Kelly Preston nie wierzyła w miłość od pierwszego wejrzenia. Póki nie spotkała Johna Travolty
East News

Kelly Preston nie wierzyła w miłość od pierwszego wejrzenia. Póki nie spotkała Johna Travolty

John Travolta i Kelly Preston przez niemal 30 lat byli ukochaną parą Hollywood. Ale ich uczucie, nieraz wystawiane na próby, nigdy nie przypominało scenariusza filmu romantycznego.
Sylwia Arlak
13.07.2020

Byli ze sobą prawie 30 lat, na dobre i na złe – a w ich związku nie brakowało ani tego pierwszego, ani drugiego. Byli jednym z najdłuższych i najbardziej kochających się małżeństw w Hollywood. Rozłączyła ich dopiero śmierć: Kelly Preston, żona Johna Travolty zmarła w niedzielę 12 lipca po dwuletniej chorobie. Miała 57 lat. Ponad połowę życia spędziła z jednym mężczyzną. 

„Z rozdartym sercem informuję o śmierci mojej pięknej żony, Kelly, która przegrała dwuletnią walkę z rakiem piersi. Walczyła odważnie, czerpała wsparcie z miłości bliskich. Potrzebuję teraz czasu, by pobyć z moimi dziećmi, które właśnie straciły matkę. Wybaczcie, jeśli przez jakiś czas będziemy nieobecni” – napisał na Instagramie John Travolta.

Jesienny wieczór z książką? Oto pozycje na każdy nastrój. Jedną z nich szczególnie polecamy!

Jak grom z jasnego nieba

John Travolta i Kelly Preston poznali się na planie komedii „Eksperci” w 1989 roku. Dla niego to była miłość od pierwszego wejrzenia, Kelly uwierzyła mu – i zakochała się w nim – dużo później. Chociaż wszyscy znajomi byli przekonani, że między nimi jest chemia, oni sami byli ostrożni. Oboje mieli za sobą nieudane związki i przeżyli tragedie miłosne. 

Po raz pierwszy w życiu Kelly Preston wyszła za mąż w 1985 r. za Kevina Gaga, ale ich burzliwe małżeństwo trwało zaledwie dwa lata. „Byłam z niewłaściwą osobą”  — mówiła w jednym z wywiadów. Potem związała się z George'em Clooneyem, a następnie zaręczyła się z Charliem Sheenem.

Travolta też miał na koncie kilka związków. Najpoważniejszy z nich stworzył z Diane Hyland, którą poznał na planie filmu „Chłopiec w plastikowej bańce” w 1976 roku. Aktorka grała w nim matkę Travolty. Była od niego starsza o 18 lat. Mieli obsesję na swoim punkcie, ale ich szczęście trwało zaledwie rok. Na początku 1977 r. u Hyland zdiagnozowano raka piersi. 22-letni wówczas Travolta spędził z nią ostatnie chwile. 41-latka umarła jego w ramionach.

Kiedy się spotkali po raz pierwszy, Kelly była długowłosą blondynką, miała zaledwie 27 lat. Travolta, o osiem lat od niej starszy, miał już za sobą występ w „Gorączce sobotniej nocy” i „Grease”. Był otoczony fankami,  był bożyszczem młodych chłopców, którzy ubierali się jak Travolta, czesali i tańczyli jak on. Ale  przy Kelly Travolta czuł się onieśmielony jak uczniak – to on zabiegał o nią, a nie odwrotnie. Poprosił ją o rękę w ostatni dzień roku. Znali się zaledwie kilka miesięcy. 

„John jest zdecydowanie najlepszym facetem, z jakim kiedykolwiek byłam. Miałam już dość bad boyów. Chciałam się śmiać. A John i ja śmiejemy się z tych samych rzeczy. Nasi najlepsi przyjaciele twierdzą, że jesteśmy tą samą osobą” — mówiła Kelly Preston. 

Jej rodzina również była zachwycona. Matka aktorki cieszyła się, że ta wybrała w końcu „miłego, kochającego i uczciwego” gościa. „Po prostu dziękuję Bogu. Ona właśnie tego chce i tego potrzebuje” — powiedziała kiedyś.

Ślub Travolty i Preston odbył się w 1991 roku w Paryżu. Skromną, niezapowiadaną ceremonię odprawiał scjentolog (oboje byli wyznawcami tego ruchu). Niedługo później zdecydowali się na kolejną ceremonię, tym razem z większą pompą i na Florydzie. Para chętnie dzieliła się swoim szczęściem. „Planujemy mieć dzieci. Próbujemy już teraz” — mówiła Preston.

