.   On wychowany na Powiślu, edukację zakończył na poziomie podstawówki, od 16. roku życia pracował fizycznie jako robotnik na budowie i szofer. Zbuntowany i gniewny. Łudząco podobny do Jamesa Deana, na którego się zresztą robił. „Pisanie – mówił – jest tak wspaniałe, jak chlanie”. O jego nocnych wybrykach krążyły legendy, które sam podkręcał. W Kameralnej pojawiał się zwykle dopiero po północy – latem w szoferskiej skórze, zimą w swoim słynnym białym kożuchu. Wszyscy cisnęli się wtedy do baru, żeby choć się o niego otrzeć. Bo odezwać się do Hłaski było nie lada odwagą. Kto się odezwał głupio – dostawał w zęby.   Agnieszka Osiecka leczyła rany Marka po wcześniejszym związku Oboje komponowali swoje życie...

Czytaj dalej