Szczęście i rodzinny dramat

Pierwsze dziecko pary Preston-Travolta (chłopiec, któremu nadali imię Jett) przyszło na świat w 1992 roku. W 2000 roku urodziła się córka pary Ella Bleu. Wydawało im się, że mieli wszystko. Do czasu. W 2009 roku, podczas rodzinnych wakacji na Bahamach, doszło do tragicznego wypadku. Ich 16-letni syn uderzył głową o brzeg wanny w trakcie jednego z ataków epilepsji. „John i Jett byli ze sobą bardzo blisko. Zawsze mi mówił, że jest szczęśliwy, dopóki jego dzieci są szczęśliwe. Jest załamany. Nie ma nic gorszego niż pochować własnego dziecko” — wyznał wówczas prawnik rodziny Travoltów, Mike Ossi.

Aktorowi wielokrotnie zarzucano, że to on przyczynił się do śmierci syna. Mówiono, że gdyby nie związek z Kościołem scjentologicznym, zamiast skupiać się na znachorskich metodach, postawiłby na profesjonalne leczenie syna –  do dziś właściwie nie wiadomo, na co chorował Jett: podejrzewano m.in. autyzm albo chorobę Kawasakiego. Po śmierci Jetta Travolta rozważał porzucenie kariery filmowej, chciał się wycofać z życia publicznego.

„Mówi się, że najtrudniejszym doświadczeniem w życiu jest strata rodzica. Teraz mogę powiedzieć, że to nieprawda. Najtrudniejszą rzeczą jest utrata dziecka – ktoś, kogo wychowywałeś i obserwowałeś, jak dorasta. Uczyłeś mówić i chodzić, pokazałeś, jak kochać. Dzięki niemu w moim życiu gościła radość. Był dla mnie wszystkim. Przez 16 lat, gdy byłem jego ojcem, nauczyłem się, czym jest miłość bezwarunkowa [...] Nauczyłem się, aby żyć i kochać tak jakby to był twój ostatni dzień. Wykorzystajcie swoją szansę. Powiedzcie swoim najbliższym, że ich kochacie. Życie warte jest tego, aby je przeżyć” — zwracał się do swoich fanów Travolta. 

Para otrząsnęła się z tragedii, dopiero gdy w 2010 roku na świat przyszło ich trzecie dziecko, syn Benjamin. W jednym z wywiadów Travolta mówił, że w domu znowu zapanowała radość.

Związek wystawiany na próby

Ale małżeństwo słynnych aktorów przez lata było wystawiane na próby. Travolta kilka razy był oskarżany, głównie przez młodych mężczyzn, o molestowanie seksualne. Masażyści z luksusowych SPA opowiadali, że aktor składał im niemoralne propozycje, próbował dotykać. Dwóch mężczyzn pozwało aktora za „napaść i pobicie” w hotelu Beverly Hills w i hotelu w Atlancie. Prawnik aktora udowodnił, że mężczyźni wymyślili tę historię, ale niesmak u części fanów aktora pozostał. Pilot Doug Gotterb twierdził zaś, że on i Travolta mieli romans, gdy ten pracował dla aktora.

Preston wierzyła w niewinność męża. Uważała, że bolesne oskarżenia to nic innego, jak próba zdobycia pieniędzy i uwagi kosztem jej rodziny. Ufała mu bezgranicznie, on zresztą jej również. Rzadko się kłócili (oboje źle znosili sprzeczki) i podobnie oceniali większość sytuacji. Zdarzało się, że kończyli swoje zdania. Ale jak w każdym małżeństwie i oni miewali gorsze chwile.

Preston przyznała, że dobre małżeństwo wymaga czasu i pracy. „Związaliśmy się z odpowiednią osobą, byliśmy wobec siebie uczciwi i co by się nie działo, rozmawialiśmy. Związek nikomu się nie przytrafia. Trzeba nad nim nieustannie pracować. Ale trzeba też umieć wspólnie się bawić. I my to właśnie robimy” — przyznała aktorka w wywiadzie dla tygodnika „Us Weekly”. Jej mąż podkreślał, że ważne, by zawsze mieć czas tylko dla siebie i odpowiednio reagować na potrzeby drugiej osoby. „Tajemnica naszego małżeństwa? Dbamy o siebie i chronimy nasz związek” — tłumaczył aktor. W przeciwieństwie do wielu innych par z Hollywood oni nie zazdrościli sobie sukcesów. Poza filmem „Eksperci” z 1989 roku para wystąpiła razem również w produkcji „Old Dogs” i mafijnym dramacie „Gotti”.  

Dobry i zły glina

Uzupełniali się, jako rodzice. Preston przyznała, że to jej przypadła rola „złego gliny”. Jeśli dzieci miały ochotę na lody o północy, tata biegł do lodówki i natychmiast spełniał ich zachciankę. Mama z groźną miną wkładała lody z powrotem do lodówki. Travolta wiedział, że jego żona wkroczy w odpowiednim czasie, więc nie miał wyrzutów sumienia.

We wrześniu 2019 r. para świętowała 28. rocznicę ślubu. „Szczęśliwa rocznica dla mojej cudownej żony" — napisał aktor na Instagramie, a jego żona nie pozostała mu dłużna. „Do mojego najdroższego Johnny'ego, najwspanialszego mężczyzny, jakiego znam. Dałeś mi nadzieję, kiedy byłam zagubiona, kochałeś mnie cierpliwie i bezwarunkowo. Rozśmieszałeś mocniej niż jakikolwiek inny człowiek. Dzieliliśmy najpiękniejsze i najgorsze chwile [...] Wiem, że z tobą wszystko będzie dobrze, bez względu na to, co się stanie” — pisała zaledwie pół roku temu. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

It is with a very heavy heart that I inform you that my beautiful wife Kelly has lost her two-year battle with breast cancer. She fought a courageous fight with the love and support of so many.  My family and I will forever be grateful to her doctors and nurses at MD Anderson Cancer Center, all the medical centers that have helped, as well as her many friends and loved ones who have been by her side. Kelly’s love and life will always be remembered. I will be taking some time to be there for my children who have lost their mother, so forgive me in advance if you don’t hear from us for a while.  But please know that I will feel your outpouring of love in the weeks and months ahead as we heal. All my love,  JT

Post udostępniony przez John Travolta (@johntravolta)

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Angelina Jolie i Brad Pitt / East News

Angelina Jolie i Brad Pitt: wielka miłość, ale bez happy endu

Angelina Jolie kończy 45 lat z poczuciem, że to, co w jej dotychczasowym życiu było najpiękniejsze – wielka miłość i szczęśliwa rodzina, którą stworzyli z Bradem Pittem – to dzisiaj już zamknięty rozdział.
Anna Zaleska
02.06.2020

Gdy Angelina Jolie poznała Brada Pitta, była dziewczyną z burzliwą i trudną przeszłością. Rozbita rodzina, trudne dorastanie, anoreksja, okaleczanie, narkotyki. Wśród jej licznych tatuaży był cytat z Tennessee Williamsa: „Modlitwa za tych, co mając dzikość w sercu, są zamknięci w klatce”. Jako 29-latka miała już za sobą dwa małżeństwa z aktorami Jonnym Lee Millerem i Billym Bobem Thorntonem. Thorntona odbiła Laurze Dern, pobrali się spontanicznie w Las Vegas, ubrani w jeansy, w maju 2000 roku po dwóch miesiącach burzliwej znajomości. Mówili, że oprócz papierów i miłości łączy ich szczególne braterstwo krwi – każde nosiło na szyi fiolkę z krwią tego drugiego. Wystarczyło na trzy lata związku. Brad Pitt Była świeżo po drugim rozwodzie, gdy na planie filmu „Pan i Pani Smith” spotkała Brada Pitta. Nie znała go prywatnie, jedynie z mediów. Z Jennifer Aniston uchodzili za najsłodszą parę Hollywood. Ulubiona amerykańska „dziewczyna z sąsiedztwa” i „złoty chłopak”. Gdy w 2000 roku brali ślub w Malibu, przyjęcie weselne kosztowało rekordową sumę miliona dolarów. Nikt nie żałował pieniędzy, to przecież miała być miłość na całe życie. Podobno myśleli o dziecku, Jennifer uznała jednak, że chce poczekać do końca serialu „Przyjaciele”. W 2004 roku miała zakończyć pracę na planie i zamierzała odpocząć. Idealny czas, by założyć rodzinę. Nie wzięła pod uwagę jednego – że jej mąż pozna Angelinę Jolie. Mogłoby się wydawać, że film „Pan i pani Smith” – opowieść o zmęczonych rutyną, oddalających się od siebie małżonkach, którzy okazują się płatnymi mordercami i dostają zlecenie zabicia siebie nawzajem – nie jest najlepszym początkiem miłości. Ale na planie między Bradem Pittem i Angeliną Jolie zaczęło...

Czytaj dalej
Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz
Ewa Lipska/Fotonova

Wyjątkowa miłość: Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz. „Byliśmy końmi, które cwałują obok siebie”

„Kocham Cię, ale się tym nie przejmuj ani nie licz się z tym specjalnie” – pisała Wisława Szymborska do Kornela Filipowicza. Byli ze sobą 23 lata. I była to wyjątkowa miłość, choć nie mieli ślubu i nie mieszkali ze sobą.
Magdalena Żakowska
01.07.2020

Ich znajomi mówili, że związek poetki Wisławy Szymborskiej i pisarza Kornela Filipowicza był „organiczny”, że tworzyli jedność. A przecież nie byli typową parą, nawet ze sobą nie mieszkali. Za to codziennie pisali do siebie listy. Czułe, intymne, zabawne. „Kocham Cię bezustannie, tylko z przerwą obiadową” –pisze Szymborska, choć wszyscy wiedzą, że kocha go nieustająco. W innym wyznaje: „Najlepiej w życiu ma Twój kot, bo jest przy Tobie”. Kiedy w połowie lat 60. zbliżyli się do siebie oboje mieli już za sobą inne małżeństwa, nie byli też młodzi. Wisława Szymborska była po 40, Filipowicz starszy od niej o dziesięć lat po 50. Na czym polegał fenomen tej miłości? Kilka spraw ustalili od razu: będą mieszkać oddzielnie, telefon co najmniej dwa razy dziennie (rano na dzień dobry, wieczorem na dobranoc), spotkania częste. Wszyscy, którzy ich znali i mieli okazję obserwować narodziny tego uczucia, podkreślają, że bardzo do siebie pasowali. Oboje dość staroświeccy, powściągliwi i niezwykle życzliwi. Sprawiali wrażenie melancholijnych samotników. Niełatwo było poznać, że są razem. „Nie manifestowali publicznie swoich uczuć. Wisława nie poprawiała Kornelowi krawata, on nie otulał jej czule płaszczem. Byli niezwykle powściągliwi – wspomina przyjaciółka Szymborskiej, Teresa Walas. – To było obce ich naturze. Nie mieszkali ze sobą, bo nie czuli potrzeby chodzenia w jednym zaprzęgu. Poza tym, jak mówiła sama Wisława, nie wyobrażali sobie pracy w jednym domu. Dwie stukające maszyny do pisania? To by było dla nich nie do zniesienia”. Wisława Szymborska: „Boże, jaki piękny mężczyzna” Na „ty” przeszli gdzieś między grudniem 1966 roku a kwietniem 1967, chociaż poznali się 20 lat wcześniej. Ale wtedy oboje byli jeszcze w innych związkach....

Czytaj dalej
Robert Downey Jr. i Susan Downey
East News

Robert Downey Jr. był na dnie, gdy poznał Susan. Ta miłość uratowała mu życie

Był rewelacyjny jako Sherlock Holmes, Dr Dolittle i oczywiście Iron Man. Ale tych roli by nie było, gdyby nie Susan, żona aktora. Robert Downey Jr. wie, że wszystko, co osiągnął, zawdzięcza swojej żonie. I okazuje jej to na każdym kroku.
Magdalena Żakowska
12.07.2020

Susan wyciągnęła Roberta Downeya Jra z dna uzależnienia, uzdrowiła i zorganizowała jego wielki powrót. Chyba największy powrót w historii Hollywood.  Robert Downey Jr. przez lata miał opinię niereformowalnego pijaka i narkomana. W więzieniu spędził rok. Dopiero Susan postawiła go do pionu. Aktor trzykrotnie próbował umówić się z nią na randkę. Bezskutecznie. Kiedy się w końcu zgodziła, miała jeden warunek: Robert musi być trzeźwy. Reżyser Guy Ritchie uważa ich za najpiękniejszą parę Hollywood. „Są jak dwie strony tej samej monety. Kochają się mimo przeciwieństw”. Chyba wszyscy zgodzimy się, że logo wytwórni filmowej znaczy coś więcej niż tylko logo. Trudno wyobrazić sobie MGM bez ryczącego lwa, DreamWorks Stevena Spielberga bez chłopca siedzącego na księżycu i łowiącego beztrosko ryby albo studio Pixar bez lampy skaczącej po „i”. Kiedy Robert Downey Jr. i jego żona Susan otwierali 10 lat temu własną wytwórnię, nie zastanawiali się długo. Ich logo to znak drogowy przedstawiający pacjenta zakładu psychiatrycznego w kaftanie i goniącą go pielęgniarkę. Trudno o lepszy symbol łączącej ich relacji.  Robert Downey Jr i Susan Downey – ta miłość była im pisana Poznali się na planie thrillera „Gothika” w 2003 roku. Robert Downey Jr. grał tam u boku Halle Berry. To była kolejna niewiele znacząca rola w jego dorobku. W Hollywood już wtedy wyprzedzała go reputacja człowieka i aktora, na którym nie można polegać. Dla Susan „Gothika” była jednak czymś więcej, pierwszym filmem, który samodzielnie produkowała dla wytwórni Silver Production, wielkim krokiem w karierze. Ostatnia rzecz, o której wtedy myślała, to związek ze słynącym z romansów przebrzmiałym gwiazdorem.  „Po raz pierwszy spotkaliśmy się w...

Czytaj dalej